Jump to content
Dogomania

**HEBAN** o MAGICZNYCH OCZACH - MA DOM!!!!


Recommended Posts

Posted

Bardzo Was wszystkich przepraszam za tą ciszę ale okazało się że dopiero 5 maja będziemy mieli internet z telefonem i nie miałam możliwości skontaktowania się z Wami w żaden sposób....
Zadzwonię na podany na pw numer telefonu i mam nadzieję że ustalimy wszystko co do odbioru Hebanka...
Jeszcze raz bardzo Was przepraszam za to wszystko dopiero dzisiaj mogę skorzystac z internetu będąc u rodziców w domu...

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mynia696 napisał(a):
Bardzo Was wszystkich przepraszam za tą ciszę ale okazało się że dopiero 5 maja będziemy mieli internet z telefonem i nie miałam możliwości skontaktowania się z Wami w żaden sposób....
Zadzwonię na podany na pw numer telefonu i mam nadzieję że ustalimy wszystko co do odbioru Hebanka...
Jeszcze raz bardzo Was przepraszam za to wszystko dopiero dzisiaj mogę skorzystac z internetu będąc u rodziców w domu...


Proszę o kontakt jeszcze dziś, musimy wiedzieć o której i gdzie się jutro widzimy. Po drodze pod Kluczbork jeszcze po psiaka jedziemy i trzeba się jakoś zgrać czasowo.

Posted

Słuchajcie, mąż jedzie do Wiosny, będzie tam w okolicach 11:00, jeśli do tego czasu nie zostanie nawiązany z nami kontakt, ze strony osoby adoptujacej to mąż wraca do Katowic a Hebanek zostanie u Wiosny:-(
To pierwszy przypadek z jakim mam do czynienia takiej niefrasobliwości:-(

Posted

ihabe napisał(a):
Słuchajcie, mąż jedzie do Wiosny, będzie tam w okolicach 11:00, jeśli do tego czasu nie zostanie nawiązany z nami kontakt, ze strony osoby adoptujacej to mąż wraca do Katowic a Hebanek zostanie u Wiosny:-(
To pierwszy przypadek z jakim mam do czynienia takiej niefrasobliwości:-(


Ihabe czy to Ty podawałaś Myni swój numer na PW czy Clo?

Posted

Podawałam na PW, kilka dni temu i jeszcze raz dziś:-( Wiesz, mąż się strasznie denerwuje, nie lubi takich sytuacji. W końcu to nie jest mały wypad za miasto lecz prawie 600km dla nas w jedną stronę:-(

Posted

ihabe napisał(a):
Podawałam na PW, kilka dni temu i jeszcze raz dziś:-( Wiesz, mąż się strasznie denerwuje, nie lubi takich sytuacji. W końcu to nie jest mały wypad za miasto lecz prawie 600km dla nas w jedną stronę:-(


Matko, to ja nie wiem co robić...:-(

Nie mamy telefonu do Myni?

Posted

najgorsze jest czekanie:angryy: Jak można tak postępować? Przecież los Habanka jest ważny dla wielu ludzi i wielu ludzi zostało zaangażowanych w to żeby Heban znalazł dom. Boję się o Hebanka, ta psinka nie zasłużyła na takie traktowanie:-( Dlaczego ta Pani nier podała numeru telefonu do siebie? Czy to znaczy, ze nigdy juz nie bedziemy mogli sprawdzic co z Habankiem? ( oczywiście pod warunkiem, ze wogóle dzis dojdzie do przekazania psiaka)

Posted

Kurcze, niedobrze to wygląda...., ja w podobny sposób " dorobiłam " się Leopolda na tymczas, no cóż, może jeszcze się wyjaśni , trzymam kciuki.
Jak to jakiś żart to:mad::mad::angryy::angryy::mad::mad:

Posted

Mam nadzieję, że zaraz się to jakoś wyjaśni...

Szogun - pies, który miał jechać na miejsce Hebanka - już "spakowany"...

No ale jeśli nie, to pozostanie nam chyba tylko szukać nowego Domu, bo ja rozumiem jak najbardziej problemy z internetem - sama miewam takie - ale od wczoraj od 20:40 do tej chwili było bardzo dużo czasu na wykonanie telefonu :shake:

Posted

Gdybym ja czekała na psa, który do mnie jedzie, wisiałabym z jęzorem na brodzie przy telefonie od rana.... Tylko po co ta cała piękna otoczka, po co ten wątek, te obietnice...

Posted

no nareszcie udalo mi sie zalogowac..niestety zaraz musze do pracy:(((ehh myniu prosimy odezwij sie...wszyscy czekamy...hebanek specjalnie po to mial rowniez zalozony czip i paszport mynia miala pokryc koszty,..ja mam nadzieje,ze to nie zart:(to wrecz nie mozliwe:(ten watek z heidi wszystko bylo i po co?Myniu czekamy na twoja odpowiedz i telefon maz iwonki specjalnie po to pojecha i jest w drodze..l!robi te 600km zeby dowiezc Ci hebanka ..to nie jest pies ktory zasluzyl na robienie sobie z niego zartow...zaden pies na to nie zasluzyl..i zadna z nas..ja wciaz czekam i wierze ,ze wszystko sie wyjasni

boze gdybym miala choc ociupinke wiecej miejsca w domu...to juz heban by byl u mnie..nie wyobrazam sobie ,ze teraz szogunek ktory tak zle znosi schronisko i tak placze w nim..bedzie musial tam zostac bo hebanek nie znajdzie domu wiec nie mamy deklaracji na szogunka wtedy:((

majuska niestety moze to byc sytuacja podobna jak z leopoldem:((

Posted

Takiej sytuacji jestem po raz pierwszy świadkiem - związanej z niemożnością dogrania dowozu psiaka.

Niestety już sporo razy w naszym schronisku były takie sytuacje, że ktos dzwonił po kilka razy do Truskawy, do Kierownika, wypytywał o psa, umawiał się na konkretny dzien na odbiór - piesek czekał, czasem specjalnie wykąpany....i nic....

Ja wszystko mogę zrozumieć - że komuś zmieniła się sytuacja życiowa albo zwyczajnie się rozmyślił, ale wtedy ma obowiązek powiadomić o tym wolontariuszy - to chyba nie jest trudne....

Posted

Piotrek jest już na miejscu u Wiosny...... poprosiłam aby zabrał Hebanka na długi spacer i porobił dużo zdjęć. Normalnie nie mogę przestać płakać, ze smutku, ze złości, z naiwoności z bezsilości. Jak tak można????

Posted

ja też w to nie moge uwierzyć i cały czas po cichu liczę jednak, że może uda się to wyjaśnić...choć pewnie mynia już się tu więcej nie pokaże. mi osobiście sumienie spokoju by nie dało no ale...
w takiej sytuacji trzeba się chyba podwójnie zmobilizować w szukaniu Hebanowego domu!

Posted

ihabe napisał(a):
Piotrek jest już na miejscu u Wiosny...... poprosiłam aby zabrał Hebanka na długi spacer i porobił dużo zdjęć. Normalnie nie mogę przestać płakać, ze smutku, ze złości, z naiwoności z bezsilości. Jak tak można????



:-(:-(:-(

a miało być tak pięknie

Posted

Ihabe, ja wiem co czujesz, też to przeszłam ...... znowu wyszło, że ludzie są do bani.... Mynia się już nie odezwie.... nie ma się co łudzić. Znowu nasz Hebuś musi zapłacić za ludzką głupotę i obojętność. Strasznie mi przykro:-(:-(:-(

Posted

tylko po co w takim razie byłby cały ten teatr z zakładaniem wątku dla obydwu psów etc.
może jest jednak jakieś wytłumaczenie...
najgorsze, że tak naprawdę ucierpiały dwa psy, nie tylko Heban, który miał zwolnić koledze miejsce :-(

Posted

Wielu rzeczy mogłabym się spodziewać,ale czegoś takiego...nie przyszłoby mi to do głowy!
Biedny Hebanek...dobrze,że nie wie nic o tej sytuacji!

...ihabe- dla Ciebie i męża:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:...mimi wszystko chcieliście zmarnować szansy Hebanka!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...