GoniaP Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Dziś byłyśmy u weta. Rana pooperacyjna pięknie zagojona i szwy wyjęte :multi: Pęcherz wyleczony, a antybiotyki odstawione :multi: Słyszalne szmery w płucach, nadal zalega w nich woda, dostałyśmy kolejną receptę na diuretyki. Przemiana jaka zaszła w Limce jest ogromna! Ta boksia cieszy się życiem całą sobą. Jest niezwykle kontaktowa i przylepna. Nie ma z nią żadnych problemów. W domu jest grzeczna i nie narzuca się jak tymczasowa Pańcia jest zajęta. Nie brudzi, nie piszczy, tylko albo się cichutko bawi piłeczką lub sznurem, lub po prostu śpi. Na spacerach anioł. Przyjazna wobec psów i ludzi (w tym dzieci) Uwielbia zabawę i dużo ludzi wokół. No i pięknie się cieszy na powitanie :loveu: Nic tylko brać i kochać do szaleństwa!!! Quote
kaLOlina Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 znajdz kochana szybko swoj domek ten jeden jedyny prawdziwy Quote
Ziutka Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Aż mi się łezka w oku kręci.....szczęśliwa Limka.....:loveu: Quote
GoniaP Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Niestety mam złe wieści :-( Nieoficjalne wyniki histopatologiczne potwierdzają złośliwość wyciętego guza śledziony :-( Dlatego bardzo potrzebny jest odpowiedzialny dom, który zapewni Limce dużo ciepła i miłości na czas, który jej pozostał. Quote
AgaiTheta Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 patrze i nie wiem co napisać.... Quote
Aganiok Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Aga ja też nie wiem....zamurowało mnie :-( Ale z drugiej storny - patrzę na jej uśmiechnięty pycholek i myślę sobie, dobrze że jest szczęśliwa a nie leży tam sama biedna w schronie... Quote
GoniaP Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Aganiok napisał(a):Aga ja też nie wiem....zamurowało mnie :-( Ale z drugiej storny - patrzę na jej uśmiechnięty pycholek i myślę sobie, dobrze że jest szczęśliwa a nie leży tam sama biedna w schronie... Własnie! Trzeba myśleć pozytywnie! Przerzuty mogą się pojawić po 3 mies, albo po kilku latach. Ważne, by Limka była kochana i hołubiona. Jedyne co mnie martwi, to zmiana lokum od 15go. Nie mam wątpliwości, że Hania zajmie się nią dobrze, ale Lena jest z Limą 24h, a Hania dużo pracuje :( Nie wiem też jak ta zmiana wpłynie na psychikę Limki :( A w tej chorobie, jak wiadomo, najważniejszy jest psychiczny high... Quote
Ziutka Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 [quote name='GoniaP'] złośliwość wyciętego guza śledziony :-( :shake: :shake: :shake: :shake: :shake: :-( :-( :-( :-( Quote
fafledwie Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Poczekajmy na oficjalne wyniki badań, zobaczymy jakie będa rokowania.Niepozwolimy jej cierpieć napewno! Aga piszę PW. Quote
GoniaP Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Niczego nieświadoma Limka tryskala dziś znów szczęściem, radością i energią. Dostałam tysiąc buziaków :loveu: Byłyśmy na długim spacerku, powygłupiałyśmy się ze smyczą i piłeczką, kuper troszkę potańcował, a oczka się śmiały... Quote
GoniaP Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Limka przesyła specjalne podziękowania i fafelkowe buziaki Cioci AgaiTheta za królewskie, mega wygodne łoże :loveu: Quote
Ziutka Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Wow :crazyeye: ale superanckie wielllkkieee wyrko....toż to Ja bym się tam zmieściła jeszcze z Limką :evil_lol: Quote
la_pegaza Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Dziś ukazało się ogłoszenie we wrocławskiej wyborczej :kciuki: Quote
GoniaP Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 la_pegaza napisał(a):Dziś ukazało się ogłoszenie we wrocławskiej wyborczej :kciuki: Jakiej treści? Quote
mm.templum Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 A ja wierzę, że dobrze będzie ze zdrówkiem!!! Nawet nie dopuszczam do siebie myśli, że co "nie tak" być może!!! Po metamorfozach serc i zdrowia np. Rockiego ([SIZE=2]gdy odbierałem ten fafluniasty szkielecik i miałem najczarniejsze myśli) i Pikusi (badania tez wypadły tragicznie[SIZE=4]) wierze,że wszystko zdarzyć się może, wszystko w tą dobrą stronę!!! Tylko domek jest potrzebny, taki gdzie LIMKA dużo serca i poświęconego jej czasu dostanie..... Quote
Jagoda1 Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Limko, wierzę, że będziesz miała Domek... Quote
GoniaP Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Materiał pobrano ze śledziony Rozpoznanie: Sarcoma variegatocellulare Opis: Guz o wymiarach 7 x 5 x 3 na przekroju beżowo - brunatny, spoisty Mikroskopowo: Guz zbudowany z atypowych różnokształtnych komórek. Obecne liczne mitozy. Ogniskowo widoczne różnicowanie kostne. Uwagi: Nowotwór złośliwy :-( Quote
PaulinaT Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 GoniaP napisał(a):Materiał pobrano ze śledziony Rozpoznanie: Sarcoma variegatocellulare Opis: Guz o wymiarach 7 x 5 x 3 na przekroju beżowo - brunatny, spoisty Mikroskopowo: Guz zbudowany z atypowych różnokształtnych komórek. Obecne liczne mitozy. Ogniskowo widoczne różnicowanie kostne. Uwagi: Nowotwór złośliwy :-( Bardzo mi przykro.... :sad: Quote
Ziutka Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Gonia a czy wet potrafił powiedzieć ile jeszcze Limce zostało czasu :-( Quote
malagos Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 a gdzie ona jest teraz? domyslam się, ze na razie w lecznicy, a co potem? Wróci do schroniska? :cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.