malagos Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Tylko że to nadal tymczas... kto da domek chorej suni?:shake: Quote
GoniaP Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Kto chce jej podawać lekarstwa??? Ona nawet na lekarstwa sie cieszy :shake: Quote
GoniaP Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Jutro obiecuję zrobić lepsze fotki :oops: Quote
GoniaP Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Limka, będąc jeszcze u Leny, ucieszyła sie jak przysłowiowy "głupi z kulotka" na widok Hani i mnie.... Odtańczyła taniec radości, rozdawała buziaki, przynosiła zabawki... Pakowałyśmy jej rzeczy.... Też się cieszyła... Na widok rzeczy i smyczy oszalała z radości... Pierwsza była w samochodzie... Zmartwiła sie tylko troszkę, że nie wsiadła do samochodu Lena. Odjeżdżając, widziałam w lusterku jak za nią patrzy... Dojechawszy na miejsce, Limka cieszyła się, że wysiada z samochodu, że idzie na spacer. Potem cieszyła się, że wchodzimy do klatki schodowej. Wszedłszy do mieszkania, cieszyła się, że z nowych okoliczności. Energia ją wprost rozpierała :) Rozlokowałyśmy z Hanią jej rzeczy... Zwijała się w precelki, uśmiechała się, kokietowała, rozdawała buziaki, podstawiała bokserze ciałko do miziania. Była szczęśliwa. Może dlatego, że nikomu nawet przez myśl nie przeszło, by odwieźć ją do schroniska? Może tego się obawiała? Limka jest doskonała... Czy ma szansę na dom?? Quote
GoniaP Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Limka jest trochę wygłupiona nową sytuacją... Płakała jak Hania wychodziła do pracy... Ja będę u niej około 12-13... Quote
AgaiTheta Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 Śliczna Limka :loveu: Ciocia Gonia posiedzimy dzisiaj nad nowa opowiastką o Limce i wstawimy nastronke z nowymi zdjeciami. Quote
Akadna Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Piękna:loveu: aż się napatrzeć nie mogę :mdrmed: Quote
GoniaP Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Dziś wróciłam ze spaceru z Limką o 13.45. Hania wróciła z pracy o 17.30. Niestety Limka nie wytrzymała tych niecałych 4 godzin i posiusiała sie w domu :-( :-( :-( Nie wiem dlaczego... Może to stres? Lena była z nią prawie cały czas... Nagle znalazła się w innym, obcym sobie mieszkaniu, a na dodatek została sama. Co tu robić??? Quote
Akadna Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Może to stres..:roll: ale napewno się przyzwyczi i będzie ok ;) Bądźmy w dobrej myśli :) Quote
GoniaP Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Ja też mam nadzieję, że to stres, a nie działanie diuretyków, które Limka przecież bierze regularnie... Może to też być strach przed samotnością i porzuceniem :shake: Quote
Donvitow Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Fajne fotki. Będzie z sikaniem dobrze. Kropka po schronie do dzisiaj zostawia niespodzianki. Quote
PaulinaT Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Donvitow napisał(a):Fajne fotki. Będzie z sikaniem dobrze. Kropka po schronie do dzisiaj zostawia niespodzianki. E? A ty już wrócił?? :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.