Karolajna Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Dziś po 16 odeszła ola. Nie wiadomo co jej sie stało, przecież jeszcze 5 minut wcześniej była żwawa i skora do zabawy. Ale w szybkim tępię odeszła, mając 7 lat, i nawet niedługo odchodziła. Szybko i zapewne bez boleśnie... Quote
Agga Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 [FONT="Comic Sans MS"]Olusia [`] Już się Tobą zaopiekowały nasze psiulki. [/FONT] Quote
Karolajna Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 I biega za moim Bernardynem (jej przyjacielem) Który odszedł od nas br. w styczniu. Niestety bernardyn miał 11 lat... Quote
szajbus Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Przynajmniej nie cierpiała. Teraz biega po tęczowych łąkach z naszymi psinkami Olusiu Quote
Karolajna Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 Przypuszczamy że się zatruła, nie wiem, nawet szczura mogła złapać (a jest ich w naszej wsi bardzo dużo) i zjadła z ogonem (ogon na silnie trujący). Mogło i też tak być... Nie wiem... Quote
ewelinabuck Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 bardzo mi przykro:placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Karolajna Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 Nie jestem pewna ale rodzice myślą żeby wsiąść psa ze schroniska. Ale o Olci nie zapomnieliśmy... Wpadłam stany depresyjne. Ja nie płakałam za Babcią jak mi umarła, za lordem troszkę, ale za Olą do dzisiaj... Bardzo za nią tęsknię. Oluś szkoda, że nie dożyłaś przynajmniej 10 lat... ;( ;( ;( Quote
ma_ruda Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Kagra, bardzo współczuję. Wiem, że tęsknisz i myślę, że bedziesz zawsze tęsknić, nawet wtedy gdy w Twoim zyciu pojawi się następczyni (nastepca) Olci. Każdy z nas inaczej myśli o przyjęciu kolejnego psa po stracie tego ukochanego. I większość z nas prędzej, czy póżniej stwierdza, że życie bez czworonożnego przyjaciela jest trudniejsze. Pożegnałam w swoim zyciu juz trzy psy. Za pierwszym razem, myslałam " nie chcę już tego nigdy przeżywać" Dzisiaj zastanawiam sie, czy to nie był egoizm, ale też wiem, że myślałam tak dlatego, ze nie umiałam sie pogodzić z tym co sie wtedy stało. Kiedy rok temu moja Punia odeszła za Teczowy Most, wiedziałam, ze bedzie miała nastepczynię. Wiedziałam o tym znacznie wcześniej- wtedy kiedy już zaczęłam sobie uswiadamiać, ze nie bedzie żyła wiecznie, ale myslałam, że będzie ze mna bardzo długo. Nie była długo (one zyją zawsze zbyt krótko dla nas). Teraz jest ze mna Fraszka- sunia ze schroniska i jestem pewna, że Punia wie, że to dlatego, ze bardzo ją kochałam i trudno mi bez niej żyć. To dzięki Puni Fraszka znalazła kochający dom. A Fraszka pomaga mi wspominac te radosne lata z Punią. Quote
Karolajna Posted October 13, 2007 Author Posted October 13, 2007 Przepraszam, za długąąą nieobecność. To że zdechła Ola, to że przed wczoraj została babcią... Widziałam, psiaki... Jeden z piesków podobny do babusi, nawet :) . Może jak namówię rodziców to wezmę pisiaka za jakiś miesiąc dwa... Ola to był mądry pies... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.