Lupi Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 Im bliżej jutrzejszego dnia to łzy w moich oczach coraz większe się robią... 26 września zeszłego roku odszedł mój największy przyjaciel - Arat. Mówią że czas leczy rany... Wcale tak nie jest... Może tylko ciut mniejsza jest rana w sercu bo wiem że Aratek w obecnym świecie jest na pewno szczęśliwy... Podzielę się z Wami moim wspomnieniem. Oto mój pies! Arat! To tylko pies, tak mówisz Tylko pies... A ja ci powiem Że pies to często więcej niż Człowiek On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz... Psia dusza większa jest od psa I kiedy uśmiechasz się do niej Ona się huśta na ogonie A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko przecież pies wyrusza Z tobą zostanie jego dusza... Quote
kaasia77 Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Przykro mi wiem co czujesz. Mój przyjaciel odszedł 17.10.2006 i przede mna też pierwsza rocznica:-( Quote
Lupi Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 Okropna jest ta pustka. A najgorsze jest to że nie umiem sobie z nią poradzić :-(. Brakuje mi tego słodkiego kundla. Przeżyliśmy razem na prawdę wiele. Arat był na prawdę oddanym przyjacielem. Miał 18 lat Quote
lizka Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Lupi strasznie mi przykro - tez przez to przechodziłam a przede mna 2-ga rocznica :-( Dla Arata [*] Biegaj szczęsliwy za TM... Quote
kaasia77 Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Mój Kajtuś miał 19 lat mimo, że odszedł prawie rok temu to i tak nadal żyje w naszych sercach. Jego smycz dalej wisi tam gdzie wisiała, wszystkie jego rzeczy są... nikt ich nie wyrzucił i tego nie zrobi... Ciężko stracić przyjaciela, nie można się z tego pozbierać... eh:-( Współczuję z całego serca:placz: Quote
Agga Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 [FONT="Comic Sans MS"]One zawsze pozostaną w naszych sercach[/FONT] Quote
szajbus Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Był otoczony miłością i szczęściem przez te wszystkie lata. Teraz jest w krainie wiecznej szczęśliwości. Jest mu dobrze. A my? Cóz, w naszych sercach już zawsze będzie gościła ta pustka, pustka która boli. Aratku Quote
Lupi Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 Wiecie co... :placz::placz: Wy wszyscy "zezwierzęceni" jesteście bardzo kochani. Wlewacie miód na moje serce. Cieszę się że w smoim smutku mam Was. A jeszcze przed śmiercią Aratka myślałam że nie będę wiedziała jak żyć bez niego :-(. Taka stara jestem a buczę jak bóbr... Nie wiem czy chcę przeżyć jeszcze śmierć któregoś z moch zwierzów. To byłoby ponad moje siły Quote
Dominiqa Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Specjal For You Aratku [*] zaopiekuj się moim Tuptusiem ;( proszę [*] Quote
Lupi Posted September 27, 2007 Author Posted September 27, 2007 Dziękuję że jesteście ze mną :buzi:. MAm nadzieję że wszystkie nasze stworzenia są szczęśliwe razem za TM. Dla nich i mojego słońca [*] [*] [*] Quote
lizka Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Lupi napisał(a):MAm nadzieję że wszystkie nasze stworzenia są szczęśliwe razem za TM Na pewno tak jest... Quote
AneQ Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 18 lat to dlugo... [*] To dla Twojego pieska [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.