Equus Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 bonsai_88 napisał(a):Birmie w trakcie ganiana po lesie robią się kule śniegu na łapach. W jaki sposób zabezpieczacie wasze psiak przed tym i jak się takich kuli najlepiej pozbyć? Bo na zabezpieczenie nie mam żadnych pomysłów, a pozbywam się tego przez wytapianie suszarką i ściągam je rękami na tyle, na ile jest to możliwe :roll: No właśnie mam ten sam problem, wczoraj po spacerze pies był zbiorowiskiem kulek śniegu, a na nogach to miała tego tyle, że ledwo nimi ruszała:shake: Normalnie załamka, zwłaszcza, że mojej się bardzo śnieg podoba i włazi w największe zaspy, lata po nich i sie tarza. Coż robić wsadziłam do wanny i zmyłam ale przecież nie będę jej prać po każdym spacerze... I własnie zajrzałam na stronkę Laser Lites ([url=http://www.evab.republika.pl/]LASER LITES - EVAB- Kosmetyki dla ps Quote
bonsai_88 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Zaciekawiły mnie 2 rzeczy z tamtej stronki: Jedwab [w końcu wiem, jak rozcieńczyć jedwab na co dzień dla Birmy :lol:] i olejek :razz:. Fajne o tyle, że oba do silnego rozcieńczenia, więc pewnie dość ekonomicznie to wychodzi. Za to będę musiała spróbować kupić mały jedwab mi i młodej [po 2-3 zł da się znaleźć opakowania po 10 ml :razz:...]... ten dla młodej pójdzie do rozcieńczenia i codziennego pryskania psiura :evil_lol: Quote
Gośka Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Equus napisał(a):No właśnie mam ten sam problem, wczoraj po spacerze pies był zbiorowiskiem kulek śniegu, a na nogach to miała tego tyle, że ledwo nimi ruszała:shake: Normalnie załamka, zwłaszcza, że mojej się bardzo śnieg podoba i włazi w największe zaspy, lata po nich i sie tarza. Coż robić wsadziłam do wanny i zmyłam ale przecież nie będę jej prać po każdym spacerze... I własnie zajrzałam na stronkę Laser Lites ([url=http://www.evab.republika.pl/]LASER LITES - EVAB- Kosmetyki dla ps Moim też się robią kulki, pomijaąc fakt że trzeba ten włos myć, to śnieg bardzo niszczy i wysusza włos. Niestety ja na razie nie wymyśliłam nic żeby zapobiegać kulom śniegowym, po prostu w zimę obrastamy tłuszczykiem i nie włóczymy się po polach. Equus ja właśnie tam kupuje LASERA. Quote
bonsai_88 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Gosia a nie myślałaś może u kupnie kombinezoników + bucików? Wtedy sierść byłaby cała osłonięta i nie robiłyby się kule :razz:... Ja mam o tyle łatwiej, że Birma nie jest psem wystawowym, więc nie muszę martwić o stan sierści ;) Quote
martyna. Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Olej z Lasera też sobie chwale :) Tyle, że nie rozciecza sie go tak mocno jak jest napisane (przynajmniej u mnie nie było wtedy efektów) więc robiłam 1:1 bądź 1:2. Ja wiem, że Biosilk to jedwab, ale sa też odzywki z zawartoscią jedwabiu które trzeba rozcięczać ;) Quote
Gośka Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Kombinezonik to najbardziej koszmarny pomysł jaki może być:shake: Długi włos kołtuni się pod nim, ciało się grzeje i przeziębienie gotowe. Łap i tak nie osłoni, no chyba że taki z nogawkami, włosy na karku wplątują się w suwak. Pies nie chce w tym chodzić, przynajmniej moje. Przerobiłam już kombinezony. I ortalionowe i bawełniane. U Forda ew sprawdzały się ochraniacze na pompony. Te owszem stosowałam jak jechaliśmy na wystawę a na dworze było błoto. Quote
Gośka Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 :lol::lol::lol: :lol::lol::evil_lol: z pewnością obkruszy się i będzie śnieżnobiały Jaki ojciec taki synuś;) Quote
Oleniek Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 a któż to? :lol::lol::lol::lol::lol: dobre! biały pudel:roflt::roflt::roflt: Quote
martyna. Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Nowy kolor pudla - marmurkowy :evil_lol: Można coś więcej o tym dzieciątku ??:loveu: Quote
Gośka Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 To tak dla tych co to marzą o białym standardzie:evil_lol: a to Fordziowe dziecię mieszkające w czechach Quote
aneta Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Gośka napisał(a): (...)pomijaąc fakt że trzeba ten włos myć, to śnieg bardzo niszczy i wysusza włos. (...) Gośka - a co powiesz na zimową miejską chemię która nawet przeżera mi buty a co dopiero psią sierść ??? Wczoraj wróciłam z pracy i miałam dołem lekko mokre spodnie, dzis się patrzę a nogawki na dole a są sztywne, szaro-bure !!! Quote
Oleniek Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Gośka - a co powiesz na zimową miejską chemię która nawet przeżera mi buty a co dopiero psią sierść ??? Wczoraj wróciłam z pracy i miałam dołem lekko mokre spodnie, dzis się patrzę a nogawki na dole a są sztywne, szaro-bure !!! To może jednak kozaczki?:razz: ... tak sobie myślę i myślę co by zrobić jakieś butki takie do ... hmmm " samej góry" tylko z czego:roll: Quote
Equus Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 No właśnie też o tym kombinezonie myslałam z nogawkami ale widzę, że Gosia zdecydowanie odradza. No a już myślałam, że znalazłam idealne rozwiązanie... A mam jeszcze pytanie - czy ubieracie w ogóle jakoś swoje pudle w zimie bo mi się wydawało, ze kudły wystarczą (i u mojej średniej suczki wystarczały choć miała zdecydowanie krótsze) ale moja mała jak mrozek złapał to jak ją dorwę taką mokrą i zabłoconą to się z lekka trzęsie. Choć nie chodzi wolniutko tylko lata jak wsciekła to jednak marznie no i nie wiem czy ubierać (a ma skłonności do chorób gardła:-(). Oleniek co do kozaczków to na tej stronce też mają butki i to takie długie właśnie tylko nie weiem jakim cudem ma się to trzymać. Quote
bonsai_88 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Birma jeszcze nie ma kubraczka, ale już zamówiłam... bo tez zauważyłam, że młodej tyłek po dłuższym spacerze marznie :razz:. Dlatego od przyszłego tygodnia wariatka będzie biegać we własnym, prywatny kubraczku :p Quote
Gośka Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 aneta napisał(a):Gośka - a co powiesz na zimową miejską chemię która nawet przeżera mi buty a co dopiero psią sierść ??? Daj spokój to już wogole załamka. Pamiętam w Wawie to non stop do weta przychodziły mocno zatrute psy w zimie, bo lizały łapy po spacerkach:angryy: Quote
martyna. Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Moje mają kombinezony :roll: Śliskie od spodu, wychodza w nich na dwór jak jest bardzo zimno :) I nie ma kołtunów :cool3: Quote
Equus Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 A jak często czyścicie uszy i wyrywacie włosy z uszu Waszym pudlom? Czy używacie do tego jakichś specjalnych środków? Quote
Sonya-Nero Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Uszy czyszczę w miarę potrzeby, gdy zbierze się woskowina. Przed wyrwaniem sierści z ucha posypuję ją pudrem z Biogroomu, wyrywa się szybko, łatwo i przyjemnie ;) Quote
Sonya-Nero Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 [quote name='martyna.']Z moich brud też schodzi sam, za to na Unie w gratisie mam filce :shake::evil_lol: Już bym brud wolała :cool3: A co myślicie o takiej odzywce pomiędzy wystawami : EHASO od�ywka z olejkiem norkowym 1000ml - Psi Sklepik lub Kosmetyki dla ps�w, kot�w i koni - Vulpes EHASO niestety nigdy nie próbowałam, notamiast bardzo cenię sobie kosmetyki VULPES. Przez dość długi czas używałam serii z lanoliną i z olekiem rycynowym :) Quote
bonsai_88 Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Birma w ciągu ostatnich 8 miesięcy [czyli odkąd jest u mnie] uszy miała czyszczone 3-4 razy, a włosy wyrywane 2 razy ;)... więcej nie było potrzeby :eviltong: Quote
Cheritka Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Ja temu co ma więcej sierści ma grzbiecie :eviltong: czyszczę raz ma miesiąc, a temu co ma mniej ....raz na pół roku, to zależy od gęstości włosa :cool3: :evil_lol: Quote
Bura Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 [quote name='Gośka']:lol::lol::lol: http://members.chello.cz/quentin/index.html/img00040.jpg :lol::lol::evil_lol: z pewnością obkruszy się i będzie śnieżnobiały Jaki ojciec taki synuś;) Trzeba przyznać, Quentin to ekstra pies, choć foty w wersji czystej też są niczego sobie :) Quote
Gośka Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Nic na to nie poradzę że mnie się najbardziej takie brudasy podobają:eviltong: Może dlatego że ja głównie pudle w tej wersji ostatnio oglądam:hmmmm::evil_lol: Ten uśmiech na pysku i radosne oczy. Co może być piękniejszego niż taki brudny, zmęczony i szczęśliwy pies.;) Quote
Oleniek Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Jak sprawę zaczęłam to i opiszę Wam rezultaty… Po pierwsze bardzo dziękuję za pomoc w pielęgnacji Belli. :calus:Jestem pod olbrzymim wrażeniem waszej wiedzy i znajomości psiego włosa. Chylę czoła.:modla: Co się bowiem okazało… Jak pisałam jakiś czas temu, po ponownym porządnym naoliwieniu i zaodżywkowaniu zawinęłam na nowo papiloty.:roll: „Miały” wytrzymać tydzień wytrzymały 11 dni (ot życie i brak czasu) ku mojemu zdziwieniu i radości włos był w super stanie. :crazyeye:W związku z tym, że się spodziewałam gości w sobotę, wrodzona prózność :oops:kazała mi psa wykąpać i ostrzyc (czego efekty można „podziwiać”:evil_lol: w galerii Belli) Tak więc Belka porządnie rozczesana (w tym i grzebieniem z długimi zębami – nowym nabytkiem), wysuszona prezentowała się tak pieknie że mi żal było ładować ją w papiloty. Rzekłam sobie „przy pierwszym kołtunie lądujesz mała w papilotach”:fadein: A tu mija dzień – nic:???:, drugi – nic:-o , trzeci – nic?:crazyeye: Biorę grzebień i sprawdzam – nic:hmmmm:. :shocked!:LUDZISKA wy moje kochane 9 dni bez papilotów i nawet kołtuna za uchem nie ma, a już o karku nie wspomnę.:sweetCyb: Zatem opinia Gośki i Sniezynki Śnieżynka to samo mi się nasunęło jak obejrzałam fotki. Włos jest przesuszony, za mało odżywiony i naolejony Była niesamowicie trafiona – niemal 2 tygodnie intensywnej odżywki i włos leży super:loveu: Słowa Sonyi [SIZE=3]Rozczesaną sierść zawsze przeczesujesz grzebieniem, bo wtedy ją porządkujesz, usuwając resztki kołtunów czy niedoróbki po czesaniu, zwłaszcza te przy samej skórze. [SIZE=3]Grzebieniem przeczesujesz od skóry do wierzchołka włosa Też sobie wzięłam do serca – i myślę że to też zasługa grzebienia – ten brak kołtunów :cool3:Dziś jednak Belkę władowałam w papiloty. Myślę sobie że jeśli 2 tygodnie takie super efekty dało, to kolejne 2 nie zaszkodzi:eviltong:, a że i tak siedzi w domu, bo ma cieczkę – spacerki symboliczne, bo od razu towarzystwo się zbiega- to mi nie żal że taka „zapapilotowana” po domu chodzi Tylko jak jej wyhodować sierść na łapach? Skoro ona ciągle biega, hamuje, biega, hamuje …:cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.