Doginka Posted January 31, 2012 Author Posted January 31, 2012 Vectra napisał(a):Może nie uwierzysz , ale mam to samo wiecznie .... Franca i Emila , jak są oba dwa , to sie godzinami ganiają za piłką ... ale też co chwila mi "pukają" do drzwi - no idziesz ? idziesz ? no chodź , przecież jest tylko minus 12 Ależ wierzę Ci:lol: Tekla64 napisał(a):hihihi ja mysle ze to ma kazdy kto ma taka mozliwosc wypuszczania piesow , ale inaczej jest juz inna pora roku, wiosna latem i jesienia nie musze zawsze byc z nimi no chyba ze leje i wieje. ale zawsze wieksza radoche maja jak sie jest na zewnatrz nie koniecznie sie nimi zajmujac ale choc popatrzec wystarczy to juz szczescie prawie pelne i do domu nie trza na gwalt Wiosną, czy latem nie muszę ich namawiać do wyjścia na ogródek, za to muszę krzykiem wymusić powrót, teraz jest na odwrót:roflt: Rapera na fotach nie ma, ale jest poprawa, bo zaczął biegać i się bawić z Lotosem - zasługa leków na tarczycę:lol: Quote
jonQuilla Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 [FONT=Georgia]Rak jest dobry :evil_lol::evil_lol: jeszcze żyje? ;)[/FONT] Quote
Doginka Posted February 1, 2012 Author Posted February 1, 2012 jonQuilla napisał(a):[FONT=Georgia]Rak jest dobry :evil_lol::evil_lol: jeszcze żyje? ;)[/FONT] Jestem w szoku, bo Lotos nadal ma raka, a rak nadal ma oczy:roflt: Quote
ariss Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Sylwia ja pamiętam, że Lotos raz ze mną poszedł jak zły! Jak byłam na Słowacji to ringu odstawił totalną porażkę:oops:no aż myślałam, że zapadne się pod ziemie:evil_lol:sedzia się śmiał i powiedział, żebym się nie przejmowała bo cz-sr to tak mają:evil_lol: ale jak już polazłam na hodnorowy(pamietasz jak mnie musiałaś namawiać bo się wstydziłam) to mu szepnęłam do ucha, że jak mnie skompromituje to mu nogi z dupy powyrywam- zadziałało:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Doginka Posted February 1, 2012 Author Posted February 1, 2012 (edited) ariss napisał(a):Sylwia ja pamiętam, że Lotos raz ze mną poszedł jak zły! Jak byłam na Słowacji to ringu odstawił totalną porażkę:oops:no aż myślałam, że zapadne się pod ziemie:evil_lol:sedzia się śmiał i powiedział, żebym się nie przejmowała bo cz-sr to tak mają:evil_lol: ale jak już polazłam na hodnorowy(pamietasz jak mnie musiałaś namawiać bo się wstydziłam) to mu szepnęłam do ucha, że jak mnie skompromituje to mu nogi z dupy powyrywam- zadziałało:loveu::loveu::loveu::loveu: Mówisz, że zadziałało:hmmmm::roflt: To ja mu na uszko przed wejściem na ring przypomnę Twoją groźbę:roflt::lol: Edited February 1, 2012 by Doginka Quote
jonQuilla Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Lotos czuje respekt przed rakiem i dlatego on jeszcze jest cały ;) O mnie sobie jakiś czas temu przypomniał chłopak, z którym kiedyś byliśmy na dobrej drodze do związku ale się coś tam popsuło i w każdym bądź razie ja jak typowa baba pozbyłam się wszystkich rzeczy od niego...nie było ich wiele ale jedną z nich był pluszowy miś, którego dałam Salsie...rozszarpała go natychmiastowo. Kolega się teraz mnie pytał czy nadal mam pluszaka od niego...moja odpowiedź 'wiesz, spadł z półki i pies go pogryzł' :D hahaha chyba go nie usatysfakcjonowała ;) Quote
Doginka Posted February 2, 2012 Author Posted February 2, 2012 jonQuilla napisał(a):Lotos czuje respekt przed rakiem i dlatego on jeszcze jest cały ;) O mnie sobie jakiś czas temu przypomniał chłopak, z którym kiedyś byliśmy na dobrej drodze do związku ale się coś tam popsuło i w każdym bądź razie ja jak typowa baba pozbyłam się wszystkich rzeczy od niego...nie było ich wiele ale jedną z nich był pluszowy miś, którego dałam Salsie...rozszarpała go natychmiastowo. Kolega się teraz mnie pytał czy nadal mam pluszaka od niego...moja odpowiedź 'wiesz, spadł z półki i pies go pogryzł' :D hahaha chyba go nie usatysfakcjonowała ;) O dziwo rak ma jeszcze oczy i jest cały:crazyeye::multi: A tu taki starszy filmik - nie pamiętam czy już go wstawiałam:oops: [video=youtube;K4ekoo7jlpI]http://www.youtube.com/watch?v=K4ekoo7jlpI&list=UUurGOW47dOP9cVbwVgEsovQ&index=1&feature=plpp_video[/video] Quote
ariss Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 świetna ta piłka, widziałam je na jakiejś wystawie. Chyba kupie taką Grusi? pamiętasz jak ona się nazywa? Quote
Doginka Posted February 2, 2012 Author Posted February 2, 2012 ariss napisał(a):świetna ta piłka, widziałam je na jakiejś wystawie. Chyba kupie taką Grusi? pamiętasz jak ona się nazywa? Nie pamiętam niestety, ale powiem Ci, ze piłka żyła niecałą godzinę:roflt: Lotos zabił szczura:roflt: Quote
eria Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 hahaha 'dawaj szczura' :D dobre Foxi ma komendy "dawaj psa" , " morduj psa" tudzież imię w miejscu 'psa' hihi i wtedy zaczyna zaczepiać do zabawy :) Quote
jonQuilla Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 :) piłka genialna....mojemu kotu chyba taką sprawię Quote
Alicja Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Doginka napisał(a):Nie pamiętam niestety, ale powiem Ci, ze piłka żyła niecałą godzinę:roflt: Lotos zabił szczura:roflt: zabiłem szczura cóż to był za szczur ...krew z szczura szura ...szur szur szur szur :) :hand: -22 za oknem Quote
Doginka Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 eria napisał(a):hahaha 'dawaj szczura' :D dobre Foxi ma komendy "dawaj psa" , " morduj psa" tudzież imię w miejscu 'psa' hihi i wtedy zaczyna zaczepiać do zabawy :) Ma jeszcze komendy dawaj skorpion i dawaj rak:lol: O dziwo rak nadal ma oczy - jestem zszokowana, że tak długo żyje:crazyeye: jonQuilla napisał(a)::) piłka genialna....mojemu kotu chyba taką sprawię Piłka genialna, ale jej odporność jest nijaka - godzina zabawy i baterie padają, a Lotos dodatkowo odgryzł ogon, bo ten jest przymocowany tylko cienką żyłką, a to dla Lotosa pesteczka:roflt: Alicja napisał(a):zabiłem szczura cóż to był za szczur ...krew z szczura szura ...szur szur szur szur :) :hand: -22 za oknem Dziś ćwiczyłam z Lotim tylko 3 minuty na zewnątrz i skapitulowałam, bo mi gluty w nosie zamarzały:roflt: Quote
Fides79 Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 fajna ta piła, Lotos zachwycony, tylko Rapcio bidulek poszkodowany, bardzo chciał się pobawic a niedobra Pańcia nie pozwoliła :shake: Quote
Doginka Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 Fides79 napisał(a):fajna ta piła, Lotos zachwycony, tylko Rapcio bidulek poszkodowany, bardzo chciał się pobawic a niedobra Pańcia nie pozwoliła :shake: Nie pozwoliłam tylko podczas kręcenia filmiku, później już i Rapcio się bawił;-0 Wzięło mnie na wspominki - pamiętacie?:lol: Quote
Doginka Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 Jeszcze mu uchi nie chciały stać:roflt: Tu zaczynał przypominać sznaucera:loveu: Minę cwaniaka miał od zawsze:lol: Quote
weszka Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Czas leci no nie? Śmiszny taki szkrab był, a tu dorosłe psisko :) Fajne domowe pluszakowe fotki. Raka nie tak łatwo załatwić ;) jak widać pluszowego też. Co do problemów z wystawami. Dirki jak była młoda też nie znosiła wystaw co teraz ciężko sobie wyobrazić ;) Ja przekonałam ją tak. Jechałam na wystawę dużo wcześniej, na terenie byłam zaraz po otwarciu jak ringi były jeszcze puste. Ubierałam ją w ringówkę, brałam wór smakołyków (bo zabawki ją nie kręciły) i szalałam po ringach krzycząc "Dirki zabawa-wystawa!". Nie miała biec wystawowo tylko bądź jak byle spokojnie przy mnie i pewnie, z ogonem do góry i zadowolona. Dostawała góry smakołyków, szarpałyśmy się, śmiały, przeciągały itd. Totalne świrowanie ogólnie i nakręcanie, odwracanie uwagi od ringu, taśm, ringówki, ludzi itd. Tylko ja i ona. I tak pomału, pomału, z wystawy na wystawę było lepiej. Teraz jak biorę do ręki ringówkę, założę i powiem "zabawa-wystawa" to Dirki jest cała zachwycona :) choć czasem demony wracają np. ostatnio jesienią na Słowacji ;) Quote
Doginka Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 Koniec wspomnień, teraz będą foty z podwóreczka:lol: Quote
Doginka Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 weszka napisał(a):Czas leci no nie? Śmiszny taki szkrab był, a tu dorosłe psisko :) Fajne domowe pluszakowe fotki. Raka nie tak łatwo załatwić ;) jak widać pluszowego też. Co do problemów z wystawami. Dirki jak była młoda też nie znosiła wystaw co teraz ciężko sobie wyobrazić ;) Ja przekonałam ją tak. Jechałam na wystawę dużo wcześniej, na terenie byłam zaraz po otwarciu jak ringi były jeszcze puste. Ubierałam ją w ringówkę, brałam wór smakołyków (bo zabawki ją nie kręciły) i szalałam po ringach krzycząc "Dirki zabawa-wystawa!". Nie miała biec wystawowo tylko bądź jak byle spokojnie przy mnie i pewnie, z ogonem do góry i zadowolona. Dostawała góry smakołyków, szarpałyśmy się, śmiały, przeciągały itd. Totalne świrowanie ogólnie i nakręcanie, odwracanie uwagi od ringu, taśm, ringówki, ludzi itd. Tylko ja i ona. I tak pomału, pomału, z wystawy na wystawę było lepiej. Teraz jak biorę do ręki ringówkę, założę i powiem "zabawa-wystawa" to Dirki jest cała zachwycona :) choć czasem demony wracają np. ostatnio jesienią na Słowacji ;) Wiesz, skorzystam z Twojej rady, bo to w sumie jest myśl;-) I zauważyłam w Poznaniu na drugi dzień, że jak z nim pochodziłam z godzinkę koło ringów zanim weszliśmy na ocenę, to poszedł trochę lepiej, ale to jeszcze nie to. Szkoda, że mój Jarek nie lubi wystaw, bo pewnikiem jak częściej bym jeździła, to nie byłoby takiego problemu:roll: A teraz foty z ogródka;-) Z nudów usypałam kundlom górkę z zalegającego śniegu. Mięśnie sobie wyrabiałam:roflt: Quote
Doginka Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 Tu Raper zwiał mi z kadru, co tylko świadczy o tym, że jest szybszy od wiatru po lekach:roflt: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.