Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:cool1: a mi podpowiedziała Ana, że można kupić z sklepie ze zdrową żywnością olej lniany..dodaje lyżeczkę do jedzonka..szybko, wygodnie i działanie chyba podobne?;)

  • Replies 166
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja sobie dodaję do śniadania ( gotuję platki owsiane na wodzie z siemieniem ) . Wcinam z łupinkami ale jest tego niewiele , wiec jak nie pomoże to pewnie nie zaszkodzi .

Posted

witam, ja mojemu pieskowi wsypoje 2 lyzki stolowe do karmy, bez zaparzania i mielenia, 3 razy w tygodniu, pies ma dosyc gesty i sredni wlos, daje mu to juz 3 lata i mu to odpowiada:p

Posted

A ja nadal nie wiem dokladnie.:( Kupowac takie mielone czy cale i mielic? Wlasnie wyczytalam na tym ktore kupilam w aptece ze odtluszczone jest. A moze jednak mielic w domu takie cale? Czy gotowac czy dawac takie samodzielnie mielone surowe? Chodzi mi o dzialanie na futro. Przeczytalam calosc i nie mam jasnosci w temacie. Acha i mam pytanie. Slyszalam wlasnie ze olej lniany jest doskonaly. Lecz podobno jest strasznioe drogi. Jak to jest naprawde?

Posted

ma napisał(a):
A ja nadal nie wiem dokladnie.:( Kupowac takie mielone czy cale i mielic? Wlasnie wyczytalam na tym ktore kupilam w aptece ze odtluszczone jest. A moze jednak mielic w domu takie cale? Czy gotowac czy dawac takie samodzielnie mielone surowe? Chodzi mi o dzialanie na futro. Przeczytalam calosc i nie mam jasnosci w temacie. Acha i mam pytanie. Slyszalam wlasnie ze olej lniany jest doskonaly. Lecz podobno jest strasznioe drogi. Jak to jest naprawde?


ma ja kupuje len w ziarnach na targu i miele sobie w domku na taką mączke że hoooo w młynku elektrycznym do kawy ( juz teraz do lnu)
ja mojej gajce dosypuje do zarełka, samego raczej nie zje:lol:

Posted

[quote name='madzia18sosnowiec']ma ja kupuje len w ziarnach na targu i miele sobie w domku na taką mączke że hoooo w młynku elektrycznym do kawy ( juz teraz do lnu)
U mnie podobnie, z tym młynkiem do lnu :evil_lol: Tatuś ostatnio chciał go użyć do pieprzu :mad:
Mielone z apteki jest do luftu, bo jest odtłuszczone, olej podobno jest dobry- ale na pewno wychodzi drożej niż ziarenka ;) Ziarenka w całości podobno nie są przez psa trawione, tylko w całości wydalane... :cool1:
Jeśli podajemy len w celu "naprawienia" żołądka to należy go zaparzyć, bo to gluty mają zbawienne działanie.

a czy wiadomo o przesileniu siemienia lnianego?jakie są reakcje u psów?zarówno tych żołądkowych jak i "siersciowych"

Ja daję kopiastą łyżeczkę dziennie... Nie wiem czy można przedawkować, ale podobno od nadmiaru pies może przytyć :cool1:

Posted

ma napisał(a):
Slyszalam wlasnie ze olej lniany jest doskonaly. Lecz podobno jest strasznioe drogi. Jak to jest naprawde?


ma, olej lniany można kupić w sklepach ze zdrową żywnością, nie jest oszołamiająco drogi (sprawdziłam - 14 zł za 0,25l), choć na pewno droższy niż ziarenka, które ja kupuję w spożywczym i mielę w młynku do lnu i skorupek jajek (z założenia do kawy) ;)

Te 250ml oleju starcza na dość długo, bo nie daję go codziennie.

  • 1 month later...
Posted

witam
jak dokładnie przygotować siemie lniane dla 5-cio miesięcznego psa i w jakiś ilościach je podawać??
czytałam wcześniejsze posty ale nie ma nic dokładnie:lol:
czekam na rady

Posted

ja gotuję 2 łyżeczki siemienia w szklance wody, po zrobieniu "gluta" dzielę to na 2 części i podaję przez 2 dni raz dziennie razem z gotowanym żarełkiem. Taką serię siemienia lnianego podaję raz w tygodniu.

Posted

Mnie przekazano taki przepis: siemię uprażyć trochę (nie przypiekać za mocno!) na patelni, po wystudzeniu zmielić w młynku do kawy i podawac codziennie do karmy (może to być tzw. "szczypta" lub tyle ile się mieści na czubku noża). Nie ma potrzeby zachowywania aptekarskiej dokładnosci, przedawkowanie nie grozi. Taką ilość podawałam swojej sredniaczce przez ok. 1 rok od jej 6 miesiąca zycia (bo wtedy ją kupiłam) . Teraz robię to przez okres 1 miesiąca na wiosnę (luty - marzec) i na jesieni (wrzesień - październik), bo i tak nieprzytomnie zarasta w ciągu 2-3 miesięcy, a sierść ma doskonałej jakości.

Posted

Ja kupowałam mielone lub w ziarenkach siemie lniane i podawałam suni raz w tygodniu,w okresie linienia dostawała co 2 dni. Zazwyczaj była to łyżka lub troszkę mniej. Nie gotowałam.bo tak powiedział wet i ona nie chciała jeść innego oprócz surowego.

Posted

Poczytałam Wasze posty i postanowiłam spróbować podawać moim psom siemię. Kupiłam zmielone i posypałam troszkę karmę, psiaki zjadły bez marudzenia. Zobaczymy czy sierść się poprawi, bo narazie lnieją na potęgę - jak to wiosną...Czyli teraz mogę podawać co 2 dni, a gdy nie lnieją raz na jakiś czas???Czy to również na jelita wpływa, tak jak na opakowaniu jest napisane??Zależy mi też żeby poprawiało apetyt - czy poprawia??
Pozdrawiam
Magda

P.S. A coś na apetyt naturalnego możecie polecić, bo mam niejadka...

Posted

ja jednak zaczełam podawać Fredowi olej lniany-wydaje mi się to bezpieczniejsze od siemienia poniewż czytałam że psy moga mieć po nim rozwolnienie:cool3: , a nie chcę eksperymentować
pozdrawiam

Posted

O rany...rozwolnienie, to ja kolejną porcję podam po Katowicach...dobrze, że to napisałaś...oby ta szczypta im nie zaszkodziła :-o
Skończył mi się olej z pestek winogron, to jak będę kupować kolejny to rozejrzę się za lnianym, dobry pomysł. A co sądzicie o drożdżach i jak je podawać???

Posted

bez przesady z tym rozwolnieniem;). My dajemy gotowane rzem z ziarnami i żadnego rozwolnienia nie zaobserwowaliśmy

btw. Siemie działa także osłonowo na przewód pokarmowy

Posted

Ja co jakiś czas poprostu dosypuje siemie do gotowanego tuż przed zdjęciem z ognia. Dzisiaj zalałam gorącą wodą w szklance i zrobimy gluta :eviltong:

  • 2 weeks later...
Posted

Paputki, a jakie siemie kupilas? Bo z tego co wiem mozna kupic tzw odtluszczone - ale mysle ze to nie pomoze na siersc, tam jest potrzebny tluszcz.
Ja od wielu lat daje psom siemie lniane, codziennie, ale trzeba je gotowac, bo surowe zawiera cyjanek potasu (tak jak zreszta wiele innych pestek).
Poprzedniej suce (wazyla 25 kg)dawalam codziennie poltorej lyzeczki zmielonego siemienia zagotowanego (w mikrofalowce) w pol szklanki wody. Oprocz tego mielona wolowina lub ryba i przecier z marchwi - to byl caly posilek. Suka przedtem miala problemy z woreczkami analnymi (tak to sie nazywa?), mieli ja operowac - ale na tej diecie klopoty sie skonczyly.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...