Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

J dalej chora :shake:
Juz po jednej serii antybiotyku i czeka mnie druga:shake:.Wzięło mnie na amen.
Przez to,że ledwom żywa nie pojechaąm z Tosia do kontroli ale dziś zadzwoniłam.Tosia chodzi na szczęście dobrze, tylko jeden raz w czasie Rimadylu wystapiła na krocioteńko ta sztywność.Wetka powiedziałą,że jesli Tosia chopdzi dobrze to nie ma sensu przyjezdzać ale jesli coś bedzie nie tak to od razu do Z.G.
Poiwedziala mi ,że mogę jej dawać ludzkie preparaty typu artresan czy inne.Ale nie pwoiedziała dokładnie jakie i w jakiej dawce .I jestem w kropce.:-(

  • Replies 115
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oj Monia, co to za zaraza się przypętała do ciebie? Życzymy zdrówka :calus:
Nam też nie powiedzieli, przejrzałam składy tych najbardziej popularnych preparatów i wybrałam Arthron complex. Jest tam i glukozamina, i chondroityna, i msm. Daję jedną tabletkę dziennie po śniadanku (Tosia waży 20 kg). Czytałam, że niektórzy dają razem z tymi preparatami witaminę C, ale ja tego nie robię. Wydaje mi się, że w żarełku jest dość witamin, a co za dużo to niezdrowo, nawet jeśli chodzi o witaminy ;)

Posted

OOo, moja Tosia waży 23 kg.Czyli tez wychodziłaby 1 tabl.
My dzis wałkowałyśmy u weta (tego w Żaganiu) gruczoły okołoodbytowe i pazurki.I to u Tosi i Malinki.Dodatkowo Malisię czeka usówanie kamienia nazębnego....
Zasze coś:shake:przy tylu zwierzakach.

Posted

widzę, że już od dłuższego czasu borykacie się z bolącymi stawami u swoich czworonogów. Dla mnie to problem relatywnie nowy.Mam wrażenie, że leczenie mojego Ramka nie przebiega najlepiej i jako panikara szukam wszystkich dobrych rad i wskazówek:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=70302263

Co myślicie o naświetlaniu lampą zeptera? boję się podawania leków, już 2 dni temu je odstawiłam, a pies stale wymiotuje, przy czym ma wilczy apetyt i qupy całkiem w porządku... Jestem totalnie zdezorientowana, przyznaję

Posted

A co za leki dawałas?
W jakim wieku jest pies i czy to dysplazja czy zmiany zwyrodnieniowe?

LAmpa biotron nie daje zbytnich efektów tak aby były zauwazalne.
Mozesz stosowac ja jako srodek wspomagajacy, tak samo jak rózne suplementy Multiflex. Ale o ile jest to powazniejszy stan to wiele nie da bez farmakologi.
Ten kwas hiuliturowy ma dobre dzialanie i raczej nie ma efektów ubocznych i wiele ludzi chwaliło sobie ze jest poprawa. Oczywsice to tez na jakis czas na pare miesiecy.

Posted

przeczytałam ten wątek. Zmiany zwyrodnieniowe lepiej diagnozować rentgenem niż na czuja, zwłaszcza że mam wrażenie, że wet nie jest całkiem kompetentny. Jest masa leków psich i nie zaczyna się leczenia od jakiś super mocnych sterydów :crazyeye: Sugeruję zmianę weta, prześwietlenie łap i na podstawie porządnej diagnozy dobór leków - wybór jest naprawdę duży i coś się dla Ramka znajdzie.
Jeśli nie utyka bardzo, ma tylko problem z niektórymi czynnościami, gwałtownymi ruchami - niech dużo chodzi, truchta, ale nie skacze i nie szaleje z psami, bo bardzo obciąża stawy.
Jeśli chodzi o lampy - kiedyś czytałam o nich na forum o dysplazji, jak znajdę, to wkleję Ci link.
A, suplementy z glukozaminą możesz podawać już teraz, niezależnie od diagnozy, nie zaszkodzą. Niestety owczarki z wiekiem zaczynają mieć problemy ze stawami, doświadczyłam tego na własnej skórze. Trzymam kciuki i pozdrawiam :multi:

Posted

Rentgen zamówiony na jutro rano, niepokoi mnie tylko, że psa będzie trzeba poddać narkozie, ale ten wet zna Ramzia, kilka lat temu wyleczył mu guza na prostacie, więc mam nadzieję, że będzie dobrze. Że też od razu się tam nie zwróciłam:mad: Wybrałam gabinet bliżej domu, mam problem z transportem psiaka.A, forum o dysplazji już znalazłam:
http://www.dysplazja.com/viewtopic.php?t=97
POzdrawiam

Posted

Jeśli chodzi o lampy, wklejam Ci post rehabilitanta, wynika z niego, że lampy tak, ale cudów nie należy się spodziewać, raczej mogą być uzupełnieniem terapii:

A propos lampy Zeptera.Nie jest to w żadnym wypadku laseroterapia.Jest to urządzenie typu SOLAR-a więc emituje światło polichromatyczne(wielobarwne), z którego usunięto widmo ultrafioletu i część podczerwieni.Laser zawiera światło monochromatyczne (jednobarwne).To co łączy obydwa urządzenia to to, że emitowane światło jest spolaryzowane.Lampę można jak najbardziej zastosować do terapii stawów i mięśni, jednak nie jest tak skuteczna jak laseroterapia.Zaletą jej jest to, że nie działa negatywnie na narząd wzroku i sam właściciel może ją stosować bez zagrożenia zdrowia.


wzięte stąd

Posted

Już jesteśmy po prześwietleniu i, niestety, dobrze nie jest. zwyrodnienie dość konkretne, a nawet:crazyeye: jedna tylna łapka krótsza od drugiej. Całe szczeście, kręgosłup ok, no i ogólna kondycja psiaka jak na 10-latka całkiem niezła. w pon. idę odebrać zdjęcia i zobaczymy, co dalej. Dziś Ram nie dostał żadnych leków, bo lek podany w ub. tygodniu w zastrzyku ma długie działanie (ponoć uwalnia się do 2 tyg). Lek doustny (dopyszczkowy:evil_lol:) na razie odstawiamy. Lampy mamy nie stosować, bo przy zwyrodnieniu tkanka ma się obkurczać, a nie rozszerzać. I trzeba go odchudzić, co będzie najtrudniejsze, bo mój ojciec uwielbia rozpieszczać Rama kulinarnie:diabloti:

Posted

No, egradska, szybka akcja ;) Cieszę się, że się wyjaśniło, choć wieści nie najlepsze - zawsze lepiej wiedzieć, co się dzieje niż działać w ciemno. Na pewno będzie dobrze :lol:
No i witamy w klubie :razz: Pozdrowienia dla Ramka :lol:

Posted

Witamy , witamy !
I dobrze, ze już wiesz na czym stoisz .
A z odchudzaniem z Tosią jest ten sam problem.Ona uwielbia i jest przyzwyczajona do jedzenia na noc:razz::roll:

Posted

Dziękuję Wam za miłe powitanie:loveu: Wepchnęłam się tu trochę bez pukania, ale kiedy spanikuję, pomocy szukam wszędzie i gwałtownie:oops:, a przyznaję, że spanikowałam, kiedy mi się psiak chwiał na spacerku, źle reagował na lek nawet 2 dni po jego odstawieniu, eh szkoda gadać. Ramek mieszka u moich rodziców, więc czynnie uczestniczy we wszystkich posiłkach (nie licząc oczywiście jego psich obiadków), więc z odchudzaniem problem będzie.
A teraz z innej beczki, Ramek dziś szczekał podczas narkozy:evil_lol: Leżał taki biedny i bezwładny w tym "korytku" do prześwietleń i oczywiście strasznie panikowałam, a pies chrapał wniebogłosy i między 2 zdjęciami zaczął tak śmiesznie szczekać:crazyeye: POdejrzewam, że mu się śniło coś ciekawego...
Pozdrawiam;)

Posted

egradska napisał(a):
pies chrapał wniebogłosy i między 2 zdjęciami zaczął tak śmiesznie szczekać:crazyeye: POdejrzewam, że mu się śniło coś ciekawego...

:D ehh faceci... nie zmarnują okazji, żeby się przespać, choćby i w rynnie... :evil_lol:

Posted

egradska napisał(a):
Wepchnęłam się tu trochę bez pukania


No coś Ty , bez jakiego pukania ???:razz:Tu wszyscy jesteśmy dla siebie i swoich psiaków.Musimy sie wspierac, wymieniac doświadczeniami, pomagac.Ja bez dogo bym była "ślepa";)

Posted

Dziewczyny, nasz wet po dokładnej analizie zdjęć (główka jak kalafior, nie przylega do panewki) wspominał o różnych rozwiazaniach mozliwych do zastosowania u tak wiekowych psów jak mój Ram (wg tabeli z gabinetu jego dziesięć owczarkowskich lat odpowiada 96!:crazyeye:u człowieka). Mówił coś o zastrzykach, których działanie trwa ok. 10 lat, stosowanych, kiedy inne środki już są nieskuteczne. Ja oczywiście nie umiem się skupić u żadnego lekarza, i jeśli nie zapiszę nazwy - zapominam, ale o ile dobrze zrozumiałam, po takim zastrzyku staw jest odnerwiony i nie boli (mankamentem jest cena zastrzyku i fakt, że nie leczy, a jedynie uśmierza ból).

Posted

Mówił coś o zastrzykach, których działanie trwa ok. 10 lat, stosowanych, kiedy inne środki już są nieskuteczne.


Hmm a ten zastrzyk nie nazywał sie kwas huliturowy?
Cena powyzej 200 zł :cool3:

Posted

gayka napisał(a):
Laluna..myslisz, że powinnam podpytać o ten kwas w kontekście Gusiowych kłopotów??

Raczej nie wydaje mi się.
On jest wstrzykiwany do stawu kiedy staw źle funkcjonuje. Słyszałam ze spokój na 1-2 lata, ale o 10 latach nie słyszałam i jakos nie chce mi sie wierzyć. Poniewaz siła rzeczy nawet zdrowy staw sie zuzywa dochodzi do zwyrodnien, a co dopiero chory.
A jezeli u Twojej to nie staw, to raczej nie pomoze.
No i musisz tez pamietac ze nadwyrezenie sciegien, więzadeł, miesni to leczenie na pare miesiecy. Wiec niemozesz oczekiwac ze mała z dnia na dzień bedzie dobrze chodzic.

Posted

Dzięki wielkie! wiem, wiem ,że leczenie guchy usi trwac, ale nie moge patrzec jak ona chce biegac a nie może... nie wiem czy powinnam ja meczyć?:-( jak tylko widze ze ja boli to zaczynaja mi do głowy przychodzic rózne rzeczy...straszne!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...