doddy Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 LOLUS to mlody amstaff, rudy z bialymi znaczeniami i cietymi uszami. Niunius przebywa obecnie w schronisku k. Poznania pod czujnym okiem ciotki Supergogi. Lolus jest caly czas zamkniety w schroniskowym boksie, nie wychodzi na spacery, nie ma zbytnio kontaktu z ludzmi. Dla amstaffa to dramat! Lolus ma szanse przyjechac do Warszawy i tu pod naszym okiem szukac domu. Nasza Fundacja jest mu w stanie zapewnic opieke, staly kontakt z ludzmi, spacery, zabawe, resocjalizacje, kastracje i upor w szukaniu domu, docelowego domu. Jest jednak jedna przeszkoda. Szukamy transportu na trasie POZNAN (ok. Poznania) - WARSZAWA (tu takze w okolice). Jak juz Lolus przyjedzie do nas, poznamy go, wykastrujemy - bedziemy mu szukac dobrego domu. Chetni jesli jednak juz sa to oczywiscie kandydatury juz przyjmujemy ;) A oto i slodki Lolus: Quote
supergoga Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Cioteczka Doddy założyła wątek Lolusiowi :multi::multi::multi:dziękujemy. Lolek ma w sobie tyle dramatyzmu i rozpaczy, gdy widzi ludzi. Szczeka, bo chce zwrócic na siebie uwagę. W sytuacji kryzysowej, gdy wichira rozwaliła część schroniska i kilka psów wydostało się z klatek - został pogryziony przez suke Sabunię (ma swój wątek też) i nawet jej się nie odgryzł. Nie drasnał jej. Ot - pewnie dżentelmen. My nie ukrywam nie znamy się na astkach, dlatego jedyną szansę dla niego upatruję w wyjeździe do hoteliku, jak to kiedyś było z Asem - który już jest w domku. Może ktoś da radę pomóc w transporcie psa. Quote
doddy Posted September 20, 2007 Author Posted September 20, 2007 I mamy transport :evil_lol: Marta od Fifiego pojedzie za zwrot kosztow transportu. W sobote bysmy pojechaly z rana do Was ciotka. ;) Quote
supergoga Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Doddy napisałam Ci emaila. Załatwiam resztę. Za paliwo zapłace na razie ja - potem zrobię bazarki na Lolka, bo inaczej bez rachunku to nie mogę dac z Fundacyjnej kasy. Quote
doddy Posted September 22, 2007 Author Posted September 22, 2007 Mam nadzieje Lolek, ze spakowales zabawki :eviltong: Quote
supergoga Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Biedny Lolek nie miał zabawek, nikt się z nim nie bawił. Całą noc nie spałam z nerwów, jak też Loluś zaprezentuje sie cioteczce. Wszak wiemy, że cioteczka Doddy wymagająca jest bardzo. A Lolek siedzi w schronisku od roku - może zapomniał dobrych manier. Ale jest młody - ma jakieś 2,5-3 lata. Więc myślę, że sobie przypomni. Lolek jest łakomczuchem - więc zabrałam zanętę dla niego - no i oczywiście dla sąsiadów. Quote
doddy Posted September 22, 2007 Author Posted September 22, 2007 Bylysmy dzis w Poznaniu w celu zabrania Lolusia do hotelu. Niestety pojechalismy i wrocilismy bez niego... Niestety Lolus ma sklonnosci do wspinania sie w kojcu i prob wydostania sie z niego gora i musi miec zagrodzony z gory kojec. Niestety w hotelu, w ktorym czekalo na niunka miejsce nie ma krytych kojcow. Z poczatku przywital nas nieco ostrzegawczo, ale na paroweczki sie uspokoil. Latwo sie skupial, nawiazywal kontakt. Mysle, ze Lolus rokuje na adopcje ale w normalnych warunkach. Musi miec normalne spacery, najlepiej jakies szkolenie, a potem powinien trafic do mieszkania. Lolus natomiast jest PIEKNY CHLOPCZYK. Zrobilam mu nieco zdjec: Quote
supergoga Posted September 23, 2007 Posted September 23, 2007 Dzięki Doddy, że byłyście. Nie jestem w stanie napisać nic więcej, jestem zbyt załamana. Lolek został w schronisku, na to o czym pisze Doddy: spacery itp. nie ma szans. Ma odlezyny od betonu i wygryzki na łapce. Został, a myśmy odjechali. Nie mam już pomysłu. Więc to wszystko. Nie daję rady pisac więcej. Nie spałam całą noc.:-( Quote
doddy Posted September 23, 2007 Author Posted September 23, 2007 Szkoda by bylo o usypiac bez sprawdzenia jego zachowac poza kojcem i dlatego, ze probuje przeskoczyc do ludzi. Ja niestety teraz nie jestem w stanie pomoc. Tu potrzeba po prostu dobrze krytego kojca. Quote
supergoga Posted September 23, 2007 Posted September 23, 2007 Ja nawet nie rozważam uśpienia Lolka. Absolutnie. Ja w tej chwili rozpaczliwie szukam wyjścia - przed zima, która będzie dla niego ciężka w tych warunkach. Szukam na wszelkie strony. Quote
supergoga Posted September 23, 2007 Posted September 23, 2007 Jestem w trakcie załatwiana kojca z budą - zadaszonego, w miarę pełnego. Może to się uda. Tylko co dalej? Quote
dariaopole Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Loluś Loluś Ty aparacie jeden, jakbyś nie był taki skoczny to już byś dokazywał u cioteczki doddy ;) Quote
PaulinaT Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 dariaopole napisał(a): jakbyś nie był taki skoczny a ja mam takie pytanie: czy skoczność nie jest cechą typową bulli? Quote
dariaopole Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 hmmm w sumie sama nie wiem czy to jest ich typowa cecha z moich trzech burków - 2 są skoczne ale przez kraty by nie wyskoczyły bo się boją , skaczą tylko jak widzą wysoko patyki :p Quote
supergoga Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Lolek nigdy nie wyskoczył - mimo że między dachem a ścianą kojca jest przerwa. Ona skacze na p[oczątku jak przychodzi człowiek, tylko na frontową część - aby byc bliżej. Póxniej nawet już nie skacze. I nawet nie tyle skacze, ile opiera łapy i wysuwa łebek, może chce kontaktu. Nigdy nie próbował nawet wyskoczyć ani przedostać sie do sąsiadów. A mógłby pewnie. Chciał byc bliżej nas - i przez to został tak daleko.:-( Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 nie bardzo rozumiem decyzję-zostaje bo skacze? Przecież w pierwszym poście jest zdjęcie gdzie widać że się opiera o poprzeczkę. To skąd zaskoczenie że skacze? Przecież gdyby chciał się przedostać do kojca obok to przeszedłby bez problemu, nawet górą - przodem prawdopodbnie by się wydostał. On cały czas jest zamknięty, na pewno ma tego dość i gdyby chiał to już dawno by uciekł z kojca...Przecież Goga pisała że jak zwiało dach i psy biegały luzem to Lolek nie atakował..To jego ugryzła suka. No ale jasne że szczelnie kryty kojec byłby najlpeszy. Szkoda psa. Quote
doddy Posted September 24, 2007 Author Posted September 24, 2007 Alfa i Zuzia - jak dla Ciebie to nie problem to go przygarnij tymczasowo. Karme Ci dla niego zasponsorujemy. Jesli dla Was ten pies nie ma tendencji do przeskakiwania to gratuluje. Jak dla mnie ma, tyle ze po pretach sie nie moze wspiac i stad jeszcze nie wylazl z kojca. Ale u nas jest niska siatka, wiec wystarczy aby pies sie wspial. Obok sa amstaffy, wiec jesli mamy narazac nasze psy na selekcje naturalna, bo tak powiedzialy dogomaniaczki - to my sorry ale dziekujemy za taka pomoc dogomaniaczek. Nikomu nie bronimy zabrac Lolka do siebie na domek tymczasowy. Wtedy my nie musimy sie martwic gdzie postawic kojec. Jesli ktos przygarnie Lolusia - gwarantujemy karme. Ja niestety nie podejme sie ryzyka - moze dlatego, ze zbyt odpowiedzialnie podchodze do tego czym sie zajmuje - i dla mnie sztuka nie jest sztuka. Quote
PaulinaT Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 Doddy - odwracasz teraz kota ogonem, nie wiem kopletnie w jakim celu natomiast nie ustosunkowujesz się w żaden sposób do wypowiedzi Alfy. doddy napisał(a): Jesli dla Was ten pies nie ma tendencji do przeskakiwania to gratuluje. Nikt tego nie powiedział. Jedynie zostało powiedziane, że może ale nie wyskakuje. Nikt z nas pieska na dt nie zabierze bo a/ nie ma takich możliwości b/ nie zna się na rasie - to Ty się w niej specjalizujesz przecież. I tu nie chodzi bynajmniej o karmę ;-) Zastanawia mnie też fakt czy czasem określenie "dogomaniaczka" nie jest w kontekście Twojej wypowiedzi obraźliwe. Nikt nie sugeruje Tobie ani nikomu żeby narażał swoje psy - skąd Ci to przyszło do głowy? Powiedziałaś, doddy napisał(a): Ja niestety nie podejme sie ryzyka oczywiście masz do tego pełne prawo i nikt nie zamierza Ci go odbierać Tylko kto się podejmie? :niewiem: ps. dla nas także sztuka nie jest sztuka, to chyba na tyle oczywiste że niepotrzebnie pisać. Quote
supergoga Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 No i ja się obawiam tylko, że znów ucierpi pies. Przecież Lolek nie zrobił nic złego - nie odbierajmy mu szansy na dom, na resocjalizację. Ani ja, jako także dogomaniaczka, ani Paulina i Alfa - nie mamy uwag ani pretensji. Tylko tak się jakoś smutno zrobiło, że Loluś znów bez szansy. Doddy - nie obrażaj się, przecież to nie było z uwagami i pretensjami do Ciebie absolutanie. Juz raz nam pomogłaś z Asem i mimo wszystko nie trace nadziei że z Lolem też nam wspólnie się uda. Nie kłóćmy się, nie obrażajmy. Nikt tu, z tego co na zimno przeczytałam, nic złego nie miał na myśli. Staramy się może tłumaczyć psa - ale może dlatego że jest nam bliski. Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 dziękuję za propozycję zasponsorowania karmy. Niestety nie mogę zabrać ani Lolka, ani Lorda, ani owczarka ani żadnego innego psa i bardzo mi jest z tego powodu przykro. Powody podała PaulinaT. Wpadłam tutaj żeby sprawdzić jak się potoczyły losy psa, a nie żeby kogoś obrażać. Gdybym mieszkała bliżej i miała taką możliwość to spędzałabym trochę czasu w Buku, bo uważam że to świetne, małe schronisko z bdb obsługą. Wyprowadziłabym tego Lolka na spacer, a co.. Ten pies zwrócił moją uwagę swoją żywiołowością i chęcią kontaktu. Plusem jest to że trafił do Buku, bo jest tam bezpieczny, nie oddadzą go żadnym smarkaczom ani dresom i będzi sobie tam żył. Minus jest taki że to co ta życie dla takiego energicznego psa:( Tutaj w okolicznych schroniskach jest sporo takich psów i bywa że trafiają do walk, do rozmnażaczy, są usypiane-wiadomo jak jest w większości schronisk. Dlatego gdybym mogła wziąć psa na tymczas wzięłabym któregoś ze schronu w okolicy, bo Lolkowi znajdziecie super dom, jestem pewna. Tylko to potrwa bo schronisko małe i chyba mało ludzi tam bywa, ale i tak szukanie domów idzie Wam świetnie. Trzymam za Was kciuki i bedę zaglądać (choć nie zawsze pisać;)) Quote
dariaopole Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 Lolusiowi po prostu musi się udać, już za długo w schronie kwitnie. doddy na pewno już cos kombinuje :cool3: tymczasem cioteczki zachęcam do pomocy :cool3: : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7267121#post7267121 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=84196 Quote
supergoga Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Ja też dumam na wszelkie strony. Wiem jedno, on musi wyjść ze schroniska przed zimą. A czasu mam coraz mniej. Quote
supergoga Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Lamia, napisałam PM. W poniedziałek przyjeżdża szkoleniowiec popracować z Lolkiem, abysmy choc troche wiedzieli o nim. I może się pakować. Dzięki!!! Quote
lamia2 Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 supergoga napisał(a):Lamia, napisałam PM. W poniedziałek przyjeżdża szkoleniowiec popracować z Lolkiem, abysmy choc troche wiedzieli o nim. I może się pakować. Dzięki!!! O.K. już dostałam (zapomniałam odświeżyć stronkę) wszystko wiem :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.