Fela Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Opsss.... czyżbym miała złe informacje? Halo, kto się zajmował Dorią od przywiezieniaze schroniska? Poszukiwana jest także jej książeczka zdrowia Quote
Fela Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Dzikie szaleństwa z Panią, a zwłaszcza z Panem, spanie w łóżku bez paronu, tropienie słodyczy pod podłogą, wariactwa z Maksem (psem rezydentem, powoli i ostrożnie zaczynają się dogadywać), rozśmeszanie Pani do łez. Doria, a teraz Kreska (vel Krycha lub Kryśka) nie ma zahamowań i o mały włos nie została... Nelly :roll: (także ze względu na gustowne białe skarpetki) Quote
andzia69 Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Fela napisał(a):Opsss.... czyżbym miała złe informacje? Halo, kto się zajmował Dorią od przywiezieniaze schroniska? Poszukiwana jest także jej książeczka zdrowia wiesz - ja nigdzie nie wyczytalam nic o sterylce, dlatego tak napisalam...nawet jak poszla do tego pierwszego domu to coś tam pisano o koniecznosci sterylki w tym domu, ale potem wiadomo - suka wrocila z adopcji...spytaj yajo - ona chyba będzie więcej wiedziala... Quote
ludwa Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Przewoziłam Dorkę z Wołomina na Tatarka, na pewno z książeczką (o ile mnie pamięć nie myli miękką, schroniskową) a skoro ją wiozłam do lecznicy, to chyba w jakimś celu. Kto się kontaktuje z lecznicą na Tatarkiewicza? tam chyba należy sprawdzić kwestię sterylizacji... Quote
jayo Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Doria jest po sterylizacji na Tatarkiewiczu. Quote
Fela Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 To jeszcze bardzo poroszę o szczegóły: kiedy była sterylizowana. No i gdzie szukać książeczki albo informacji na temat szczepień. :roll: Quote
jayo Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Fela napisał(a):To jeszcze bardzo poroszę o szczegóły: kiedy była sterylizowana. No i gdzie szukać książeczki albo informacji na temat szczepień. :roll: szczegolow szukac troche u mnie, troche u Owcy ;-) Quote
Fela Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Co to znaczy? Jakaś przytępiona jestem, bo nie rozumiem... Czyli gdzie jest książeczka Dorii? Czy jest w ogóle? Co mam odpowiedzieć właścicielce? Proszę o konkretne info. I jeszcze proszę o zmianę tytułu wątku Quote
MEGNUM Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Bardzo się cieszę, ze Dorcia znalazła nowy dom. P.s. Oddawałam Dorię razem z książeczką schroniskową (miękka). Quote
Fela Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Koty są, ale dochodzące. Będą wchodzić na własne ryzyko ;-) Kreska z domu Doria ma się świetnie, jej pani jest naprawdę klawą babką, dobrze to wróży na przyszłość :cool3: MEGNUM, komu oddawałaś książeczkę schroniskową? O taką własnie chodzi, bo tam wścieklizna jest Quote
jayo Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 MEGNUM napisał(a):Bardzo się cieszę, ze Dorcia znalazła nowy dom. P.s. Oddawałam Dorię razem z książeczką schroniskową (miękka). A ja sie juz poddalam - najpierw szukalam papierow, a potem szukalam osoby ktora wiozla Dorie na Tatarka i z Tatarka - bo pamiec krotka.. No to sobie moglam szukac :-) Quote
Fela Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Czyli gdzie jest książeczka? Bo nadal nic nie rozumiem, kto ją gdzie woził i komu zostawiał. Ludzie, ja o istnieniu Dorii dowiedziałam się od Grażyny (włascicielki ostatniego hotelu, do którego Doria wreszcie trafiła), która zadzwniła do mnie pytając, co to za psa dziewczyny jej przywiozły :crazyeye:. A teraz, już dawno po adopcji, nie mogę doprosić się o informację, kiedy była sterylizowana i czy miała książeczkę, a jesli tak, to gdzie ona jest :mad: Quote
jayo Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Fela napisał(a):Czyli gdzie jest książeczka? Bo nadal nic nie rozumiem, kto ją gdzie woził i komu zostawiał. Ludzie, ja o istnieniu Dorii dowiedziałam się od Grażyny (włascicielki ostatniego hotelu, do którego Doria wreszcie trafiła), która zadzwniła do mnie pytając, co to za psa dziewczyny jej przywiozły :crazyeye:. A teraz, już dawno po adopcji, nie mogę doprosić się o informację, kiedy była sterylizowana i czy miała książeczkę, a jesli tak, to gdzie ona jest :mad: Ciekawe, czemu nie pytalas "dziewczyn" zaraz po telefonie od Grazyny skad sie wzial i czy ma ksiazeczke przed adopcja, z ktorej sie zreszta niezwykle ciesze i dziekuje osobiscie, bo mnie sie nie udalo znalezc nic sensownego dla panienki... :razz: Niestety, nie pamietam kto ja wiozl z Tatarkiewicza do Otrebusow. Wszystko bylo zalatwiane w miare mozliwosci czasowych i na telefon. I jest nas pare w to zamieszanych - ale nikt notatek nie robil. Papiery generalnie jezdzily razem z psem - ale jesli zaginely, to byc moze na Tatarkiewicza niestety (zniknely pomiedzy DT, Tatarkiem a Otrebusami). Ja mam wylacznie umowe adopcyjna ze schronu z wklejonym potwierdzonym czipowaniem. Ale nie bylabym pewna co do odbebnionego szczepienia przeciw wsciekliznie, chyba ze gdzies na watku jest taka informacja, bo ostatnie nabytki nic takowego nie mialy. Quote
MEGNUM Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Fela nie znam nazwisk ani adresów osób, które odbierały ode mnie Dorię. Nie pamiętam też (próbowałam sobie przypomnieć) czy była tam adnotacja o szczepieniu na wściekliznę. Miałam w tym roku kilka psów na DT i nie jestem w stanie tego spamiętać. Odbierały ją dwie osoby, dziewczyna i chłopak i miała jechać na sterylkę. Wszystkie dokumenty oddałam. Może spróbuj zadzwonic na Tatarkiewicza gdzie miała zabieg, moze tam została. Quote
ludwa Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Przecież napisałam, że ja ją przwoziłam na Tatarka, wraz z miękką książeczką... Quote
Fela Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 jayo napisał(a):Ciekawe, czemu nie pytalas "dziewczyn" zaraz po telefonie od Grazyny skad sie wzial i czy ma ksiazeczke przed adopcja, z ktorej sie zreszta niezwykle ciesze i dziekuje osobiscie, bo mnie sie nie udalo znalezc nic sensownego dla panienki... :razz: Ano dlatego nie pytałam, gdyż przypuszczałam, że książeczka i inne dokumenty są przy psie, tak jak się można tego spodziewać, ewentualnie u osoby, która pilotuje psa. Nie spodziewałam się hmmm... bałaganu. Czy to dziwne, że poszukuję dokumentów suki? Czy to dziwne, że właścicielka chce wiedzieć, czy była szczepiona na wściekliznę, a jeśli tak, to kiedy? No i datę sterylizacji też chciałaby znać. Pyta o to wszystko mnie, bo ze mną rozmawiała przed adopcją. Czyli wiemy, że Doria na Tatarka trafiła jeszcze z książeczką. Pozostaje tylko jedna kwestia: kto ją zawoził do Otrębusów? No i teraz się dowiedzieliśmy, że Doria jest czipowana (i o tym nie miałam bladego pojęcia), trzeba w bazie danych czipów zmienić właściciela. Jayo, proszę Cię o przesłanie mi tych dokumentów. Quote
jayo Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Fela napisał(a):Ano dlatego nie pytałam, gdyż przypuszczałam, że książeczka i inne dokumenty są przy psie, tak jak się można tego spodziewać, ewentualnie u osoby, która pilotuje psa. Nie spodziewałam się hmmm... bałaganu. Czy to dziwne, że poszukuję dokumentów suki? Czy to dziwne, że właścicielka chce wiedzieć, czy była szczepiona na wściekliznę, a jeśli tak, to kiedy? No i datę sterylizacji też chciałaby znać. Pyta o to wszystko mnie, bo ze mną rozmawiała przed adopcją. Czyli wiemy, że Doria na Tatarka trafiła jeszcze z książeczką. Pozostaje tylko jedna kwestia: kto ją zawoził do Otrębusów? No i teraz się dowiedzieliśmy, że Doria jest czipowana (i o tym nie miałam bladego pojęcia), trzeba w bazie danych czipów zmienić właściciela. Jayo, proszę Cię o przesłanie mi tych dokumentów. Jak juz wspomnialam, nikt o nic nie pytal przed adopcja (o ktorej tez sie dowiedzialam dopiero z watku stosunkowo przypadkowo :-), a pilotowac psa mialy dziewczyny od dogow, ktore podjely sie opieki i poprosily o przywiezienie Dorii ze schronu. Cala historie choroby (bez szczegolow) z mozna poznac z watku, jesli sie chce go czytac, a z przyjemnoscia przedstawie szczegoly na spotkaniu Stowarzyszenia w niedziele. W sposob lekko nieprzewidziany suka wrocila pod nasza opieke - i kilka osob bylo w to zamieszanych w zaleznosci od mozliwosci czasowych i samochodowych. Nie pytalas skad jest suka - a wszystkie ostrowskie sa czipowane. Zadna to tajemnica i niespodzianka. Dodam, ze razem z Owca zachodzimy w glowe, kto byl ostatni w lancuszku i zawiozl Dorie do hotelu. Moze pani Grazyna pamieta...? Dziwne, ze komunikujemy sie poprzez watek. :shake: Quote
esperanza Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Jayo Dorię przewoziła pati-c, mówiłam o tym. Razem z nią miał pojechać Lucek, ale w końcu pati-c zabrała go do siebie. Grażyna wiedziała o Dorii, gdy do niej dzwoniłam, by potwierdzić że przyjedzie. Zapytam pati-c, czy dali jej książeczkę w lecznicy. Quote
jayo Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 esperanza napisał(a):Jayo Dorię przewoziła pati-c, mówiłam o tym. Razem z nią miał pojechać Lucek, ale w końcu pati-c zabrała go do siebie. Grażyna wiedziała o Dorii, gdy do niej dzwoniłam, by potwierdzić że przyjedzie. Zapytam pati-c, czy dali jej książeczkę w lecznicy. Ja cie.... fakt, nawet rozmawialysmy o Lucku wtedy.. Coz, starosc nie radosc.. mam nadzieje, ze papiery nie zaginely, bo cenne bardzo. date sterylizacji (taka okolo) mozna wyciagnac z watku - a i zaswiadczenie od dr Batog z Tatarkiewicza tez wydostac. Na szczepienie bym nie liczyla. Quote
Fela Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 Nie będę ciągnąć tej dykusji, skoro wreszcie udało się cokolwiek ustalić , jestem bardzo szczęśliwa, o tak: :multi:(Jayo, odpowiem Ci tylko, że ani na maile, ani na gg mi nie odpowiadasz, dlatego pytam o wszystko na wątku; nie wszystkie psy ze schroniska w Ostrowi są chipowane, o czym wiesz doskonale, wątek cały przeczytałam - wyjatkowo zupełnie chciało mi się to zrobić, nie ma tam słowa o sterylce, przynajmniej ja się nie doczytałam, cieszy mnie ogromnie, że dowiedziałaś się, choć porzypadkowo na wątku ;), o adopcji Dorii, rozumiem, że masz zbyt wiele spraw na głowie, więc nie ma sensu, byś i tą się zajmowała; Doria najprawdopodobniej jednak jest zaszczepiona na wsciekliznę, bo psy, które ostatnio zabierałam ze schronu miały i szczepienia, i książeczki; nie będzie mnie w niedzielę na pogaduszkach u Beasm6, ponieważ bedę w Ostrwi; Grażyna wie tylko, że sukę przywiozła jej wysoka ruda dziewczyna, spieszyła się, zostawiła ją i zaraz pojechała) Pati-c, czy masz u siebie książeczkę Dorii? Quote
Owieczka Posted November 9, 2007 Author Posted November 9, 2007 [quote name='Fela']Nie będę ciągnąć tej dykusji, skoro wreszcie udało się cokolwiek ustalić , jestem bardzo szczęśliwa, o tak: :multi:(Jayo, odpowiem Ci tylko, że ani na maile, ani na gg mi nie odpowiadasz, dlatego pytam o wszystko na wątku; nie wszystkie psy ze schroniska w Ostrowi są chipowane, o czym wiesz doskonale, wątek cały przeczytałam - wyjatkowo zupełnie chciało mi się to zrobić, nie ma tam słowa o sterylce, przynajmniej ja się nie doczytałam, cieszy mnie ogromnie, że dowiedziałaś się, choć porzypadkowo na wątku ;), o adopcji Dorii, rozumiem, że masz zbyt wiele spraw na głowie, więc nie ma sensu, byś i tą się zajmowała; Doria najprawdopodobniej jednak jest zaszczepiona na wsciekliznę, bo psy, które ostatnio zabierałam ze schronu miały i szczepienia, i książeczki; nie będzie mnie w niedzielę na pogaduszkach u Beasm6, ponieważ bedę w Ostrwi; Grażyna wie tylko, że sukę przywiozła jej wysoka ruda dziewczyna, spieszyła się, zostawiła ją i zaraz pojechała) Pati-c, czy masz u siebie książeczkę Dorii? No dobrze Felu, będziesz w Ostrowi ale gdzie ? W schronie ? Jesli tak to bardzo prosze o zdjęcia szczeniaków jest ich sporo. A tak w ogóle to dziwi mnie trochę , że nie spodziewałaś się bałaganu... Balagan w adopcjach był od zawsze , jest i pewnie jeszcze długo będzie. :eviltong: Quote
Fela Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 Owieczko, planuję załatwić sprawy formalne (m.in. odebrać papiery z naszej siedziby), raczej nie zdążę być w schronisku, więc nic nie obiecuję. Bałagan w adopcjach był od zawsze? Przyznam, że zaskoczyłaś mnie bardzo tym stwierdzeniem. Co to znaczy? Jak to o nas świadczy? Quote
Owieczka Posted November 9, 2007 Author Posted November 9, 2007 [quote name='Fela'] Bałagan w adopcjach był od zawsze? Przyznam, że zaskoczyłaś mnie bardzo tym stwierdzeniem. Co to znaczy? Jak to o nas świadczy? A dlaczego akurat o nas ... nie wszystko od nas zależy :shake: Kidys psy wychodziły bez sterylek , szczepień a nawet chore... to miało o nas źle świadczyć ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.