Jump to content
Dogomania

uderzył mojego psa...


Recommended Posts

Posted

Witam,

Mieszkam w Krakowie przy Zakrzówku. Regularnie chodzimy tam z naszą sunia na spacery. Nigdy nie było żadnych problemów. Sąsiedzi lubili naszego poprzedniego psa, Sunia ma równie dobra opinię. Pozwalają podchodzić do niej 2-letniej córeczce, głaszczą...

Ostatnio na spacerze był z nia mój mąż, była tez koleżanka ze swoją suńką.
Wracali już, z naprzeciwka ścieżką szedł facet z dziećmi. Obydwa psy były na smyczach, nasza Korlat prowadzona przy nodze. W pewnym momencie... fecet uderzył ją w pysk. Kiedy mąż powiedział mu, co o tym sądzi, usłyszał, że "pies mu się rzucał na dziecko"!

(Korlat nie podchodzi za blisko dzieci od momentu, kiedy mój dwuletni chrześniak dał jej w łeb plastikową łopatką, więc opcja, że zbliżyła się sama do dziecka jest absolutnie wykluczona. Z resztą prowasząc ją przy kimś, kto może bać się psów, zawsze na nią uważamy.)

Wynikła z tego ostra awantura... Teraz zastanawiamy się, bo przecież idiota, który bez powodu bije cudzego psa, może zgłosić do straży, że pies faktycznie mu się rzucał na dziecko!

Korlat jest mieszakną hovavarta i bereńskiego psa pasterskiego. Jest jeszcze młodziutka - uderzona cofnęła się - ale jest już duża i raczej pewna siebie. Nie mam wątpliwości, że następnym razem nie pozwoli się dotknąć temu człowiekowi.

Zastanawia mnie tylko jedno. Jakim trzeba być idiotą, zeby odważyć się uderzyć cudzego psa??
(nasz weterynarz stwierdził, że sam się dziwi... Korlat wygląda może przyjaźnie, ale nie niewinnie)

Posted

NIestety zdarzają się ludzię, którzy psów nie lubią :roll: Dla mnie to szczyt wszystkiego, że gościu podszedł i uderzył Twojego psiaka w pysk. A w momencie jeżeli Twój psiak chciałby się bronić, lub warknąłby na faceta, to byłoby, że jest agresywna :shake:

Ostatnio na błoniach facet wezwał straż miejską, bo owczarek niemiecki zbliżył się na dwa metry do jego dziecka :roll: Ja jeszcze jestem w stanie zrozumieć, jakby pies zaczepiał dziecko, podszedł do niego bardzo blisko, ale na odległość 2m? Koleś nakręcił to na komórke i zaczął robić afere. A ten pies akurat jest świetnie ułożony i na komendy reaguje momentalnie, a dzieckiem się nie interesował kompletnie. Przyjechała straż, mandat za brak kagańca...:roll:

Posted

Heh, nagadane to mu zostało. Co prawda mój mąż usłyszał, że ze wsi jest ???, koleżanka również, i że z kundlami chodzą, a podobno sam bijący psy facet ma hodowlę rasowych psów i wie jak się z nimi obchodzić :crazyeye:
Tak czy inaczej dzieci tegoż już po zajściu, kiedy dłużej w pobliżu psów, to w histerie niemal ze strachu wpadły... :shake:

W sumie nie ma się co ...onym idiotą przejmować.
Nie wiem tylko, czy następnym razem, albo za jakiś czas straż się mnie nie czepi, bo facet nałga, że faktycznie pies się rzucał.
Eh, jeszcze mnie trzepie ze złości.

Swoją drogą, słownictwa gbur takiego używał, że koleżanka mu pogratulowała, że się tak przy swoich dzieciach wyraża.
cóż. Są ludzie i...

Posted

Jak ktoś tknąłby bezpodstawnie moją sunię to chyba bym rozerwała gościa na strzępy. Jak tak można? Po pierwsze psów się wogóle bić nie powinno, a co dopiero po pysku i to jeszcze obcy facet! Oddać takiemu z nawiązką, a chodziłby innymi drogami. Niecierpie takich osób.
Kiedyś jakiemuś powiem grzecznie chłopaczkowi nie podobało się, że moja niunia siedzi po kostki w jeziorze. Zaznaczam, że było to poza kąpieliskiem ( jakieś 50m). Facet również znajdował się poza nim. Groził mi, że zaraz ukręci mojemu psu łeb bo on nie lubi psów. Oczywiście był to prostak używający wulgarnego słownictwa. Siedział 20m od nas z jakąs dziewczyną. Ja, oczywiście kulturalnie, on po chamsku. Skończyło się na niczym, ale szczerze bałam się gdy podszedł do mnie i suni, jednak starałam się strachu nie okazywać i ani na krok sie nie cofnełam, schowałam tylko psa za siebie.
W naszej obronie stanął starszy pan który siedział też z psem ale na brzegu. Mała dziewczynka kąpała się w wodzie. Prostak na uwagę, że jest tu małe dziecko i żeby się kulturalnie odzywał stwierdził, że wcale nie mówi przy dziecku bo koło niego żadnego dziecka nie ma tylko jest 20m od niego.
No poprostu ręce opadają.
Pragnę zaznaczyć, że mam berneńczyka.

Posted

Ja krzywdy mojemu psu nie pozwole zrobic. Kiedys na ogrodzonym murkiem teranie szkoly gdzie wieczorem spotykaja sie psiarze i puszczaja swoje pociechy szedl facet i Logan i beagiel znajomej zaczeli na niego szczekac i podlecialy do niego logan mial ok roku i nie byl zbytnio posluszny nie umialam go odwolac to polecialam po niego a w tym czasie gosciu najpierw kopnal beagla a potem mojego psa ktory jest maly (ok 43 cm w klebie) myslalam ze zabije faceta z nerwow taka wiazanke na niego puscilam chcialam sie rzucic na niego ale sie pochamowalam a gosciu mowi ze sie boi psow... jakby to byl inny pies to przeciez jakby go ktos kopnal zareagowal by agresja i faceta upiepszyl w noge ... wrr glupota ludzka nia zna granic... Teraz nieznajomi sie raczej do mnie nie odzywaja jesli chodzi o psa lub o cos bo glany i zlowieszczy wzrok robia swoje:diabloti:

Posted

analogiczna sytuacja ktoś na twoich oczach zadrapał twój samochód,motocykl,rower co robisz? dzwonisz po policje,straz miejska, swoja własnosc nalezy chronic , uderzenia psa jest jeszcze gorsze od rysowania samochodu ,nie można odpuszczac tym bardziej jak sie ma swiadkow, chołocie mówcie NIE!

Posted

teraz takie dziwne pytanie mi sie nasunelo... czy mozna ubezpieczyc psa? My jestesmy ubezpieczeni, samochod to czemu nie pies ? w razie takiej choloty to w razie uszczerbku na zdrowiu przynajmniej mozna liczyc na czesciowy zwrot kosztow leczenia.

Posted

diabelkowa napisał(a):
teraz takie dziwne pytanie mi sie nasunelo... czy mozna ubezpieczyc psa? My jestesmy ubezpieczeni, samochod to czemu nie pies ? w razie takiej choloty to w razie uszczerbku na zdrowiu przynajmniej mozna liczyc na czesciowy zwrot kosztow leczenia.

jakąs ulotke widziałam ze można...:roll:
niepamietam co to było..moze pzu..

Posted

Tak się zawsze mówi, że by się faceta na miejscu zabiło (celowa hiperbola), ale to nie takie proste.. Ostatnio szłam z koleżanką i naszymi psami. Jej pies zatrzymał się na trawniku, Luka stanęła na skraju chodnika i patrzy na mnie wzrokiem 'no chodźcie już!'.. A tu idzie facet, łysy, napakowany.. Kopie mi psa i idzie dalej. W zasadzie nawet nie stała mu na drodze, po prostu kopnął, bo fajnie. A ona jest mała, bojaźliwa, tylko pisnęła... :( w ogóle nie wiedziała o co chodzi. Wrzasnęłam na faceta, darłam się - nic, poszedł dalej. I co wtedy zrobić? Miałam ochotę zrobić mu coś paskudnego, ale.. 'Przecież nic się nie stało' :(

Swoją drogą, ubezpieczenie psa dobra rzecz, ale od takich incydentów nie chroni. Przecież uszczerbku na zdrowiu psa nie spowoduje 'mały kopniak' czy uderzenie w pysk.. ( niech się koleś cieszy, że pies mu ręki nie odgryzł! :angryy: )

Strasznie to niesprawiedliwe. Czasem ciężko sobie poradzić z takim chamstwem... :shake:

Posted

Wtedy, najlepiej jak się zna kolesia, to dzwoni się na policję, zakłada się mu sprawe karna, bo na to jest stosowny paragraf Kochani! To jest chyba w kodeksie karnym albo wykroczeń, jako naruszenie twojej własności czy mienia, ale raczej własnosci, bo generalnie pies jest twój i ktos kto zadaje mu ból czy "uszkadza", jest w tym momencie przestepcą. Warto poczytać kodeksik, polecam, świetna lektura! :) Chyba jest nawet na necie dostępny. Poza tym na forum, w dziale PRAWO ktos załozył watek, gdzie są wyszczególnione Uchwały Rady Miejskiej poszczególnych miast i warto sie z tym zapoznać.
Następnym razem jak ktoś Wam rzuci sie z łapami na psa, WY wzywacie policję, tudzież straz miejską, robicie chaję, jak wam się chce to sprawę karną, teoretycznie paragrafy dot. uszkodzenia własności znacie na pamięć i żądacie, żeby denikwent odpowiedział za swoje. Jakby twierdził, że wasz pies to morderca, a w rzeczywistosci tak nie jest, to mozna pokusic sie o zeznania ludzi którzy was znają i poswiadczą o tym, że pies jest łagodny, albo poprosić ludzi którzy byli na miejscu zdarzenia o poświadczenie tego co się stało.
Aha, i na CELOWE DRAżNIENIE PSA też jest paragraf, tylko jak komus to udowodnić, to już inna bajka.
Polecam też inny sposób: Jesli zdarzy się że ktos wam psa zaatakuje z durnego powodu, to wyjmuje sie z kabzy gaz łzawiący i broni sie zaciekle swojej własności. Na to nie trzeba mieć zezwolenia i ja taki gaz zawsze mam i nie zawacham sie go użyć, jesli uznam, że dany Sukinkot zagraża mojemu psu/własności/mieniu.
Pozdrawiam Was ja - z rodziny policyjnej jestem... :)

Posted

zmierzchnica napisał(a):
Tak się zawsze mówi, że by się faceta na miejscu zabiło (celowa hiperbola), ale to nie takie proste.. Ostatnio szłam z koleżanką i naszymi psami. Jej pies zatrzymał się na trawniku, Luka stanęła na skraju chodnika i patrzy na mnie wzrokiem 'no chodźcie już!'.. A tu idzie facet, łysy, napakowany.. Kopie mi psa i idzie dalej. W zasadzie nawet nie stała mu na drodze, po prostu kopnął, bo fajnie. A ona jest mała, bojaźliwa, tylko pisnęła... :( w ogóle nie wiedziała o co chodzi. Wrzasnęłam na faceta, darłam się - nic, poszedł dalej. I co wtedy zrobić? Miałam ochotę zrobić mu coś paskudnego, ale.. 'Przecież nic się nie stało' :(

Swoją drogą, ubezpieczenie psa dobra rzecz, ale od takich incydentów nie chroni. Przecież uszczerbku na zdrowiu psa nie spowoduje 'mały kopniak' czy uderzenie w pysk.. ( niech się koleś cieszy, że pies mu ręki nie odgryzł! :angryy: )

Strasznie to niesprawiedliwe. Czasem ciężko sobie poradzić z takim chamstwem... :shake:



Jak to kopniak nie spowoduje uszczerbu na zdrowiu ? Moze mu np zebra polamac albo uszkodzic narzady zalezy gdzie ten kopniak trafi... czlowieka mozna zabic malym palcem wiec psa jak gdzies naawet lekko trafi tez moze porzadnie uszkodzic...

psiuroszczura podoba mi sie to co napisalas :) ile mniej wiecej taki gaz kosztuje ? Moja siostra kiedys kupila ale to daawno i CHYBA cos 9 zl kosztowal

Posted

ja kiedyś kupiłam w militarnym sklepie...ale nie pamietam dokładnie za ile...duża cena to nie była...:roll:ok.20 złotych?

Gaz jest porzyteczny...osoba na którą uzyjesz ten gaz nie poda Cie na policje np. za 'napaśc i zagrożenie zycia':p
bo jakby sie z nożem wyskoczyło no to już kłopot gotowy...:shake:

Posted

Co za idiota! Bosz.......Ciekawe kiedy ktoś jemu przyłoży....naprawde, brak słów!!! jeszcze o takim głupku nie słyszałam! on jest chyba jaki chory psychicznie i ma przywidzenia!!!!:angryy::angryy::angryy:

Posted

Właśnie, gaz jest bardziej hmm...praktyczny od noża, z resztą nóż (zależy jaki kto ma) wolniej się wyciąga, a jak jest składany to juz wogóle trwa to wieki zanim się go "przygotuje" to użytku...
A gaz mam zawsze w kieszeni i to ułamek sekundy jak go wyjmuję i sikam w oczyska!
Nie kosztuje dużo, chyba tak jak napisała Anecioreczek, ja swój od teścia dostałam.
No i warto tez zwrócić uwagę jak już się psika (wiem, że w tych okolicznościach ciężko o podzielną uwagę) to nie walnąc sobie po oczach tylko sikać w napastnika i jak jest wiatr to nie pod wiatr, bo można się nieźle spłakać potem..:/ :)

P.S. Właśnie sprawdziłam i GAZ PIEPRZOWY kosztuje na allegro 30 zeta, ale łzawiącego tam nie znalazłam..

Posted

Anecioreczek napisał(a):
Gaz jest porzyteczny...osoba na którą uzyjesz ten gaz nie poda Cie na policje np. za 'napaśc i zagrożenie zycia':p
bo jakby sie z nożem wyskoczyło no to już kłopot gotowy...:shake:


No własnie i tu jest dylemat, czy ten sukinkot, który Cię zaatakował, nie powie przybyłym juz policjantom, że to Ty go zaczepiłas z psem, gdy on sobie szedł spokojnie. Najlepiej rozejrzec sie od razu po zdarzeniu, czy są gapie i poprosić kogoś GRZECZNIE o to, żeby zaswiadczył o prawdzie/faktach kiedy przyjedzie patrol.
Poza tym to TY pierwsza dzwoniłaś i jesli na psie są ślady uderzenia, kopniaka, pies utyka, to od razu zgłaszać to policji, dosłownie każdy szczegół działa na waszą korzyść. POLICJANCI Są NAPRAWDE PRZYDATNI (w większości przypadków)!
No i co najwazniejsze: ZACHOWAć ZIMNA KREW MIMO WSZYSTKO!

A i nóż i gaz to broń i tak samo zagraża życiu. Tylko tak się przyjęło, że bandziory mają noże a kulturalni ludkowie grzeczne i gustowne gaziki... :P

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...