Delcia Posted March 24, 2004 Posted March 24, 2004 Czy ktoś mi pomoże zmienić tę sytuację, pisałam na forum zwierzęta Gazety, ale jak zwykle mi nikt nie odpowiedział i pewnie nie odpowie, bo wszyscy się kłócą czy lepsze psy rasowe czy nie oraz ochrzaniają ludzi, którzy chcą oddawać zwierzątka zamiast im (zwierzątkom)pomóc. Mój problem jest chyba zbyt prozaiczny. Moja 1,5 roczna labradorka została siostrzyczką małej Kasi (2 miesiące z kawałkiem). Ze szpitala mąż przynosił śpioszki do wąchania - średnie zainteresowanie. Przez 5 dni w dzień (na noc do domu) sunia była u teściów - mąż długo pracuje, ja -szpital. Po przyjezdzie ze szpitala serdecznie sie ze mna przywitala, ale jak zobaczyla dziecko, obwachala je i obrazila sie, nie chciala do nas podejsc jak obok byla Kasia, potem kilka dni depresji. Ze wzgledu na mrozy z dzieckiem nie mozna bylo wychodzic, wiec jeszce 2 tyg w dni powszednie do wieczora u teściów.Od tamtej pory jesteśmy razem i sunia zaczęła sie zachowywac jak szczeniak, szczegolnie gdy karmie gryzie buty i wszystko co znajdzie, chce sie wtedy bawic itd. Nie wystarcza ze ja glaszcze w czasie karmienia, chce mnie na wylacznosc. Gdy dziecko placze, ona broi, mozna zwariowac, stracilam juz troche cennych rzeczy( instrukcje do laktatora np:)).W stosunku do dziecka nie wykazuje agresji, kilka razy ja nieco wylizala, zachwyca sie zapachem pieluszek(trzeba je wtedy zmienic).Czy ta zazdrosc kiedys minie? Co robić, pies się pewnie męczy, a i mi też dokucza, jak wychować. Pozdrawiam. Ola Quote
PATIszon Posted March 24, 2004 Posted March 24, 2004 Jesli znajdziesz chwilke czasu to polecam przeczytanie ksiazki "Zapomniany jezyk psow". To co okazuje Twoj pies to manifestacja przeciwko przesunieciu sie o jeden szczebel w dol na drabinie hierarchicznej w waszym stadzie. Wiem, ze to trudne (tez mnie to czeka wkrotce) ale staraj sie jednak poswiecac psu tyle czasu ile poswiecalas przed pojawieniem sie w domu dziecka (no, prawie tyle) Pamietaj tylko, zeby nie reagowac na zaczepki psa wtedy kiedy Ty sobie tego nie zyczysz. Jak tylko pies zachowuje sie spokojnie, grzecznie, zawolaj go do siebie i pobaw sie chwilke. Postaraj sie tez pozabierac zabawki i przedmioty, ktore pies moze zniszczyc, bo inaczej pies chcac zwrocic na siebie uwage gryzieniem przedmiotow narazi sie tylko na ciagle krzyki z Twojej strony, co tylko utwierdzi go w przekonaniu, ze jego pozycja jest naprawde bardzo, bardzo niska. Pogoda sprzyja spacerom, wiec zabieraj psa ze soba na spacerki z dzieckiem. Baw sie z psem, rzucaj patyki, pileczki (dziecko i tak poki co jest srednio wymagajacym towarzyszem spacerkow). Karm psa smakolykami przy dziecinnym wozku, niech dobrze mu sie kojarzy. Skoro Twoj pies nie wykazuje aagresji w stosunku do dziecka to i tak masz bardzo dobra sytuacje. Wiele psow, ktore nagle staly sie mniej wazne reaguje agresywnie, co w konsekwencji konczy sie dla psiaka wyladowaniem w schronisku. :cry: Jeszcze raz polecam ksiazke i zycze powodzenia. Acha jeszcze jedno: pisałam na forum zwierzęta Gazety, ale jak zwykle mi nikt nie odpowiedział i pewnie nie odpowie, bo wszyscy się kłócą czy lepsze psy rasowe czy nie oraz ochrzaniają ludzi, którzy chcą oddawać zwierzątka zamiast im (zwierzątkom)pomóc. Tutaj tez tak jest, ale nie martw sie! Da sie z tym zyc! :wink: Quote
Delcia Posted March 25, 2004 Author Posted March 25, 2004 B.dziękuję za odpowiedzi, czytałam poleconą książkę z rok temu, muszę "powtórzyć" rozdziały o dziecku, bo już trochę zapomniałam. Są też zabawne aspekty zazdrości mojej suni: gdy Kasia miała kolkę, położyłam ją na sofie i siedząc na podłodze masowałam jej brzuszek, wtedy piesek położył się koło mnie wzdłuż sofy i też nadstawiła brzuszek, masowałam więc dwa jednocześnie, szkoda, że nie było nikogo w domu, bo zdjęcie byłoby śmieszne. Na spacerki oczywiście chodzimy razem, dziecko śpi, więc poświęcam czas Deli. Staram się jak najwięcej bawić z nią jak Kasia śpi, ale wtedy piesek jest jakby mniej zainteresowany. Mam nadzieję, ze sytuacja z czasem ulegnie poprawie. Dziękuję. Ola Quote
fasolka7 Posted March 25, 2004 Posted March 25, 2004 odkąd u nas w domu pjawiło się dziecko, pies kompletnie je olewa, a czasem ucieka. mała ma juz 6 miesięcy ale pies nie zmienia swojego podejscia do niej. natomiast gdy jest na spacerze, nie odstepuje wozka na krok Quote
PATIszon Posted March 25, 2004 Posted March 25, 2004 muszę "powtórzyć" rozdziały o dziecku, bo już trochę zapomniałam. Nie czytaj tylko rozdzialow o dziecku. Przeczytaj jeszcze raz cala ksiazke i postaraj sie zrozumiec "sposob myslenia" psa. :wink: Quote
lideczqa Posted March 26, 2004 Posted March 26, 2004 ja mam juz 8 misiecznego synka a sunia miala ponad pol roku kiedy sie u nas pojawil. generalnie go wylizuje, najgorsze jest to ze on strasznie macha raczkami a dla niej to jest zabawa i prubuje je lapac ale jest bardzo delikatna, duzo delikatniejsza niz w stosunku do nas. kuba ja uwielbi ai na jej widok sie uspokaja kiedy drze sie z powodu zebow. mysmy zrobili to tak ze totalnie ja olewalismy tak z miesiac przed jego narodzeniem a jak przyszedl do domu to milosc wielka do psa. JEdnak u ciebie jest na to za pozno. jesli sie da to sprubuj zapewnic jej wiecej ruchu na spacerach. to obnizy jej aktywnosc w domu. poza tym ja bym nie glaskala jej kiedy karmisz. tylko jesli umie siad i zostan i niech siedzi i patzy. jak wytrzyma to smakolyk. wiem ze takie 2 miesieczne dziecko pochlania duzo uwagi ale sprubuj ja poszkolic pare razy dziennie po 5 minut doslownie. jesli znasz to polecam kliker jesli nie znasz to poczytaj. a jesli ci sie nie chce klikerem to jakkolwiek tylko cos z nia porob zeby sie az tak nie nudzila. Quote
MagdaH Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Widzę, że z psami jednak coś da się wypracować...Znajomi mają problem zupełnie inny, chyba nadający sie na inne forum. Mają dwa psy, molosowate coś i haszczak.. Kiedy pojawiło sie pierwsze dziecko, psy były umiarkowanie zainteresowane, owszem nadmierna ciekawość czasem powodowała stres w rodzinie, ale nie było sytuacji "zębatych". Kiedy pojawiło sie drugie dziecko, starszy brat zaczął reagować agresją na małego, psy w dalszym ciągu bez większych problemów. Starszy syn próbujac zwrócić uwagę na siebie, szczypał małego, wkładał prawie ze palec w oko, poszturchiwał itp. Obrywało sie też czasem psom, ciągnięcie za uszy, ogon, rzucanie zabawkami.Nie mozna było zostawić starszego samego w obecnosci maleństwa. Teraz starszy mieszka u dziadków obok, nie życzy sobie widywać małego brata. Gdyby był psem, za takie zachowanie albo byłaby igła, schronisko lub wylot na trasę szybkiego ruchu albo las, ale to przecież dziecko... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.