Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sybel napisał(a):
Panbazyl, nie pomyślałam...
A, kurde, moja znajoma jest dziekanem malarstwa ASP, jej ojciec był współzałożycielem tejże szkoły. I nie, nie mają wrażliwości dziecka, tylko dorosłego, dojrzałego człowieka po różnych życiowych zakrętach.
A małe dziecko am tyle wrażliwości, co czołg - palec w oku mamusi, w uchu tatusia, w nosku pieska... Jak myślisz, dlaczego psy najczęściej nie akcpetują dzieci? Nie przez rozmiar....


nie znasz się ...dziecko jest wrażliwe na ból matki :roflt:

Posted

Vectra napisał(a):
tej zimy z głodu nie zemrzemy :evil_lol:




no nie. U mnie spore zapasy - pół hektara ogrodzonego śniegu na pół metra wysokości a czasem i wyżej. Tylko tego obsikanego nie jedzmy - tam są bakterie! A to żywe przeca. Nawet jak zamrożone.

Posted

panbazyl napisał(a):
no nie. U mnie spore zapasy - pół hektara ogrodzonego śniegu na pół metra wysokości a czasem i wyżej. Tylko tego obsikanego nie jedzmy - tam są bakterie! A to żywe przeca. Nawet jak zamrożone.

urynoterapia , to podobno teraz największy hicior :evil_lol:

my mamy śniegu , do końca życia tego nie przeżremy :shake: leśny jest !!! ekologiczny :grins:

Posted

Alicja napisał(a):
i znowu przytyję tej zimy :placz: z obżarstwa , bo jak nie zjeśc jak to białe wszędzie leży

no mnie to też grozi :diabloti:

Vectra napisał(a):
urynoterapia , to podobno teraz największy hicior :evil_lol:

my mamy śniegu , do końca życia tego nie przeżremy :shake: leśny jest !!! ekologiczny :grins:

też mam ekologiczny, lasy dookoła też a w dodatku prawie że "górski"

a mój pies juz zaczyna akcję niejedzenia barfu a pożerania sniegu

Posted

Panbazyl nieźle te swoje psy karmisz żeberka z dzika fiu fiu :siara:

moje co najwyżej sarninki posmakowały. A teraz suka wylizuje słoik po nutelli, dostaje slinotoku jak tylko widzi ze siegam po to mazidło :evil_lol: zupełnie jak pańcia :loveu:

Posted

asiak_kasia napisał(a):
Panbazyl nieźle te swoje psy karmisz żeberka z dzika fiu fiu :siara:

moje co najwyżej sarninki posmakowały. A teraz suka wylizuje słoik po nutelli, dostaje slinotoku jak tylko widzi ze siegam po to mazidło :evil_lol: zupełnie jak pańcia :loveu:


oj daj mi adres to Ci wyślę tylko co napoczęty słoik nutelli. U mnie w domu jakoś nie idzie to...
a psy na mięsie "lecą" tzn na barfie. A żeberka dostałam od znajomych myśliwych a że ja i kuchnia to dwie inne sprawy więc pomyślalam, ze psy dostana na święta taki prezent. W końcu trawę jedzą tylko czasem to niech mają też atrakcje - hoduję psy nie kozy.

Posted

panbazyl napisał(a):
oj daj mi adres to Ci wyślę tylko co napoczęty słoik nutelli. U mnie w domu jakoś nie idzie to...
a psy na mięsie "lecą" tzn na barfie. A żeberka dostałam od znajomych myśliwych a że ja i kuchnia to dwie inne sprawy więc pomyślalam, ze psy dostana na święta taki prezent. W końcu trawę jedzą tylko czasem to niech mają też atrakcje - hoduję psy nie kozy.


u nas idzie w tempie przerazającym-teraz robię domową :diabloti:
Moje tez na mięchu chowane-wtanżalają aż miło :loveu: Chociaz dzika jeszcze nie dostały. Ale za to konika jadły. :roll: Dobrze, że na swoje nie zachaciało im się polować :evil_lol:

Posted

ja moim też dałam kiedyś koninę - dostałam juz gotowe paczki z firmy Barf Center. Przyznam się, ze miałam dość mieszane uczucia względem akurat tego dania dla psów. Ale dałam. Uznałam, że ten koń i tak już nieżywy i że grzechem jest marnować to co mam. Tak samo ja nie zjem koniny ani króliczyny. Dziki mnie nie przerażają na talerzu - byle z naturalnego lasu a nie z hodowli - bo wtedy mięso smakuje identycznie jak ze świni (to samo jakby swinie puścic do lasu i pozwolić na dzikie życie - mięso smakuje jak z dzika).

Posted

No tez z tego samego założenia wyszłam.
Koniś i tak już kaput, a ja mam to co? Ma zgić? Psy zeżarły, ja bym nie mogła, królika akuat jadłam-nie powalił mnie na kolana. Ale taki ze mnie hipokryta, że krówkę i świnkę zjem, w imię zasady polędwica oczu nie ma :diabloti: Konika nie mogę, no...:-(

a co do sniegu i głodu-może by tak zapakować i do afryki wysłać? Załatało by tam braki c'nie? :cool3:

Posted

panbazyl napisał(a):
ale co by wtedy jedli Aborygeni z bieguna?

Aborygeni sobie upolują .... a tych bałwanów należało by w końcu karmić tym na co zapracowali

Posted

bezag napisał(a):
A ja znam kobiety wegetarianiki, które podczas ciąży nie jadły mięsa i żyją,a dzieci są zdrowe. Ulegajmy zachcianką, tak, to najlepszy argument za zabijaniem. Bo mi smakuje, bo chciałem.
Weganką zaleca się nie przejście na miesożerstwo,a na wegetarianizm, aby dostarczać więcej witamin itp. z nabiału i jajek.
podawałam linki do stron
http://wegemaluch.pl/


Tak, jaja i nabiał dostarczą wszystkiego co trzeba :D

Vectra napisał(a):
tej zimy z głodu nie zemrzemy :evil_lol:


To samo pomyślałam ;)
Ale ja chyba umrę, bo u mnie śniegu brak :eviltong:
Alicja napisał(a):
nie znasz się ...dziecko jest wrażliwe na ból matki :roflt:


Tak, mój Theoś jest bardzo wrażliwy na mój ból, jak ciągnie mnie za włosy :evil_lol:

Posted

magdabroy napisał(a):
Tak, jaja i nabiał dostarczą wszystkiego co trzeba :D


ee a to bezag napisała, że wówczas je się tylko nabiał i jajka? naprawdę, zarówno wegetarianizm, jak i weganizm obfitują w multum żywieniowych możliwości ;)

Posted

motyleqq napisał(a):
ee a to bezag napisała, że wówczas je się tylko nabiał i jajka? naprawdę, zarówno wegetarianizm, jak i weganizm obfitują w multum żywieniowych możliwości ;)


Już w kilku postach napisał, że nabiał i jaja mogą zastąpić mięso ;)

Posted

magdabroy napisał(a):
Już w kilku postach napisał, że nabiał i jaja mogą zastąpić mięso ;)


no jakoś wegetarianie i weganie mają się dobrze ;) i tak jak pisałam, często lepiej niż przeciętny mięsożerca

Posted

motyleqq napisał(a):
no jakoś wegetarianie i weganie mają się dobrze ;) i tak jak pisałam, często lepiej niż przeciętny mięsożerca


no to weź losowo 100 zjadaczy mięsa , 100 zjadaczy okazjonalnych i 100 wegan i wegetarian ...i gwarantuję ci , ze w każdej populacji znajdziesz i zdrowych i chorych w ilościach porównywalnych ; nie masz jednoznacznych badań i nikt jeszcze nie udowodnił ze wegańskie czy wegetariańskie odżywianie daje gwarancje na zdrowie

Posted

Alicja napisał(a):
no to weź losowo 100 zjadaczy mięsa , 100 zjadaczy okazjonalnych i 100 wegan i wegetarian ...i gwarantuję ci , ze w każdej populacji znajdziesz i zdrowych i chorych w ilościach porównywalnych ; nie masz jednoznacznych badań i nikt jeszcze nie udowodnił ze wegańskie czy wegetariańskie odżywianie daje gwarancje na zdrowie


tylko że ja nie mówię, że różnica leży konkretnie w sposobie żywienia, tylko o tym, że przeciętny zjadacz mięsa dużo mniej interesuje się tym, co je, niż weganie. to, że wielu ludzi odżywia się fatalnie to chyba nie jest tajemnica.

Posted

motyleqq napisał(a):
tylko że ja nie mówię, że różnica leży konkretnie w sposobie żywienia, tylko o tym, że przeciętny zjadacz mięsa dużo mniej interesuje się tym, co je, niż weganie. to, że wielu ludzi odżywia się fatalnie to chyba nie jest tajemnica.


jak nie mówisz jak mówisz :)

motyleqq napisał(a):
no jakoś wegetarianie i weganie mają się dobrze ;-) i tak jak pisałam, często lepiej niż przeciętny mięsożerca


się zdecyduj :)

Posted

proszę Cię, nie mów mi, co miałam na myśli. poszukaj sobie kilka stron wstecz, bo do tego nawiązałam pisząc 'i tak jak pisałam', tam dokładnie napisałam o co mi chodzi.
można żyć bez mięsa w dzisiejszych czasach, trochę głupie jest sprzeczanie się z tym.

proszę, żebyś nie musiała szukać, to się zacytuję:

właśnie to, że tak wysoko rozwinęła się nasza cywilizacja umożliwia rezygnację z mięsa(żeby nie było, to nie znaczy, że należy rezygnować, tylko że jest taka możliwość, jeśli ktoś chce). cała masa ludzi jedzących mięso odżywia się dużo gorzej niż przeciętny weganin.

Posted

Vectra napisał(a):
Aborygeni sobie upolują .... a tych bałwanów należało by w końcu karmić tym na co zapracowali

a tak - dokładnie - tylko czy tam znajdzie się miejsce na kolejne bałwany?

jak to czytam to nasuwa mi się takie stare opowiadania na myśl jak to chłop chciał oduczyć konia jeść wszystkiego. I mu się to udało, tylko, ze koń zdechł.

Magdabroy - sniegu doślemy - ja już pakuję - bo wlasnie Matka Natura dowiozla mi nową dostawę prosto z nieba.

Posted

niestety przeciętni veganin , odżywia się bardzo źle , bo nie umie komponować sobie odpowiednio posiłków.
często lekarze na ten temat mówią.

i kiedyś pisałaś że bezmięsna dieta jest tania - bzdury opowiadasz , jest droższa niż kotlet schabowy i nie wmówisz mi że nie , bo karmię również bezmięsnych i głównie ich ... bo to świetny sposób na zbijanie kokosów.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...