bezag Posted April 2, 2013 Posted April 2, 2013 [quote name='asiak_kasia']na podstawie czego tak sądzisz? Konkrety, argumenty? :roll:[/QUOTE] Przykładowo: fałszowane wybory. Quote
filodendron Posted April 2, 2013 Posted April 2, 2013 O, święta minęły, a tu dalej tłumnie. Teraz trwa licytacja w zakresie wykształcenia oraz międzynarodowego otrzaskania pt. "podróże kształcą". Kiedy ktoś zaszachuje Bezag swoją habilitacją? :) Najlepiej taką uzyskaną na zasadach sprzed 2011 :) *** Lis, jak rozumiem z ogólnej atmosfery, strefa buforowa dot. odstrzału wilka na pograniczu polsko-słowackim pozostała w strefie planów? Quote
bezag Posted April 2, 2013 Posted April 2, 2013 A tak jeszcze coś z tematu soi i wega https://www.facebook.com/notes/fundacja-międzynarodowy-ruch-na-rzecz-zwierząt-viva/list-vivy-do-redakcji-tvn-w-sprawie-reportażu-o-wegetarianizmie/559862630721152 Quote
Kyu Posted April 2, 2013 Posted April 2, 2013 [quote name='bezag']A tak jeszcze coś z tematu soi i wega https://www.facebook.com/notes/fundacja-międzynarodowy-ruch-na-rzecz-zwierząt-viva/list-vivy-do-redakcji-tvn-w-sprawie-reportażu-o-wegetarianizmie/559862630721152'' To nie jest temat o soi i wega. Quote
lis Posted April 2, 2013 Posted April 2, 2013 [quote name='filodendron'] *** Lis, jak rozumiem z ogólnej atmosfery, strefa buforowa dot. odstrzału wilka na pograniczu polsko-słowackim pozostała w strefie planów? Niestety, nie znam obecnej sytuacji, ale może ten tekst Ci pomoże: http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne nasi myśliwi twierdzą, że Polska nie może nic wymusić na swoich sąsiadach, bo są to suwerenna państwa i mogą robić ze swoimi wilkami to, co im się podoba, a że wszyscy poza polakami mają olej w głowie, to w prawie całej Europie na wilka się poluje a co do wilka w Polsce - oto zdanie myśliwego, dyskutującego na innym zwierzęcym forum: Otoz, Drogie Panie i Panowie lowiectwo w Polsce funkconuje na zasadzie spolecznej - panstwowej - wlasnosci zwierzat zwanych lownymi oraz prawa do polowania na te zwierzeta spoczywajacego rowniez w rekach spoleczenstwa. Wracajac do sedna - oprocz uzyskania uprawnien, do wykonywania polowania potrzebny jest kawalek pol/lasow. Ten kawalek Polski zwany tez "obwodem lowieckim" wydzierzawia spoleczenstwo czyli Panstwo, reprezentowane przez organy lokalnej administracji, badz Lasow Panstwowych. Obywatele Polski, ktorzy uzyskali odpowiednie kwalifikacje - uprawnienia, moga skorzystac z prawa do polowania na tym terenie po wniesieniu stosownej - ustalonej urzedowo oplaty. Tzw. tenuty dzierzawnej. Jej wysokosc uzalezniona jest od "lowieckiej wartosci" obwodu - czyli w pierwszym rzedzie ilosci zwierzyny na danym terenie, ktora mozna upolowac zgodnie z zasadami ustalnymi przez wlasciciela prawa do polowania czyli Panstwo oraz istniejacymi warunkami do wykonywania tego polowania. W zamian za oplacenie tenuty dzierzawnej mysliwi moga zatrzymywac dla siebie upolowane zwierzeta, Sa jednakze rowniez zobowiazani do wyrownania szkod, ktore wyrzadzaja zwierzeta lowne w gospodarce rolnej. Wysokosc tenuty dzierzawnej siega 5 zlotych za hektar, minimalny teren wydzierzawiany jako obwod to 3000 hektarow, do tego dochodza placone odszkodowania - od kilku tysiecy zlotych, do kilkuset tysiecy zlotych w duzych obwodach. Te sumy, ktore wyklada korzystajacy ze swego prawa do polowania obywatel kompensowane sa calkowicie, badz czesciowo ze sprzedazy upolowanej zwierzyny. W przypadku pojawienia sie wilka ten bilans ulega zakloceniu - nie mozna zwierzyny tyle upolowac, by pokryc, zrownowazyc wspomniane koszty - bo wilki tez cos musza jesc. Jest wiec logicznym, iz ten stan rzeczy sprowadzajacy sie do "utrzymania wilka" kosztem malej grupy obywateli na dluzsza mete nie jest akceptowalny i predzej czy pozniej Panstwo - jako podatnicy beda poproszeni do kasy by pokryc nie tylko posrednie koszty obecnosci duzych drapieznikow - tj. zagryzione zwierzeta hodowlane, lecz rowniez koszty posrednie, ktore powodowane sa spadkiem wplywow z wydzierzawiania prawa do polowania. Dlaczego to wlasnie na mysliwych ma spoczywac obowiazek "utrzymania" zwierzecia chronionego do ktorego owi nie maja zadnego prawa, ani wplywu wychodzacego poza to co w tej gestii moze lub nie moze kazdy inny obywatel. Nie wiem. i propozycje naukowców i myśliwych, na to, co zrobić z wilkiem w Polsce: [.] Łącznie straty jakie potencjalnie mogą ponosić dzierżawcy lub zarządcy obwodów łowieckich z tytułu obecności wilków, według tych założeń, mogą więc sięgać około 105 tys. zł. rocznie na 100 km² obwodu łowieckiego. [.] Myśliwi nie są przyzwyczajeni do uwzględniania tych drapieżników w prowadzeniu gospodarki łowieckiej. Straty ekonomiczne są dla nich bardziej widoczne i odczuwalne. Dlatego ich opinie na temat wilków są często skrajnie negatywne. Podwyższenie poziomu akceptacji społecznej ma zasadnicze znaczenie, gdyż właśnie bezpośrednia presja człowieka decyduje tam o utrzymaniu się lub zaniku lokalnych subpopulacji wilka. Aktywne działania powinny obejmować edukację kluczowych grup społecznych (leśników, myśliwych i hodowców), monitoring stopnia izolacji i wskaźników populacyjnych (zagęszczenia i liczby wilków) wystarczających do uznania stanu ochrony subpopulacji na wyodrębnionych obszarach za zadowalający, co pozwoliłoby docelowo na wprowadzenie zasad aktywnego zarządzania populacją wilków, podobnie jak na wschód od Wisły. [.] Myśliwi dokonujący odstrzału wilka powinien mieć prawo do trofeum (skóra, czaszka), a dzierżawcy lub zarządcy obwodów łowieckich - do sprzedaży odstrzału na wilka (przychody z tego tytułu mogą stanowić formę rekompensaty za straty w gospodarce łowieckiej, ponoszone z tytułu obecności wilka). Dodatkowo, rozwiązanie takie przyczyniłoby się być może do ograniczenia ewentualnego kłusownictwa, ponieważ należy przypuszczać, że myśliwi mogący legalnie pozyskać wilka lub sprzedać odstrzał na wilka sami będą zainteresowani wyeliminowaniem nielegalnych działań przeciwko wilkom. http://smz.waw.pl/files-gatunki/prezentacja_program_dla_wilka.pdf Quote
lis Posted April 2, 2013 Posted April 2, 2013 [quote name='Kyu'] motylequ, tu nie chodzi o katalogowanie, choć pewnie w jakiejś mierze robimiy to wszyscy na codzień, Ty na przykład masz myśliwych za morderców, a ja ludzi przywiązujących się do drzewa twierdzących, że żoną jelenia jest sarna j.w. .. Dla mnie pod pojęciem zieloni- zwort, którego użyłam w moim pierwszym poście "katalogowej" dyskusji, odnosi się do ludzi, którzy radykalnie walczą w sprawach, o których nie mają rzetelnej, obiektywnej wiedzy, ba często nie mają nawet tej podstawowej, często są to sprawy tzw. beznadziejne. Nawet z psychologicznego punktu widzenia "porwanie się z motyką na słońce, nie wiedząc jak wygląda motyka i jak wygląda słońce" o tym właśnie świadczy. Tyle. Tak się zastanawiam - myśliwi żalą się, że wrzucamy ich do jednego worka z kłusownikami, czarnymi owcami, itp. a co robisz Ty? - Ty, wrzucasz do jednego worka sporą część społeczeństwa, pozbawioną elementarnej wiedzy przyrodniczo - biologicznej, z ludźmi, którzy takową wiedzę posiadają i chcą coś zrobić dla przyrody gdyby nie tacy ludzie, nie mielibyśmy już być może Do;liny Rospudy i innych, cennych przyrodniczo miejsc myśliwi często posiadają sporą wiedzę, ale wykorzystują ją do kompromitacji i poniżania swoich oponentów podczas konwersacji, zawsze stawiają Siebie w centrum, jako alfę i omegę, wszechwiedzącego, wszechwładnego, jedynego, ktory o przyrodzie coś wie i który potrafi o ową przyrodę dbać, co jest niczym innym, tylko sprytną propagandą - podobnie, jak pitolenie o dokarmianiu i o hodowli: Noszenie jeleniom żarcia do lasu jest eko-nielogiczne. Noszenie worów z żarciem po lasach jest logiczne tylko wtedy, gdy chcesz zrzucić bebech. Dla wielu myślistwo staje się dewiacyjną formą kontaktu z przyrodą. Zwierzyna ma występować (jak w cyrku) w określonej ilości, w określonym gatunku, na określonym terenie. Ma być nażarta (jak w tuczarni), zdrowa z kopytami i ozdobnie wybujała (na ścianę i do galerii). Na potrzeby kontaktu z tą zwierzyną trzeba budować po lasach jakieś sztuczne obserwatoria, dozowniki, zwabiacze, zagrody. Zewsząd wyłazi szara buchalteria, administracyjny kociokwik, awantury starych samców, rytualne ochlaje, dąsanie się na bioróżnorodność, zapędy eksterminacyjne wobec "zbędnych" gatunków itp. Myśliwy. Swój - w kole. Obcy - w lesie. http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=417538&t=417538 Quote
panbazyl Posted April 2, 2013 Posted April 2, 2013 zaczęłam czytać od końca - fajne tematy a potem przeszłam wyżej.... szkoda komentować. Bezag załóż sobie wątek w off topikach - i tam przenieś rozmowy. Quote
motyleqq Posted April 2, 2013 Posted April 2, 2013 [quote name='panbazyl']zaczęłam czytać od końca - fajne tematy a potem przeszłam wyżej.... szkoda komentować. Bezag załóż sobie wątek w off topikach - i tam przenieś rozmowy.[/QUOTE] co Ty, wtedy pewnie nikogo nie będzie do dyskusji :cool3: Quote
panbazyl Posted April 2, 2013 Posted April 2, 2013 [quote name='motyleqq']co Ty, wtedy pewnie nikogo nie będzie do dyskusji :cool3:[/QUOTE] no też fakt, dyskusja zdechnie. Ale poczytałam sobie o wielokulturowości i bzdetach w pojmowaniu sąsiednich państw i tych ciut dalszych. Akurat ja dośc dobrze znam wszystkie te kraje z powodu tego, że lubię być w takich miejscach z powodów zawodowych i wielu innych. Nie mam problemu z porozumieniem się, znam doskonale ukraiński, ciut mniej rosyjski czy bialoruski, ostatecznie w Rumunii się też dogadam (duża mniejszośc polska na Bukowinie, bezag - radzę Ci się tam wybrać jak ci ludzie pięknie mówią w języku Sienkiewicza! ) spora mniejszość ukraińska, starowiercy rosyjscy - to tylko fragment północnej Rumunii. Mogła bym książki pisac o swoich wyjazdach na Huculszczyznę i Bukowinę. Quote
Kyu Posted April 2, 2013 Posted April 2, 2013 [quote name='lis']Tak się zastanawiam - myśliwi żalą się, że wrzucamy ich do jednego worka z kłusownikami, czarnymi owcami, itp. a co robisz Ty? - Ty, wrzucasz do jednego worka sporą część społeczeństwa, pozbawioną elementarnej wiedzy przyrodniczo - biologicznej, z ludźmi, którzy takową wiedzę posiadają i chcą coś zrobić dla przyrody [/COLOR][/QUOTE] Cholera, ja chyba nie umiem pisać. Albo Ty nie czytasz moich dalszych wypowiedzi ;) Nieważne ten offtopik już zamknięty ;) Quote
bezag Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 [quote name='panbazyl']zaczęłam czytać od końca - fajne tematy a potem przeszłam wyżej.... szkoda komentować. Bezag załóż sobie wątek w off topikach - i tam przenieś rozmowy.[/QUOTE] Warto zacząc od tego, że ja nie zaczynałam pisać o sobie, to co niektórzy bawią się w psychologów i starają się wynaleźć mi najróżniejsze powody, abym ... nie wiem czuła sie upokorzona? Jesli tak, to w żadnym przypadku tak nie jest. Z początku było to nawet zabawne, teraz jest to żałosne. Cokolwiek napisze to zaraz zaczyna się, że nie mogę mieć pojęcia o tych tematach, ostatnio, że nie umiem pisać( co ja teraz robię?) Trudno mieć skończone studia w wieku 16 lat, więc nie rozumiem co jest mi wypominane? Małe błędy? Sądze, że niektórzy po prostu chcąc się do wartościować. Quote
Faustus Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 Bezag nikt Cię nie chce, a nawet powiem więcej: nie musi upokarzać. Sama robisz to od wielu wielu stron. Tak ja się domyślam, że nasza rozmowa tutaj nie wiele zmienia w Twoim życiu. Pisanie dla pisania. Usłyszałaś tutaj wiele rzeczy. Te niewygodne pominęłaś. I właśnie tym między innymi zamknęłaś sobie drogę do poważnego traktowania Ciebie. Dlatego, że tak nie wygląda poważna rozmowa. Wiem wiem, teraz odgryziesz się: że to my zaczęliśmy, że robisz jak my itd. Ale wybacz: ja naprawdę czytam ten wątek od początku, niektóre posty po dwa razy (jeśli chcę zebrać myśli w całość-połączyć w jeden post itd) i z tej strony barykady raczej dostałaś odpowiedzi na wszystkie poruszone przez siebie wątki. Bezag może czas aby ktoś Ci to napisał wprost: nie jesteś dla nas partnerem do rozmowy, od dłuższego już czasu jesteś swoistą maskotką forumową (a co tam bezag dziś nasmarowała?) która śmieszy, zadziwia, czasem irytuje. Swoją drogą: nie spodziewałem się, że będzie inaczej. Niestety ten wiek "tak ma". Im bardziej go przycisnąć, tym bardziej jest na nie. Quote
sleepingbyday Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 [quote name='Aysel']Zaprzecze i owszem. Bo tam byłam i z czystym sumieniem stwierdze ze drogi tam, infrastruktura i edukacja tam są w niektórych kwestiach o wiele lepsze niż w Polsce. Jest czysto, schludnie, nie rozwalisz samochodu na prostej drodze bo tam są niemal same autostrady. Poziom nauczania też jest niekiedy lepszy od naszego (mój przyjaciel urodził sie i uczył na Białorusi mam info z pierwszej ręki). W Białymstoku i białego potrafią zabić w tzw. Biały dzień :) Sorry ale to już jest tak wyssane z palca ze śmiać sie chce. Wiesz ilu ludzi z afryki, azji przyjeżdża na studia do Mińska? Zwłaszcza kierunki medyczne. No nie bo skąd masz wiedzieć jak jedyną wiedzą która posiadasz są reportaże polskich mediów które najchętniej Ukrainę i Białoruś aneksowalyby do Polski jako odwieczna własność :) A czasy komuny minęły dawno. Znam osobę ktora była w łagrach 10 lat. I nie ma żalu do Rosjan. Dlaczego? Bo jak sam mówi to była wina systemu a nie ludzi. ale o takich nie mówią w TV, bo to jest mało chwytliwe, burzy pewien schemat. Lepiej pogłębiać nienawiść. Ok, ja już pasuje serio. To nie na moje nerwy rozmawiać o czymś co znam świetnie z osoba której wiedzą opiera sie na książkach z rosyjskiego i tv. A i w USA też możesz dostać kulke w biały dzien. Zdecydowanie z prawdopodobieństwem większym niż na Białorusi :) znam osobe, która była w łagrach i pretensje ma. bo system nie podejmuje decyzji, tylko ludzie. to tak na marginesie, bo chyba wszyscy bardzo dobrze wiemy, że system zywi sie ludzką podłościa i miałkością, sam twarzy nie ma. co do białorusi i usa, chin, korei i innych takich różnica w sumie nie jest znów tak duża, tylko system gdzie indziej gwałci wolność, a wiadomo, ze jej pozory można zachować trzymając wszystkich za mordę bardzo skutecznie. [quote name='lis']Tak się zastanawiam - myśliwi żalą się, że wrzucamy ich do jednego worka z kłusownikami, czarnymi owcami, itp. a co robisz Ty? - Ty, wrzucasz do jednego worka sporą część społeczeństwa, pozbawioną elementarnej wiedzy przyrodniczo - biologicznej, z ludźmi, którzy takową wiedzę posiadają i chcą coś zrobić dla przyrody gdyby nie tacy ludzie, nie mielibyśmy już być może Do;liny Rospudy i innych, cennych przyrodniczo miejsc myśliwi często posiadają sporą wiedzę, ale wykorzystują ją do kompromitacji i poniżania swoich oponentów podczas konwersacji, zawsze stawiają Siebie w centrum, jako alfę i omegę, wszechwiedzącego, wszechwładnego, jedynego, ktory o przyrodzie coś wie i który potrafi o ową przyrodę dbać, co jest niczym innym, tylko sprytną propagandą - podobnie, jak pitolenie o dokarmianiu i o hodowli: http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=417538&t=417538 ten tekst o dokarmianiu jest świetnym podsumowaniem! genialna diagnoza żenady, zresztą nie tylko myśliwskiej, jak się dobrze zastanowić. Quote
panbazyl Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 [quote name='Faustus']Bezag nikt Cię nie chce, a nawet powiem więcej: nie musi upokarzać. Sama robisz to od wielu wielu stron. Tak ja się domyślam, że nasza rozmowa tutaj nie wiele zmienia w Twoim życiu. Pisanie dla pisania. Usłyszałaś tutaj wiele rzeczy. Te niewygodne pominęłaś. I właśnie tym między innymi zamknęłaś sobie drogę do poważnego traktowania Ciebie. Dlatego, że tak nie wygląda poważna rozmowa. Wiem wiem, teraz odgryziesz się: że to my zaczęliśmy, że robisz jak my itd. Ale wybacz: ja naprawdę czytam ten wątek od początku, niektóre posty po dwa razy (jeśli chcę zebrać myśli w całość-połączyć w jeden post itd) i z tej strony barykady raczej dostałaś odpowiedzi na wszystkie poruszone przez siebie wątki. Bezag może czas aby ktoś Ci to napisał wprost: nie jesteś dla nas partnerem do rozmowy, od dłuższego już czasu jesteś swoistą maskotką forumową (a co tam bezag dziś nasmarowała?) która śmieszy, zadziwia, czasem irytuje. Swoją drogą: nie spodziewałem się, że będzie inaczej. Niestety ten wiek "tak ma". Im bardziej go przycisnąć, tym bardziej jest na nie.[/QUOTE] dokładnie. Zaglądam tu jak mam do wyboru - iść na kawę, zobaczyć czy za oknem znów śnieg pada czy się pośmiać - wybieram dogo - to czysty sadomasochizm :diabloti: zwłaszcza ten watek który wydawał się tak nudny. Też żałuję, ze się nie da nawiązać jakiejś rozmowy w miarę na poziomie, wszystko tak poszarpane i sprowadzone do parteru - zupełnie jak bełkot takiego wiejskiego "artysty" ze wsi obok - aż mi go czasem szkoda, ktoś da mu kilka książek z tak róznych dziedzin i tak odległych. chłopaczyna poczyta trochę tego, trochę tego, poskłada sobie i potem łazi po wsi i prawi "mądrości". I każdy ucieka jak go widzi, bo się tego słuchac nie da a dyskutować to już zupełnie. Quote
Vectra Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 [quote name='sleepingbyday']a mi sie troszku nudzi.....[/QUOTE] to idź postrzelać do lasu :diabloti: Quote
*Magda* Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Czyżby wątek umarł :hmmmm: Bezag wracaj :modla: Quote
asiak_kasia Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 [quote name='magdabroy']Czyżby wątek umarł :hmmmm: Bezag wracaj :modla:[/QUOTE] nie wywołuj "wilka" z lasu :evil_lol: Quote
*Magda* Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 [quote name='asiak_kasia']nie wywołuj "wilka" z lasu :evil_lol:[/QUOTE] A co mi zrobi, zje mnie? :diabloti: Quote
asiak_kasia Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 [quote name='magdabroy']A co mi zrobi, zje mnie? :diabloti:[/QUOTE] mięsem się brzydzi, wiec pewnie psom swoim da :diabloti: Quote
*Magda* Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 [quote name='asiak_kasia']mięsem się brzydzi, wiec pewnie psom swoim da :diabloti:[/QUOTE] Zostanę skonsumowana przez psy :roll: Quote
filodendron Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Wiem, że jest takie zjawisko psychologiczne, jak przywiązanie ofiary do kata. Ale żeby odwrotnie? :diabloti: Quote
sleepingbyday Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 a bo siła troli (wszak bezag ma też taką opinię) polega na tym, że skutecznie nakręcają.... Quote
Faustus Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 [quote name='sleepingbyday']a bo siła troli (wszak bezag ma też taką opinię) polega na tym, że skutecznie nakręcają....[/QUOTE] I poranna kawa w pracy, bez bezag smakuje jakoś...inaczej :( Quote
bezag Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 [quote name='Faustus']I poranna kawa w pracy, bez bezag smakuje jakoś...inaczej :([/QUOTE] To się ciesze. Widocznie macie szare życie, jeżeli urozmaicacie je wyłącznie nabijaniem się z dziecka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.