Mokka Posted April 1, 2004 Posted April 1, 2004 Flaire: Wlasnie mialam sie Ciebie spytac, co to za cudna psinka przybyla z Toba w niedziele? Dziękujemy, dziękujemy, przekażę Moni :lol: Quote
Flaire Posted April 2, 2004 Posted April 2, 2004 Flaire, a co sie stało z Misia ??Misia jest u narzeczonego. W chwili obecnej, to już miesiąc miodowy... :lol: Wraca dopiero 4 maja. Quote
Mokka Posted April 2, 2004 Posted April 2, 2004 Przypomnienie dla wszystkich, którzy chodza na szkolenie na Bemowo. TAM MOGĄ BYĆ KLESZCZE! Pamiętajcie o zabepieczeniu swoich piesków. Quote
aga_ostaszewska Posted April 6, 2004 Author Posted April 6, 2004 WITAM wszystkich! Kto jest na tyle wytrwaly i wybiera sie jutro na szkolenie... :lol: Przy sprzyjajacych wiatrach dotre chwilke po 17-tej! Jak Wam sie podoba łysa Czika?! Jutrobedzie okazja zobaczyc na zywo... ZAPRASZAM! I do zobaczenia! Quote
Flaire Posted April 6, 2004 Posted April 6, 2004 No ja chyba postaram się być z moim wirtualnym psem :wink: . Aga, dobrze że Cię ostrzegłam, że pies powinien wyjść z tego trymowania nagusek, co? :lol: :lol: :lol: Przynajmniej nie był to szok totalny. :lol: . Quote
Flaire Posted April 6, 2004 Posted April 6, 2004 No, może Mokka Czikę obejrzy i powie, czy jest tak goła, jak Misia była, gdy ją obrobiłam w styczniu, narażając się na wymówki, że przecież jej będzie zimno i się przeziembi... Quote
aga_ostaszewska Posted April 6, 2004 Author Posted April 6, 2004 Flaire: Wielkie dzieki, ze mnie ostrzegalas! Bo nawet (bardzo mila zreszta) pani fryzjerka powiedzial, ze powinna byc jeszcze wiekszym golaskiem... ale na 1 raz oszczedzila jej tego, bo powiedzial, ze siersc ma bardzo dobra i chce oszczedzic jej szoku! I tak sunia jest przerazona! Ciagle sie przytula i jest taka kokosna... Poza tym, to ma troszke podrazniona skore. Mam nadzieje, ze to przejdzie. Podobno (TU PYTAM O RADE) to normalne, bo po trymowaniu wloski moga ja kuc, wiec sie drapie i podraznia sobie skore. Wykapalam ja i chyba jest troszke lepiej! Dotarlas w week-end na wystawe? Bylam! Nawet sunia naszej pani fryzjerki (zreszta tez welsh-terrierka) zdobyla 1 miejsce wsrod suk. Wiecej niz nie wiem, bo na wystawach sie nie znam. Chyba jakies kompendium bede musioala sobie sprawic :lol: Quote
KN Posted April 6, 2004 Posted April 6, 2004 Witam Ja i moja ogoniasta sznaucerka olbrzymka tez trafilysmy do grupy p.Chodzen, jak na razie mam mieszane uczucia... Quote
Flaire Posted April 6, 2004 Posted April 6, 2004 To może powinnyście przenieść się do innej grupy? Tyle ich jest, że powinno udać się znaleźć coś, co Wam bardziej odpowiada... Quote
ciacho Posted April 7, 2004 Posted April 7, 2004 Ja tez przyznam ze nie czuje sie w grupie p. Chodzen komfortowo. Ale nie wiem czy mozna jeszcze sie przenosic bo poziom grup jest zapewne rozny. Nasza grupa ma w ogole opoznienie, bo w pierwsza sobote w ogole nie bylo zajec tylko sprawy organizacyjne. A wszyscy inni cwiczyli. Quote
ciacho Posted April 7, 2004 Posted April 7, 2004 dzisiaj niestety nie uda nam się dojechać na szkolenie więc czy znajdzie sie jakaś uczynna duszyczka i powie nam co było? żebyśmy mogły przez ten najbliższy tydzień poćwiczyć Quote
lucyper Posted April 7, 2004 Posted April 7, 2004 Ja też niestety nie mogę zawiatać na dzisiejsze szkolenie ze wzgęldu na pracę :( Niech ktoś wrzuci na forum co tam psiaki nowego się uczyły u p. Małgosi. Będę bardzo wdzięczna no i mój psiak też. Pozdrawiam, Lucyna. Quote
KN Posted April 7, 2004 Posted April 7, 2004 Po pierwsze uwazam ze na szkoelniu powinna byc unifikacja intruktorow metod , kolejnosci nauczania itd, a nie kazda grupa sobie i kazdy intsruktor sobie. Plan i metodyka naucznia powinny byc w kazdej grupie identyczne tylko wtedy wszyscy maja taka sama mozliwosc dobrze wypasc na egzaminie. Uwazam ze nasz trenerka zbyt maa wage pezywiazuje do dokladnosci i rzetelnosci wykonywania cwiczen ale to w jej gestii znajduje sie pilnowanie tego i poprawianie . Flair pewnie m i zaraz powie ze moge sobie sama dac o szczegoly ale o tego jets intruktor zeby mnie instruowac nie bardzo mi sie usmiecha chodzic 3 mce na kurs a pozniej uslyszec ze nie moge podejsc do egzmainu albo egzamin uwale itd, bo ja robie jak najlpeiej umie ale jezeli bede miala z psem niedociagniecia to bedzie to wina instruktora. Bardzo mnie denerwuje ze pani instruktor czeka ciagle az przewodnik majacy klopot z psem sam sobie z nim poradzi zamiast mu zaprezentowac samej jak powinno byc, ma asystentke pies ktory ma z czyms problem powiinien pocwiczyc chwile sam, chodz tu chociazby o to ze niektorzy nie odrozniaja smyczy napiete od luznej niby nic ale. Najbardziej mnie rozbawilo ze jakis pan instruktor przyslal nam do grupy psa od siebie oki zdaza sie moze mial za duzo, ale sie okazalo ze odeslal bo panstwo sobie nie radzili w tamtej grupie, wiec ja wyslal do jak zrozumialam gorszej grupy a to mi sie akurat nie podoba bo czemu niby ten pies nie moze spowalniac zajec u tamtego pana a u nas moze?? Cwiczy wiec starsza pani z temperamentna suka owczarka niemeickiego a na szyi ma jeszcze przewieszona mega torebke damska i nim sie doprowadzi do ladu z torebka wyda i wyegzekwuje od suki komende mija 10 minut ,chyba rola isnstruktora jest zwrocenie uwagi ze dyndajaca torebka to nie jest przydatny przyrzad przy szkoleniu psa. A tu nic Jakos mi nie pasuje statut grupy zapoznionej, mam jakies ambicje, wiem ze w suce drzemie duza chec do pracy i chcialabym przejsc solidny kurs pt Dzisija nie bylam bo lalo jak z cebra pocwiczylysmy w domu Quote
Flaire Posted April 8, 2004 Posted April 8, 2004 Po pierwsze uwazam ze na szkoelniu powinna byc unifikacja intruktorow metod , kolejnosci nauczania itd, a nie kazda grupa sobie i kazdy intsruktor sobie. Plan i metodyka naucznia powinny byc w kazdej grupie identyczne tylko wtedy wszyscy maja taka sama mozliwosc dobrze wypasc na egzaminie. No więc ja akurat z tym absolutnie się nie zgadzam. Różni ludzie - i różne psy - uczą się różnie i nie ma jednej metody, która działa najlepiej dla wszystkich psów. Każdemu odpowiada co innego i właśnie fakt, że grup jest kilka daje Ci możliwość wyboru, które podejście i który instruktor najbardziej odpowiada Tobie i Twojemu psu. Doświadczenie pokazuje, że każdy z instruktorów związkowych ma z grubsza podobny procent psów podchodzących do egzaminu i zaliczających. Czyli rozmaitymi drogami wszyscy dążą do tego samego celu.Uwazam ze nasz trenerka zbyt maa wage pezywiazuje do dokladnosci i rzetelnosci wykonywania cwiczen ale to w jej gestii znajduje sie pilnowanie tego i poprawianie . Flair pewnie m i zaraz powie ze moge sobie sama dac o szczegoly Flaire Ci tego nie powie, natomiast powie Ci, że to jest właśnie przykład różnic w podejściu, które odpowiadają różnym osobom. Dla niektórych najlepiej jest od razu robić wszystko bardzo precyzyjnie i dokładnie - ja sama należę do takich osób, więc doskonale Cię rozumiem. Ale jako pedagog wiem również, że dla większości lepiej działa metoda "przybliżeniowa" - na razie robimy tylko z grubsza tak jak ma być, a w miarę jak będziemy w tym coraz lepsi, będziemy "udokładniać".nie bardzo mi sie usmiecha chodzic 3 mce na kurs a pozniej uslyszec ze nie moge podejsc do egzmainu albo egzamin uwale itd, bo ja robie jak najlpeiej umie ale jezeli bede miala z psem niedociagniecia to bedzie to wina instruktora. Ja tylko powiem, że jeżeli już teraz, w pierwszych tygodniach szkoleń, Ty ustalasz, czyja będzie wina jak nie zdasz egzaminu, to podejście masz do chrzanu. :( Bardzo mnie denerwuje ze pani instruktor czeka ciagle az przewodnik majacy klopot z psem sam sobie z nim poradzi zamiast mu zaprezentowac samej jak powinno byc To znów kwestia metodyki - wielu pedagogów powie Ci, że najlepiej nauczysz się tego, co wykombinujesz sam - dużo gorzej tego, co zostanie Ci zaprezentowane.ale sie okazalo ze odeslal bo panstwo sobie nie radzili w tamtej grupie, wiec ja wyslal do jak zrozumialam gorszej grupy A w jaki sposób to się "okazało"? Bo to po prostu nieprawdziwa plotka. Nie ma "gorszych" i "lepszych" grup - wszystkie grupy są początkujące.mam jakies ambicje, wiem ze w suce drzemie duza chec do pracy i chcialabym przejsc solidny kurs ptDzisija nie bylam bo lalo jak z cebra Masz ambicje, suka chce pracować, ale Cię nie było, bo deszcz padał??? Szkolenie odbyło się jak zwykle - odbywa się bez względu na pogodę... Było trochę mniej ludzi, więc instruktorzy mieli okazję poświęcić więcej indywidualnej uwagi tym ambitnym, którzy się pokazali.kaska, na mój gust Ty szukasz powodów do narzekania... Nie podoba Ci się instruktorka? To przyjdź któregoś dnia bez psa, pochodź sobie od grupy do grupy, poprzyglądaj się, jak są prowadzone, znajdź kogoś, kto pasuje Ci lepiej i przenieś się. Każdy ma inne potrzeby i główną zaletą szkoleń związkowych jest właśnie to, że masz wybór. I jeżeli rzeczywiście masz ambicje, to nie opuszczaj szkoleń. Quote
Flaire Posted April 8, 2004 Posted April 8, 2004 Niech ktoś wrzuci na forum co tam psiaki nowego się uczyły u p. Małgosi. Ja trochę krążyłam, więc nie wiem wszystkiego. Ale chyba jedną nową rzeczą było przychodzenie do nogi. Zostawiasz psa na "siad zostań", stajesz przed nim twarzą do niego, smakołyk w prawej ręce, wydajesz komendę "noga" czy "do nogi" i smakołykiem naprowadzasz psa żeby obszedł Cię dookoła i usiadł przy lewej nodze. W trakcie tego będziesz musiała przełożyć za plecami smakołyk z prawej ręki do lewej i dalej naprowadzać psa już lewą ręką (pies może chcieć iść dalej za prawą). Smakołyk dajesz psu dopiero jak usiądzie przy lewej nodze.Chyba rónież nowy był slalom, ale tego samemu nie da się ćwiczyć :) . Quote
Mokka Posted April 8, 2004 Posted April 8, 2004 My byliśmy, chociaż lało i nasza pani instruktor puściła nas do domu pół godziny wcześniej. Wszyscy przemokli na wylot, piechy niespecjalnie energiczne, ale cóż, pogoda - siła wyższa. Zajęcia się odbyły :wink: Quote
kyane Posted April 8, 2004 Posted April 8, 2004 Witam po malej przerwie:-) Nas tez deszcz zatrzymal w domu, lalo niemilosiernie:-(. Zanim dotarlibysmy na miejsce, to smycz juz bylaby mokra, na miejscu mokra trawa no i dodac do tego wyrywajacego sie do innych psiakow Atreya...moja wyobraznia jakos tego nie ogarniala:-(, moze jestem za malo ambitna...Ale staramy sie cwiczyc sami, przede wszystkim na zewnatrz czyli tam, gdzie jest wiecej powodow dla rozproszen dla psiura. Skupiamy sie tez na cwiczeniu koncentracji, opornie idzie, ale jednak idzie :) . Wiem, ze kazde zajecia ze szkoleniowcem to ogromna strata dla psa i dla mnie, ale tym razem strach mnie pokonal:-(. Poza tym na pierwszych zajeciach padlo zdanie o tym, ze pogoda moze tez przeszkodzic w tym, by szkolenie sie odbylo, wiec dodatkowo tak naprawde nie wiedzialam, czy beda czy tez nie. Mam nadzieje, ze uda nam sie dogonic tych, ktorzy rzetelnie byli na kazdym:-). Szczegolne pozdrowienia dla wszystkich wytrwalych :D Quote
sylwia i boksery Posted April 8, 2004 Posted April 8, 2004 A nam jak zwykle wypadła środa-niestety,siła wyższa :cry: Ten środek tygodnie nijak nam nie pasuje-trochę to zastępujemy ćwicząc w domu,ale już teraz wiem,że w domu to nie to samo,co na kursie :( Quote
lucyper Posted April 10, 2004 Posted April 10, 2004 Hello :) A o której jest szkolenie u p. Małgosi w środę? Życzę smacznych jajeczek i mokrych niespodzianek... w lany poniedziałek:P Quote
aga_ostaszewska Posted April 10, 2004 Author Posted April 10, 2004 lucyper: wg. mojej karteczk, ktora dostalam od p.Malgosi to szkolenia w srode (tj.14.04) jest od 17-19. Dopiero od maja zaczynaja sie nieco pozniejsze godziny! A tak poza tym to: ŻEBY ŚMIAŁY SIĘ PISANKI, UŚMIECHAŁY SIĘ BARANKI, MOKRY ŚMINGUS ZRASZAŁ SKRONIE, DUŻO SZĘŚCIA SYPIĄC W DŁONIE!!! Quote
lucyper Posted April 11, 2004 Posted April 11, 2004 Dzięki aga na śmierć zapomnaiłam o terminarzu.... :oops: Więcej się to niepowtórzy. Pozdrawiam Lucyna. Quote
aga_ostaszewska Posted April 11, 2004 Author Posted April 11, 2004 lucyper: a co tam, niech sie powtarza! Jestem zawsze do uslug :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.