ewatr Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Koperek wróciła nareszcie :multi::multi::multi: oj Cioteczko opanuj te zdjecia bo my chcemy zobaczyc maluszka :lol: zeby sprawdzic czy wyszło na nasze :eviltong: i masz czołga ??? Ale z tego co piszesz to chyba masz :evil_lol: Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i nie znikaj nam juz na tak długo !!!! Quote
Becia66 Posted January 3, 2008 Author Posted January 3, 2008 Dzięki kochana że się odezwałaś....:loveu: Już spokojna czekam z niecierpliwoscia na fotki żeby zobaczyć, co za potworek wyrósł z naszego Bruncia....:eviltong: Quote
Koperek Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Hmmm... pomyślmy... Bruńcio ma ok.7 msc. Czy on jeszcze rośnie???:???::roll::-D Przed chwilką go zmierzyłam i ma 64 cm w kłębie (to nad łopatkami, prawda?)- to chyba tak normalnie, nie??:eviltong: Quote
Koperek Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Cioteczki kochane, trzymajcie dzisiaj kciuki za Bruńcia, bo źle się chłopaczek czuje!:shake: Nażarł się, jak zwykle "czegoś smacznego":angryy: na spacerku (chyba??:roll:) i teraz są skutki. Haftuje od godz. 14. Nie wiem, ile jeszcze, jak długo tak będzie. Zwrócił całe śniadanko (matko, takie drogie chrupki:mad:). Na razie czekam. Nie daję mu nic do jedzenia, chociaż to ta godzinka. W sumie późnym wieczorem- jak się "uspokoi" to mogę mu coś dać, tylko co?? Myślałam o kaszce mannie na rosołku, albo na mleku, lub jogurt z gotowanym jajkiem. Poradźcie co dać małemu na odbudowanie flory bakteryjnej żołądka, przełyku i żeby tego znów nie zwrócił! Quote
Koperek Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 HALLO, HALLO cioteczki, pomóżcie!!!:-( Idę mu gotować kaszkę na wodzie, albo rosołku- bo myślę, że na mleku to różnie to może być... Nie wiem, co dalej. Zobaczymy. P.S. Przed chwilką Bruńcio znów zwymiotował- tym razem juz nie mial czym, biedaczek:placz: Quote
Koperek Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 No co ty Aga- nie strasz mnie! :placz::placz::placz: Chciałam dać mu teraz- znalazłam w apteczce: gastrolit (jako uzupełnienie płynów), daje się nawet małym dzieciom, więc akurat by było albo SMECTA- silnie powleka błonę śluzową przewodu pokarmowego Co ty na to?? Quote
Agnieszka(Visenna) Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Nie wiadomo co zjadł i to jest największy problem.Czy wymiotuje dalej od tej 14??? Ja mam wyczucie w podawaniu konkretnych leków w krzyzysowych sytuacjach, ale tylko i wyłącznie kociętom.Nie pomogę Ci w kwestii psiej. Gdyby dalej wymiotował i wyglądało to niebezpiecznie, to całodobowe kliniki wet. są na Energetycznej (Niedzielscy) i Januszowickiej(Interwet).Ja bym pojechała. Quote
Koperek Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Wiesz, trochę już przeszłam ze swoim Boy'em ['], który też "lubił" za młodego śmieciowe wynalazki, dlatego tak szybko nie panikuję. Ale oczywiście, jak to się będzie ciągnęło do godz.24 to chyba się przejadę. Cholera by to wzięła!!!:placz::placz::placz: Kleiku nie chciał (nienormalne, jak na niego). Więc dałam mu cieple mleko, pól na pół z wodą. Napił się i za chwilę zwymiotował. Na razie nie robię mu nic- zobaczymy, jak apteczne specyfiki podziałają. NIE TEN SAM PIES:-( Quote
Agnieszka(Visenna) Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 No tak, ale wiesz - może Bruno zjadł coś szkodliwego niż to, co zdarzało się pochłonąć Boyowi :-(.Nie chcę straszyć.Jak się nie poprawi jedź koniecznie. Quote
Koperek Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Na razie dałam mu pół torebki smecty (rozpuszczonej w wodzie) i chyba pomogło, bo zasnął i się już nie kręci- od 2 h też nie zwymiotował. Za pół godzinki drugie pół torebki i zobaczymy. Jak się nie poprawi to czeka mnie "wycieczka":nerwy: Quote
albiemu Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Koperek uspokoiło się czy nadal są problemy????? Quote
ewatr Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Bosz Cioteczko jak tam zdrowie maluszka ? Dopiero dzisiaj zajrzałam na watek bo mnie wczoraj nie było na dogo .... Co do wymiotów to nie bagatelizuj tego zawłaszcza u szczeniaka jakby co to wet potrzebny - ja generalnie lece juz po 3-4 wymiotach do wetki i nie czekam na jeszcze bo potem Arni juz jest tak osłabiony ze trudno go nawet zmusić zeby wskoczył do samochodu i zaczyna tylko spac ........ a to juz objaw zakwaszenia organizmu .... Quote
Koperek Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Już jest lepiej! Bruńcio bawił się już z Bonuśkiem rano na spacerku, więc humorek powraca. Zjadł też troszeczkę kaszki manny na rosołku i teraz leży sobie koło mnie i odpoczywa. Do pełnego zdrówka to jeszcze brakuje ciągnięcia na smyczy, jak parowóz:evil_lol: Acha! Dostał wczoraj jeszcze na noc strzykawkę gastrolitu, żeby troszkę plynów uzupełnić. To chyba też pomogło... Quote
ewatr Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Uf to dobrze ze sie poprawiło ....ale z jedzonkiem powoli najpierw niech pije jak najwiecej a i smekte jeszcze mozna podac to mu nie zaszkodzi ;) Quote
Koperek Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 TAK JEST! :loveu: Zresztą sam nie pała żądzą pożarcia kleiku, więc nie ma problemu. A wczoraj to były jęki, szarpanina, warczenie i jeszcze kilka innych "drobiazgów", jak dostawał strzykawkę. W końcu musiałam prawie na nim usiąść:roll:, a i tak pół wylałam na siebi, pół na Bruńcia:cool1: ...dzisiaj pewnie będzie to samo... (dobrze, że dzisiaj też mam dzień wolny:evil_lol:) Quote
Agnieszka(Visenna) Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Dzielny Bruno :loveu::loveu::loveu: Quote
Koperek Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Tak, tak, baaaardzo dzielny:lol: Już po kolacyjce- zmęczony, jak nieboskie stworzenie:crazyeye:- no co tu dużo mówić- CAAAAŁY JEDEN DZIEŃ NA GŁODZIE- kto by to wytrzymał?! :p :evil_lol: Quote
ewatr Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='Koperek'] Już po kolacyjce- zmęczony, jak nieboskie stworzenie:crazyeye:- no co tu dużo mówić- CAAAAŁY JEDEN DZIEŃ NA GŁODZIE- kto by to wytrzymał?! :p :evil_lol: Biedny maluszek :buzi: a może warto sobie Brunonku zapamiętać , że : NIE ŻRE SIE NIC INNEGO NIZ TO CO PANI DAJE - CO ?!!!!:evil_lol:;) Quote
Koperek Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Oj, tak cioteczko! Warto by to Bruńciowi wkuć w tą makóweczkę:mad:, bo do tej pory to musiałam mieć oczy naokoło głowy, a oprócz tego głowę naokolo szyi, więc wychodziło na to, że żyrafa do mnie to "mały pikuś":evil_lol: Quote
Koperek Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 No i niestety zaliczyliśmy dzisiaj wizytę u weta.:cool1: Niby było od soboty lepiej, ale dzisiaj znów zwymiotowal 2 razy (a do tego rozwolnienie), a to już na moje nerwy za dużo- Bruńcio chodzi taki smutny i smętny, śpi na okrągło, nie ciągnie na smyczy (choć to akurat mi pasuje;)), więc stwierdziłam, że nie ma na co czekać. Pojechaliśmy do naszego kochanego doktora:loveu:, do schroniska. Doopecka musiała być 3 razy kłuta- w tym dwa bolesne zastrzyki:-( Oj, jak Bruńcio płakał przy tym ostatnim:placz: Grunt, że do teraz nie zwymiotował ani razu! Dzisiaj niestety o suchym pysku- tzn. mokrym:evil_lol:, bo jedynie sama woda. Od jutra można podawać jedzonko (jak dzisiaj już się nic nie zmieni:roll:), ale także mamy wykupione tabletki- 3 razy dziennie. Mam nadzieję, że w ciągu ośmiu dni przejdzie w niepamięć dotychczasowy stan rzeczy, bo i naczej czeka nas cała kuracja strzykawkowa, a tego to znowu moje serce może nie wytrzymać!:shake: Oj cioteczki, trzymajcie kciuki za Bruńcia- przyda mu się jak nigdy! Quote
Bella1 Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Wydaje mi się że to Ty bardziej płakałaś gdy zobaczyłaś co czeka Brunia :razz::razz: aż trzy strzykawki , bo chłopak raczej do panikarzy nie należy . A tak poważnie ja też latam z Łezką do weta Quote
ewatr Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Trzymamy kciuki i to mocno bo jak pies w domu chory to cały dom smutny chodzi ...........wiem cos o tym ........jak nie ma tego skakania , merdania do odpadniecia pupy , ciągniecia na smyczce , ciagłego zaczepiania do zabawy .........to tak jakoś łyso :-( Brunonku zdrowiej szybko bo pani w depreche wpadnie ;) Quote
Koperek Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 No więc mogę ogłosić wszem i wobec, że... ... Bruńcio już zdrów!!!:multi: No może nie, jak ryba, ale koty zaczyna z powrotem ganiać:mad:, więc to na pewno jest oznaką poprawy humorku! Wczoraj, kiedy dostał pierwszy raz od (hmmm... 4 dni haftów) dawna porcyjkę kurczaczka z makaronikiem, to myślałam, że z metalową miską wrąbie!:evil_lol: Taaakie wygłodniałe dziecko! Teraz to mnie dopiero becia będzie po sądach ciągać:shake:, że nie wywiązuję się z obowiązku "zapewnienia bytu psu adoptowanemu". I w sumie będzie miała rację- jeść nie dostawał:p Quote
ewatr Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 [quote name='Koperek']No więc mogę ogłosić wszem i wobec, że... ... Bruńcio już zdrów!!!:multi: Nareszcie dobre wieści :multi: jak maluszek chce wrabac metalową miseczkę to znaczy ze juz calkiem zdrowy :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.