Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Koperek wróciła nareszcie :multi::multi::multi:

oj Cioteczko opanuj te zdjecia bo my chcemy zobaczyc maluszka :lol:
zeby sprawdzic czy wyszło na nasze :eviltong: i masz czołga ???

Ale z tego co piszesz to chyba masz :evil_lol:

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i nie znikaj nam juz na tak długo !!!!

  • Replies 866
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki kochana że się odezwałaś....:loveu:
Już spokojna czekam z niecierpliwoscia na fotki żeby zobaczyć, co za potworek wyrósł z naszego Bruncia....:eviltong:

Posted

Hmmm... pomyślmy... Bruńcio ma ok.7 msc. Czy on jeszcze rośnie???:???::roll::-D
Przed chwilką go zmierzyłam i ma 64 cm w kłębie (to nad łopatkami, prawda?)- to chyba tak normalnie, nie??:eviltong:

Posted

Cioteczki kochane, trzymajcie dzisiaj kciuki za Bruńcia, bo źle się chłopaczek czuje!:shake:

Nażarł się, jak zwykle "czegoś smacznego":angryy: na spacerku (chyba??:roll:) i teraz są skutki.
Haftuje od godz. 14. Nie wiem, ile jeszcze, jak długo tak będzie. Zwrócił całe śniadanko (matko, takie drogie chrupki:mad:).

Na razie czekam. Nie daję mu nic do jedzenia, chociaż to ta godzinka.

W sumie późnym wieczorem- jak się "uspokoi" to mogę mu coś dać, tylko co?? Myślałam o kaszce mannie na rosołku, albo na mleku, lub jogurt z gotowanym jajkiem.
Poradźcie co dać małemu na odbudowanie flory bakteryjnej żołądka, przełyku i żeby tego znów nie zwrócił!

Posted

HALLO, HALLO cioteczki, pomóżcie!!!:-(

Idę mu gotować kaszkę na wodzie, albo rosołku- bo myślę, że na mleku to różnie to może być...

Nie wiem, co dalej. Zobaczymy.

P.S. Przed chwilką Bruńcio znów zwymiotował- tym razem juz nie mial czym, biedaczek:placz:

Posted

No co ty Aga- nie strasz mnie! :placz::placz::placz:

Chciałam dać mu teraz- znalazłam w apteczce:

gastrolit (jako uzupełnienie płynów), daje się nawet małym dzieciom, więc akurat by było

albo SMECTA- silnie powleka błonę śluzową przewodu pokarmowego

Co ty na to??

Posted

Nie wiadomo co zjadł i to jest największy problem.Czy wymiotuje dalej od tej 14???

Ja mam wyczucie w podawaniu konkretnych leków w krzyzysowych sytuacjach, ale tylko i wyłącznie kociętom.Nie pomogę Ci w kwestii psiej.
Gdyby dalej wymiotował i wyglądało to niebezpiecznie, to całodobowe kliniki wet. są na Energetycznej (Niedzielscy) i Januszowickiej(Interwet).Ja bym pojechała.

Posted

Wiesz, trochę już przeszłam ze swoim Boy'em ['], który też "lubił" za młodego śmieciowe wynalazki, dlatego tak szybko nie panikuję. Ale oczywiście, jak to się będzie ciągnęło do godz.24 to chyba się przejadę.

Cholera by to wzięła!!!:placz::placz::placz:

Kleiku nie chciał (nienormalne, jak na niego). Więc dałam mu cieple mleko, pól na pół z wodą. Napił się i za chwilę zwymiotował.

Na razie nie robię mu nic- zobaczymy, jak apteczne specyfiki podziałają.

NIE TEN SAM PIES:-(

Posted

Na razie dałam mu pół torebki smecty (rozpuszczonej w wodzie) i chyba pomogło, bo zasnął i się już nie kręci- od 2 h też nie zwymiotował.
Za pół godzinki drugie pół torebki i zobaczymy.

Jak się nie poprawi to czeka mnie "wycieczka":nerwy:

Posted

Bosz Cioteczko jak tam zdrowie maluszka ?
Dopiero dzisiaj zajrzałam na watek bo mnie wczoraj nie było na dogo ....

Co do wymiotów to nie bagatelizuj tego zawłaszcza u szczeniaka jakby co to wet potrzebny - ja generalnie lece juz po 3-4 wymiotach do wetki i nie czekam na jeszcze bo potem Arni juz jest tak osłabiony ze trudno go nawet zmusić zeby wskoczył do samochodu i zaczyna tylko spac ........
a to juz objaw zakwaszenia organizmu ....

Posted

Już jest lepiej!
Bruńcio bawił się już z Bonuśkiem rano na spacerku, więc humorek powraca. Zjadł też troszeczkę kaszki manny na rosołku i teraz leży sobie koło mnie i odpoczywa.

Do pełnego zdrówka to jeszcze brakuje ciągnięcia na smyczy, jak parowóz:evil_lol:

Acha! Dostał wczoraj jeszcze na noc strzykawkę gastrolitu, żeby troszkę plynów uzupełnić. To chyba też pomogło...

Posted

TAK JEST! :loveu:

Zresztą sam nie pała żądzą pożarcia kleiku, więc nie ma problemu. A wczoraj to były jęki, szarpanina, warczenie i jeszcze kilka innych "drobiazgów", jak dostawał strzykawkę. W końcu musiałam prawie na nim usiąść:roll:, a i tak pół wylałam na siebi, pół na Bruńcia:cool1:

...dzisiaj pewnie będzie to samo... (dobrze, że dzisiaj też mam dzień wolny:evil_lol:)

Posted

Tak, tak, baaaardzo dzielny:lol:

Już po kolacyjce- zmęczony, jak nieboskie stworzenie:crazyeye:- no co tu dużo mówić- CAAAAŁY JEDEN DZIEŃ NA GŁODZIE- kto by to wytrzymał?! :p :evil_lol:

Posted

[quote name='Koperek']

Już po kolacyjce- zmęczony, jak nieboskie stworzenie:crazyeye:- no co tu dużo mówić- CAAAAŁY JEDEN DZIEŃ NA GŁODZIE- kto by to wytrzymał?! :p :evil_lol:

Biedny maluszek :buzi:

a może warto sobie Brunonku zapamiętać , że :

NIE ŻRE SIE NIC INNEGO NIZ TO CO PANI DAJE - CO ?!!!!:evil_lol:;)

Posted

Oj, tak cioteczko! Warto by to Bruńciowi wkuć w tą makóweczkę:mad:, bo do tej pory to musiałam mieć oczy naokoło głowy, a oprócz tego głowę naokolo szyi, więc wychodziło na to, że żyrafa do mnie to "mały pikuś":evil_lol:

Posted

No i niestety zaliczyliśmy dzisiaj wizytę u weta.:cool1:

Niby było od soboty lepiej, ale dzisiaj znów zwymiotowal 2 razy (a do tego rozwolnienie), a to już na moje nerwy za dużo- Bruńcio chodzi taki smutny i smętny, śpi na okrągło, nie ciągnie na smyczy (choć to akurat mi pasuje;)), więc stwierdziłam, że nie ma na co czekać.

Pojechaliśmy do naszego kochanego doktora:loveu:, do schroniska. Doopecka musiała być 3 razy kłuta- w tym dwa bolesne zastrzyki:-( Oj, jak Bruńcio płakał przy tym ostatnim:placz:

Grunt, że do teraz nie zwymiotował ani razu!

Dzisiaj niestety o suchym pysku- tzn. mokrym:evil_lol:, bo jedynie sama woda.

Od jutra można podawać jedzonko (jak dzisiaj już się nic nie zmieni:roll:), ale także mamy wykupione tabletki- 3 razy dziennie. Mam nadzieję, że w ciągu ośmiu dni przejdzie w niepamięć dotychczasowy stan rzeczy, bo i naczej czeka nas cała kuracja strzykawkowa, a tego to znowu moje serce może nie wytrzymać!:shake:

Oj cioteczki, trzymajcie kciuki za Bruńcia- przyda mu się jak nigdy!

Posted

Wydaje mi się że to Ty bardziej płakałaś gdy zobaczyłaś co czeka Brunia :razz::razz: aż trzy strzykawki , bo chłopak raczej do panikarzy nie należy .
A tak poważnie ja też latam z Łezką do weta

Posted

Trzymamy kciuki i to mocno bo jak pies w domu chory to cały dom smutny chodzi ...........wiem cos o tym ........jak nie ma tego skakania , merdania do odpadniecia pupy , ciągniecia na smyczce , ciagłego zaczepiania do zabawy .........to tak jakoś łyso :-(

Brunonku zdrowiej szybko bo pani w depreche wpadnie ;)

Posted

No więc mogę ogłosić wszem i wobec, że...

... Bruńcio już zdrów!!!:multi:

No może nie, jak ryba, ale koty zaczyna z powrotem ganiać:mad:, więc to na pewno jest oznaką poprawy humorku!
Wczoraj, kiedy dostał pierwszy raz od (hmmm... 4 dni haftów) dawna porcyjkę kurczaczka z makaronikiem, to myślałam, że z metalową miską wrąbie!:evil_lol: Taaakie wygłodniałe dziecko!

Teraz to mnie dopiero becia będzie po sądach ciągać:shake:, że nie wywiązuję się z obowiązku "zapewnienia bytu psu adoptowanemu". I w sumie będzie miała rację- jeść nie dostawał:p

Posted

[quote name='Koperek']No więc mogę ogłosić wszem i wobec, że...

... Bruńcio już zdrów!!!:multi:



Nareszcie dobre wieści :multi:

jak maluszek chce wrabac metalową miseczkę to znaczy ze juz calkiem zdrowy :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...