Koperek Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 beciu droga- ja też!:eviltong::loveu::loveu::loveu: I to dzięki Tobie!!!:lol: Wczoraj wieczorem psy padły (a jeśli Bona nie rozwali się na całym swoim materacu, to Bruńcio na pewno wykorzysta to do "przycupnięcia" swoim nader pulchnym:p tyłeczkiem) http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/003224e360f0ad85.html Ciociu ewatr, hmmm... Jakby to powiedzieć...:razz: Gdziekolwiek by się Bruńcio nie pojawił to rozdaje całusy na prawo i lewo!:lol: Się czasami zastanawiam, czy aby Bona nie wykazuje więcej rozwagi nie bratając się z kim popadnie:evil_lol: Ogólnie to MISIEK PRZYTULAŚNY I BUZIACZKOWY:lol: Pierwsze, co mnie zaniepokoiło zdarzyło się wczoraj. Otóż: Wpadlam do schronu porobić fotki. Przyszłam z Buńciem do biura, gdzie prawie każdy się z nim przywitał (zresztą jemu w to graj), zjadłam kanapkę i zostawiłam Buna przywiązanego smyczą do haka razem z plecakiem (Bonę też zostawiam np. pod sklepem z plecakiem- daje to lepsze efekty, bo nie czuje się opuszczona). Przyszlam za ok. 15 minut i opowieści, co to Buńcio wyczyniał, jak mnie nie było, zwalily mnie z nóg:crazyeye::roll: Otóż: Grzesiek (pielęgniarz) przechodzil 2 razy obok niego (jakieś może 20 cm) w celach w ogóle nie związanych z Brunkiem, a ten dwa razy do niego skoczył z zębami i warczeniem (tzn. do nóg, kaloszy etc):crazyeye:Potem przechodziła Marta (wolontariuszka) i chciała go poglaskać (a głaskała go na powitanie), a ten prawie złapał ją za rękę:crazyeye:. Potem p. Lidka (głownodowodząca:cool3:) podeszla i chciała go pogłaskać i powtórzylo się to raz jeszcze, tylko tym razem dostał w "papę". Zwinął się w kłębek i leżał tak obok mojego plecaka póki nie przyszłam. Rzeczywiście, jak wrócilam to zauważyłam, ze jakiś Bruńcio smutny, ale pomyślałam, że dlatego iż go zostawiłam. Moim zdaniem bylo to spowodowane ewidentnym stresem- dużo z nim chodziłam po mieście, gdzie ciężarówki, tramwaje itp. trochę Bruńcia "straszyły". W schronie był drugi raz- to też myślę nie bylo bez znaczenia. Powtórzę się: w domu (przy mnie, czy też nie) i na spacerach zachowuje się rewelacyjnie!!! Zresztą jestem wyczulona na zachowania typu: agresja, dominacja i nie ma szans, żebym coś przeoczyła! Co prawda potrafi burczeć pod nosem, na kogoś obcego na spacerze, ale bez specjalnych emocji. Podpowiedzcie, jak Wy to widzicie- może z zewnątrz to troszkę inaczej wygląda (przynajmniej z opisu:roll:) i "trzecim" okiem coś wychwycicie...??? Quote
Murka Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Koperek, jak my robiliśmy postoje, to on dziamolił dość ostro do wszystkich dookoła. Na KAŻDEGO koło kogo przechodził i kto przechodził obok niego. Jak się posilaliśmy w barze i przywiązaliśmy go obok stolika to trzeba go było za każdym razem przytrzymywać jak przychodziła kelnerka i ktokolwiek przechodził (dlatego telefonicznie wspomniałam, że jest charakterny ;)). Myślę po prostu, że ma bardzo silny instynkt terytorialny :roll: A zostawiony sam mógł po prostu poczuć się zagrożony. Quote
Koperek Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Tak, tak Murka, ja to pamiętam!;) Tylko dziwię się bardzo dlatego, że odkąd jest u mnie (jakieś 3 tygodnie będzie) to NIGDY nie było podobnej sytuacji. Nie za bardzo mnie to martwi, bo w końcu ktoś przypilnuje domu tak, jak się należy:diabloti: Jedno, co mnie przeraża to fakt, że 10 kg jeszcze "podrośnie" i co wtedy, jak go zostawię np. przed sklepem???:crazyeye:- "bez kija nie podchodź":diabloti: Terapię zastosuję następującą: postaram się, żeby jak najwięcej obcych, napotkanych itp osób go głaskalo i dotykalo w jak największej liczbie miejsc. Powinno pomóc!;) Quote
Becia66 Posted October 26, 2007 Author Posted October 26, 2007 Koperek, a ja myslę że odwiedziny w schronisku to nienajlepszy pomysł dla psa po przejściach.Tym bardziej, że opuścił je stosunkowo niedawno........ Bruno ma zapewne złe skojarzenia i mógł poczuć się zdezorientowany i zagrożony.:roll: Quote
Koperek Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Może i tak, ale Bruńcio był tam ze mną już drugi raz (pierwszy na szczepieniach), więc nie powinno to wpłynąć jakoś specjalnie na jego psychikę. Tymbardziej, że schronisko i wychodzenie z psami razem z małym traktuję jako NAPRAWDĘ NIEZŁĄ socjalizację! Porównuję to do Bony, która drugiego dnia na mój widok uciekala za budę. Tydzień przesiedzialam w jej kojcu na palecie, żeby tylko do mnie podeszła. Chyba na 7 dzień dała zapiąć się na smycz, choć chodzenia nie było. Nawiązując tym samym do Bruńcia: Od wzięcia Bony (8 msc) chodzę z nią, jak najczęściej do schronu- mimo, że bardzo się tam denerwowała i nie zachowywała się tak, jak na zewnątrz to nie popuściłam. W końcu ok. 2 msce temu zaczęła traktować takie wypady, jak pewnego rodzaju wycieczkę i NAWET potrafi się tak zapomnieć (wśród masy szczekających psów), że bawi się z innymi psami!!! Czyli WYGRAŁAM:lol: i psychika Bonusi się "umocniła"! Biorąc Bruńcia do schronu nie wydaje mi się, że robię mu krzywdę- wychodzi ze mną na spacerki z innymi psiakami- o różnym charakterze i zachowaniu (oczywiście na narażam go na pogryzienie!)- GDZIE INDZIEJ MAM MOŻLIWOŚĆ KONTAKTU BRUNKA Z TAKĄ ILOŚCIĄ PSÓW I LUDZI?? Wylegiwanie się po spacerku i jedzonku;): http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2d18bd3defaf30b5.html Quote
Koperek Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 Krótka fotosesyjka:lol:: 1. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5f36bc24526a713f.html 2. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8bacba9e4bf3c3dd.html 3. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7a20e42419c0d4b9.html Króciutkie wygłupianie celem zrobienia foteczek:lol: (i moje ganc-pink dresiki:oops::eviltong:): http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cb4fd164f3d1c438.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/730ad761a6cf8352.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0a874dd491929a2f.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c3bea0117cadba57.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/96f55d68919bf2af.html Quote
Koperek Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 C.D.;) http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/abeca7e19b53ff96.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a181d03e320deea1.html ...a tak zazwyczaj śpiem:loveu: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ebed70a1df2dbda2.html Quote
ewatr Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 [quote name='Koperek']C.D.;) http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ebed70a1df2dbda2.html Artystycznie spiem :evil_lol:;) zero wstydu :eviltong: ale on jest piękny i no .......powiem sobie a co mi tam- DUZY :evil_lol: Quote
Becia66 Posted October 29, 2007 Author Posted October 29, 2007 Faktycznie sporo urósł, no i oczywiście na tym nie koniec...:eviltong: Quote
Koperek Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 No jak się cioteczki tak uparły:mad: to Bruńcio nawet telepatycznie będzie wiedział, że ma jeszcze rosnąć,,,:oops::razz: W każdym razie: POWOLI PRZYGOTOWUJĘ SIĘ NA WSZYSTKO!:evil_lol: Quote
albiemu Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Jest Tak Piękny, że Normalnie Głowa Tak Mała Jak On Wielki !!! :D Quote
Becia66 Posted November 4, 2007 Author Posted November 4, 2007 Zęby nie gotowe...:shake: gdybyśmy go wtedy nie wydarły że schronu, pewnie by siedział w nim do tej pory cały utaplany w błocie....:-( Quote
Becia66 Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 oczywiście mam na myśli zęby pracownika schroniska, za które Bruno miał byc niby wymieniony.:eviltong: Quote
Becia66 Posted November 16, 2007 Author Posted November 16, 2007 Koperek, co u Brunonka ? Pewnie znowu podrósł !? :eviltong: Quote
ewatr Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Cioteczka Koperek nie chce nas wystraszyc :eviltong: i dlatego zdjeć maluszka nie pokazuje / bo juz pewnie taki duuuuuży ;)/............. tylko nas nie bij :evil_lol: Quote
Becia66 Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Koperek skrobnij coś, bo taka cisza mnie trochę .......przeraża...:roll: Quote
ewatr Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 becia66 napisał(a):Koperek skrobnij coś, bo taka cisza mnie trochę .......przeraża...:roll: My ciotki nerwowe jestesmy na dogo :oops: i chcemy wiadomosci :placz: Quote
Becia66 Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Koperek, co sie u was dzieje...???... bo się zaczynam niepokoic...:roll: Quote
ewatr Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 ja cierpliwa jestem ale tez juz sie zaczynam martwić...............:oops: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Dom Koperkowy jest najlepszym domem świata,więc nie ma co się niepokoić.Ma ona jednak pewne problemy i z tego wynika jej wyłączenie z aktywnego życia forumowego i schroniskowego generalnie też.Bruno jest pod wspaniałą opieką, jak Koperek będzie mogła to z pewnością wstawi jakieś zdjęcia. Quote
Becia66 Posted December 22, 2007 Author Posted December 22, 2007 Precz problemom Koperka...:mad:, niech wraca do nas na dogo...:roll: Quote
Becia66 Posted January 2, 2008 Author Posted January 2, 2008 Ciągle tu zaglądam i czekam kiedy Koperek wróci do nas....:modla: Quote
Koperek Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Witajcie przekochane cioteczki!:loveu: Od razu lecę z przeprosinami, ale powody mojej nieobecności były dość poważne i nijak nie byłam w stanie zajmować się dodadkowo dogomanią. A jak już mogłam wchodzić na dogo to znowu z zalogowaniem pojawił się wielki problem i ot co- znów jakiś czas minął... Ale już jestem i będziemy pojawiać się z Bruńciem w miarę regularnie:lol: Więc pierwsze fakty: - Bruńciowi leci (albo przeleciał??) 7 miesiąc i 3 tyg. temu ważył 37 kg. (...mam cichutką nadzieję, że chociaż w okolicach 40 kg się zatrzyma...:roll: ) - składam reklamację! Z Bruńcia miał wyrosnąć chociaż charakterologicznie psiak zbliżony do rottka, a ja mam w domu labka albo terriera!!!:placz: Roznosi wszystko w dym! (no może "prawie wszystko") Meble, drewniane belki, drzewka (wszystkie młode posadzone na wiosnę uległy DEGRADACJI!:mad:), poduszki, WSZYSTKIE swoje posłania- juz nie zliczę ile ich było:cool1:- w końcu śpi na dywanie, bo nie mam już do niego sily- będzie spał na twardym to może uszanuje mięciutki materacyk:diabloti:. - słucha się bardzo! Ale tylko wtedy, jak jest sam (tzn. bez rozpraszaczy), mam w ręku smaczka, albo jak już słowa nie pomagają i muszę wstać:mad::diabloti: -CZOŁGISTA STRASZNY- POMOCY! Nie wiem, jak mam go nauczyć delikatności...:roll: Przy powitaniu ładuje się całym swoim skromnym ciałkiem w kolana (o jak to boli!:placz:), bo chyba zatrzymać się nie potrafi:p. Bonuśkę przy zabawie gryzie tak w ogon, że ta płacze niemilosiernie, a że ona specjalnej troski to bardzo przeżywa i długo mija, zanim na nowo chula. I takie jeszcze inne- długo by wymieniać... - przyjaciel wszystkich czterołapów! No póki co nie zareagował dziwnie na żadnego psa- nawet, jak foks go zębami odstraszał, a przecież Bruńcio w zabawowych zamiarach do wszystkich- ALE tylko zwierząt:eviltong: - ludzi nie darzy zbytnio sympatią! Matko, Beatko nie wiem, co on w tym schronie przeżył, ale jak z nim idę na spacer i tłum ludzi nas mija to nic, ale jak idzie tylko jeden człowiek, lub nieduża grupka to z bulgotem startuje tak, że tylne łapy tylko na ziemi stoją:crazyeye::shake: Socjalizujemy się łażąc czasami po ulicach Wroclawia bez sensu i jest wszystko w porządku, a jak przyjadę do siebie na wioskę to się najbliższego płotu lapię, żeby nie gwizdnąć na plery!:evil_lol: - zostaw kota! To stwirdzenie chyba sobie nagram i będę puszczać z magnetofonu, bo już śliny mi nie starcza na ciągłe powtarzanie:cool1::mad:Oczywiście nie chodzi o to, że Bruńio naszym kotkom coś zlego robi! On chce się bawić, ale jak kotek ważący średnio 5 kg chciałby bawić się z TANKISTĄ:eviltong: ważącym 7 razy więcej i jeszcze czerpać z tego przyjemność?! NO PO PROSTU PEWNYCH RZECZY ZROBIĆ SIĘ NIE DA!:evil_lol: Jak mi się mózg zresetuje to dopiszę ciąg dalszy;) A z fotkami mam pewien mały problemik- płyty z programami do aparatów gdzieś przepadły- ale postaram się szybko go opanować;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.