Ulka18 Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 Murka bedzie chyba na rano u siebie w domu. Szkoda, ze gdzies nie przenocowali po drodze Wrocek-Opole, bo to jednak 1000 km w jeden dzien i to ze zwierzakami. Pewnie jutro w poludnie lub pozniej napisze, jak troche sie przespi. Koperku, a moze zwiniesz dywan, zeby Bruno nie mial swojego zapachu i zeby szybciej sie nauczyl do czego jest spacer. Quote
best13 Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 cze ludzissska, korzystam z chwilki dostępu do netu i pozdrawiam wszystkich. A Yakuza pozdrawia swojego towarzysza podróży - Bruna Quote
ewatr Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Koperek napisał(a):Tak oto wyglądała:loveu:: http://images12.fotosik.pl/114/f90a3db93e97ff3d.jpg Cuudna, nie?? Cudna :loveu: Jak tam Bruno po nocy? Pospaliscie troche? Quote
Becia66 Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 Czy Bruno dalej taki smutny ? :puppydog: Wiesz, wydaje mi sie że on bardzo lubi chłopów - momentalnie przylgnął do mojego męża i syna, zresztą oni czułości ani zabaw mu nie szczędzili. Biegał po ogrodzie za piłeczką ale jej nie przynosił a najbardziej lubił ganiać za moim synem i go ,,dopadać '', przewracać się z nim po trawie, tarmosić itp. W domu też kładł się ciągle pod jego nogami. Może za nim teskni ? :roll: Quote
Koperek Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Wiesz becia... Z Brunonkiem to jest tak, że mnie zaakceptował od razu (jestem główna dowodząca:p), tatę, jak zobaczy to też się cieszy, natomiast mama jakby dla niego nie istniała i jej nie widzi...:roll: Oczywiście smaczki polepszają widoczność:evil_lol: Póki co jest przyjacielem wszystkich i wszystkiego (no z kotami różnie:cool1:), natomiast nie wszystkie psy chcą być jego przyjaciółmi:roll: Wszyscy koledzy Bony z osiedla wściekają się na niego przez płoty:-( Myślę, że nie traktują go juz jak szczeniaka... Jak się fotki załadują to wstawię. Zabawa sznurową myszką:lol: (wiem, że trochę czerwono u mnie w pokoju, ale wszystko "z odzysku":oops:): http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9becc0b31f63c66c.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/22bacdcebda480ad.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e75fd4a6d8d4107e.html Acha! Noc była przespana: na boczku, na plecach, z głową w dół, z doopką do góry:eviltong: Reasumując: "fugury zmieniajcie się":lol: Dwa nocne spacerki na siku: godz. 1:00 i 5:00. Teraz jesteśmy już po godzinnym spacerku i śniadanku (co ja mówię- wtramcholił całą michę:mad:). Nie przechwalając "dnia przed zachodem słońca" powiem, że póki co jest grzecznym dzieckiem;) Quote
Murka Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Koperek :loveu: fajoskie zdjęcia! A Ty nie wiedziałaś, że to mix rotka? :roll: W samochodzie Bruno przez całą drogę ani nie nasikał, ani nie zwymiotował (mimo, że dawaliśmy mu trochę kocich chrupek, którymi została obdarowana ze schroniska Yakuza, a którymi wzgardziła na skutek stresu). Trochę się wiercił, ale generalnie nie było wielkiego kłopotu. Jeśli chodzi o koty, to Yakuzą w transporterku też się bardzo interesował, ale raz dostał po nosie (ode mnie, nie od kota) i był prawie spokój (interesował się nieco mniej). Chłopów też mi sie wydaje, że Bruno lubi, bo do mojego TZa też przylgnął momentalnie. Z tymże to on jechał z nim z tyłu i to na jego kolanach spał :lol: Ale na postojach, jak Mariusz znikał np. w bardze, a ja zostawałam z Brunem, to ten już piszczał i skomlał :roll: A tu kilka fotek z pierwszego postoju: W samochodzie: My do domu dotarliśmy dzis nad ranem (ok. 4.30). Trochę się pogubiliśmy na Śląsku i chwilę nam zajęło zanim znaleźliśmy DT pod Krakowem, dla której wieźliśmu sunię staruszkę z Wrocka. Quote
Koperek Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 No pewnie, że wiedziałam, że Bruno jest mix'em rottka- czyste to sobie mogę w pseudohodowli "zamówić":evil_lol: I nie wiem, czemu mnie o to pytasz?? Moja Bona to też owczarek niemiecki dlugowłosy z rodowodem... schroniska!:lol: Z kotami coraz mniej kłopotu- tzn. z wyskokami Brunka;) A jeśli chodzi o sikanie to mu się podoba w domu robić:cool1: Z dworu przychodzi i się załatwia... Dobrze tylko, że już nie leci do mojego pokoju na górę, ale na kafle naleje:razz: (zawsze to łatwiej sprzątnąć). Natomiast koopa była piękna i na spacerze:lol: Dobra, koniec o fizjologii dzieciaka!:eviltong: Zjadły (o dziwo Bona też zgłodniała:-o) przed chwilą obiadek i leżą, jak zdechłe. Oczywiście obydwa w moim pokoju, koło mnie- teraz zamiast jednego cienia mam dwa, a w zasadzie trzy- licząc mój:cool1: Mały umie już siad! Choć wykonuje go po lekkim zastanowieniu, czy warto:razz: Umie też "połóż się"!- ale razem z pokazaniem ręką. Powoli kapuje również "zostań"- chyba naśladując Bonę;), bo ona wszystkie te rzeczy wykonuje natychmiast i perfekcyjnie. I jak na "mix rottka":evil_lol: trochę dużo szczeka, ale myślę, że sobie wrzuci na luz, jak się przyzwyczai do otoczenia. ...dzisiaj jest świetna pogoda to cały czas siedzimy na ogródku...:lol: Quote
Murka Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Koperek napisał(a): I jest to raczej mix rottka- ze słów kierowcy:razz: To mi się trafił terytorialny kundel... Koperek, źle mnie zrozumiałaś ;) Przecież na fotkach od razu widać, że to nie jest pies z rodowodem ;) Nawiązywałam do w/w fragmentu Twojej wypowiedzi. Po prostu nie wiedziałam o co Ci chodzi. Teraz jednak zrozumiałam, że chodziło Ci chyba o to, czy to bardziej dog czy rottek ;) Pięknie obszczekuje, prawda? :evil_lol: A że się będzie uczył od Bony, to pewniak. I super, że Bona jest ułożona, to dużo ułatwi. Nasz niejadek Sonia też się pięknie zaokrągliła gdy wzięliśmy Borysa ze schronu :P Także trzymam kciuki za apetyt Bony! Quote
Becia66 Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 Jeszcze chwilke i Bona będzie zjadać wszystko z prędkością światła, bo żarłok Bruno nie odpuści jej miski...:evil_lol: Quote
Koperek Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 becia nie załamuj mnie...:roll: na razie muszą wszyscy dostawać oddzielnie. Czyli Bona na górze, Brunon na dole, a koty, jak ja idę z psami na spacer:cool1: Oczywiście dlatego, że mały wszystko rąbie- co podejdzie...:razz: A sikanie w domu trwa... (dobrze tylko, że już na kafle;)) Pochwalić muszę, trudno! Brunonek niczego się nie boi!:loveu: (nie sprawdzałam jeszcze wystrzałów z pistoletu, ale to chyba sobie na razie podarujemy;)) Nie specjalnie ciągnie na smyczy- może dlatego, że chodzi w szelkach- zmniejszyłam mu Bony. Z kotami już prawie w porządku- a jak jest jedzonko w pobliżu, to na łeb mu mogą wejść:evil_lol: P.S. Koopa piękna!:loveu: Quote
ewatr Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Koperek napisał(a): Pochwalić muszę, trudno! Brunonek niczego się nie boi!:loveu: (nie sprawdzałam jeszcze wystrzałów z pistoletu, ale to chyba sobie na razie podarujemy;)) Nie specjalnie ciągnie na smyczy- może dlatego, że chodzi w szelkach- zmniejszyłam mu Bony. Z kotami już prawie w porządku- a jak jest jedzonko w pobliżu, to na łeb mu mogą wejść:evil_lol: P.S. Koopa piękna!:loveu: Chwal Koperek chwal ;) miło sie tego słucha ! Madry Brunonek :loveu: Quote
Koperek Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Dzisiaj będzie dzień fotek, ale muszę potrzymać Was do wieczora:p CIERPLIWOŚCI!:loveu: Quote
Koperek Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Tzn. w nocy się trochę kręci, czyli schodzi na dół i kładzie się na godzinę na kafle- chyba jest mu tam chłodniej. Natomiast leja jest z niego nadal...:shake: Przychodzę z nim ze spaceru (gdzie chwalę go, jak się załatwi) a Brunek wchodzi na półpiętro i robi kałużę. Zastanawiam się, co robię źle? Myślalam, że już jest lepiej i przynajmniej schodzi na dół nasikać, ale dzisiaj sobie przypomniał, że u mnie w pokoju też można:roll: Zaraz, jak się załatwi to "wystawiam" go na chwilę na taras, biorę smycz i mykam na trawkę. Może to jakoś inaczej robić?? A może po prostu Brunek musi mieć czas?? Szczęście w nieszczęściu:evil_lol:, że coopkę robi na zewnątrz. Fota pod słońce: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a3b40fd595aef2f5.html Wstaję do ciebie;): http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ddcdb16697ecc43d.html Obgryzam kosteczkę: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/055d68efc99d186d.html Tak długo obgryzam, że chyba zaraz zasnę:p: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7d491449e3342a27.html Uśmiech nr 5:lol:: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/68011be591355d6d.html Baaaaaardzo lubię przebywać w kuchni :evil_lol:(tutaj z moją mamą): http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d895cdeabb56b946.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8ab467e571d6e7b7.html Bona na razie obrażona:oops:, a ja dalej meczę kosteczkę: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ef8a6883b0f79930.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f8f32e239655f5b0.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4a7756006dbde3fe.html "Krwiożercza malwa atakuje!", a Bruno się... broni:eviltong:: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/030502651444f66d.html Quote
Koperek Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Pilnuję domku;): http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7f8824ecdbbce186.html Bez komentarza;): http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5866f96a621e69d6.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/87ff7e16c6833b7c.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bf969f441df8ad82.html Taki grzeczny jestem (...czasami:diabloti:): http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/221eb3a422770841.html Czy te oczy mogą kłamać?:lol:: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/011f24bdf94271bc.html Quote
Becia66 Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 Cudny dzieciak...:loveu: mam nadzieję, że Bona go szybko zaakceptuje... A nic nie bawią się razem ? Quote
Koperek Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Pewnie, że się bawią!:lol: Tylko taka trochę smutna się pałęta po domu... - pańcia już nie tylko nią się zajmuje:razz: i o to jej chodzi. A to na dowód, że prawdziwa przyjaźń już niedaleko;) (robione przed chwilką- oczywiście drapać trzeba obydwoje naraz:loveu:): ...raz Bona na Brunie... http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6e5b29156478c0e5.html ...raz Bruno na Bonie... http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/493b2d784ab0222c.html ...a raz razem (bez przymusu!:cool3:)... http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/db65956178b9b024.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/68acec6c43778b29.html Zresztą Bona to przypadek specyficzny i np. bardzo wszystko przeżywa. Czyli kiedy podniesionym tonem powiem Brunkowi, że czegoś nie wolno to Bona od razu bierze to do siebie i spuszcza głowę. Niestety jest ona psem po strasznej przeszłości i wszystko muszę robić w miarę delikatnie- także nauka Brunka w obecności Bony odbywa się nadzwyczaj spokojnie;) Quote
Agnieszka(Visenna) Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Smród :loveu::loveu::loveu::loveu: gówienko śliczne :loveu::loveu: Quote
Koperek Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Zastanawiam się, czy aby sobie dziecko moje pęcherza nie przeziębilo...? Bo przecież w ostatnim tygodniu spędzonym w schronisku, temperatury były bardzo niskie (około 4 stopni nawet). Becia napisz proszę, gdzie on w tym schronisku przebywał?? W kocju, miał swoją budę, tak? Widywal się chociaż czasami z innymi psami, czy tak cały czas sam?? Pytam i z ciekawości i z obserwacji. W pierwszy dzień troszkę był wystraszony i na podniesione ręce (np. ktoś chciał się podrapać po głowie) reagował dość strachliwie. Teraz już mu to przeszło. Quote
ewatr Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Ale zdjecia modelów - miód na serce :loveu: jeszcze jeszcze :multi: Quote
Ulka18 Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 To mozna na wygaszacz do komorki :p taka slodka minka :loveu: Quote
Becia66 Posted October 2, 2007 Author Posted October 2, 2007 Bruno przebywał sam w niezadaszonym boksie, miał budę i inne psy za siatką. Ale to było na tyłach schroniska i ludzi praktycznie nie widział, tylko raz dziennie kiedy rzucano mu jedzenie. Mówię ci Koperek - nie bez przyczyny był on tam schowany bo wszystkie szczeniaki są z przodu...:cool3: Quote
best13 Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 [FONT=Comic Sans MS]Koperku,[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]A może spróbuj (bo Bruno pewnie łasy na przysmaczki) za każde siku na dworze, jak tylko kończy dawać mu np. kawałek kiełbaski. Powinien zakumać, co mu się bardziej opłaca....[/FONT] Quote
Koperek Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 best nie jestem zwolenniczką szkolenia/uczenia na przysmaki, ponieważ nie mogę mieć ich zawsze pod ręką, ale w tym przypadku także i to stosuję i muszę przyznać, że powoli wszystko razem zaczyna działać. Dzisiaj jestem cały dzień w domu i stosuję tak: 1. Siedzą obydwa dzieciaczki u mnie w pokoju (pokój zamknięty) 2. Bruno już wie, że nie jestem zadowolona z sikania na dywan, więc jak mu się chce to stanie przy drzwiach 3. Jak widzę, że stoi to szybciutko otwieram drzwi i wylatuję razem z nim przez tarasowe drzwi na ogród. 4. Mówię "rób siku" i rzeczywiście za chwilę rozkracza się:eviltong: i po kłopocie!;) Pomału, pomału i dojdziemy do perfekcji!:lol: Natomiast bardzo często się załatwia- w ciągu godziny 3 razy potrafi- może naprawdę jest przeziębiony...? Choć nic na to nie wskazuje... No i pije dużo wody- może to przez to. Oprócz (coraz mniejszej ilości) kałuż w domu, problemem jest również zostawanie w oddzielnym pomieszczeniu niż ja się znajduję. Po wielokrotnych próbach i nagrodach przestał już lamentować, ale drapanie w drzwi zostało... No i znowu czas jest tu naszym sprzymierzeńcem;)- im szybciej i więcej go minie tym lepiej Brunek zacznie rozumieć zasady panujące w domu.;) ...apetyt ma niepohamowany...:cool1: P.S. BECIU droga- dziękuję za tak wspaniałego ucznia!:loveu: Bez Ciebie nie było by go tutaj! Quote
best13 Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Ja Ci chciałam tylko zasugerować to, co u nas świetnie zdawało egzamin. A uwierz mi, że smaczki nie są cały czas konieczne. My tą metodą osiągnęliśmy poziom niezalatwiania sie również na ogrodzie:diabloti:. Załatwiamy się na spacerach i to z dala od domu i to wkorzystując kilkunastokrotnie nagradzanie. Masz oczywiście pełne prawo mieć swoją metodę i ją stosować. Nie krytykuję jej i nie neguję. Moim celem było podzielenie się sukcesem wychowawczym tej metody. Ja nie pokazuję im z czego jestem niezadowolona, natomiast pokazuję intensywnie to, co mnie cieszy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.