Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 866
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak łapki Bruna? Mój Odisiek tez niedawno miał łapsko rozwalone na szkle - wlazł centralnie w rozbitą przez jakiegoś xyz butelkę i też wyglądało jakby z rzeźni wracał a nie ze spaceru - ponad tydzień opatrunki i rivanol i leki - na szczęście już po wszystkim. Zdrowiej Bruno!,żeby Twoja pańcia mogła sobie poćwiczyć, bo jej tych treningów będzie brakować! ;)

  • 2 weeks later...
Posted

Basia1244 napisał(a):
Jak łapki Bruna? Mój Odisiek tez niedawno miał łapsko rozwalone na szkle - wlazł centralnie w rozbitą przez jakiegoś xyz butelkę i też wyglądało jakby z rzeźni wracał a nie ze spaceru - ponad tydzień opatrunki i rivanol i leki - na szczęście już po wszystkim. Zdrowiej Bruno!,żeby Twoja pańcia mogła sobie poćwiczyć, bo jej tych treningów będzie brakować! ;)


hehe Bruńcio to czołgista :) więc mimo, iż łapeczki jeszcze nie do końca wyleczone (na jedną tyćkę kuleje, bo jeszcze mięsko na wierzchu ;/) to robimy treningosy, jak się patrzy! W niedzielkę była niespodziewana obronka :), w poniedziałek śladzik piękny :), a dzisiaj poslusznost i szlifowanie "stój" w marszu :)

Także radzimy sobie, jak możemy- but na łapie i popier*****my ;)

bros- to nie nazywa się rozlewanie... Powstaje rzeka w pokoju od miski przez co najmniej 2 metry hahaha Jak idzie, tak leci!

Posted

Mój Odisiek obrony nie robi, ale ma koleżankę bos -kę, która to ćwiczy i drugą boską bos -kę, w którą jest zapatrzony i jutro sobie z białymi w Zachodnim poćwiczymy posłuszeństwo, a na śladzik też tak trochę mamy ochotę, ale to już trzeba skoro świt wstać... skoro świt jest ciężko.

Posted

Basia1244 napisał(a):
na śladzik też tak trochę mamy ochotę, ale to już trzeba skoro świt wstać... skoro świt jest ciężko.

...niekoniecznie ;) My dzisiaj śladzik robiliśmy około godz. 12. Tzn. najlepiej dla psa i naszego profesjonalizmu byłoby robić ślad, kiedy jeszcze rosa jest na trawie, ale nie zawsze się da i trza robić, kiedy jest ku temu okazja ;)

Basiu, a o której robicie jutro we wschodnim posłuszeństwo?? Może się zgramy z brosem??

Posted

My w ZACHODNIM i to już po zmierzchu - tak o 18.30 - ale tam "gdzieniegdzie" są latarnie. Ja mam park zachodni na wprost okien i Ola od białych tez - tylko okna ma z drugiej strony parku zachodniego :D, więc my tam w każdy wtorek i czwartek straszymy jako te wiedźmy z psami :D.

  • 5 weeks later...
Posted

My już po świętach i nawet po Sylwku :D hahaha I jako wredna pańcia musialam zostawić futra same w domu i wybyć na imprezkę ;P Koty oddzieliłam, co bym zastała w ilości zostawionej :D

Fajerwerki nie zrobiły rok temu żadnego chaosu w zachowaniu dzieci, więc i tym razem nie było podejrzewam przebojów. Wróciłam do domu ze śpiącymi psami i kotami :), co oznacza, że wszystko OK.

Śnieg w końcu leży i można powariować! Dzieci baaaardzo lubią się wydurniać na polach- latają, jak dzikie, nie spuszczane nigdy ze smyczy wariaty hahaha Bruńcio ucieka, Bona goni i gryzie w doopsko :) A ja pękam ze śmiechu!

W Nowy Rok pozdrawiam gorąco wszystkich wujków i ciotki :), życzęzdrówka i nowych sił do ratowania kolejnych istnień, a poza tym pragnę podziękować za czas dany mi i Bruńciowi w zlych i dobrych chwilach, w zwątpieniu i radości, bo różne emocje towarzyszyły podczas już 2 lat! poadopcyjnych ;)

  • 3 weeks later...
Posted

Jak to nikt nie zagląda! Zaglądają, ale są jakieś przestoje w relacjach fotograficznych. A ostatnie zdjęcia suuuper (dobrze,, że ciotka Brosowa taka lekko niedożywiona, bo mnie to Bruńcio by nie uciągnął :) )

Posted

Basia1244 napisał(a):
dobrze,, że ciotka Brosowa taka lekko niedożywiona, bo mnie to Bruńcio by nie uciągnął :)

buaaaaaaaaaaaaaahahahahahahaha niech to brosowa przeczyta hahaha, bo ja już leżę i kwiczę hahahahaha I w ogóle ciociu kochana, Basiu- wypraszam sobie!!! a szczególnie Bruńcio sobie wyprasza :D Synek uciąga wszystko i wszystkich- dwoje dorosłych z dzieckiem co się na jednych sankach mieszczą też uciąga bez łaski, więc nic nie pozostało, jak tylko zjawić się z nami na spacerku dogo i popróbować :)

...a relacje fotograficzne zamieszczają się w ramach chwil wolnych... nie inaczej ;p

Posted

[quote name='Goś']:roflt:Ze tez nie bylo mi dane tego zobaczyc!!! :D :D
Żałuj, bo jest czego :D

[quote name='Goś']Pozwolisz Koperek, ze pofrzuce to zdjecie dziewczynie z ang watku, ktora nie wie jak swojego huszczaka wybiegac :roll: ??
Pozwalam, a wręcz nakazuję! :) Nie ma to, jak mijać się z potrzebami psa... ;P

[quote name='Goś']Koper, a ty w ogole widzialas 'mojego' Bruna??
http://www.dogomania.pl/threads/131846-Oto-Frytka/page36
A skądże- już lecę ciotka i się przyglądam ;)

Posted

No skoro twierdzicie, że Bruno nawet słonicę uciągnie, no to ja chyba się na te saneczki zapiszę :D ale..... ODWILŻ jest (to brzmi jak przekleństwo), więc rozglądam się póki co za kupnem kaloszy na spacerki. Opracowuję tez plan udoskonalenia rękawiczek - żeby nie przemakały po dwóch rzutach piłeczki i tak ostatnio nosiłam wełniane a na nie lateksowe - nie dobre zestawienie, teraz wełniane a na nie gumowe - nieco lepiej, ale... no i skórzane, ale skóra tez sobie nie radzi z tą wilgocią :( Dobrze, że chociaż dzień coraz dłuższy... i tym optymistycznym akcentem pozdrawiam serdecznie siłacza Bruna i jego panią :)

Posted

Basia1244 napisał(a):
No skoro twierdzicie, że Bruno nawet słonicę uciągnie, no to ja chyba się na te saneczki zapiszę :D ale.....

Żadne ale! trza zarezerwować bilecik i się w końcu wybrać hehehe :D

Basia1244 napisał(a):
ODWILŻ jest (to brzmi jak przekleństwo), więc rozglądam się póki co za kupnem kaloszy na spacerki. Opracowuję tez plan udoskonalenia rękawiczek - żeby nie przemakały po dwóch rzutach piłeczki i tak ostatnio nosiłam wełniane a na nie lateksowe - nie dobre zestawienie, teraz wełniane a na nie gumowe - nieco lepiej, ale... no i skórzane, ale skóra tez sobie nie radzi z tą wilgocią :( Dobrze, że chociaż dzień coraz dłuższy... i tym optymistycznym akcentem pozdrawiam serdecznie siłacza Bruna i jego panią :)


Fakt- z wodą wszędzie, na wszystkich i we wszystkim mało co sobie radzi... Ale nie ma to jak KALOSZKI! :) Osobiście dokonałam wczoraj zakupu zielonych (POLSKICH!!!!! najlepsza guma- na mrozie nie pęka nawet przez kilka lat, jak chińszczyzna), ocieplanych gumiaków za całe 50 zł ;) I w końcu mam jakieś buty, które mi nie przemakają. Polecam ciotki- do treningu z psem najlepsze :)

Posted

Basia1244 napisał(a):
Gdzie? Gdzie zostały zakupione owe cudne kaloszki?? (nie mam pojęcia dlaczego trzy razy sie pojawiła poprzednia wypowiedź :( )

Wrocław, dokładnej nazwy ulicy nie pamiętam, ale sklep jest na rogu starego budynku przy początku ul. Pomorskiej, która zaczyna się przy moście Uniwersyteckim :)

Wkładka się wyciąga, więc kaloszki są i na lato (na rosę latem) i na zimę i resztę pór roku- rewelka!

Posted

To ja się zapisuję do kolejki :) kaloszki też mam tyle , że nie ocieplane, no ale kosztowały 15 zł... , założę skarpety i zobaczymy czy też zadziałąją :cool3:

Gdzie planujecie następny spacer ? Może znów wschodni ?

Posted

yuki napisał(a):
To ja się zapisuję do kolejki :) kaloszki też mam tyle , że nie ocieplane, no ale kosztowały 15 zł... , założę skarpety i zobaczymy czy też zadziałąją :cool3:

Gdzie planujecie następny spacer ? Może znów wschodni ?

hehehe A co mają nie zadziałać ;)

A miejsce spaceru to już zostawiam szefowej- znaczy się brosowej :D Nie wszyscy mogą decydować- przynajmniej ja się na to nie piszę! :evil_lol:

Posted

ha! to ja dziś z szefową byłam we wschodnim na spacerku, moja sucz poznała w końcu Brosa :diabloti:
A moje czerwone kaloszki pewnie nie przemokną, tylko o marznięcie , bo nie są ocieplane :)

Posted

niedobra, wstrętna, zła ciocia becia co to wepchała Brunonka na siłę Koperkowi, a teraz nawet nie zaglądnie i nie pożyczy niczego dobrego w tym Nowym, a już parszywym 2010 roku. Brunonku kochany wybacz ale ciocia musiała daleko pojechac i przez prawie miesiąc kompa nie widziała, za to wiele innych rzeczy że hoho...
Więc życzę ci kochany abyś był zdrowy i piękny zawsze i wszędzie i żeby cie Koperek za bardzo nie wykorzystywała do tych sanek bo ja wiem że ona chudzina jakaś taka ale zawsze to coś. A Koperkowi życzę paru kilogramow więcej bo niedługo jej te cudne kaloszki co se kupiła ostatnio, spadną z tych chudych patyków i juz ich nie znajdzie bo widzę więcej chętnych na nie.:diabloti::evil_lol:

Posted

Buaaaaaaaaaahahahahaha I cóż Koperek ma tu dodać, aby piekła na dogo nie rozpętać lub 4 wojny światowej? :D Buńcio za życzonka dziękuje!!!! Sam przeczytał, ale odpisać mu niewygodnie, bo za wielkie łapy na klawiaturę laptopa ;) I życzy wzajemnie tegoż samego dla kochanej cioci beci :)

Posted

A tak na marginesie...

Uważajcie ciotki na swoje tymczasy... Po Kajtusiu, który miał świeżba, nużycę i Bóg jeden wie, co tam jeszcze, siedzi teraz błyszczący w nowym domku i cieszy pyska, moja Bona drugi raz zmaga się z nawrotem nużycy :( Niestety... Co z tego, że pies zadbany, wykarmiony, bez stresu? Widocznie ma obniżoną swoją "własną" odporność i nawroty tego świństwa mogą nas jeszcze nie raz czekać. Dzisiaj jedziemy na drugi zastrzyk do doktora, a potem advocat :(

Taka maleńka przestroga!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...