Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

becia66 napisał(a):
no to Koperku zaciskam kciukasy za zdrowie jego łapki....:thumbs:

Dziękuję!

W wyniku tegoż zdarzenia nastąpiła totalna reorganizacja rozkładu całego dnia. Nie ma już otwartych na oścież drzwi tarasowych ze względów bezpieczeństwa, ponieważ Nosek musi siedzieć przez co najmniej tydzień w domu. Więc wszystkie futra nauczone wchodzenia i wychodzenia, kiedy im się żywnie podoba teraz są zdezorientowane;), bo każę im wychodzić z drugiej strony, przez ganek. A i wejść samemu nie można, tylko kiedy zawołam- ot dziwactwo się porobiło.

  • Replies 866
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A tak na rozluźnienie atmosfery- Irenka- najśmieśniejszy kot z całego towarzystwa:lol:

...najlepiej się pije z wiadra dla psiaków- mimo, że obok stoi miseczka dla kotów z tą samą zawartością:evil_lol:


...a tak wygląda zezłoszczona, że się przeszkadza w pasieniu:eviltong:

Posted

Agnieszka(Visenna) napisał(a):
Koper, ona jeszcze moze chodzic ? :razz:

Byś się zdziwiła, jak szybko i sprawnie!:cool3: A jak wskakuje to nawet ciężko opisać- baletnica przy niej to jak słoń! Co prawda z zeskakiwaniem są pewne kłopoty, ale ogólnie rzecz biorąc radzi sobie;)

Posted

Murka ma rację :razz: Pocieszna ona musi być bardzo :lol:
Ja już i tak przepadłem,Bruno jest niesamowity :cool3:
A za kiciaka trzymamy mocno kciuki ;)

Posted

becia66 napisał(a):
Koperku i jak z kiciorkową łapką ? :roll:

Jak na takie mocne i głębokie obrażenia to nawet dobrze. Łazi już po całym domu, normalnie obciążając tą łapę i domaga się wypuszczenia w trybie natychmiastowym, celem skonsumowania jakiejś polnej myszki:evil_lol:
Antybiotyk niestety muszę wciskać przemocą do gardziołka, bo ukryty w kiełbasce nie przechodzi- zostaje wypluty, a kiełbaska połknięta:p

Dziękuję beciu za zainteresowanie!:loveu:


p.s. W tę niedzielę mam nadzieję spotkać się na spacerku dogomaniackim, a za tydzień trzymajcie za nas kciuki!- 4 raz jedziemy na Dni Dobermana się kształcić w posłuszeństwie i obronie (może nawet na ślady się załapiemy, bo coś w tym kumata nie jestem, a Buńcio musi ćwiczyć). Jakby nie patrzeć to łon czarny podpalany- skóra ściągnięta z dobka:evil_lol::eviltong:

Posted

Gdzie cioteczki jesteście?? Kciuki trzymajcie!!!
Za to:
- żebyśmy szczęśliwie dojechali i wrócili
- żeby nam poszło super na posłuszeństwie i obronie
- żeby ktokolwiek zrobił nam kilka super fotek :)


Pozdrowionka i do zobaczonka w poniedziałek!:loveu:

Posted

[quote name='Koperek']Gdzie cioteczki jesteście?? Kciuki trzymajcie!!!
Za to:
- żebyśmy szczęśliwie dojechali i wrócili
- żeby nam poszło super na posłuszeństwie i obronie
- żeby ktokolwiek zrobił nam kilka super fotek :)


Pozdrowionka i do zobaczonka w poniedziałek!:loveu:

jestesmy, jestesmy i kciukasy trzymamy za to:

-żebyście szczęśliwie dojechali i wrócili
-żeby wam poszło super na posłuszeństwie i obronie
-żeby ktokolwiek zrobił wam kilka super fotek .....:eviltong::evil_lol:

No i do zobaczonka w poniedzialek.....:eviltong::evil_lol:

Posted

Z Bruńcia poty wyciskają , a Koperek se pewnie przy piwku odpoczywa ....:beerchug:....i mowi że to się szkolenie nazywa....:eviltong::shake:
I jeszcze karze kciukasy trzymać....:shake:.....a ja tam do Koperkowego alkoholizmu ręki przykładać nie będę, a kciukasy to trzymam za Bruńcia coby sponiewierany dał radę do chałupy sam wrócić....a może i Koperka prowadzić bo kto to wie ?....:huh::evil_lol:

Posted

Oj beciu kochana! Za co Ty mnie uważasz? Tym razem:diabloti: ani grama alkoholu nie było- od rana do wieczora taki zapiernicz, że ledwo na oczy patrzę.


Właśnie przyjechałam :)
Buńcio przeciągał mnie co dzień po placu, jak szmatę. Kompletnie wagowo żeśmy się nie zgrali:cool1: Ważymy prawie tyle samo, tyle że nie ja do klina się rzucam tylko łon. Jak zwykle było zajebiście (wielkie sorry, ale to prawda;)). Wszystkie mięśnie "czuję", a na dodatek popierniczyłam trasę wracając.

Co do poprawy psychicznej Buńcia- jest ogromny postęp w jego pewności siebie, ale jeszcze więcej pracy przed nami, żeby była ona cały czas na jednakowym poziomie, bo tak nie jest. Wczoraj na manewrach nocnych wydygał przed pozorantem, ale bez problemu wrócił do mnie, powąchał go i podniósł ogon. Co oznacza, że jeszcze będą z niego ludzie :)

Tak liczę na 5 lat potężnego treningu- takiej katorgii, jak teraz co 2 miesiące i może nawet coś zdamy- kto to wie. W każdym razie od jutra od nowa motywacja i posłuszeństwo przed domem, ale tym razem na piłeczkę spróbuję go nakręcać, bo parówki jakoś go poszerzają:eviltong:

Dzięki za kciuki!!!! Wróciliśmy cali:multi:

p.s. Jak ktoś mi fotki zrobił to oczywiście się pochwalę.

Posted

[quote name='becia66']to już przesada.....tyle dni brak wieści z Bruńciowego domku....:mad:
może Bruńcio za bardzo przeszkolony i teraz uczy Koperka....:eviltong:
Wzięliśmy się za posłuszeństwo już na poważnie, więc i czasu na takie pierdoły, jak pisanie na wątku brakuje :eviltong:

Nie ma zmiłuj! O 5 rano bieganko z oponką, a po południu motywacja :) ...żebyśmy się nie rozleniwili po przebytym szkoleniu. Kiedy widzę, że mój aniołeczek zmęczony nieziemsko, wtedy go już nie morduję i sobie odpuszczamy. Ale jak przychodzimy ze spacerku i zaczyna wydziwiać to kroję parówki i 5 minut ćwiczeń.

Z nowych wieści:
Bonusia dostała taką samą klateczkę, jaką Bruńcio ze sobą wozi na szkolenia :) Nie znaczy to, że kudłata będzie jeździć z nami, ale przynajmniej nie będzie wyścigów kto pierwszy do klatki, bo teraz każdy ma swoją OSOBISTĄ!

Przyszły także dla wariatki takie specjalne szeleczki do ciągnięcia, jakie miał od dawna grubcio. I teraz Bruńcio ma towarzystwo, a ja resztki niezjedzonej bielizny, której nie rusza, kiedy jest po takim wysiłku:evil_lol::lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Jedziemy za chwilkę na akcję pobierania krwi :)



Bonusia idzie na pierwszy ogień, a jak wystarczy mi sił to i Bruńcio dołączy, ale to się okaże w praniu, bo z 3 osobami na sobie potrafił wstać:evil_lol:, więc...

Trzymajcie ciotuchny kciukasy, co by Buńcio gabinetu nie rozwalił!:p

Posted

[quote name='Koperek']

jak wystarczy mi sił to i Bruńcio dołączy, ale to się okaże w praniu, bo z 3 osobami na sobie potrafił wstać:evil_lol:, więc...

Trzymajcie ciotuchny kciukasy, co by Buńcio gabinetu nie rozwalił!:p

jak te osoby takie wielgie jak ty, to sie nie dziwię....:evil_lol:
A kciukasy pewnie że trzymam....:thumbs: mam nadzieje tylko że Bruńcio ubezpieczony....

Posted

No i wróciliśmy :) Dziękuję za trzymanie kciuków- wyraźne się przydały i realnie można je było odczuć! Dzieci takie kochane i grzeczniutkie, że nawet sama się nie spodziewałam takiego obrotu sprawy:loveu::loveu::loveu: Duuuuuuumna jestem, jak diabli! Szczególnie z Buńcia, bo ani mruknął, ani drgnął, grzecznie wszedł, przywitał się z każdym z "doktorów", hop na stół, pozycja leżeć na boczku, golonko, podłączonko i parówka do dzioba:eviltong::eviltong: Sobie nakroiłam wcześniej w domku, żeby dziubaska zmotywować do gentelmeńskiego zachowania:eviltong::p

Pięknie leżały (a nie było krótko) około 10 minut każdy na stole. Bez kagańców, bez szarpania, bez pisków i pomruków (no może Bonusia "panów" nie lubi, więc musiała im słówko rzeknąć na dzień dobry:evil_lol:). Serce mi się rozrywa do tej pory z tak ułożonych i wspaniałych moich sierściuchów!!!!:loveu:

[quote name='becia66']mam nadzieje tylko że Bruńcio ubezpieczony....
...ja miałam nadzieję, że gabinet mają ubezpieczony:diabloti:

A to moje kochania:loveu: najgrzeczniejsze z grzecznych!



Bruńcio...




Bonusia...

Posted

Kopereczku świetnie że byliście , wytarmoś swoje kochane janioły od ciotki :loveu: na szczęście Bonusia ratowała dzielnie opinię Donkom :evil_lol:

Posted

[quote name='bros']Kopereczku świetnie że byliście , wytarmoś swoje kochane janioły od ciotki :loveu:
Wytarmosiłam, jak tylko wróciliśmy do domku, potem zjadły, a teraz śpią w klatkach, jakby ich nie było:evil_lol:

[quote name='bros']na szczęście Bonusia ratowała dzielnie opinię Donkom :evil_lol:
niooooo! ;)

Posted

W piątek znów jedziemy się szkolić- tym razem na Heskovo :) Powiedzmy, że to nieco inna forma DD.

Wczoraj zrobiłam z nim malutki trening posłuszeństwa i wyszło fajnie, tyle że to wszystko taaaakieee pooowooolneee...:p Nie spodziewam się, że Bruńcio łowcarkiem zostanie, ale mógłby się bardziej spiąć, czy cuś?:eviltong:

Wiem, wiem- to jak zwykle moja wina, bo go zmotywować AŻ tak bardzo nie potrafię, ale łon wsystko lobi tak dziecinnie powoli;)

Posted

ewatr napisał(a):
Ale maluszki maja puzderka na pyskach :evil_lol::eviltong:

A te puzderka to dopiero po wyjściu na chodniczek pańcia im zafundowała. Skoro odpowiedzialny właściciel i duży pies to i puzderko musi być, nie?:eviltong:

ewatr napisał(a):
no i gratuluje grzecznych psów :loveu::loveu:

Ach dziękuję! :) Taka jestem z nich zadowolona, że do tej pory mnie trzyma:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...