ewatr Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Koperek napisał(a):Bez przechwałek: IDZIE JAK BURZA!!!:multi: Normalnie pańcia bardziej się wkręciła niż kundel, ale przynajmniej pomalutku zaczynamy pasować do siebie:evil_lol::evil_lol: Miunius :loveu:ty słyszysz jak ta cioteczka Koperek o tobie mówi.... Kundel :crazyeye: kurcze zamiast doceniac ze takie postepy psiunka malutenka robi :eviltong: brawo Brunio ...a my chcemy zjdecia ;) Quote
Koperek Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 No właśnie z tymi fotami to lipa wyszła:roll:, bo wychodzi na to, że nikt nam nie zrobił... :oops::oops::oops: Aczkolwiek na jednej coś tam dziecko widać... poszukam... Quote
Becia66 Posted October 31, 2008 Author Posted October 31, 2008 Koperek napisał(a): No właśnie z tymi fotami to lipa wyszła:roll:, bo wychodzi na to, że nikt nam nie zrobił... :oops::oops::oops:. no coś takiego....:mad::mad:.....nie mamy zdjęc z Bruńciowego wbijania rozumku....:evil_lol: Quote
Koperek Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 hi hi Jednak ktoś nam zrobił!!!:multi::multi::multi: Widać po minie, jaka jestem szczęśliwa, że dziecko w końcu na trzeci dzień nie bało się klina, tylko zaczęło gryźć, a nawet szarpać!!! :) Duma mnie ropierała!:loveu: Bo na początku to odskakiwał od niego i tylko się na pozoranta wkurzał, dlaczego on w niego tym czymś rzuca :evil_lol: Quote
Murka Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 Ło matko, Koperek :crazyeye: Bruńcio uczy się obrony? Na czym polegało to ćwiczenie?? Quote
Koperek Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 [quote name='Murka']Ło matko, Koperek :crazyeye: Bruńcio uczy się obrony? Na czym polegało to ćwiczenie?? Noooooooooooooooooo:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Mieliśmy dwa ćwiczenia każdego dnia: - posluszeństwo (co w naszym przypadku znaczyło jedynie zajmowanie się "motywacją") - elementy obrony (co znów w naszym przypadku oznaczało stawianie pierwszych kroczków na szmatce, a jak widać w ostatni dzionek na klinie :)) A tak na serio to wyszło (choć o tym pisałam już wcześniej), że Bruńcio boi się ludzi i dlatego tak burkliwie reaguje na niektórych. Pozostałości schroniska zapewne. Robiłam z nim socjalkę we Wrocku, ale widać za mało i muszę robić więcej. Tylko nie bardzo wiem gdzie, bo nikt przypadkowy nie chce go głaskać:roll: Quote
Becia66 Posted November 1, 2008 Author Posted November 1, 2008 Koperek napisał(a): Nikt przypadkowy nie chce go głaskać:roll: no nie wierzę...:crazyeye:...jak Bruńcia można nie chcieć głaskać przecież ręce same chodzą na jego widok....:mad::mad::mad: Quote
Koperek Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 becia66 napisał(a):no nie wierzę...:crazyeye:...jak Bruńcia można nie chcieć głaskać przecież ręce same chodzą na jego widok....:mad::mad::mad: A idźże cioteczko sobie!:eviltong: Już Ci nic więcej nie powiem!:cool: Quote
Becia66 Posted November 1, 2008 Author Posted November 1, 2008 Koperek napisał(a):A idźże cioteczko sobie!:eviltong: Już Ci nic więcej nie powiem!:cool: a nie mów Koperku....:cool3:...ja wiem swoje i już.....:mad: Quote
Koperek Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Dziecko rozwaliło sobie nieźle łapę i od kilku dni jest przytulankowo-burcząco-kłapiące:diabloti: Przy opatrywaniu dwie osoby nie wyrabiają- kiedy na niego usiadłam, gdy leżął to mnie podniósł podczas zakładania psiego buta:evil_lol: No i bez kagańca się nie obejdzie- mały nie wie, że jak pańcia zagląda i boli to znaczy, że będzie lepiej...:roll: Echhh.... Dla rozluźnienia atmosfery- kolacja tych mniejszych ;) Chyba nikt nie ma problemu z rozpoznaniem Irenki? :eviltong: Quote
Bella1 Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Bona zapewne też by chciała mieć taką foto-galerię ;) Quote
Koperek Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Nad Odrą: ...wreszcie patrzy w oczy, jak mówię (na kiełbaski:eviltong:) ...chwilkę odpoczywam ...główeczka :) ...pełne wariactwo :lol: Quote
Murka Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 To wygląda jakby po lewej koty zaczynały kolację, a po prawej był ten, który już ją kończy :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Irenka nawet miseczkę ma odpowiednio większą :eviltong: Quote
Koperek Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Murka napisał(a): To wygląda jakby po lewej koty zaczynały kolację, a po prawej był ten, który już ją kończy :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Irenka nawet miseczkę ma odpowiednio większą :eviltong: Murka- tyle, że w tej miseczce ma mniej ;) niż reszta i wydaje mi się, że pomalutku chudnie.. Zresztą po niedzieli wybieramy się do weta na ważenie itp, więc będą nowe info, czy dajemy radę:p Bella- no ja wiem, tylko kiedy to wszystko zakładać, foty ładować i jeszcze wstawiać- szkoda czasu:eviltong: Quote
Becia66 Posted November 11, 2008 Author Posted November 11, 2008 [quote name='Koperek']Nad Odrą: ...wreszcie patrzy w oczy, jak mówię (na kiełbaski:eviltong:) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/27/3d928e7c3ece25b6.jpg[/IMG][/URL] [/quote] kiełbaski mniam mniam......a ile tych kiełbasek trzeba żeby Bruńcia zadowolić ??? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Koperek Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 A wcale nie tak wiele [B]beciu[/B]! Wiaderko wystarczy:eviltong: Irenka spadła z 8kg na 7,60kg- może nie tak wiele, ale jak na kota to całkiem, całkiem ;) Quote
Koperek Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Kilka nowych wieści: - Irence coś wyrosło na dziąsełku- taka gulka pod skórą i nie może jeść:-( Tzn. bardziej nie może otworzyć pyszczka, bo płakała niemiłosiernie, jak chcialam zajrzeć :( Jak dałam jej zmielony bialy serek to wyciągała języczek i zjadła- dobre chociaż to... Dzisiaj wieczorem jeszcze ją pooglądałam i z drugiej strony wyrosło to samo:crazyeye::shake: Jutro jedziemy do weta. - Bona znowu strajkuje z jedzeniem:cool1: Już psychicznie wysiadam. Jakiś czas temu kupiłam jej opakowanie specjalnych tabletek na zwiększenie apetytu (jakoś to się tam nazywa:eviltong:), podałam jedną i szamała, że aż mi się sama gęba uśmiechała. A ci tu masz, od niedawna znów się chce zagłodzić wariatka jedna:shake: - Nosek ostatnio tak wtłukł Tofikowi, że o mało co go nie zabiłam ja!:angryy: Poszłam na spacer z psami, a ten lobuz (najmniejszy, a wszystkim chciałby rządzić!) dorwał Tofisia na posesji sąsiada i nawet moje krzyki nie pomogły:angryy: Normalnie wyklęłam dziada małego z testamentu! A niech ma za swoje! - Bruńcio w tej całej bandzie zrobił się najbardziej normalny:loveu: Szykujemy się do następnego szkolonka (bardziej mnie niż jego:eviltong:) w następny weekend. Zaopatrzyłam dziecko w klateczkę, co by można było wyjeżdżać bez duszy na ramieniu, namyślając się z kim będziemy w pokoju:evil_lol: Uczymy się od kilku dni wchodzenia do klatki i miłego tam spędzania czasu. Idzie, jak huragan na surowe, wołowe kości ze szpikiem do wylizania!:lol: A teraz BOMBA ATOMOWA: WLAZŁ DO NIEJ PRZED CHWILĄ SAM!!! I ŚPI, ŻE AŻ CHRAPIE!!! HURAAA!!! Chyba się nieco poirytował, że mu mięciutki materacyk zabrałam:eviltong: Patrzcie- foty z wczoraj: Oczywiście ułożył się, jak pokraka, ale on inaczej nie potrafi!:p - Jedynie Siwy ostatnio nie nawywijał to mu odpuszczę;) p.s. Podsumowując: z takim zwierzyńcem to jak nie urok to sraczka:cool1: Quote
ewatr Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Oj Koperku dzieje sie u Was dzieje :loveu::eviltong: a Bruncio w klatce wyglada bosko i jakie kocyczki jak dla niemowlecia i kosteczki słusznych rozmiarów normalnie ropieszczony jak dziadowski bicz ;) Quote
Koperek Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 ewatr napisał(a): normalnie ropieszczony jak dziadowski bicz ;) I O TO CHODZI CIOTECZKO! W KOŃCU PIES DOGOMANIACKI!:loveu: Wróciliśmy ze szkolenia i bardzo ciężko mi nawiązać kontakt z szarą rzeczywistością:roll::p Tak było bajecznie! Wymarzłam się, jak chyba nigdy w dotychczasowym życiu, ale warto było, jak cholera!:loveu::loveu::loveu: Bruńcio szalał na placu, a ja jechalam dupskiem po śniegu za nim. Zdarzyło się, że i kolanami i na plecach:evil_lol: Może to wyglądać na zachowanie kamikadze przy -5 stopniowym mrozie, ale bez kaloszy na obronę nie szłam- tylko one trzymały mnie w miejscu:evil_lol: A już pod koniec to tak mi stopy przemarzły, że zrobiło mi się ciepło:diabloti: Fotki: Nie boi się już klina. Nie rozprasza się przy innych psach na placu. Nie boi się ludzi. Ładnie współpracuje ze mną. CZEGO CHCIEĆ WIĘCEJ???:multi: Quote
ewatr Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Bruńcio szalał na placu, a ja jechalam dupskiem po śniegu za nim. Zdarzyło się, że i kolanami i na plecach:evil_lol: Może to wyglądać na zachowanie kamikadze przy -5 stopniowym mrozie, ale bez kaloszy na obronę nie szłam- tylko one trzymały mnie w miejscu:evil_lol: A już pod koniec to tak mi stopy przemarzły, że zrobiło mi się ciepło:diabloti: Fotki: Wyglada na to ze lubisz Koperku sporty baaaardzo eksremalne :evil_lol:;) Nie boi się już klina. Nie rozprasza się przy innych psach na placu. Nie boi się ludzi. Ładnie współpracuje ze mną. CZEGO CHCIEĆ WIĘCEJ???:multi: Brawo Brunus brawo ciotka z Rzeszowa jest z ciebie bardzo dumna :multi::multi::multi: Quote
Rybka_39 Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Bruno to duży dzieciak, jak był w schronie miał taką minkę smutną, a teraz grzeje dupsko i wpiernicza mięcho:loveu: Super ogoniasty rotek:loveu: Quote
Koperek Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 [quote name='Rybka_39'] teraz grzeje dupsko i wpiernicza mięcho:loveu: Super ogoniasty rotek:loveu: haha haha Super tekst! haha No ale w sumie to cała prawda Rybka!:p Quote
Koperek Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 O materdyju! Zapomniałam wkleić przystojniaka :) :) Quote
ewatr Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 [quote name='Koperek']O materdyju! Zapomniałam wkleić przystojniaka :) :) Ale on piękny :crazyeye: a jak pozuje normalnie model :loveu: Quote
Becia66 Posted December 11, 2008 Author Posted December 11, 2008 [quote name='ewatr']Ale on piękny :crazyeye: a jak pozuje normalnie model :loveu: Tylko jajek brak.....:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.