Koperek Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 ewatr napisał(a):To nie tak Koperku :loveu:! Zagladaja tylko lenie jedne nic nie pisza :mad:;) Ja to znam z autopsji ........mowie Ci napisz cos kontrowersyjnego to sie odezwa :evil_lol: Pozdrowienia dla umoczonego Buncia i jeszcze bardziej umoczonej Bony :eviltong: i zdjęcia duzo zdjec nastepnym razem !!! Tak też myślałam:p, ale co tu cioteczko ewatr napisać kontrowersyjnego na temat związany, choć po troszku z Bruńciem???- prędzej patent jakiś wymyślę:evil_lol: Całkiem z innej beczki: Nie wiem, kto mojemu dziecku co zrobił, jak siedział biedaczek sam w kojcu pod tą "ruską granicą" (za przeproszeniem wspaniałych, orzeszkowych ludzi!), ale nienawidzi facetów w kaloszach, takich robotników ubranych w te swoje słynne ogrodniczki, sunących w wielkich czarnych buciorach po ziemi i w dodatku grzebiących w skrzynkach na narzędzia, bagażniku, furgonetce! A już nie daj Boże, żeby taki delikwent był bliżej niż 5 metrów!:shake: Ostatnio z ledwością utrzymałam potworka, a co to będzie, jak nam "taki" wyjdzie zza rogu- moja ręką będzie na końcu smyczy fruwała w powietrzu beze mnie:roll: Quote
Murka Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 Zaglądają, zaglądają! I nawet mają chęć coś czasem napisać, ale gdzie im się równać z bombowymi tekstami naszej kochanej Koperkowej cioci :loveu: Quote
Becia66 Posted September 23, 2008 Author Posted September 23, 2008 Koperek napisał(a): Uzmyslowilam sobie, że nigdy w życiu juz żadnego psa dlugowlosego, bo idzie na prawdę zwariować! A ja mam w domu 2 kudłatki i wiem o czym piszesz Koperku ....:evil_lol: Quote
Koperek Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Bruno dzisiaj przeszedł samego siebie. Tak się wkurzyłam, że aż zaniemówiłam, bo przecież kopa nie sprzedam, choć prawie dostało by mu się od ojca:angryy: Gnojek jeden- słów nie mam!:angryy: Tato chciał się przytulić do niego w kuchni, a Bruńcio najpierw zamruczał, ale oczywiście nic z tego sobie ojciec nie zrobił, bo z dziecka taka burczymucha jest od początku, a ten jak nie wystrzeli z kłami do twarzy- zamarłam. Dobrze, że nie zahaczył oka, tylko pod okiem, ale w mordę dostał, aż bąka w kółko strzelił! Wyprowadziłam go z domu na balkon za karę i siedział tam dobre 10 minut. Potem była musztra specjalnie odstawiona przez tatę, a poinstruowana przeze mnie i mógł szeptem polecenia mówić, a Bruńcio wykonywał bez zająknięcia:evil_lol: , oczywiście ze smaczkami w ręku- w ogień skoczy. To ci łajza jedna! Mówię Wam, że jak dziecko głodne to się lepiej nie zbliżać. Ale pierwszy raz taki numer odstawił. Z drugiej strony, jak tłumaczę, że na przytulanie to trzeba go zawołać do siebie i pod swoje dyktando przytulać to słuchać nie chcą:angryy: I kogo ja tu mam uczyć?? Futrzane dziecko, czy rodziców??? Ręce opadają:shake: Późnym wieczorem znów odstawił polkę, tym razem do mamy, choć już nie tak spektakularną. Chyba ma dzisiaj zły dzień, jakieś prądy go męczą, że tak się zachowuje...:roll: Do mnie nigdy, przenigdy nie skoczył! By spróbował, to łeb osobno, dupa osobno:diabloti: Oczywiście pokazuje ząbelki, jak mu pazury obcinam, jak go przesuwam, jak śpi, ostatnio nawet mu się zapomniało i przy wycieraniu lap zaczął się uśmiechać. Ale taki już jest BURCZYMUCHA, co zrobić:roll: Huknę raz, drugi i przestaje. Nigdy nie dziabnął, bo zawsze był sprowadzany do parteru. Charakterek ma dominujący i trzeba to sposobem załatwiać. Ćwiczę z nim codziennie różne rzeczy. Co prawda opornie czasami to idzie (a 'zostań' to już tragedia pełna:diabloti:), ale idzie do przodu kroczek za kroczkiem. Tylko z tłumaczeniem rodzicom, jak mają z nim postępować to jak z tłumaczeniem babci, dlaczego tyle swojej maleńkiej suni ma nie dawać do jedzenia- usrać się można po uszy i dalej będzie tak samo:shake: Quote
Koperek Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 hi hi hi :evil_lol: Napisalam posta i się wszyscy przerazili :D Nic się nie bójcie! Nie oddam łajzy- MÓJ CI ON!:multi: A tak na poważnie to na prawdę nie ma z dzieckiem żadnych problemów! Najgorsze jest utrzymanie klocuszka na smyczy, gdy mijamy znienawidzonego kolegę- to się nazywa wyzwanie i siła woli:evil_lol: No ale wierzę, że i to uda nam się pokonać po DD5! Kupiłam futrzakowi Orijen'a, co by się dobrze uchował. Karma w składzie ma więcej składników odżywczych niż ja jestem wciągnąć w ciągu całego roku, ale przecież czego się nie zrobi dla dzieci, prawda?;) Quote
Koperek Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 No to już na Amen ciotki wystraszyłam...:shake: Ojej jej... Z dzisiejszego, pięknego dzionka: Quote
ewatr Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 Koperek napisał(a):hi hi hi :evil_lol: Napisalam posta i się wszyscy przerazili :D Nic się nie bójcie! Nie oddam łajzy- MÓJ CI ON!:multi: Cos z tym dogo nie tak :eviltong: bo ja dopiero teraz 3 posty napisane widze ........ A ten o dziabaniu w oko szanownego tatulka to juz zgroza jakas :crazyeye: Brunon czy ty chcesz jednak chłopak sprowokowac szanowne cioteczki z Rzeszowa do odwiedzenia cie eeeeeeeeeeeee ? Ja na twoim miejscu powaznie bym sie zastanowiła :mad::mad: bo siłą w nas drzemie ogromna i malutki rociaczek nam nie straszny ;) A jak swoja Pancie doprowadzisz do ostatecznosci to mysle ze nawet przyjezdzac nie bedziemy musiały a ino wióry beda leciały Ty niewdzieczniku jeden :evil_lol: Quote
Koperek Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 O tych "wiórach" to się dowiaduje, jak tylko burczymucha mu się włącza:diabloti: Bo mamuśka Koper jest nieprzewidywalna- ino patrzeć, jak w morduchnę piękną przyfasoli:evil_lol: Pełne skupienie przed aportem: Widzicie ten bezczelny, głupawy uśmieszek??:evil_lol: ...zaraz będą następne... I są :) Pozycje "na patyczka" ;) Quote
Koperek Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 Niedobry i zły był patyczek!:mad: Trzeba było się z nim rozprawić! Domowe, dzisiejsze moje od niechcenia wypociny:p Czy tylko ja mam zwidy, czy na drugim zdjęciu widać ten prześmiewczy wyraz pyska??:evil_lol: Quote
Koperek Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 No to jeszcze, tak na dobranoc ;): Najświeższy nasz domownik Irenka (ze schudnięciem kota wcale nie tak łatwo :shake:) Wieczny dzieciak :) Quote
Koperek Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 A żeby nie musieć wklejać nowych fotek przez następny miesiąc:eviltong: to na ostatek dodam jeszcze takie: Quote
Murka Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 A może by tak wspólny joging Irenki i Brunonka (kolejność biegu oczywiście jasna)?? :diabloti: Quote
Koperek Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 Murka napisał(a):A może by tak wspólny joging Irenki i Brunonka (kolejność biegu oczywiście jasna)?? :diabloti: :roflt::roflt::roflt: Tyle, że byłoby to zaprzeczenie moich dotychczasowych, zmyślnie ustawionych zakazów gonienia kotów w jakichkolwiek sytuacjach!:razz: Choć nie mówię, że nie spróbuję...:grin: Quote
cropka Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 Co za cudowności, gdyby nie to, że zostało we mnie jeszcze trochę zdrowego rozsądku i troski o zdrowie moich czterołapnych, to bym sobie kociczkę tak upasła: http://images39.fotosik.pl/17/e185465072ba80e8.jpg No boskie zwierzę po prostu :loveu:. wiem, wiem, niezdrowe to strasznie i leniwy kot się robi...ale sami powiedzcie - ile w niej uroku :evil_lol:. Moja mała też najchętniej by się tak upasła, już jej dupsko rośnie i muszę pilnować(u psów się dokarmia :angryy:), a dopiero 3 miesiące ma(fakt najpierw to ja ją trochę pasłam, ale była wtedy 3-tygodniową sierotą - kupką nieszczęscia ze schronu wyciągniętą) Te miny Brunona super-jakby pytał "Ty się duża dobrze czujesz :cool:? biegasz za mna jak szalona cały dzień z tym aparatem :stupid:". Moje też takie robią ;). Quote
Koperek Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 cropka (p.s. Witam na wąteczku!:loveu:),Ty mnie ciotka podejrzewasz o zrobienie z kota kaleki, tak??:mad::mad: Otóż oznajmiam Ci, że to nowy domownik wzięty ze schronu, a tak na prawdę wzięty po oddaniu przez nieodpowiedzialnych ludzi, którzy oddali ją jeszcze grubszą niż wzięli:shake: Prostactwo to mało powiedziane- trzeba być tempym, jak trzonek od młotka, żeby narażać kota na wcześniejsze zejście z tego świata!:angryy: A z tymi minami do zdjęć to święta racja! :) Quote
cropka Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 Ja Cię o nic nie posądzam :lol: przecież napisałaś, że masz ją na DT. Dobrze, że trafiła do odpowiedzialnych ludzi, bo ja bym nie miała serca jej odchudzać :laugh2_2:. Wbrew logice i trosce o los zwierzaków mi się po prostu takie koty podobają-normalnie patologia :evil_lol:. Może od razu zanim zostanę uznana za wariatkę, która tuczy zwierzęta, powiem że moje nie mają ani grama nadwagi ;). A Brunonowi przekaż, żeby się nie wygłupiał, bo ciotki z całej Polski nalot zrobią, opieprzą i tyłek ptrzetrzepią gówniarzowi jednemu ;). Ważny się poczuł dzieciak jeden :mad::lol::loveu:. Quote
Koperek Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 No to dopowiem jeszcze, że Irenka zostaje na stałe:lol: Jak Bruńciowi powiedzialam o "nalocie czarownic dogomaniackich":evil_lol: to nakrył się łapami i poszedł spać :D Widać przejął się chłopak bardzo!:eviltong: Quote
ewatr Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 [quote name='Koperek']Jak Bruńciowi powiedzialam o "nalocie czarownic dogomaniackich":evil_lol: to nakrył się łapami i poszedł spać :D Widać przejął się chłopak bardzo!:eviltong: No co moze on tak własnie reaguje na stres ??:diabloti:;) a ta mina to juz klasyka w wykonaniu Bruncia :loveu: http://images31.fotosik.pl/375/139c8798c072e3b1.jpg Quote
Koperek Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Cioteczko zobaczymy, jakie miny będzie wymyślał na szkolonku...?:razz: Jutro się pakujemy i w piątek z rańca wyjeżdżamy:multi:. A kiedy relacja to jeden Bóg raczy wiedzieć- ot możemy być z lekka zmęczeni. Powiem szczerze, że już się boję :roll: Quote
Becia66 Posted October 16, 2008 Author Posted October 16, 2008 czyli że Bruńcio nadal niepokorny.....:diabloti: Quote
Koperek Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 [quote name='becia66']czyli że Bruńcio nadal niepokorny.....:diabloti: A tu Cię zaskoczę beciu kochana! Właśnie od jakiegoś czasu doszliśmy do consensusu i jest na poziomie niezmiennym Bruńciowe zachowanie:multi: A szkolić się będziemy z powodów kilku: - żeby ktokolwiek inny oprócz mnie był w stanie wyjść z nim na spacer na smyczy:evil_lol: - żeby przestał reagować na zaczepki ujadających nerwowo psiaków różnej wielkości - żeby nabrał do ludzi odwagi i przekonania - żeby tak naprawdę zobaczyć, czy oprócz przewracania wszystkiego z radości jest w stanie wykrzesać coś więcej z siebie- mam tu na myśli pracę umysłową:eviltong: Quote
Becia66 Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 [quote name='Koperek']A tu Cię zaskoczę beciu kochana! Właśnie od jakiegoś czasu doszliśmy do consensusu i jest na poziomie niezmiennym Bruńciowe zachowanie:multi: A szkolić się będziemy z powodów kilku: - żeby ktokolwiek inny oprócz mnie był w stanie wyjść z nim na spacer na smyczy:evil_lol: - żeby przestał reagować na zaczepki ujadających nerwowo psiaków różnej wielkości - żeby nabrał do ludzi odwagi i przekonania - żeby tak naprawdę zobaczyć, czy oprócz przewracania wszystkiego z radości jest w stanie wykrzesać coś więcej z siebie- mam tu na myśli pracę umysłową:eviltong: no to faktycznie szkolić trzeba coby Bruńciowi rozumek sie powiększył....:eviltong: tylko uważaj żeby z nadmiaru czaszki nie rozsadziło....:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
ewatr Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Koperek napisał(a):- mam tu na myśli pracę umysłową:eviltong: Bruniowi kazać pracowac umysłowo :crazyeye:zgroza :diabloti: toz on mięsniak ...... jeszcze sie przemeczy z tego myslenia ;) Quote
Becia66 Posted October 21, 2008 Author Posted October 21, 2008 I jak tam idzie wbijanie rozumku w Bruniową główkę ??? :evil_lol: Quote
Koperek Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 becia66 napisał(a):I jak tam idzie wbijanie rozumku w Bruniową główkę ??? :evil_lol: Bez przechwałek: IDZIE JAK BURZA!!!:multi: Normalnie pańcia bardziej się wkręciła niż kundel, ale przynajmniej pomalutku zaczynamy pasować do siebie:evil_lol::evil_lol: Szczerze to z wysilku fizycznego, stresu, nerwów (mimo, że atmosfera, jak w rodzinie) myślałam, że umieram:shake: Tak czułam się tylko raz w życiu- kiedy dopadła mnie grypa dobre 15 lat temu:crazyeye: MASAKRA jednym słowem- tyle, że ta POZYTYWNA! :) Na następne już się piszę! :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.