mOnKeY16 Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 modliszka84: Więc masz dość małą wiedze na ten temat bo my sie zajmujemy zwierzętami od ok. 45 lat (A ty jak długo jesteś wolontariuszem?) w naszym przypadku gdzie są takie dni gdzie wydajemy po 6 psów dziennie (a tak to mniej 1/2 pies na 2 dni gdzieś) trudno by było jeździć do każdego domu i sprawdzać (od tego mamy umowe adopcyjną) ... a po za tym jakie ty masz do tego prawo ,żeby komuś do domu wejść ? . Mówiąc szczerze bym Cie nie wpuścił bo , jako osoba prywatna możesz poprosić o dostęp do informacij o stanie psa i tp. ale nikt nie musi Ci tego podać bo dlaczego ?. Odkąd weszła ustawa o ochronie danych osobowych nie powinnaś nawet ze schroniska ,w którym jesteś wolontariuszem uzyskać informacij o właścicielu psa... Właśnie chodzi o to że Ci ludzie tu mieszkają i psy mają opieke 24h/na dobę . A grupą z żędu 150psów 2/3mogą sie spokojnie zająć i dadzą sobie rade , tylko to nie mogą być osoby takie jak np: "wolontariusze" to muszą być ludzie ,którzy więdzą o psychice psa i wiedzą jak z nimi postępować ... Jak dla mnie naprawde nie mam z tobą o czym rozmawiać bo nie wiesz nawet namiastki tego co np: ja lub ktoś z pracowników obecnych ... to są ludzie co tu żyją , mieszkają , mają stały kontakt ze zwierzętami to cześć ich zycia ... Myślisz ,że w porównaniu do nich coś o tym wiesz ?. I naprawde musicie mieć armie ludzi ,żeby sprawdzić wszystkich adoptujących ... I mase kasy na rachunki telefoniczne dzwoniąc do każdego z nich ... Lepiej by było gdy byście przeznaczyli te fundusze na karme lub szczepionki ... :-P Quote
MonikaP Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 mOnKeY16, piszesz, że zatrudniacie bezdomnych, alkoholików itd. - jaką wobec tego oni mają wiedzę o opiece nad zwierzętami? Wysyłacie ich na jakieś szkolenia? Jakie są kryteria wyboru takich pracowników? Twierdzisz,że są takimi fachowcami, przeciwstawiając ich dorosłym wolontariuszom z innych schronisk... Piszesz też w innym poscie, że wpuszczenie na teren Waszego schroniska obcego człowieka mogłoby się dla niego źle skończyć - to wobec tego psy są niezsocjalizowane? Wydawało mi się,że czytałam też gdzieś o tym,że psy u Was trzymane są w boksach, a nie biegają (to miał być chyba argument przeciwko tym, którzy twierdzili,że psy z azylu uciekają i wałęsają się po okolicy) luzem.... A jeśli biegają - to rozumiem,że są to grupy jednopłciowe,żeby nie dochodziło do przypadkowego krycia? O kontrolach weterynaryjnych nie musisz tu nic pisać, bo wszyscy wiemy, jak one wyglądają...znakomita większość schronisk wypadła na nich dobrze, a rzeczywistość była zgoła inna... Quote
modliszka84 Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 mOnKeY16 napisał(a): w naszym przypadku gdzie są takie dni gdzie wydajemy po 6 psów dziennie (a tak to mniej 1/2 pies na 2 dni gdzieś) trudno by było jeździć do każdego domu i sprawdzać (od tego mamy umowe adopcyjną) ... a po za tym jakie ty masz do tego prawo ,żeby komuś do domu wejść ? . Mówiąc szczerze bym Cie nie wpuścił bo , jako osoba prywatna możesz poprosić o dostęp do informacij o stanie psa i tp. ale nikt nie musi Ci tego podać bo dlaczego ?. Odkąd weszła ustawa o ochronie danych osobowych nie powinnaś nawet ze schroniska ,w którym jesteś wolontariuszem uzyskać informacij o właścicielu psa... I naprawde musicie mieć armie ludzi ,żeby sprawdzić wszystkich adoptujących ... I mase kasy na rachunki telefoniczne dzwoniąc do każdego z nich ... Lepiej by było gdy byście przeznaczyli te fundusze na karme lub szczepionki ... :-P I widzisz w tym sie róznimy, bo na dogomanii takie są zasady, że każdy dom, w 90 procentach jest sprawdzany osobiście, a nie telefonicznie. A nawet jeśli wydaje na rachunki telefoniczne to są to moje prywatne rachunki i prywatne pieniądze. Jak dla mnie naprawde nie mam z tobą o czym rozmawiać bo nie wiesz nawet namiastki tego co np: ja lub ktoś z pracowników obecnych ... to są ludzie co tu żyją , mieszkają , mają stały kontakt ze zwierzętami to cześć ich zycia ... Myślisz ,że w porównaniu do nich coś o tym wiesz ?. Juz raz powiedziałam: nie pozwalaj sobie na atakowanie mnie! Bo nic nie wiesz o mnie ! A kim ty jesteś takim ze ja "nie wiem nawet namiastki tego co ty" co? Dla mnie koniec tematu. Żal mi tylko waszych psów. Quote
mOnKeY16 Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 MonikaP: "mOnKeY16, piszesz, że zatrudniacie bezdomnych, alkoholików itd. - jaką wobec tego oni mają wiedzę o opiece nad zwierzętami?" te osoby są przez nas "doprowadzane do ładu" i powoli je wdrążami w nasze życie , nie wpuszczamy osoby prosto z ulicy na boksy :) to jest coś w podobie , praktyk , człowiek przez pierwsze 2 mieś chodzi obserwuje i się uczy wszystkiego od doświadczonych pracowników i dopiero po tych 2 miesiącach wchodzi na boksy. To ma swoje wady i zalety , zalety są takie ,że mamy pewność ,że ten oto człowiek da sobie rade ,a wady są takie ,że z np:5 osób "praktykujących" przyjmujemy 1 ale odpowiednią :). "Twierdzisz,że są takimi fachowcami, przeciwstawiając ich dorosłym wolontariuszom z innych schronisk..." to też są dorośli ludzie , nie zrozum mnie źle ale wydaje mi sie ,że żyjąc z zwierzętami i widząc różnie przypadki przez np:4 lata ma się większą wiedze na ten temat niż wolontariusz co wpadnie do schroniska raz na tydzień na 3 godzinki ... chyba rozumiesz ... :) "Piszesz też w innym poscie, że wpuszczenie na teren Waszego schroniska obcego człowieka mogłoby się dla niego źle skończyć - to wobec tego psy są niezsocjalizowane?" chodzi przede wszystkim o to ,że pies jest zwierzęciem terytorialnym , i uważa swój boks za jego terytorium gdzie obowiązuje chierarhia i inne prawa natury i obcy człowiek wchodząc na teren , powoduje naturalną reakcje psa chce bronić swojego terenu , i jest wtedy pobudzony i rozjuszony i może zatakować innego psa , a takich sytuacji mimo odpowiedniej "obstawy" do pilnowania woleli byśmy unikać bo to zawsze jest rozyko pogryzienia. "Wydawało mi się,że czytałam też gdzieś o tym,że psy u Was trzymane są w boksach, a nie biegają " tak i nie , psy są ptrzymane w boksach z wybiekami w Wojtyszkach jest to boks z wybiegiem o powierzchni 16m2X16m2 ,a tu boks plus wybieg 6m2X4m2 i to im wystarczy , bo wyprowadzić tyle psów by było niemożliwe , a wypuszczanie na spacery niebezpieczne więc to był najrosądniejszy pomysł. I tak jak pisałem są w boksach osobno psy i osobno suki , zwierzęta są klasyfikowana wielkościowe , półciowo i wiekowo zanim trafią do odpowiedniego boksu. "O kontrolach weterynaryjnych nie musisz tu nic pisać, bo wszyscy wiemy, jak one wyglądają...znakomita większość schronisk wypadła na nich dobrze, a rzeczywistość była zgoła inna..." no wiesz to nie były zwykłe kontrole bo to były kontrole Wojweódzkiego i Powiatowego Lekarza Weterynarii i wiele , wiele innych kontroli , budowlanych , sanepidowskich , Tozowych i tp. Więc to o czymś mówi :). A z resztą szkoda pisać zapraszam aby samemu ocenić ...:) modliszka84: " I widzisz w tym sie róznimy, bo na dogomanii takie są zasady, że każdy dom, w 90 procentach jest sprawdzany osobiście, a nie telefonicznie. A nawet jeśli wydaje na rachunki telefoniczne to są to moje prywatne rachunki i prywatne pieniądze. " czyli nie zajmujesz się adopcją tylko ogłoszeniami w necie ... "Juz raz powiedziałam: nie pozwalaj sobie na atakowanie mnie! Bo nic nie wiesz o mnie ! A kim ty jesteś takim ze ja "nie wiem nawet namiastki tego co ty" co? " Kimś kto ma wiele sukcesów na skale europejską w hodowli zwierząt i zajmuje się tym od urodzenia i nie wymyśla faktów nie znając całej prawdy i sugeruje sie własnymi przupuszczeniami . Wybacz ale nie będe zniżał sie do Twojego poziomu oceniając stan naszej placówki nigdy nie wchodząc do środka ... To przykre ,że tacy ludzie zajmują się zwierzętami ... Quote
malagos Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 a ja myślę, ze czas przerwać tę dyskusję, póki Was mod nie wyrzuci. Quote
mOnKeY16 Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 No zgadzam sie , ten post nie powstał po to żeby sie kłócić tylko ,żeby pomóc psiaczką ... Tak czy inaczej zapraszam wszystkich chętnych do zadoptowania psiaka ... W naszej czy też innej placówce ... :) Pozdrawiam. Quote
MonikaP Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 mOnKeY16 napisał(a):MonikaP: "Piszesz też w innym poscie, że wpuszczenie na teren Waszego schroniska obcego człowieka mogłoby się dla niego źle skończyć - to wobec tego psy są niezsocjalizowane?" chodzi przede wszystkim o to ,że pies jest zwierzęciem terytorialnym , i uważa swój boks za jego terytorium gdzie obowiązuje chierarhia i inne prawa natury i obcy człowiek wchodząc na teren , powoduje naturalną reakcje psa chce bronić swojego terenu , i jest wtedy pobudzony i rozjuszony i może zatakować innego psa , a takich sytuacji mimo odpowiedniej "obstawy" do pilnowania woleli byśmy unikać bo to zawsze jest rozyko pogryzienia. W każdym schronisku psy rządzą się tymi samymi prawami i podobnie ustalają między sobą hierarchię, a jednak ludzie z zewnątrz - odwiedzający - do większości schronisk są wpuszczani i nie muszą się ani zapowiadać, ani czekać, aż im ktoś wyprowadzi kilka psów do wyboru. Quote
Karilka Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 Monkey, przecholowałeś obrażając modliszke84... To zasłużona osoba na tym forum i nie tylko. Dzięki niej, wiele psów znalazło wspaniałe domy. Nie masz prawa pisać, że dziewczyna na psach sie nie zna.... Nie rozumiem jakim sposobem można utrzymać 500psów na własną kieszeń (biorąc pod uwage że choćby wyżywienie bardzo tanim kosztem wynosi koło 50zł + opieka weterynaryjna, sprzątanie, miejsce, prąd itd ~ 100zł miesięcznie). Do tego 6 osób... nie znających sie na psach. Proszę, nie spadaj w oczach na tym forum - nie poniżaj forumowiczów, bezpodstawnie nie osądzaj... Napisz mi prosze czy macie na chwile obecną jakiegoś dobermana - dam cynka dziewczynom. Quote
modliszka84 Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 Zniżając sie do mojego poziomu powinieneś najpierw popracować nad ortografią Quote
mOnKeY16 Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 No tak ale to są schroniska "Państwowe" a my jesteśmy prywatną placówka , do schroniska wchodzi kto chce i kiedy chce i też robi co chce (nie we wszystkich ale w większoćic) i właśnie to powoduje większość zagryzień , naprawde największe zagrożenie jest gdy ktoś wchodzi na teren (obcy) i przy karmieniu ... Powiedz mi czy jak wchodzisz na boksy do jakiegokolwiek schroniska psy sie nie gryzą (?) . I właśnie tego chcieliśmy uniknąć ... Oczywiście wpuszczamy na teren np: jak ktoś szuka swojego psa , lub żaden z psów przedstawionych przez nas go nie zainteresował ... ale w tedy jest możliwość ,że tak jak pisałem komuś sie spodoba dany piesek pod względem wyglądu ale nie nadaje sie pod względem charakteru np: nie toleruje innych psów ... i jak teraz wytumaczyć to komuś (?) . Gdy sie powie tekiej osobie definitywnie NIE to później wymyśla bzduryi je rozgłasza tylko dlatego ,że chcieliśmy uniknąć tragedii ,a jeśli sie powie TAK to można mieć na sumieniu czyjeś zdrowie ... Psychika zwierzęcia jest naprawde skomplikowana jak wiadomo może wyglądać łagodnie ,a coś mu odbije i zatakuje ... I dlatego doradzamy ,którego psa wybrać by właściciel był zadowolony i pies miał rodzine .. :) Oczywiście najtrudniej jest wydać rasy agresywne .. Pit bule i tp. A sprawiają najwięcej problemów bo potrzebują osobnych boksów . Quote
Hala Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 I jak to często bywa na dogomanii, z ratowania psów zrobiła się rzeźnia... Quote
MonikaP Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 [quote name='Hala']I jak to często bywa na dogomanii, z ratowania psów zrobiła się rzeźnia... Hala, zwróć uwagę na to, że nikt nie udzielił tu informacji, jakie psy ratować i na jakich zasadach. Poza tym dlaczego mówisz o ratowaniu? Przecież one wszystko mają - schronisku nie jest potrzebna pomoc materialna, a psy są "u siebie w domu". Quote
MonikaP Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 mOnKeY16 napisał(a):No tak ale to są schroniska "Państwowe" a my jesteśmy prywatną placówka , do schroniska wchodzi kto chce i kiedy chce i też robi co chce (nie we wszystkich ale w większoćic) i właśnie to powoduje większość zagryzień , naprawde największe zagrożenie jest gdy ktoś wchodzi na teren (obcy) i przy karmieniu ... Powiedz mi czy jak wchodzisz na boksy do jakiegokolwiek schroniska psy sie nie gryzą (?) . Nie, nie gryzą się. Quote
mOnKeY16 Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 " Monkey, przecholowałeś obrażając modliszke84... To zasłużona osoba na tym forum i nie tylko." Możliwe ,że troche przecholowałem za co Przepraszam modliszke84 ale na jakiej podstawie wypisujesz takie rzeczy nie będąc na placówce ? ... pisząc o złym stanie naszej placówki obrażasz mnie bo cięszko na to pracuje aby było jak najlepiej zwierzętom ... Może i masz pojęcie o adopcjach , ale nie sugeruj ,że nasi pracownicy się nie znają na tym co robią bo robią to napewno dłużej niż ty i umią o wiele , wiele więcej ... To dlaczego modliszka nie będąc na miejscu bezpodstawie ocenie i osądza ... ? "Nie rozumiem jakim sposobem można utrzymać 500psów na własną kieszeń (biorąc pod uwage że choćby wyżywienie bardzo tanim kosztem wynosi koło 50zł + opieka weterynaryjna, sprzątanie, miejsce, prąd itd ~ 100zł miesięcznie). Do tego 6 osób... nie znających sie na psach. " Tak jak mówiłem banki , banki , banki i jeszcze raz banki ... na początku zostało sprzedane mieszkanie w blokach na rzecz zwierząt ,a później pożyczki i umowy z gminami oprócz utrzymywania za te pieniądze psów gminnych utrzymujemy też psy bezdomne ... I ludzi pracujących u nas ... Tak jak już pisałem nie chodzi o środki materialne ani finansowe tylko o znalezienie domu dla pupili ... Chyba wszystkim chodzi o to samo , bo nie oszukujmy sie psy w warunkach domowych mają lepiej niż w jakimkolwiek schronisku ... Quote
mOnKeY16 Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 Jest doberman z 3 nogami nazywa się Fortepian ... nie nie jest nam potrzebna pomoc materialna bo nie po to założyliśmy tą działalność by później ,żebrać ... Z resztą schroniska "Państwowe" też w większoście nie potrzebują bo są refundowane przez Państwo . Nam chodzi tylko o znalezienie psiaczką domu ... takim jak ten: Czy inne psiaczki ... Quote
MonikaP Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 [quote name='mOnKeY16']Jest doberman z 3 nogami nazywa się Fortepian ... nie nie jest nam potrzebna pomoc materialna bo nie po to założyliśmy tą działalność by później ,żebrać ... Z resztą schroniska "Państwowe" też w większoście nie potrzebują bo są refundowane przez Państwo . Działalność? Czy to znaczy, że na tym zarabiacie? Schroniska państwowe nie są refundowane, tylko mają określony przez gminę budżet. Quote
mOnKeY16 Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 Nie nie zarabiamy na tym tylko za pieniądze otrzymane z gmin za odłapanie i hotelowanie zwierząt utrzymujemy te zwierzęta ... kupujemy karme , opłacamy wszystko. Utrzymujemy pracowników (a trudno jest zapewnić wszystko środki dostępne do życia 26 osobą , samo jedzenie wiele nas kosztuje... ) do tego leczenie , opłaty typu : woda , prąd , nieczystości , szczepienia , czipowanie i wiele ,wiele innych opłat ale nie będe sie rozdrabniał , ale zawsze wychodzi na to ,że więcej w to wkładamy niż jest to warte ... co chwile pożyczka w banku nowa linia kredytowa ... Tak to już u nas jest ... A psy mają dobrą opieke ... I wszystko co jest im potrzebne ... dlatego nie chcemy środkuów finansowych bo po co nam np: 100zł jak lepiej jest jak ktoś te pieniądze zostawi sobie ... kupi karme i zadoptuje psiaka ... Może to dziwne podejście ale chcemy tylko dobra pupili .. Wkładając w to dużo siły , zdrowia i czasu ... Ale to robimy od początki i chce to ciągnąć dalej ... Bo moim zdaniem robimy coś dobrego bo nie chodzi nam o kase tylko o dobro naszych budrysków ... I dlatego tak denerwuje fakt ,że ktoś gnębi to na co poświęciłeś całe swoje życie i to kochasz ... Quote
MonikaP Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 Hmmmm....czytałam sobie inny wątek i natrafiłam na coś takiego..... mt, PAP 2007-08-02, ostatnia aktualizacja 2007-08-02 10:34 Nielegalne schronisko dla zwierząt zlikwidowali w czwartek rano łódzcy policjanci w miejscowości Wojtyszki w powiecie sieradzkim. Na powierzchni ok. 2 ha w bardzo złych warunkach przebywało ponad tysiąc psów. Policjanci zatrzymali 50- letniego właściciela schroniska, mieszkańca Łodzi, który w tym mieście prowadzi legalne schronisko dla zwierząt. Na terenie schroniska w przepełnionych boksach znajdowało się ponad tysiąc psów, wiele z nich było niedożywionych, zwierzęta nie były szczepione. Na tym terenie mężczyzna trzymał także konie, kozy, kaczki, pawie i lisy. Według wstępnych ustaleń, bezpańskie psy trafiały do schroniska m.in. z okolicznych gmin, które płaciły za utrzymanie zwierząt. Mężczyzna nie miał pozwolenia na prowadzenie - jak utrzymuje - filii łódzkiego schroniska, a ziemię, na którym funkcjonowało kupił jako gospodarstwo rolne. Schronisko ogrodzone było wysokim murem. Jak ustalono, 50-latek zatrudniał "na czarno" kilkadziesiąt osób z całej Polski, niektóre z nich - według policji - były poszukiwane listami gończymi. Mężczyzna prawdopodobnie odpowie także za znęcanie się nad zwierzętami. Quote
_Tosia_ Posted September 17, 2007 Author Posted September 17, 2007 o chryste panie... ludzie, szukajmy domów dla psów!!! koniec tych dyskusji! udowadniacie cos SOBIE NAWZAJEM? po ile Wy macie lat???? piszcie sobie na priva, nie opluwajcie się w miejscu, gdzie w założeniu pomaga się zwierzętom!!! Z TEGO, CO WIEM, policja cofnęła zarzuty przeciwko Longinowi, wskazując jedynie na posiadanie papierosów i alkoholu bez akcyzy. mam to gdzieś, czy mają te rzeczy i nie odprowadzają podatku do kasy państwa, jeśli państwo ma ich w ... jeśli przy okazji zapewniają kąt bezdomnym i mają z tego korzyśc taką, że mają pomoc przy zwierzętach, to chyba trzeba im podziękować. każdy popełania błędy i może odrzucić najbardziej szczerą chęć pomocy niesioną przez osobę uczciwą i z wielkim sercem. pewnie p. Siemińska powinna była wpuścić dziewczynę i pozwolić jej porobić zdjęcia, albo chociaż wyprowadzić jej kilka psów do tych zdjęć. na początek. być może wolontariuszka nie powinna była się obrażać, ze nie została wpuszczona, ponieważ każdy posiadający na swoim terenie taką ilość psów MA PRAWO SIĘ BAĆ, że ktoś chce na niego donieść albo, ze będzie to pomoc jednorazowa. ze mną w łódzkim schronisku też pewna pani nie obeszła się troskliwie, powiedziałabym, że była raczej opryskliwa i dość ostra. nie zrażam się tym. ja wiem, ze ona MUSI taka być. bo ludziom moi kochani, nie można ufać. bo to ludzie zabierają psy ze schronisk, a później je oddają, wyrzucają na trasie, przywiązują w lesie, albo jak to miało miejsce jakiś czas temu w łodzi - wieszają w parku na drzewie. to ludzie maltretują zwierzęta, podpalają, biją, nie karmią, zamykają w piwnicach, sprzedają na karmę, sprzedają firmom farmaceutycznym na testy. kupują, by organizować walki albo rozmnażać. nie pomawiam tutaj absolutnie nikogo o takie zamiary, matko kochana, teraz na mnie się rzucą... chcę tylko zaznaczyć, że każdy ma prawo być nieufnym. ja też chcę, by mnie wpuszczono na teraz przytuliska, żebym mogła zrobić więcej zdjęć, ponieważ mój chłopak jest już w trakcie tworzenia strony. ja też jestm zdania, że każde schronisko, czy też przytulisko, czy hotel POTRZEBUJE pieniędzy i bardzo proszę by przytulisko się nie obrażało, że taką pomoc również oferujemy. czasami nie można zrobić nic więcej, jak tylko przekazać pieniądze. bardzo proszę, by schronisko objęło stanowisko: przyjmiemy każdą pomoc, nawet - psia jego mać - finansową... po to również utworzyłam ten wątek. bardzo więc proszę o skupienie się na szukaniu domów i organizowaniu pomocy. przytulisko bardzo proszę o zamieszczanie zdjęć piesków tu, na forum, w przyszłości na stronie - już niedługo się spotkamy i przekażemy Wam administrowanie tą stroną. to na razie. Quote
MonikaP Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Wobec tego nie będę już nic na ten temat pisać, chociaż uważam, że jeśli chce się pomóc, to trzeba wiedzieć, komu się pomaga. A pytania na temat tego schroniska były traktowane jak ingerencja w prywatne sprawy. Nota bene w innej publikacji na temat tego miejsca było napisane, że bezdomni tam pracujący dostawali za swoją pracę właśnie papierosy i alkohol - przedziwna forma terapii antyalkoholowej...Nie mówiąc o tym, że nawet dobro zwierząt tego nie usprawiedliwia. Quote
_Tosia_ Posted September 17, 2007 Author Posted September 17, 2007 prosimy o więcej zdjęć piesków!! Quote
_Tosia_ Posted September 17, 2007 Author Posted September 17, 2007 mOnKeY16 prosimy o nowe zdjęcia Quote
hanka456 Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Podnoszę, nic więcej nie moge zrobic. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.