idalia46 Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 amelka0 napisał(a):Doris,obiecałaś mi,że tego nie zrobisz,ale właśnie się dowiedziałam,że zaproponowałaś Pepe niemieckiej organizacji,która wywozi psy do schronisk w Niemczech.... Wielka szkoda,bo to był mały,ładny psiak i miał szansę znaleźć domek w Polsce,nawet w Szczecinie,miałam już parę telefonów,a jedna Pani była już go nawet zobaczyć(tylko jeszcze bez męża). To był najmniejszy i najładniejszy z psów jakim dom znalazłam,wiec jesli tamtym staruszkom dom znalazłam to tym bardziej Pepe by znalazł. Już nie dowiemy się co się stanie z Pepe:-(:-( Wątek można zamknąć.:stormy-sad:
Szyszka Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Amelko czy Pepe już pojechał? Czy nie ma możliwości tego odwrócić?
Kasia Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Amelko czy mam usuwać aukcje Pepe na allegro? Czy moze jeszcze sie wstrzymać?
Greven Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 amelka0 napisał(a):grewen,o co sie znowu czepiasz i ziejesz wrogoscią?? Co ty w ogóle dziecko wiesz o naszm schronisku??NIC!!!!Jestes tam od niedawna i nie masz pojecia,bo interesuja cie tylko rasowe amstafy i husky.Wiec ja ci powiem:nie usypiaja malutkich,młodych,ślicznych piesków ,takich,które maja szanse na dom!!Tym bardziej,ze Pepe miał wirtualnego opiekuna i był tu ledwie 2 m-ce,a nie rok jak Lolus. Jestem od 2 lat, od roku pomagam czynnie. To, że nie sprzątam klatek, wyręczając pracowników, nie oznacza, że nie pomagam. Fotografuję psy, wstawiam z opisami do internetu - na różne fora - rozklejam ogłoszenia, współpracuję z fundacjami zajmującymi się danymi rasami, jak miałam możliwość, brałam na DT. Czy to był zarzut, że interesują mnie amstaffy i husky? :roll: Gwoli wyjaśnienia - interesują mnie w szczególności bullowate, rottweilery i rasy pierwotne, co nie znaczy, że nie staram się pomagać wszystkim. Na inną formę pomocy psom w szczecińskim schronisku po prostu nie mam czasu, bo pod moją opieką znajduje się około 40 zwierząt. Nie mieszkam w Szczecinie. Wracając do usypiania "malutkich,młodych,ślicznych piesków", to Pepe wyglądał coraz gorzej i biorąc pod uwagę podejście schroniska, mógł zostać zakwalifikowany, jako pies nieadopcyjny. Dla ludzi z zewnątrz wyglądał na chorego. Mało kto, przychodząc po psa, zaintersuje się, czy zwierzę jest chore, czy po prostu w depresji, czy rany to grzybica, czy pogryzienie, czy kupa z krwią jest jego, czy kolegi z boksu... Myślę, że od tak dawna zajmując się wolontariatem, zdążyłaś już poznać podejście większość ludzi do adopcji psa: ma być młody, ładny, zdrowy, grzeczny, bezproblemowy. Oczywiście są wyjątki... amelka0 napisał(a):Umówmy się,nie wiemy dokładnie co sie dzieje w niemieckich schronach,czy tam tez nie usypiają psów.Może będzie miał domek a może nie,tego już sie nie dowiemy i o to mi chodzi.Wiemy natomiast,że będzie jechał w malutkiej klatce roztrzesiony i nie wiadomo czy nie dostanie zawału po drodze. Niestety on wyglądał, jakby miał dostać zawału w każdej chwili. I owszem nie będziesz wiedziała nic o jego dalszych losach, ale nie masz przecież pewności, że gdyby poszedł do adopcji w Polsce, kontakt byłby utrzymany. amelka0 napisał(a):I ty skoro tak mówisz o uczciwosci,ze nie mozna"odmłodzić"o rok psa,bo to grzech,to dziwne,że nie jest dla ciebie grzechem,jak pisze do doris,aby nie podawała moich podopiecznych do niemieckiej organiacji,ona obiecuje mi ze tego nie zrobi....a robi co innego..Uważasz,że to jest w porzadku??Tak jak doris,justine nie chciały dac swoich ulubieńców w ciemno do niemieckiego schronu,tak i ja nie chciałam dać swojego. Ja tego nie rozpatruję w kategoriach grzechu :roll: Nie wiem, jakie macie układy i umowy. Próbowałam kilka miesięcy temu, ale nie udało się z Wami nawiązać współpracy. Jak staram się pomóc, to się okazuje, że jestem potworem ;) Wy robicie swoje, ja robię swoje. Dobrze, póki działamy na korzyść psów. amelka0 napisał(a):Zreszta przeciez ty tez jak Julia miała brac ,jednego z twych psów,gdy dowiedziałas sie,ze nigdy nie dowiesz sie co sie z nim stanie,NIE ZGODZIŁAŚ SIĘ!!!!!-A mnie sie dziwisz????????Uważasz,że jestem kimś gorszym od was???? Jest różnica pomiędzy moim psem, a psem ze schroniska. Psy u mnie mają dobre warunki, chodzą na spacery, są zdrowe, nie dopuszczam do tego, żeby któryś był dręczony przez inne. Dlatego mogą czekać. Natomiast w przypadku zabierania psów przez Canis Gratia, jest to często ratowanie życia! Owszem, nie zgodziłam się oddać psa, bo ja się nie zrzekam zwierząt, tylko oddaję na podstawie umowy adopcyjnej. A CG wymaga zrzeczenia. Nie wykluczam, że jeśli trafi do mnie pies, na którego nie będę mieć warunków, to dla dobra tego psa poproszę Julię o zabranie go. amelka0 napisał(a):Ja kocham tego psa,jeśli wiesz w ogóle co to za uczucie (...) Bez komentarza. amelka0 napisał(a):Natomiast powtarzam po raz kolejny-malutki Pepe,miał wielką szansę znaleźć domek w Polsce,bo miał ogromne zainteresowanie. To dlaczego tak długo siedział w schronisku, jeśli było nim "ogromne zainteresowanie"? amelka0 napisał(a):Tak samo jak było z Zeuskiem,którego grewen nie widziała na oczy (...) Widziała. amelka0 napisał(a):ale jak go podejrzała w moich postach,bez pytania mnie o zdanie,stwierdziła,że da go do schroniska w Niemczech Może sugerowałam, że rozwiązaniem dla niego byłby wyjazd do Niemiec, ale czy to coś złego? Jeśli robisz wokół psa dramatyczną otoczkę, piszesz "umiera", "zagryzany" itd. to szukam rozwiązania, aby jak najszybciej zabrać go ze schroniska. Ja nie "stwierdziłam, że dam go do schroniska w Niemczech" bo nie mam takiej mocy sprawczej. Trzymaj się faktów, nie wymyślaj.
grinajs Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 :angryy: dlaczego wszedzie sa tacy ludzie jak greven co to zatruwaja komus zycie i dodatkowo atmosfere na watkach:mad: ???????????????????????????????????????????????????????????????????? wg mnie greven masz wszystko tylko nie jedno-serce...
Kasia Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 grinajs napisał(a): :angryy: dlaczego wszedzie sa tacy ludzie jak greven co to zatruwaja komus zycie i dodatkowo atmosfere na watkach:mad: ???????????????????????????????????????????????????????????????????? wg mnie greven masz wszystko tylko nie jedno-serce... Chyba Jej nie znasz skoro tak piszesz.
Odi Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Pozwólcie, że się wtrącę. Też nie znam Greven, ale jej wypowiedzi są pragmatyczne, sensowne i konkretne, zaś z tego co się zorientowałam, także jej działania mają charakter wyważony i dlatego mam zaufanie do Greven, popieram ją oraz podzielam jej tok rozumowania:lol: Pozdrawiam wszystkich:lol:
Greven Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 grinjas, daruj sobie te ziejące ogniem emotikonki. Za to, że mam inną opinię, niektórzy zaczęli mnie traktować na poziomie handlarza psim smalcem, albo rozmnażacza. Jak chcecie porozmawiać, to trzymajcie chociaż jakiś poziom dyskusji...
gwen Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 greven to potraktuje jako komplement... z jej wypowiedzi wynika ze jeśli ktoś jest bardziej wrazliwy to jest gorszy... emocje utrudniają funkcjonowanie jak w zegarku... jak maszyna... czyli są złe i nie powinno się mieć do nich prawa dla dobra zwierząt. greven pomaga zwierzętom, jak twierdzi, wiec co będzie się przejmować jak czuje się Amelka? a jeden pies w tą czy w tą co za różnica? ważne że nie jej.
katarzyna kuczewska Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 :crazyeye::crazyeye::crazyeye: znowu dziewczyny mam dla was propozycje spotkajcie sie w schronisku pogadajcie i wytłumaczcie sobie bo ja juz nic z tego nie rozumiem -ale to moze to wynik mojej goraczki:( Greven kocha zwierzeta I TAK JAK AMELKA IM POMAGA co do praktyk schroniska i ich ,,pomagania psom "coz to wybieraja psy chyba jak leci a jesli pies wyglada na bardziej zabiedzonego i na chorego to wiadomo jak moze skonczyc jesli maly ma trafic do NIEMIEC to tez dobrze :)takie jest moje zdanie choc jakbym byla psem to osobiscie nie chciałabym by do mnie gadano po niemiecku ;)
katarzyna kuczewska Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Greven daje trafne rady - zna je z własnych doswiadczen i moze czasami warto by bylo ich posłuchac ale kazda z nas ma swoj pomysł dzialania i nie chce słuchac rad innych i jak dostanie po dupie to wtedy sie nauczy coz niech kazda z nas robi jak uwaza bo najwazniejsze tutaj sa psy
amelka0 Posted September 15, 2007 Author Posted September 15, 2007 Nie kłam grewen nie jesteś tam od dwóch lat,ale od niedwna,jesteś tam w dużej mierze dzięki mnie,gdyż to ja wywalczyłam ten wolontariat,kosztem nerwów,zdrowia,szarpaniem się ze schronem,rozmawami z pezydentem i Radą Miasta. Zeuska jak i Pepe nie widziałaś po nie interesują ciebie kundle,masz jakies totalne kompleksy i całymi dniami nic nie robisz,tylko siedzisz na kompie i śledzisz wszystkie moje wątki i wypowiedzi,nie wiem czego mi tak zazdrościsz,tego że ty masz problem ze znalezieniem domu dla 2letniego rasowego psa, a ja znajduje burym,starym.głuchym kundelkom??-sama bym na to nie wpadła,ale wiele osób mi już pisało,że tak właśnie jest,więc nie wiem. Nie pisałam że Pepe umiera ,więc ty nie wymyślaj.I nie szuka długo domu,tylko dopiero 2m-ce!!A reklamuję Go dopiero od 2 dni!!Dlatego,że miałam na niego wiele zainteresowanych w Szczecinie.Jedna babka z mojego osiedla już była go zobaczyć,nie wzięła bo jestem odpowiedzialna jeśli wiesz co to znaczy i przekonałam ja,aby przyszła z mężem,aby nie podejmowała decyzji sama.Ty tak lubisz mnie sprawdzac i kontrolowac,chcesz do niej tel-mogę ci podać,zadzwon i zobacz. Mówisz,że długo czekał bo 2 m-ce,tak tak,gdyż ciebie jak powiedziano mi w biurze interesują rasowe amstafy,które dopiero co przyszły do schroniska. Ja natomiast szukam domu dla psów o najmniejszych szansach i które są tu najdłużej,czyli powyżej 7 m-cy gdyż im grozi uśpienie. Nawet kundelkom młodym,małym i ślicznym nie szukam domku,gdyż jak tłumaczyłam dziewczynom,te zawsze znajdują domy"z marszu"Ktoś przyjdzie,spodoba się pies i zabiera.Dlatego szukam domu kundelkom większym,starszym i niezbyt pięknym.Przy Pepe zrobiłam wyjątek gdyż był zdołowany,więc postanowiłam Mu też szukać domu. Nie bardzo wiem grewen o jakiej współpracy mówisz,z tego co wiem,potrzebne ci jestesmy tylko do tego by sprawdzac rasowym amstfom tatuaze,ty NIGDY NAM POMOCY PRZY KUNDELKACH NIE ZAPROPONOWAŁAŚ.(Nawet cie nigdy na oczy nie widziałam)Jesteś tylko po to by jątrzyć,prowokować kłótnie i wymądrzać się. dzięki tobie i ja i Dorota i Justyn mamy już dosyć dogomanii. Gdyby nie Loluś i jego hotel odeszłabym stąd,bo nie będąc na dogo i nie poznając tak"życzliwej"osoby jak ty,zdziałałam więcej i pomogłam większej ilości psów jak teraz gdy tak wspaniale zatrułaś mi życie(i z tego co słyszałam nie tylko mi)
Kasia Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Amelko odpowiedz mi proszę na pytanie: Co zrobić z aukcja Pepe na allegro? Usuwać?
Szamanka Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Pies pojechał do Niemiec. Na prośbę autorki - wątek zamknięty.
Recommended Posts