Jump to content
Dogomania

Kielce!!!! Błagam Was, przeczytajcie ten list! FONEK W DOMU!!!!!!


Recommended Posts

Posted

Zdjęcia niunia :lol: Piękne :loveu:

Niuniek zdał wczoraj test zostawania w domu. Nie nabrudził i nie poniszczył :multi:

Samochodu już się nie boi, nawet śpi podczas podróży. Sam wsiada, pani Małgosia opowiadała jaką sensację wzbudził na parkingu, kiedy sprawnie i zręcznie wskoczył do samochodu :evil_lol: Ma specjalną samochodową smycz.



























  • Replies 147
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mój Boże, te zdjęcia są autentycznie rozczulające! Zwłaszcza gdy przypomnę sobie, jak wyglądało jego legowisko wśród śmieci :( A teraz widzimy szczęśliwego psa, wylegującego się na fotelach i łóżkach :)
Super, tak właśnie powinno wyglądać psie życie :)

Posted

Ale cudny !!!

Kazdemu psiakowi tak bym zyczyla... ale niektorym ludziom juz niekoniecznie :-( Nacierpial sie biedak juz od nich dosyc.. Nalezalo mu sie to wylegiwanie :p

Posted

...Ale szczęśliwy pyzior...Wreszcie Fonek może się spokojnie wyspać. A nie dość tego jeszcze się szczęściarz na wakacje załapał...Z tego coi widac na zdjęciach psiak porusza się już bez smyczy...widać, ze bardzo szybko przywiązała się do swoich opiekunów...

Posted

Już przenoszę, nie było mnie w necie jakiś czas :cool3:
U Fonka Luckiego dzieje się dobrze. Niuniek chodzi z łapką na temblaku (zalecenie lekarza), bo śmigając na spacerach trzęsie nią niemiłosiernie.
Luckiemu przydarzył się kłopot z jedną nogą, na spacerze wszedł mu kolec w opuszek. Pan wyciągnął go w akompaniamencie powarkiwań delikwenta. Państwo myślą o kupieniu butów dla niego. Poza tym okazało się, że niedawno przed zabraniem Fonka do domu, jeszcze na parkingu musiał zostać pogryziony w chorą łapkę, bo miał świeże strupy. Aha, no i w domu gdzieś zahaczył łapką i trochę obszarpał.
Zaraz podam pani Małgosi linka do tego wątku.

Posted

[quote name='asiuniap']Aha, wet podejrzewa, że pies był potraktowany siekierą, wskazują na to równe cięcia na ciele :snipersm:

Co...?????????:crazyeye::crazyeye::crazyeye: No nie...
Ta pani z przydrożnego baru mówiła, że wpadł pod samochód, nawet podała orientacyjnie kiedy to było… Boże, może oprócz tego wypadku miał jeszcze jakieś przejścia… Biedaczek :-(

Posted

Co u Lakusia? Mówicie - macie :diabloti:
Opisy zdjęć autorstwa pani Małgosi.

W wannie :scared:



Będzie jedzonko :eating:



Jest! :sabber:



W adidasach :bluepaw:



W adidasach 2 :Dog_run:

Posted

Fajnie popatrzeć na taki ucieszony pyzior...widać, że Fionek jest szczęśliwy. A jak ładnie się przytula do swojej pani :loveu:
Az się nie chce wierzyć...nie miał nic, spał pod krzaczkiem, był całkiem sam...i w ciągu tygodnia taka zamiana. Nowa rodzina, wakacje, domek, miska...i jeszcze buty do tego :cool3:

Posted

Slow brak czasami, jakie przypadki rzadza swiatem..
I dobrze im pomagac sie wydarzac :lol:
I ciesze sie razem z Fonkiem i Wami jego szczesciem :multi:

  • 2 weeks later...
Posted

Mam nadzieję, że pani Małgosia nie obrazi się za wklejenie jej maila do mnie :cool3:

Dwa tygodnie temu Lakuś trochę chorował. Dopadła go grypa jelitowa albo jakieś bakteryjne zatrucie. Byliśmy u pana doktora, dostaliśmy lekarstwo, nawet trzeba było przeżyć dobę głodówki. Ale choroba została pokonana.
Pan doktor zważył Lakusia. Pieseczek przytył ok. 1,5 - 2 kg. Obejrzał też łapkę i powiedział, że prawdopodobnie to nie siekierą a łopatą lub szpadlem jakiś bydlak próbował mu ją obciąć.
Na ostatnią sobotę i niedziele października pojechaliśmy na Mazury. Z tej eskapady przekazujemy trochę fotek.
Dopiero tam widać jak bardzo piesek był szczęśliwy. Na terenie działki biegał bez smyczki jak mały konik.
Cały czas pilnował nas i mial prawdziwy dylemat gdy ja siedziałm na tarasie a Jacek sprzątał np. po drugiej stronie domu. Nie wiedział kogo bardziej pilnować. Pogoda nam dopisała, więc było super.
Na stronie Dogomanii próbowałam coś napisać, ale nie udało mi się ze względu na jej dostępność. Muszę spróbować w innych godzinach.
Jutro mijają dwa miesiące odkąd Lakuś nie mieszka na parkingu. Aż dostaję gęsiej skóry na myśl co by było z nim teraz na tym parkingu.
Wolę nawet o tym nie myśleć.
To jest taka kochana psinka, taki wdzięczny przytulak i straszna psia gadułka.
Potrafi tak "gadać", że aż nagraliśmy go kiedyś na dyktafonie. Boki można zrywać ze śmiechu.
Gdy puściliśmy nagranie to tak się wsłuchiwał, że aż otworzył z wrażenia pyszczek.
Co do zabezpieczenia Lakusia przed zimnem i deszczem lub śniegiem, mąż szyje mu właśnie eleganckie palto na miarę.
Są co prawda lekkie problemy z przymiarkami ale jakoś się Panu udaje je pokonać. Byliśmy wcześniej w sklepie ale paletka były w tak koszmarnych kolorach, że chyba wszystkie psy w okolicy śmiałyby się z pieseczka.
Aby do tego nie dopuścić Pan wziął sprawę w swoje ręce.
Na zdjęciu "Z języczkiem" widać temblaczek na chorej łapce, który to też zrobił mu Jacek.
A, jeszcze ma uszytą z futerka rękawiczkę na chorą łapkę. Łapka marznie teraz na spacerach a potem bardzo wolno się rozgrzewa. Tak więc aby zapobiec marznięciu łapeczki, została zrobiona rękawiczka. Lakuś bardzo ją lubi.











  • 2 weeks later...
  • 8 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...