Fiona.22 Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Super jeśli zalogują się na dogo.... nie będe musiała brać pożyczki na rachunki za telefon... Quote
asiuniap Posted September 17, 2007 Author Posted September 17, 2007 Aha, jeszcze jedno. Przestawcie się na zmianę imienia na LUCKY :eviltong: Quote
Gem Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 asiuniap napisał(a):Aha, jeszcze jedno. Przestawcie się na zmianę imienia na LUCKY :eviltong: Zawsze czegoś brakuje do pełni szczęścia ;) Quote
pumcia02 Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 Lucky odpada... Joanno bo mamy juz Luckego w ewidencji, a staramy sie nie powtarzac... Agnieszce podoba sie Fonek. Quote
Fiona.22 Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 Nic tak nie poprawia samopoczucia jak rozmowa z asiuniąp na temat Fonka...Już jutro psisko bedzie w swoim domku... Quote
Gem Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 Fiona.22 napisał(a):Nic tak nie poprawia samopoczucia jak rozmowa z asiuniąp na temat Fonka...Już jutro psisko bedzie w swoim domku... Wspaniale, że będzie jutro w domku, ale szczegółami rozmowy z Asiuniap mogłabyś się podzielić :) Quote
asiuniap Posted September 18, 2007 Author Posted September 18, 2007 :lol:To jutro ten wielki dzień! Byłam dziś u Fonka/Luckiego (Mariolka w ewidencji może być Fonek ALE w swoim domu na chrzcie mu dadzą Lucky :eviltong:). Niuniek był smutny. Cóż, nie ma co się dziwić, każdy by był. Najpierw zaprzyjaźnił się z Fioną, teraz trafił znów w inne miejsce, nowe twarze, nowa klatka. Cóż, któż lubi siedzieć w klatce :shake: Na spacerze poweselał, ale do mnie był z lekkim dystansem. Miałam wrażenie patrząc mu w oczy, jakby zadawał mi pytanie: co ze mną będzie, wzięliście mnie, trzymacie w klatce, czy tak już będzie zawsze?? Wygłaskałam, wyściskałam go od Was wszystkich. Pani Małgosia już zapisała się na wizytę do Janickiego (180 zł za konsultację :eek2:), nie pamiętam albo w tym albo w przyszłym tygodniu. Spróbujemy zapisać go też do Sterny (na razie zapisy są wstrzymane, przyjmuje dopiero od 12 paźdz.). Trzymajcie kiciuki jutro ok. 18tej ;) Quote
Gem Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 Trzymamy kciuki i czekamy na relację :) Quote
Fiona.22 Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 Gem, nie pisałam o szczegółach rozmowy z asiuniąp bo w sunie nic nowego się nie dowiedziałam. Bardziej potrzebowałam usłyszeć na własne uszy, ze z Fonkiem wszystko w porzadku. Tak mało potrzeba fionie do szczęścia... Quote
Gem Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 Fiona, przecież ja żartowałem :) A co do F(i)onka to wcale się nie dziwię jego smutkowi. Nikt przecież nie lubi siedzieć w klatce, a psiak nie wie jeszcze, że od jutra klatka razem z tym zapuszczonym parkingiem będą tylko złym snem. Hm, chyba że wpadł w depresję na wieść, iż ma mieć na imię Lucky :eviltong: ;) Quote
Fiona.22 Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Może to jednak chwilowe zachwiania nastroju... Depresja, oj lepiej żeby omijała Fonka z daleka. Jeszcze jakby doszła konsultacja lub leczenie u psychologa to znów kasa potrzebna i to nie mała... Dziewczy nam jeszcze w długi popadną... #evil_lolI tu właśnie nasuwa się hipoteza dlaczego Fonek był bezdomny/porzucony. Otoż zapewne puścił z torbami nie jednego opiekuna ...no przecież nie każdego stać na tak drogiego psa jak Fonek #evil_lol Quote
Fiona.22 Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Fonek pojechał... Dostałąm SMS od asiunip, że psiaczek już dziś będzie spał w nowym domku......kurcze mam jakieś błędy na stronie i mi emotioikonki nie wchodzą... :wnerw: Quote
asiuniap Posted September 19, 2007 Author Posted September 19, 2007 Fiona sorry, że nie oddzwoniłam, ale właśnie dopiero teraz mam wieści. Państo z kliniki pojechali od razu na zamówioną wizytę do ortopedy. Został zbadany dokładnie. Niestety rana zastarzała, kości zmiażdżone, brak czucia w łapie, najprawdopodbniej został zerwany jakiś nerw i łapa została przykurczona i tak zostało. Być może to efekt wpadnięcia pod samochód albo np. jakaś maszyna rolnicza zmiażdżyła mu łapę. Ja osobiście obstawiam pierwszą wersję. Dopóki mu nie będzie przeszkadzać, nie będzie zahaczać o meble, niech tak zostanie. Mimo tego chciałabym, żeby obejrzał go Sterna. Niuniek przed kliniką był jeszcze bardziej zrezygnowany niż wczoraj. Całe szczęście, że potem się rozruszał i to jak :lol: Był na dwóch spacerach, wszystko go interesuje, może nie chodzi bardzo szybko, ża to w różne strony :cool3: Domagał się jedzenia i wody. W mieszkaniu nie chce wskakiwać na kanapy, raczej szuka zakamarków i woli podłogę. Kolejne wieści jutro. Quote
Gem Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Był na dwóch spacerach, wszystko go interesuje, może nie chodzi bardzo szybko, ża to w różne strony :cool3: Droga krótka, aczkolwiek szeroka? ;) F(i)onek to mądry psiak, na pewno szybko wszystkiego się nauczy. Czekamy na codzienne relacje :) Quote
Fiona.22 Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Oj, biedaczek pewnie jest jeszcze zagubiony ale strasznie się cieszę, ze ozył troszkę na spacerku. No biegac to on potrafi całkiem szybko, pewnie nie pokazał jeszcze swoich możliwości... Nie ma nic tak strasznego na świecie jak smutny pyszczek Fonka. Ale już nie długo, on jest kontaktowym i inteligentnym psem i szybko przywiąże się do nowych opiekunów. Zacznie się uśmiechać, przytulać i tak już do końca życia...czyż to nie piękna historia??? Quote
asiuniap Posted September 20, 2007 Author Posted September 20, 2007 Lucky przespał pięknie całą noc :cool3: Wieczorny spacer był o 22, poranny o 7 rano, niuniek wytrzymał, nie nabrudził nowym państwu. Pięknie wchodzi po schodach, zdecydowanie poweselał :lol:, już ładuje sie na kolana. Rano nie chciał wychodzić ze swojej budki, może myślał, że znów trafi do lasu :angryy: Apetyt ma bardzo dobry, aż za dobry. Pani Małgosia dozuje mu żarcie, bo wtrząchnąłby wszystko naraz :evil_lol: Jest odrobaczony i ofrontlinowany, za 2 tyg. szczepienie na wściekliznę. Jutro jadą wszyscy na Mazury. Niiedawno dostałam smsa, że Lucky śmiesznie poszczekuje i biegnie przez sen :razz: Quote
Fiona.22 Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Ciekawe dokąd tak biegnie...??? Nakolankowa terapia jest dla niego jak najbardziej wskazana. Fajnie, ze maluch juz poweselał pewnie juz się troszkę odstresował... Quote
jayo Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 asiuniap napisał(a):Lucky przespał pięknie całą noc :cool3: Rano nie chciał wychodzić ze swojej budki, może myślał, że znów trafi do lasu :angryy: A on ma jakas budke? W domu jak rozumiem ? :p Chlopak pewnie przez sen wciaz przed czyms ucieka, bidus.. Quote
asiuniap Posted September 21, 2007 Author Posted September 21, 2007 [quote name='jayo']A on ma jakas budke? W domu jak rozumiem ? :p Też byś chciała mieć taką :evil_lol: Dzisiejsze wieści. Wszystko w porządku. Będą zdjęcia. I mały liścik od... no, od kogo ciotki...???? Hej dziewczyny i nie tylko. Właśnie jedziemy na Mazury. Informuję, że znów mam ogon. Przesyłam merdanko. Bye W sprawie tego ogona chciałam wyjaśnić, że podczas pobytu w klinice wydawało mi się, że on nie ma ogona. Miał go cały czas podkulony, jakby przyrośnięty do brzucha. :razz: Quote
Gem Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Nie jestem dziewczyną, ale dziękuję za pozdrowienia ;) Trzymaj się, kochany piesku :) Quote
asiuniap Posted September 24, 2007 Author Posted September 24, 2007 Lakuś ma się dobrze. Wypoczywał na Mazurach, upodobał sobie szczególnie męża pani Małgosi, szaleja i kochają się :loveu: Jutro próba zostania samemu w domu na długo :thumbs: Już nie wiem co myśleć o jego łapce, państwo zaczęli masować łapcię i niuniek zaczął nią trochę ruszać! Może w wyniku masaży przykurcz zmaleje, bo nie śmię marzyć, że w ogóle się wyprostuje. Lekarze mówili, że w łapce nie ma czucia. Quote
Gem Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 asiuniap napisał(a):Lakuś ma się dobrze. Wypoczywał na Mazurach, upodobał sobie szczególnie męża pani Małgosi, szaleja i kochają się :loveu: Jutro próba zostania samemu w domu na długo :thumbs: Już nie wiem co myśleć o jego łapce, państwo zaczęli masować łapcię i niuniek zaczął nią trochę ruszać! Może w wyniku masaży przykurcz zmaleje, bo nie śmię marzyć, że w ogóle się wyprostuje. Lekarze mówili, że w łapce nie ma czucia. No cóż, cuda się przecież zdarzają, a temu psiakowi zdarzyłby się już drugi! :) Czy będą fotki? Byłoby miło znów go zobaczyć :) Quote
Fiona.22 Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 Lakarze też czasem się mylą...nie podważam absolutnie dioagnozy ale wierzyć w cud mi nikt nie zabroni...Asiuniu czy nowi właściciele zalogują się na dogo? Quote
asiuniap Posted September 25, 2007 Author Posted September 25, 2007 Fotki będą na pewno. Mam nadzieję, że się zalogują, ale z pisaniem może być cienko. Są bardzo zajęci. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.