Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo się cieszę że się podoba! :lol:

Byliśmy dzisiaj u naszej wet.
Oczywiście dziewczęta dały popis w poczekalni :p Wejście smoka to się nazywa :p (Najbardziej bojowe psy w Poznaniu pewnie wyglądają na łagodne baranki w porównaniu z tym, co na wejściu do poczekalni wyprawia Abi i Lalunia :shake: )
Lalunia w niezłej formie :multi: Całkiem - jak na siebie dobrej! :multi:
A Abi będzie miała zabieg w przyszły czwartek... :smhair2:
Chyba osiwieję...

Posted

[quote name='furciaczek']Ja znowu nie zorientowana:oops:

jaki zabieg??

Przepraszam wydawało mi się że pisałam :oops:
Musimy zrobić plastykę powiek - troszkę entropium ale przede wszystkim ektropium. Niestety ostatnio stan oczek się pogorszył i nie ma już co dłużej zwlekać.

Czipsy dzisiaj jedli wołowe ogony. I tak się zmęczyli... śpią pokotem :evil_lol:

Alfa - uwielbiam stworzonko co je masz w avatarze
:loveu:

Posted

[quote name='PaulinaT']
Alfa - uwielbiam stworzonko co je masz w avatarze :loveu:

ta wiewiórka to mój idol. Utożsamiam się z nią odkąd ją poznałam.

A moja znajoma ma psa podobnego do tej wiewiórki, nawet takie miny robi jak wiewiór, ona się zawsze burzy jak mówię do jej psa: wiewiórko!:shake:

PaulinoT nie martw się plastyką powiek Abi i nie siwiej, wszystko będzie ok:p

Posted

Alfa, caroolcia, furciaczek - senk ju :smile:
:Rose:

caroolcia - jako, że mam jeszcze 100 stron Twojego bloga przed sobą za cholere nie wiem jaki szczeniak?? :oops:
Ja jestem póki co na etapie: Burbon, Bona i Maksi u Donvitowa... próbuje też w rodzinie umiejscowić evanasence... :roll: No i mam jakies podejrzenia odnośnie Kropki... :roll: bo pojawiła się w avatarze Donvitowa...

Posted

[quote name='PaulinaT']Alfa, caroolcia, furciaczek - senk ju :smile:
:Rose:

caroolcia - jako, że mam jeszcze 100 stron Twojego bloga przed sobą za cholere nie wiem jaki szczeniak?? :oops:
Ja jestem póki co na etapie: Burbon, Bona i Maksi u Donvitowa... próbuje też w rodzinie umiejscowić evanasence... :roll: No i mam jakies podejrzenia odnośnie Kropki... :roll: bo pojawiła się w avatarze Donvitowa...


buhahahah uśmiałam się :loveu:
małe cudo (została ochrzczona Lalunia :cool3:) szczeniaczek na tymczasie u mnie :evil_lol: oto maleństwo
http://www.allegro.pl/item246646182_szczeniaczek_mix_ratlerek_suczka.html

donvitow - tatusiek, co do Kropy masz prawidłowe podejrzenia:evil_lol: rujnuje właśnie rodzicom domek:diabloti:
evanasense vel sikorka czyli jedna z młodziutkich wolontariuszek w schronisku Gajowym - takie fajne nowe pokolenie nam rośnie ;)

Kiedy zabieg Abisi??

Posted

Paulina, nie pasuje mi Twój avatar:shake:

tak patrzę i patrzę i na tym zdjęciu Layla jest zdecydowanie za bardzo..... wyprasowana:evil_lol:

poproszę o wklejenie mózgu Einsteina:cool3::loveu:

Posted

[quote name='swan']Paulina, nie pasuje mi Twój avatar:shake:

tak patrzę i patrzę i na tym zdjęciu Layla jest zdecydowanie za bardzo..... wyprasowana:evil_lol:

poproszę o wklejenie mózgu Einsteina:cool3::loveu:
Ale Layla była mózgiem tylko przez pierwsz 4 miesiące swojego życia... :roll:
Teraz jest całkiem normalnie oskórzoną szarpejową panienką... :roll:

caroolcia - w przyszły czwartek. Teraz mamy tydzien podawać dość siln kropelki (Maxitrol) żeby oczka przygotować do zabiegu, załagodzić podrażnienia itp.

Właśnie siedze w robocie a czipsy odwiozłam do mamy... Jutro mnie cąły dzień nie ma - odbieram je dopiero jutro wieczorem... :bigcry: jak ja nie lubię ich zosatwiac, zaraz mi smutno... :sad:

Posted

[quote name='PaulinaT']Ale Layla była mózgiem tylko przez pierwsz 4 miesiące swojego życia... :roll:
Teraz jest całkiem normalnie oskórzoną szarpejową panienką... :roll:

caroolcia - w przyszły czwartek. Teraz mamy tydzien podawać dość siln kropelki (Maxitrol) żeby oczka przygotować do zabiegu, załagodzić podrażnienia itp.

Właśnie siedze w robocie a czipsy odwiozłam do mamy... Jutro mnie cąły dzień nie ma - odbieram je dopiero jutro wieczorem... :bigcry: jak ja nie lubię ich zosatwiac, zaraz mi smutno... :sad:

buuuu też bym tęskniła za takim stadkiem :-( ale jutro ucieszone kitki wynagrodzą rozstanie :razz:

Posted

caroolcia napisał(a):
rany to faktycznie dostałaś pełne spektrum szarpejskich przypadłości :shake: pomimo, że z hodowli.... współczuje

Chciałabym wrócic do tego.
Fakt Laluś jest z hodowli (Abi zresztą też) co teoretycznie powinno zmniejszyć ryzyko występowania problemów zdrowotnych.
Ale tak naprawdę to nie jest do końca tak. Bo żaden hodowca w żadnej rasie nie może dać garancji zdrowia - choćby jego psy były okazami zdrowia, nawet jeśli prowadzi hodowle od pokoleń. A już w ogóle nie jest to możliwe w przypadku ras ze skłonnością do chorób - a taką są sp.
Więc kupując psa "ryzykownej" rasy trzeba być świadomym podejmowanego ryzyka, ryzyka że nasz pupil może chorować.
Ja kupując szarpka oczywiście liczyłam się z tym - ale też oczywiście uważałam, że mnie to nie spotka i mój piesek będzie zdrowiutki. Okazało się inaczej - sa problemy, liczne, z większością da się żyć - jeden jest bombą z opóźnionym zapłonem. Ale czy to ma aż takie znaczenie? Mam wspaniałą Lalunię i staram się maksymalnie wykorzystać dany nam czas.

Poza tym wcale nie jest powiedziane, że pies będący okazem zdrowia będzie z nami żył długo i szczęśliwie... niestety doświadczyłam tego na własnej skórze, nawet dwukrotnie, gdy 2 przewspaniałe psy (mój Dieselek oraz Dżekuś mojej mamy) zginęły w wypadkach samochodowych. :-(

Tak więc nie mam kompletnie żalu ani pretensji do hodowcy Laluni o taki stan rzeczy. Zwłaszcza, że to był pierwszy miot ich suczki - a także pierwszy miot tego reproduktora.
Mam natomiast wielkie pretensje do wlaścicielki reproduktora, ojca Laluni że wykorzystuje go szeroko w hodowli. I nie słucha argumentów, że gdy w 1 miocie pojawiły sie u trzech szczeniąt gorączki podpadające pod FSF (Familiar Shar-pei Fever) powinna wstrzymać się z powielaniem jego genów. I teraz niestety spotykam się z doniesieniami, ze kolejne szczeniaki po nim, z innych skrzyżowań - także wykazują te objawy :shake:

Posted

Zgadzam się z Toba i tak szczerze najzdrowsze są zwykle pospolite kundelki i wyjatkowo długowieczne, faktem jest ze genetyka to nie taka prosta sprawa i rózne rzeczy moga wyjść po kilku pokoleniach...

Nawet kupując pieska z ras "bezpiecznych" nigdy nie wiadomo...
Bardzo mi przykro, że tak kiepsko ze zdrowkiem tyle nerwów i siwych włosów... ale może w końcu wyjdziecie na prostą ....:p

Posted

[quote name='caroolcia'] Zgadzam się z Toba i tak szczerze najzdrowsze są zwykle pospolite kundelki i wyjatkowo długowieczne
Tak jest bardzo często - w końcu dobór naturalny eliminuje słabe osobniki i tylko najsilniejsze przezywały. Ale też nie zawsze jest to normą.

[quote name='caroolcia']Bardzo mi przykro, że tak kiepsko ze zdrowkiem tyle nerwów i siwych włosów... ale może w końcu wyjdziecie na prostą ....:p
No az tak źle nie jest - Lalka jest zawsze w dobrym humorku i chyba całkiem szczęśliwie spędza ze mną życie. ;-)

A genetyka - jedyna droga to hodowlana uczciwość, a o to niestety trudno.

Aaa! Jeszcze z 10 minut i jade w chate... (DNA się suszy i suszy :evil_lol: )

Posted

[quote name='caroolcia']ach ty i to twoje DNA hi hi hi hi a RNA ???ignorujecie je biedne takie i porzucone :roll:

p.s. mow jak trzeba ci przyjść z odsiecza z suszarka :evil_lol: .... albo prostownicą :eviltong:

hihihi polska myśl techniczna, naukowa znaczy się

genetyka mutacyjna czyli prostowanie DNA :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='caroolcia']p.s. mow jak trzeba ci przyjść z odsiecza z suszarka :evil_lol: .... albo prostownicą :eviltong:
z suszarką?? w życiu! jeszcze mi wydmuchasz i zgubisz!
już predzej z prostownica :evil_lol:

a RNA... to badziewie ;-)

Posted

Jezu za 5 godzin wstaję... :eek2:
A ja czytam wątek caroolci (jestem juz na stoktórejś stronie :cool3: ) i raz się zaśmiewam a raz do łez wzruszam. caroolcia :loveu:

Informuję tylko że DNA się ładnie wysuszyło, nie wydmuchało i nie zagubiło i teraz się rozpuszcza :p

Ale mi było łyso jak do domu wróciłam... a tam nie było, niczym w Ace Ventura, rządku mordeczek czekających na korytarzu...
... znaczy był rządek mordeczek ale tylko jednego gatunku :diabloti:

Posted

PaulinaT napisał(a):
Jezu za 5 godzin wstaję... :eek2:
A ja czytam wątek caroolci (jestem juz na stoktórejś stronie :cool3: ) i raz się zaśmiewam a raz do łez wzruszam. caroolcia :loveu:

Informuję tylko że DNA się ładnie wysuszyło, nie wydmuchało i nie zagubiło i teraz się rozpuszcza :p

Ale mi było łyso jak do domu wróciłam... a tam nie było, niczym w Ace Ventura, rządku mordeczek czekających na korytarzu...
... znaczy był rządek mordeczek ale tylko jednego gatunku :diabloti:


hi hi hi :lol: mam nadzieje ze uda ci sie przebrnac do końca:razz:

ale już dzisiaj odbierasz swoje prosiaczki :multi::multi::multi:

dom bez merdających kitek nie jest prawdziwym domem ... :p

Posted

[quote name='swan']no to przynajmniej kociaki Ci złagodziły troszkę to traumatyczne przeżycie :p
Się śmiej!
Okropne - dom bez psów to kiepski dom... :niewiem:

caroolcia - właśnie wróciłam wlewam w siebie gorącej herbatki i pędzę lecę po prosięta! :multi:

Alfa - myślę, że się rozpuściło. Ładnie się wysuszyło to wtedy się ładnie rozpuszcza :p
ale efekty zmierzę jutro :smile:
na nanodropie :p

Posted

[quote name='PaulinaT']
caroolcia - właśnie wróciłam wlewam w siebie gorącej herbatki i pędzę lecę po prosięta! :multi:


To bedzie obustronna radość z tą tylko różnicą że pańcia pewnie kitka nie zamerda :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...