Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to gites, 13?
Na polanie przy górce czy podjechać po Ciebie?
Wy się szarpeja nie boicie... to mogę z szarpejem?

------------

Abisia dzisiaj po raz pierwszy w swoim już 3.5 letnim żyiu zrobiła taki numer.
Wytarzała się. :angryy:
W padlinie...
Pewnie się też i najadła :diabloti:
Wybrała sobie super dzień: dzisiaj bowiem był dzień wielkich porządków, więc i łazienka była dokładnie wysprzątana... :lmaa:

Nie lada wyczynem jest wykąpanie Abisi u mnie w łazience bo... dysponuję tylko nie za dużą kabiną prysznicową. Więc aby kąpanie się udało Abi musi współpracować... :roll:
...wejść... :roll:
...i grzecznie usiąść... :roll:
...i tylko wtedy mieści się (oczywiście o zamknięciu kabiny mowy nie ma).
Uff dałyśmy radę ale letko nie było :shake:

A jako, że w podejrzanej okolicy kręcił się też Szarik - na mocy rozpędu pod prysznicem wylądował też i Szarik.
Na wszelki wypadek.

Mam więc teraz w pokoju dwa wielkie mokre psy...
I dwa mniejsze, co mają tylko mokre łapy.
Ojjj....

No i łazienkę musiałam sprzątać od nowa :x

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:)
współczuję Paulino. Też dziś kąpałam suczydło. Śmierdziała podejrzanie od wczoraj (ona lubi się wytarzać w padlinie/gnijących śmieciach/oborniku-ale obornik na polach jest jesienią,uff).
Teraz śmierdzi w pokoju mokrym psem:mdleje:a Zuta leży obrażona:diabloti:

Posted

SZARIK
Szarik się pruje.
Nie żebym to ja jego pruła - o nie.
On sam sie pruje, kudły same z niego lecą.
Ja mu wcale pomagać nie muszę... :shake:

FIGA
Figa ma nowego kumpla na osiedlu - rocznego goldena.
A się dzisiaj naganiali w koło drabinek aż kępy trawy leciały na boki.

Ostatnio utrwaliły się dwie podgrupy osiedlowo-spacerowe.
Na pierwszy rzut idą Abi z Lalunią.
Na drugi puszczykowiaki - Szarik z Figą.
Wcześniej Figa wychodziła z Abi na początku, bo miałam wrażenie, że nie wytrzyma z siku czekać. Ale potem bardzo podskakiwała Laluni. Jakaś taka ważna się czuła.
Teraz się unormowało - Figa wie, że musi poczekać na swoją kolej i z Lalunią jest ok.

Posted

Aaaaale super spacer był.
A jaki długi :crazyeye:
Nie wiedziałam, dopóki do domu nie dojechałam... :roll:

I nawet moje czipsy sukowe siary nie narobiły takiej... :cool3:

Posted

[quote name='PaulinaT']A tu Marty zabawa z Wikulcem:

Czipsy z Figą opanowały moją galerię, to my z Wiką możemy poszaleć w tej ;)
Obie mamy tak samo rozwiane kłaki ;)

I Figa - pies niezmordowany.


Taki wiek... ech, też kiedyś byliśmy młodzi ;):evil_lol:
Piękna fotka roześmianej Figi.

Posted

[quote name='Marta i Wika']Czipsy z Figą opanowały moją galerię, to my z Wiką możemy poszaleć w tej ;)
A co :p
To jeszcze takie - gdzie ta Wika ma głowę?? :hmmmm:


[quote name='Marta i Wika'] Obie mamy tak samo rozwiane kłaki ;)
Oj... troszkę Ci do Wikuni brakuje ;-)

[quote name='Marta i Wika']Piękna fotka roześmianej Figi.
dzięki...
duży to komplement :lol:

Posted

Długaśne spacerki wydają się wchodzić do stałego planu niedzielnego ;-)
Dzisiaj co prawda bez aparatu - ale z jednym psem więcej, bo nasz arenowy kumpel Mrok, przedstawiciel najgroźniejszej na świecie rasy jaką jest cane corso :eviltong: , dołączył do laskowo-marcelińskiej grupy. Troszkę się obawiałam spotkania Mroka z Szarikiem - zupełnie niepotrzebnie, panowie z bardzo dużym szacunkiem podeszli do siebie nawzajem.

Teraz kolejną godzinę psiaki moje odsypiają - nawet Figa padła :o - no Szarik zaczął łazić bo chyba podejrzewa, że się kolacja zbliża :roll:

No właśnie Szarik.
On chyba się troszkę zestarzał ostatnio... :sad:
Do tej pory nie zauważałam, żeby się coś zmieniało: od kiedy te 1.5 roku temu trafił do mnie, wydobrzał i nabrał kondycji mógł chodzić na kilkugodzinne spacery bez większego wysiłku.
Dzisiaj 2godzinne łażenie bardzo go zmęczyło... :shake:

Posted

No i jakoś ciągle mam przed oczami jeden przykry obrazek, z samego końca spaceru.

Szłyśmy z Martą wzdłuż polany, na której wesoło ganiał szczeniaczek labek i młody mix co to miał na pewno amstaffa we krwi. Fajny psiak - już raz go spotkałam - tyle, że nie za bardzo słucha właściciela. Gdy zobaczy psa na horyzoncie biegnie do niego i zaprasza do zabawy mając w trąbce wołanie Pana.
Tak było i tym razem - wyciągnięty przez Fige przybiegł do nas, zawarł znajomość z Abi i mniej miłą z Lalunią :roll:

Wtedy przybiegł jego właściciel i gdy pies był blisko niego zawołał "siad".
Pies usiadł.
A co zrobił jego Pan?
Rzucił w niego smyczą...
Potem zarobił tak raz jeszcze.

Dlaczego ludzie kupują (biorą) sobie psa, mają go czas jakiś (pies ma ok.7 miesięcy z tego co krzyknął do nas ten chłopak) i nie robią kompletnie nic, żeby poznać w minimalnym stopniu jego psychikę?
Ten pies, jeśli będzie w ten sposób "wychowywany", wyrośnie - moim zdaniem - na potencjalnie groźnego i niebezpiecznego, może nawet dla swojego właściciela.
A ma taki charakter fajny... :shake:

Posted

Ja po tej akcji długo czułam niesmak i żal do siebie, że nic temu gościowi nie powiedziałam. Może by mu się przynajmniej głupio zrobiło. Może by zaczął myśleć trochę. Bo to pewnie z bezmyślności i niewiedzy. I obiecałam sobie, że następnym razem zareaguję... chociaż to nie jest łatwe :shake:

Mrok rzeczywiście sympatyczny, Wikuni się spodobał nawet ;)

A Szarik... może jak przyjdzie wiosna, wygrzeje gnaty na słońcu, to trochę się rozrusza? :-) I tak nieźle sobie radzi, w porównaniu do stanu w jakim był...

Posted

co do tego właściciela psa, to może pogadajcie z nim jednak, zanim pies trafi do schroniska albo gorzej. Może polećcie mu jakąś książkę albo dajcie namiary na szkolenie. Szkoda psiaka. Wiem że to niełatwe:roll:. Ale może to psu pomoże, może ten osobnik robi to z niewiedzy albo ktoś dał mu tzw. dobrą radę, którą on źle stosuje.. Chociaż niektórzy właściciele to betony i koniec:shake:

Szariczek to już chyba senior, hę? Pomiziać geriadoga od ciotki proszę...
Fajne takie wspólne spacery;)

edit: albo wiecie co? Zagadajcie go jakoś - najlepiej zacząć od: ooo, jaki ładny piesek, jak się nazywa? A potem zacznijcie się chwalić szkoleniami które odbyły Wasze psy. Wiem że Paulino chodziłaś na szkolenie z Abi... Jakby tak ubarwić nieco opowiadanie, jak było wspaniale, jakie psy cudowne po tym szkoleniu -to może osobnik też sie zainteresuje. :evil_lol:
Bo z doświadczenia wiem że ludzie nie lubią jak sie im coś wytyka bezpośrednio..:shake: szczególnie jak robią coś bardzo głupiego.

Posted

To mamy plan :p
Polowanie na Pana z pręgowanym psiakiem i próba zawrócenia go ze złej drogi :p
On na pewno bywa w lasku - skoro ja już 2x go widziałam...

Chociaż powiem szczerze, że kiedyś byłam bardziej wyrywna do tłumaczenia co i jak - i wiem, że większość odbiera to jak "mądrzenie się".
Zwłaszcza w przypadku kogoś, kto swojego psa nie może spuścić ze smyczy a i Figa też ma póki co różne stany odpałów... :roll:

Posted

Nie wiem czemu wcześniej ich nie zamieściłam.
Zdjęcia ze spacerku zeszłotygodniowego - może niezbyt wyraźne ale obrazują kto tu kogo tak naprawdę zagryza... :mad:




Posted

Pisałam, że Szarik się zestarzał?
Chyba coś się mnie na oczy rzuciło.
Bo wczoraj i dzisiaj to on bryka na dworze jak mały szczeniaczek, zrywy robi i galopy :o

A Figa ukradła i rozpracowała cały, prawie pełny pojemnik z pastą wątróbkową do konga. :shake: :mad:

Posted

[quote name='PaulinaT']Pisałam, że Szarik się zestarzał?
Chyba coś się mnie na oczy rzuciło.
Bo wczoraj i dzisiaj to on bryka na dworze jak mały szczeniaczek, zrywy robi i galopy :o

Może te kości tak mu dodają wigoru? :razz:

A Figa ukradła i rozpracowała cały, prawie pełny pojemnik z pastą wątróbkową do konga. :shake: :mad:


Brawo! Zdolna dziewczynka :klacz:

Posted

bosze...byłam na wątku Coli. popłakłam się i na dodatek zobaczyłam to(tego drugiego zdjęcia mózgu w fazie adult nie widziałam..) :


jaki śliczny piesek:loveu:
wyobrażam sobie właśnie jakby to było, gdybym spotkała Lalunię w tym wdzianku, sapiącą, po zmroku, na leśnej ścieżce...

Posted

[quote name='Alfa i Zuzia']bosze...byłam na wątku Coli. popłakłam się
ja też...
co by nie zgubić: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104762&page=34

[quote name='Alfa i Zuzia']wyobrażam sobie właśnie jakby to było, gdybym spotkała Lalunię w tym wdzianku, sapiącą, po zmroku, na leśnej ścieżce...
zwiałabys na drzewo :p
bo to gdzieś między dzikiem a dzikim prosiakiem leżała ta moja Lalunia :cool3:

Dzisiaj kupiłam pluszaka dla Figi - takiego z wibratorem w środku, jak pociągnąć za ogon stwora tos,e stwór trzęsie.
Zabawa przednia - ale i tak Figi ukradła poduszeczkę pluszaną którą z kolei kupiłam dla Zuzi... :roll:
No i dzisiaj zjadła mi ładowarkę do komórki... :mad:
Ech ta Figa.

Posted

Marta i Wika napisał(a):
:crazyeye:
Gdzie go kupiłaś? :razz:

W Smyku :p
Za całe 15pln.
Oprócz wibratora ma też grzechotkę.
No i nie ma guziczkowych oczek i noska... bardzo ważny punkt pluszaka dla pieska ;-)
Jest smoczkiem - małym smokiem.
Były jeszcze ślimaki :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...