Halo (Alfa i Zuzia) Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 piękny pofałdowany pieseczek:p. Już 3 lata-gratuluję. Te zdjęcia są tak ułożone jakby Lalunia z wiekiem coraz bardziej miała wszystko w nosie...:evil_lol: Quote
PaulinaT Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 [quote name='bGirl'] [FONT=Comic Sans MS]cudny pycholek :loveu: pozdrawiamy osiem łap i bGirl[/FONT] dziękować :multi: W imieniu pycholka :razz: [quote name='furciaczek']Rozkosznym kluskiem byla...a teraz jest rozkosznym wiekszym kluskiem:loveu: klusek - nie-klusek - wredota paskuda i tyle ;-) charakterrna bestyja ot co! [quote name='Alfa i Zuzia']piękny pofałdowany pieseczek:p. Już 3 lata-gratuluję. Te zdjęcia są tak ułożone jakby Lalunia z wiekiem coraz bardziej miała wszystko w nosie...:evil_lol: hihiiii ale myślę, ze to jednak zbieg okoliczności jest ;-) Mnóstwo śniegu napadało... Dziewczyny małe zadziwione. Layla zdegustowana. Abi przyjęła rzecz ze stoickim spokojem... jak to Abi ;-) Quote
Marta i Wika Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='PaulinaT']Mnóstwo śniegu napadało... Dziewczyny małe zadziwione. Layla zdegustowana. Abi przyjęła rzecz ze stoickim spokojem... jak to Abi ;-)[/quote] A Wika na śniegu dostaje pie**olca ;) Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i dla Layli z okazji rocznicy :p Quote
caroolcia Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 piekny marszczaczek, maluszki takie słodki, człowiek narozpieszcza a potem jak duże to potwór wychodzi :evil_lol: i jak tam potencjalny domek?? Quote
Rene@Rabik Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 To ja też przyłączę się do życzeń: wiele długich lat z Lalą :loveu: wielu przygód (które dostarczą niezapomnianych wspomnień i czasami podniosą adrenalinę :evil_lol:) Quote
PaulinaT Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 Dziękujemy - ślicznie dziękujemy! :Rose: Dzisiaj jak tylko wróciłam z przeokropnego szkoleniowego wyjazdu do Warszawy poszłam na 2 tury na arenowe spotkania. W turze pierwszej poszły panny ubrane - Lalunia w stroju amerykańskiego lotnika i z latarką na plecach :roll: i Figunia w gustownym stroju moro. Jak przyszłyśmy na polankę było puściutko. Po chwili pojawiła się Pani z psem (z daleka nie rozpoznałam - potem się okazało ze to posokowiec Gama, suczka która przy poprzednim spotkaniu najpierw się Layli bała, potem bawiła a na koniec spuściła jej łomot). Lalunia pobiegła zobaczyć co i jak - i jak była o jakieś 15-20m od niej Gama odwróciła się na pięcie i zwiała... L. oczywiście za nią - no ba jak ktoś/coś ucieka to się goni, każdy to wie... :shake: Potem naschodziły się inne koleżanki i koledzy - i była zabawa, ganianie i inne takie. W drugiej turze poszła Abi i Coca-cola. Dla niej był to drugi wypad na arenę - a pierwszy raz spotkanie z psami w takiej mocnej grupie. Strachu było sporo zwłaszcza jak najpierw przybiegło huskie (nie wiem jakie - nie rozróżniam ich) i goniło glizdę... Więc sobie Cola znalazła bezpieczną przystań pod nogami naszymi i odganiała inne psiaki zawzięcie. Aż z tego odganiania zrobiło sie ganianie - i się Colinek przekonała, że psy i zabawy i ganianie to całkiem fajny sposób na spędzanie zimowego wieczoru :lol: Teraz śpią laski jak zarżnięte. I o to chodziło :cool3: Quote
caroolcia Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 hi hi hi, ale spacerków ale atrakcji, prosimy o wiecej takich relacji buhaha jaki rym czestochowski :evil_lol: Quote
PaulinaT Posted January 8, 2008 Author Posted January 8, 2008 Będą będą te relacje :lol: :multi: Gwarantuję :cool3: Po co ja je piszę? Ktoś mi zadał to pytanie. Odpowiem tu: żeby pamiętać. Tyle wspaniałych chwil, momentów, historii naszych wcześniejszych gdzieś przepadło, nie da sie przeciez pamiętac wszystkiego. A te, tu opisane są - i będą. Dzisiaj rano, jak wychodziłam do pracy, moja mama przyjechałam zajmować sie małym ludziem. I na dzień dobry oblepiona została glizdami. Schyliła się i mówi do Coca-coli: "Widzisz Coca-cola nikt Cię nie chce, wszystko było by super gdybyś ty tylko tych zuzinych łyżeczek nie kradła" :lol: Cola szuka domu - ale nic sie nie stanie jak nie znajdzie. Jakos sobie poradzimy, będzie mieszkać u mnie lub u mamy. Biedna mała Coca-cola której nikt nie chce. Quote
kinga Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 [quote name='PaulinaT'] Cola szuka domu - ale nic sie nie stanie jak nie znajdzie. Jakos sobie poradzimy, będzie mieszkać u mnie lub u mamy. .[/quote] taaak.... - pisz tak dalej :mad: wtedy na pewno kolejka będzie się po nią ustawiać...:razz: ja wiem, ze to tak szczerze, ze zmeczenia sytuacją ...- ale jak ty odpuścisz to szukanie, choćby na forum - to kto ją wyłowi w tym zalewie psich nieszczęść? :-( Quote
caroolcia Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 jej :crazyeye: ty jeszcze nie masz dość? czwartą doopalke do kolekcji??? podziwiam, podziwiam szczerze i z głębi serca - ja z dwójka czasem Quote
PaulinaT Posted January 9, 2008 Author Posted January 9, 2008 [quote name='kinga']taaak.... - pisz tak dalej :mad: wtedy na pewno kolejka będzie się po nią ustawiać...:razz: nosz dlatego piszę tu sobie - tu chyba potencjalne domy nie zaglądają? :razz: [quote name='kinga']ja wiem, ze to tak szczerze, ze zmeczenia sytuacją ...- ale jak ty odpuścisz to szukanie, choćby na forum - to kto ją wyłowi w tym zalewie psich nieszczęść? :-( nie odpuszczam szukania - pytam wszędzie, Cola w necie wisi - ale fakt, zmęczona jestem... troszkę się to przeciąga za bardzo jak dla mnie :shake: [quote name='caroolcia']jej :crazyeye: ty jeszcze nie masz dość? mam :diabloti: zdecydowanie dość... :shake: ale co mam zrobić? zawieźć tam skąd wzięłam?? :placz: [quote name='caroolcia'] czwartą doopalke do kolekcji??? kochana - ja mam teraz cztery damskie doopeczki w domu: Abi, Layla, Figa i Cola - plus doopeczka Szarika (za którym tęsknię bardzo) która u mamy przed kominkiem się grzeje... [quote name='caroolcia'] ja z dwójka czasem a cosik wywinęli ostatnio?? :razz: Wczoraj było wielkie spotkanie. Abi z Figą spotkały się z Corin - 2letnią suczką cc, wychowywaną przez moje pannice. Corin jest dość ciętym egzeplarzem, Laluni np. z nią już nie puszczam, niestety zbytnio młoda chce dominować no a Layla nie chce młodej odpuścić... Abisia ma za to wielki autorytet - i jej Corin nie podskakuje. A Figa - raz została przytrzymana, ale większość czasu bardzo się ładnie ganiały. :multi: 2 sunie szybkie i zwrotne - mała moja dostała wycisk straszny :evil_lol: No a Cola w towarzystwie Laluni znowu socjalizowała się na arenie w grupie psów północnych i innych Mroków i Puchaczy :evil_lol: Quote
kaLOlina Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 zobaczysz paulinka ze po Cole zglosi sie domek ze hoho:) jestem tego pewna:) Quote
supergoga Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 To jest tak, jak psisko ma chętnego na domek, to potem nagle inne domki się budza i chcą właśnie ją a nie inne. Ja to przerobiłam przy Ledzie, Hermesie, a teraz tak jest z Maszą. Cola jest we wszystkich dostepnych mnie ogłoszeniach netowych. Musi w końcu ktoś ją zobaczyć. Jest taka śliczna. Quote
PaulinaT Posted January 9, 2008 Author Posted January 9, 2008 Dzięki dziewczyny :calus: KaLolina - wybierasz sie na arenę? Przyniosłabym Ci tą karmę... Szkoda, zeby u mnie leżała jak ty ją potrzebujesz. To jest jakies pół worka M/D Hillsa (chyba M/D... :hmmmm: ale na pewno Hills). Żałuj, że Ciebie nie było wczoraj - ale się działo... :lol: a że byłam sama jedna kobitka to męska przewaga ilościowa dawała sie we znaki... :roll: Quote
kaLOlina Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 ojj z tymi chlopami to ciako tam na Arenie;) dzisiaj sie pojawie...to co tak ok 20?? :) jedzonko b.by sie przydalo:) dziekuje:) Quote
PaulinaT Posted January 10, 2008 Author Posted January 10, 2008 A wczoraj była taaaaka fajna niespodziewanka. Spotkałyśmy z Lalunią i Figą naszego dawno nie widzianego arenowego znajomego - bulgota angielskiego Helmuta. Halmut kiedyś bywal na arenie codziennie - niestety przeprowadzil się i od jakiegoś 1.5 roku nie było po nim widu ani słychu. Aż do wczoraj! Bo wczoraj był! :multi: A Lalusia moze samego Halmuta nie poznała ale właścicielkę to już na pewno. Się ucieszyła wow. A kto to awansował na najlepszego przyjaciela małej Coca-coli? no kto?? Ano "nasz" Puchacz! :multi: Najlepszy kolega do zabawy :cool3: Wczoraj zresztą w czasie spaceru arenowego Abisi i Coli byla psów cała masa: Puchacz, korsiak Mrok, malamutka Foksi husky Magnus, Demisia, bokserka Blanka z Rubi joreczką, berneńczyk Rollo, posokowiec Luśka, Bemol, nieznany mi wcześniej cocer-spaniel (Cola strasznie lubi spaniele - pyszna zabawa z takim sierściuchem!), whipetka Iria a także nieznane mi z imienia nowofunland, bernenka i haszczak. A Cola pozbyła sie juz swoich zahamowań i bryluje w towarzystwie :cool3: Dzitka za to ma ruję. Gooffniara taka (może ma z 6 miesięcy) i sie całymi dniami i nocami drze. Ale to nie koniec - notorycznie próbuje uciekać na klatkę schodową i niestety podsikuje: a to na ponton, a to w świeżutkie pranie, a to na ręcznik-szmatkę przy miskach z wodą... :shake: Oj mam nadzieję, że jej to w nawyk nie wejdzie... :placz: Znaczy 100% pewności, że to ona nie ma bo nikt jej na gorącym uczynku nie złapał - ale jako, ze pozostałe koty są dłużej od niej i na pewno tego nigdy nie robiły.... :niewiem: Quote
caroolcia Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 ha ha ha ha to masz ci kocią orkiestre zadzroszcze :diabloti: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
supergoga Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 No to niebawem Dzitka przestanie byc powabną kociczka bo steryleczka na nia juz za rogiem czeka :evil_lol:. Bardzo się cieszę, że Colisia przyjaxni się z Puchaczem - zapowiadał się na rozumnego sporego faceta, warto mieć takiego kumpla. Mam nadzieję, że jak znajdzie dom czasem ją jeszcze zobaczymy. Jak się wykuruje - o ile to nastapi - musze się kiedys wybrać na arene i zobaczyć to towarzystwo - wyposażona oczywiście w fotoaparat ;) Quote
PaulinaT Posted January 10, 2008 Author Posted January 10, 2008 Kocia orkiestra :lmaa: Śmiej sie śmiej - może podrzuce ją do Ciebie na krótkie wakacje? :razz: :diabloti: [quote name='supergoga']Jak się wykuruje - o ile to nastapi - musze się kiedys wybrać na arene i zobaczyć to towarzystwo - wyposażona oczywiście w fotoaparat ;)[/quote] zapraszamy z nami :multi: z tym fotoaparatem tylko może być tak se - bo my się tam spotykamy w granicach godziny 20 - ciemno jak cholera i zdjęcia nie wychodzą :niewiem: Quote
caroolcia Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 [quote name='PaulinaT']Kocia orkiestra :lmaa: Śmiej sie śmiej - może podrzuce ją do Ciebie na krótkie wakacje? :razz: :diabloti: [/quote] oj to by mogły być jej pierwsze i ostatnie u mnie :shake: ;) Quote
PaulinaT Posted January 10, 2008 Author Posted January 10, 2008 [quote name='caroolcia']oj to by mogły być jej pierwsze i ostatnie u mnie :shake: ;)[/quote] Tym lepiej :diabloti: Ostatnio moje powroty do domu wyglądają tak: od progu wita mnie grobowa cisza, potem mordercze spojrzenia a następnie litania szkód i przestepstw popełnionych przez Dzitkę, Teodora, Figę, Colę a ostatnio też i Laylę (goopieje w tym towarzystwie :roll:)... :shake: Quote
caroolcia Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 [quote name='PaulinaT']Tym lepiej :diabloti: Ostatnio moje powroty do domu wyglądają tak: od progu wita mnie grobowa cisza, potem mordercze spojrzenia a następnie litania szkód i przestepstw popełnionych przez Dzitkę, Teodora, Figę, Colę a ostatnio też i Laylę (goopieje w tym towarzystwie :roll:)... :shake:[/quote] Hi hi hi, ciekawe jak to jest że psiaki jak nabroja stają się uosobieniem niewinności i nieobecności :evil_lol: Quote
PaulinaT Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 Abi jest niemożliwa. Drugiego takiego psa nie ma na całym bożym świecie :loveu: Ale o so cho. Wczoraj - podczas mojej z Colą wizyty w potencjalnym domku - Abisi przytrafiła się awaria qpowa. Po dwóch dniach strajku chrupkowego (że co?? same kulki?? oj to ona jeść nie zamierza, oj nienienie!) najadła się wedzonych uszu i problem gotowy. Więc jak wróciłam, powychodziłam z sukowiskiem i zabrałam się za sprzątanie. No i z Abisią poszłam to posprzątane wyrzucić do kontenerów. Poszłam ot tak 20m od domu wiec smyczy nawet nie wzięłam bo to 23 była to przeciez nikt normalny o tej porze po osiedlu sie nie włóczy... :roll: Wychodzimy - a tu nasza mała sąsiadeczka szelticzka, która moich psów się boi a moje na nią sie prują. Znaczy szarpej sie pruje więc wszyscy się prują. No i wyszlam z tą Abi nieuwiązaną i powiedziałam do niej tylko "zostaw pieska choć ze mną" i Abi zostawiła pieska i poszła ze mną i w ogóle nawet na niego nie patrzyła :loveu: / no troszeczke patrzyła ale nic więcej :razz:/ Alez urosłam zaraz, a przynajmniej moje ego :p A dzisiaj rano też niespodziewankę zrobiły mi Layla i Figa bo pod samą naszą klatką natknęłysmy sie z kolei na ruda spanielke Czikę. I się te 3 sunie obwąchały i było przyjaźnie :o O tak zrobiłam :o Szarpej przyjazna pod samą klatką do obcej suki :o A jednak - cuda sie zdażają :p A ja wcale nie mam takich groźnych psów :multi: Quote
PaulinaT Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 Coca-cola w domku od wczoraj. Kurcze no, łatwe toto nie było. Dobrze, że Cola była dzielna - znacznie dzielniejsza ode mnie. I brak mi tego śmisznego ryjka... Ale jako, że zostały mi tylko 3 psy :cool3: musiałam natychmiast uzupełnić ilość nóg :lol: I powrócił do nas Szarik, po kurcze 2.5 miesięcznej nieobecności - i ponad miesięcznym rozstaniu ze mną i suczkami. Śpi zadowolony u moich stóp... kochany jest strasznie. Nie wiedziałam, że aż tak mi go brakowało... :oops: i jak bardzo jest mi bliski. On się przez ten czas w naszej rodzinie zrobił psem kompletnie bezproblemowym, nie sprawia żadnych kłopotów. Nie wiem jak ktoś mógł go kiedyś skrzywdzić... :shake: No i dzisiaj widziałam - widziałyśmy :razz: - psiarnię Cyneczki :multi: Wspaniałe pieski, przekochane: Baszko, Pierniczka zwana Piernikiem, Demi zwana Demolką i Suseł. Bardzo żałuję, że zdjęć z tych odwiedzin nie będzie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.