Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Z kicia to masz ubaw!!!! Ikonka całkiem niczego sobie hi hi hi

Cholerka ale Lalunia mnie martwi, szarpki mają czasem odwodnienie fafelek - nie wiem co to dokładnie, bo jakos nie wnikałam w ten temat, ale może to jest to??? rany biedny hipolek :shake:

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Po podaniu leków antyalergicznych typu kortyzon byłoby to normalne - powodują one odwadnianie. Ale ona dostała 2x po 1/3 czopka pyralginy i to tydzień temu - nie sądzę, aby tu była przyczyna...

Posted

Byłyśmy dzisiaj rano się badać - w 3 baby: Lalka, Dzitka no i ja.

Lalki siuku jest w miare dobre - są śladowe ilości leukocytów i białka co może się suczce ponoć przytrafić, może ma ciut damskie tentego zawiane;
wyniki krwi po południu - kciuki proszę trzymać.

Dzitka znacznie lepiej - już nosek drożny, nie kicha jedyne co to oczka załzawione nadal. Antybiotyk jeszcze do czwartku i na kontrolę.

Dzitka jest boska.
Już się prawie kumpluje z Teodorem, z Kropką na pół a Halo wreszcie nie czuje się dotknięty jej obecnością i moze spokojnie przebywać z młodą w jednym pokoju.
Dzitka jest pomysłowa - wymyśliła 1000 dróg i ścieżek wiodących przez drapak :diabloti:
Takich tras jeszcze nikt nie opracował :evil_lol:
Jest grzeczna, przymilna, sama łyka lekarstwa a o syropek się zabija (pozostałe maja odruchy wymiotne na widok butelki - ona łapie strzykawe i sama do pyska sobie pcha :o )
No i coraz bardziej mi się podoba... :oops:

Supergosiu - moja mama zażądała kociąt. Co najmniej 2. Małych. Mamy coś?? :razz:

Posted

PaulinaT napisał(a):


Supergosiu - moja mama zażądała kociąt. Co najmniej 2. Małych. Mamy coś?? :razz:


a w zamian za dwa małe - Mama nie zechciałaby jednego, czarnego, ok. półrocznego? :oops:
ludzie ( moi byli sąsiedzi), którzy mieszkają na dwa domy ( Polska - Niemcy), przygarnęli na czas jakiś na działce czarnuszka - i przedwczoraj miałam telefon, ze wracają do Niemiec w niedzielę - kociaka nie zabiorą, i czy nie pomogłabym, bo zostanie na działce samiutki ... :cool3:

Posted

Hmm, to ja nawet nie zdążyłam odpisać a tu proszę - Kinga z czarnuchami.
No ładnie.
To trzeba pomóc kociakowi. Ale Paulino, dla Twojej Mamy wszystko - tylko jakie ma preferencje kolorytsyczne (w razie czego pomalujemy, nie problem).

Posted

kinga napisał(a):
a w zamian za dwa małe - Mama nie zechciałaby jednego, czarnego, ok. półrocznego? :oops:
ludzie ( moi byli sąsiedzi), którzy mieszkają na dwa domy ( Polska - Niemcy), przygarnęli na czas jakiś na działce czarnuszka - i przedwczoraj miałam telefon, ze wracają do Niemiec w niedzielę - kociaka nie zabiorą, i czy nie pomogłabym, bo zostanie na działce samiutki ... :cool3:

biedny kiciuś... :shake:
ok. półroczny - zupełnie jak Dzitka
a jedziesz dokądś przez Poznań??

supergoga napisał(a):
Hmm, to ja nawet nie zdążyłam odpisać a tu proszę - Kinga z czarnuchami.
No ładnie.
To trzeba pomóc kociakowi. Ale Paulino, dla Twojej Mamy wszystko - tylko jakie ma preferencje kolorytsyczne (w razie czego pomalujemy, nie problem).

nie ma :p
Mam lubi wszystko - białe najmniej ale jak były te pół białe (te pierwsze) to też były najkochańsze :evil_lol:
Oczywiście tymczas zimowy - bo na wiosnę jak się drzwi na taras otworzą to szukaj kota w ogrodzie... w najlepszym wypadku :shake:

A ja nie widzę najmniejszej nawet deklaracji że kciuki trzymane :mad:
Tylko interes :lmaa:
A Lalunia?? Kto za nią kciuki potrzyma?? :placz:

Posted

PaulinaT napisał(a):
biedny kiciuś... :shake:
ok. półroczny - zupełnie jak Dzitka
a jedziesz dokądś przez Poznań??

A ja nie widzę najmniejszej nawet deklaracji że kciuki trzymane :mad:
Tylko interes :lmaa:
A Lalunia?? Kto za nią kciuki potrzyma?? :placz:


wiesz, kochana - na forum panuje chamstwo :niewiem:
przyjaźnimy się wtedy, jak mamy CEL :diabloti:
i nadzieję na jego realizację :diabloti:

...to co - mam pytać tych ludzi, czy aby wracac nie będą przez Poznań? :p

( a z Lalką wierzę, ze będzie dobrze. Bo niby dlaczego miałoby nie być? :crazyeye:)

Posted

kinga napisał(a):
wiesz, kochana - na forum panuje chamstwo :niewiem:
przyjaźnimy się wtedy, jak mamy CEL :diabloti:
i nadzieję na jego realizację :diabloti:


a ja taka goopia i Was kocham bezinteresownie... :shake:

kinga napisał(a):
...to co - mam pytać tych ludzi, czy aby wracac nie będą przez Poznań? :p

możesz
lub przez Gorzów - czarny kot idealny do kolekcji swan :p

kinga napisał(a):
( a z Lalką wierzę, ze będzie dobrze. Bo niby dlaczego miałoby nie być? :crazyeye:)

no wiesz - bez powodu... :-(
mam wyniki i nie wiem czy są dobre - coś mi się kratynina i ALP nie podobają ale kurde nie mam tabeli, wiecie gdzie mogę znaleźć??
czekam też na odp. mojej wetki...

edit.
znalazłam ale tam są wartości w mg/dl a ja mam w mmol/l - za cholerę nie dam rady przeliczyć :angryy:
kto mi powie kreatynina 11.40 umol/l i mocznik 9.56 mmol/l to jest dobrze czy źle?
pozostałe albo w normie albo nieznacznie za mało/za dużo więc jakiejś tragedii chyba nie ma... oby!

Posted

PaulinaT napisał(a):


A ja nie widzę najmniejszej nawet deklaracji że kciuki trzymane :mad:
Tylko interes :lmaa:
A Lalunia?? Kto za nią kciuki potrzyma?? :placz:


ja, ja, ja mocno kciuki trzymam za laleczke?? Co z tymi fafelkami :placz: niech nam purchaweczka nie znika :shake:

Posted

Już wiem co znaczy - kreatyniny mamy za dużo.
A monocytów za mało.
Reszta mieści się plus minus w granicach normy.

Dziwne wyniki - ale gdzieżby Lalunia miała nie-dziwnego coś.
Tak czy siak od już nerki mamy pod szczególną ochroną - od poniedziałku wprowadzamy Ipatikine i (chyba) kolchicyne, musimy się też mocno zastanowić czy nie uderzyć z homeopatią...

Jak tak dalej pójdzie to cała Lalunia będzie pod szczególną ochroną... :sad:

Posted

caroolcia napisał(a):
ja nie wiedzieć co to znaczy :oops:

znaczy że nerki nie działają do końca tak jak powinny
a z monocytami - tego chyba najstarsi Indianie nie wiedzą :niewiem:

Posted

Trudno teraz jednoznacznie powiedzieć.
MI się kołacze, ze jak L. była goowniarą to robiłam jej badania pod tym kątem, też coś było nie tak z kreatyniną ale potem wszysko wróciło do normy.
Oby tak było i tym razem.
Gorzej, jeśli to ma związek z FSF - a trudno nie łączyć tego... :shake:

No ale martwić się na zapas nie zamierzam.

Choroba.
Dzitka mi właśnie wylała trochę słodkiej herbaty na klawiaturę lapka... jak przestanie działać to ją obedrę żywcem z tej lichej skórki :angryy:

Posted

No nic pozostaje trzymać kciuki, że to przejściowe i wszysko wróci do normy!!!!

PaulinaT napisał(a):

Choroba.
Dzitka mi właśnie wylała trochę słodkiej herbaty na klawiaturę lapka... jak przestanie działać to ją obedrę żywcem z tej lichej skórki :angryy:


YYY spocisz się strasznie obdzierająć Dzitkę z futerka, prościej kupić nową klawiaturkę :evil_lol:

Posted

caroolcia napisał(a):
YYY spocisz się strasznie obdzierająć Dzitkę z futerka, prościej kupić nową klawiaturkę :evil_lol:

ale w laptopie ciężko o nową klawiaturę...
nie mogę jej stracić... :placz:
poza tym na razie działa - jak widać - i oby tak zostało... :modla:

Byłam dzisiaj z Abi na szkoleniu.
Ale miło było - oprócz nas była też dziewczyna z rottkiem bardzo fajnym ale dość nieokiełznanie-żywiołowym :lol:
Abi była miła i grzeczna - jestem z niej dumna!

Posted

ale sobie fajny dialog prowadzicie :cool3:

a ja sobie podsłu****ę :eviltong:

moje koty zupełnie dzisiaj nieaktywne, tylko wymieniają się krzesłami i fotelami

ostatnio TZ był w domu kilka dni pod rząd, podchodzi do stołu, chce usiaść na krześle, a tam kot

no to idzie do innego krzesła, wysuwa spod stołu, a tu kot

no to się wkurzył

na to ja mówię: no to przecież przełóż Puśkę na fotel i krzesło masz wolne, nie ma co się wkurzać

na to on: no ale ona tak słodko śpi , że żal ją w ogóle ruszać.....

:loveu:

chyba musimy dokupić krzeseł:evil_lol:


Podziwiam, że w taką pogodę Ci się chciało na szkolenie. Ja ledwo z Luśką się zmusiłam na dłuższe wyjście . W taką pogodę to nawet na jogę mi się nie chce:oops: leniwiec ze mnie:oops:

Posted

[quote name='swan']ale sobie fajny dialog prowadzicie :cool3:

a ja sobie podsłu****ę :eviltong:
trza się do dialogów włączać :diabloti: a nie podsłuchiwać :eviltong:

[quote name='swan'] moje koty zupełnie dzisiaj nieaktywne, tylko wymieniają się krzesłami i fotelami
no właśnie postanowiłam Wam pokazać jak to w tej chwili u mnie wygląda:















i serio - Szarik jest i śpi też, tylko jak chcę mu zrobić zdęcie to zaraz podczłapuje do mnie i wciska nos pod pachę... :p

[quote name='swan']chyba musimy dokupić krzeseł:evil_lol:
bardzo dobre rozumowanie :lol: :lol:
uściski dla TZta :loveu:


[quote name='swan'] Podziwiam, że w taką pogodę Ci się chciało na szkolenie. Ja ledwo z Luśką się zmusiłam na dłuższe wyjście . W taką pogodę to nawet na jogę mi się nie chce:oops: leniwiec ze mnie:oops:
no - umawiałam się od 3 tygodni i sie umówić nie mogłam :oops: - trzeba było jechać
buty przemoczyłam dokumentnie (bo żem goopia nie zabrała kaloszków)
ale było warto :-)

Teraz muszę się zmusić i na spacer jeszcze iść - bo Lalka i Szarik też wymagają rozrywki...

Furciaczek - welkombak :multi: :multi:

Posted

a ja stukam jedna reka bo puma wlasnie wdrapala mi sie na kolana i przygniotla lewe ramie....

z tego tez powodu usycham z pragnienia, za plecami wlasnie sie zagotowala woda a ja nie moge isc sobie zalac herbatki :placz:

cos mi sie wydaje, ze moje zwierzaki mnie ubezwlasnowolnily.....:cool1:

Posted

PaulinaT napisał(a):
ale w laptopie ciężko o nową klawiaturę...
nie mogę jej stracić... :placz:
poza tym na razie działa - jak widać - i oby tak zostało... :modla:

Byłam dzisiaj z Abi na szkoleniu.
Ale miło było - oprócz nas była też dziewczyna z rottkiem bardzo fajnym ale dość nieokiełznanie-żywiołowym :lol:
Abi była miła i grzeczna - jestem z niej dumna!


a to jush byłby kompletksowy zakup :cool1:
Poceiszę Cie jednak, że prawdzimym zagrożeniem nie jest kicia + herbatka...
... prawdziwym zagrożeniem laptoków jest następujący zestaw: caroolcia z kompem na podłodze + Heineken obok kompa + bokser, któremu się przypomniało, że trzeba sie na caroolcie z wielk ekspresją ucieszyć :evil_lol:


abisia kochana krówka:loveu:

Ale towarzystwo śpiące - widać, że jesień za oknem :p a ile chrapania i mruczenia w takim stadku hi hi hi

Posted

swan napisał(a):
cos mi sie wydaje, ze moje zwierzaki mnie ubezwlasnowolnily.....:cool1:

nie no skąd Ci to przyszło do głowy?? :niewiem:

:stupid:

:evil_lol:


caroolcia napisał(a):
a to jush byłby kompletksowy zakup :cool1:

nie nie nie - jestem do mojego obecnego bardzo przywiązana - nie chcę go zmieniać (jeszcze) !!!

caroolcia napisał(a):
Poceiszę Cie jednak, że prawdzimym zagrożeniem nie jest kicia + herbatka...
... prawdziwym zagrożeniem laptoków jest następujący zestaw: caroolcia z kompem na podłodze + Heineken obok kompa + bokser, któremu się przypomniało, że trzeba sie na caroolcie z wielk ekspresją ucieszyć :evil_lol:

przebiłaś mnie :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:


chrapią, mruczą - aż się dołączyłam :roll:

Posted

No dobra.
Idę się zabrać za pożyteczne rzeczy.

Ale jeszcze jedno zdjęcie - Dzitka :loveu:
Cofam co powiedziałam o niej wcześniej - śliczna jest... :oops:

...prawda?? :razz:

Posted

witam
przepraszam, że sie wtryniam na wątek, ale chciałam powiedziec, że masz Paulina fajny zestaw czworonoznych przyjaciół :lol:

A przy okazji jesli faktycznie bedziesz chciała Layli dawac Ipakitine to nie kupuj, ja mam w domu całe pudełko - nowe, nie otwierane 150 g - wazne do marca 2009. Jeśli będziesz chciała to daj znać. Ja juz nie potrzebuję, po co ma się zmarnować.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...