Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Do wiosny daleko...
A ja tak zimna nie lubię :wallbash:
Teraz zanim się z domu wyjdzie 15 minut ubierania.
Ale Lala dostała na tą zimę piękny kubrak lotnika - pięknie się w nim prezentuje :loveu:
Co prawda jeszcze sobie do grudnia poczeka (oby! :modla:)

Posted

swan napisał(a):
ponoć nawet listopad ma być jeszcze całkiem ciepły w tym roku...


serio??
swan :loveu: aniele :loveu:

swan napisał(a):
ale mogłabyś poczęstować jakimś zdjątkiem Layli w skafanderku :cool3:

Ouke.
Postaram się jeszcze dzisiaj coś zmajstrować :>

Posted

Ostatnio sporo osób było u mnie - dziewczyny, z którymi współpracuję.
I zawsze jest to samo - nie da się normalnie porozmawiać - bo zwierza czynnie uczestniczą w pracy :diabloti: :
1/ Halo wciska się na kolana
2/ Halo wciska się do torebki
3/ Teodor kładzie się na notatkach
4/ Lalunia ociera się o fotel
5/ Lalunia przychodzi z chusteczką/ręcznikiem higienicznym podrzeć go i skonsumować wzorowo na środku dywanu
6/ Abi robi sensację wielkością (i kołnierzem :roll:)
7/ Abi robi sensację robiąc focha :p
8/ Kropka staje tak aby jej zadarty ogon znalazł się dokładnie na lini wzroku i uniemożliwił mi kontakt wzrokowy z dziewczynami :p

...

i jak tu pracować?? :niewiem:
Nie da się!

Posted

Ha! swan look co znalazłam!
Zdjęcia z wizyty - wiem wiem :oops: dawno i nieprawda ale to taki miłe wspomnienia :multi:

Abi z Werą:


I Abilek


jestem jaka jestem...


"wracaj szybko i dawaj smakołyki!!!"

Posted

Wspomnień ciąg dalszy - zima 2006 :roll:

Abi miała 20miesięcy, Lalunia 15 ;-)
A Corin - nasza sąsiadka-koleżanka - szczeniara wtedy zaledwie 6


i tak cię dopadnę, ty jesteś większa ale ja bardziej zawzięta!


teraz to cię ZDMUCHNĘ na ścieżkę!


bieganie po bezdrożach...


i po drogach...


cos ci zjem... niech no się tylko zdecyduję co!




:loveu:

Posted

Dzisiaj mija tydzień - równiutki - odkąd Abi była operowana.
Minęło szybko - ale i tak chciałabym, żeby było za tydzień :roll: bo dopiero wtedy szwy zostaną zdjęte.
Jutro kolejna kontrola.
A jak ja to widzę?
No lepiej ale jeszcze ciągle nie jakoś super.
Jedno oczko ciągle podpuchnięte - już nie mocno ale trochę, to oczko też jej trochę doskwiera i mruży je myszunia.
Poza tym -oba wyglądają niczym oczy frankensteina :diabloti:

Posted

Hihiiii!
Margo ma racje - to jest kiltix, na kleszcza :mad:
A ten skafanderek to nam już 2 zimy służył... i nie pamiętam gdzie go nabyłam drogą kupna zapewne... :hmmmm:
Teraz mam inny - taki śmiszny, na allegro wyszukany.

Posted

Matko ile fot:multi::loveu: rewelacja po prostu:loveu:

Abi jak widze nie ma kubraczka, moja to straszny zmarzlak i zastanawiam sie czy jej nie kupic jakiegos na zime:roll: nie wiem...w zeszla zime byla jeszcze malutka i to moze dlatego:roll:

Posted

Dziwne te psy - szarpejom margo żadne mrozy nie straszne a Laluś trzęsie się jak osikowy listek, moja Abi przy -25 nie marznie (szron na wąsach a jej w to graj) a Twoja Furia... ciekawostka dropsa.

Dziiaj rozmawiałam z dt Lunki.
Dt zakochany.
Już z rodziną umawia, ze jak ją sobie zostawi to czy pomoga w wakacje - podobno pomogą...
I co ja mam zrobić :placz:
Będziemy negocjować :p

Posted

PaulinaT napisał(a):
Dziwne te psy - szarpejom margo żadne mrozy nie straszne a Laluś trzęsie się jak osikowy listek, moja Abi przy -25 nie marznie (szron na wąsach a jej w to graj) a Twoja Furia... ciekawostka dropsa.


Moje sharpuchy uwielbiają śnieg a szczególnie wcinac jak koparki :evil_lol: oprócz Marguchy tej to wiecznie zimno nawet w domu czasem muszę ją kocykiem przytulic i właśnie zmyślą o niej pytałam o skafanderek :razz: nie wiem ona jest horsem może dlatego i ma żadszą sierśc niż moje chłopaki bo tam to ciężko się wbic by zobaczyc gołe ciałko :evil_lol:

Zima jak zima ale jak jest mokro albo jak pada deszcz o matko :shake: za żadne skarby margucha nie chce wyjśc :evil_lol: muszę ją na chama wypychac żeby chociaż siusiu zrobiła :razz: łapkami tak bada chodnik jakby na rozżażonych węglach stawała albo jak niewidoma żeby chociaż na mokrym nie stanąc:crazyeye:

Posted

margo001 napisał(a):
Zima jak zima ale jak jest mokro albo jak pada deszcz o matko :shake: za żadne skarby margucha nie chce wyjśc :evil_lol: muszę ją na chama wypychac żeby chociaż siusiu zrobiła :razz: łapkami tak bada chodnik jakby na rozżażonych węglach stawała albo jak niewidoma żeby chociaż na mokrym nie stanąc:crazyeye:

no Lalunia to samo
brzydzi sie deszczu, mokrej trawy - łapki nie postawi ani tyci tyci na mokrym chodniku
dramat
a nie daj boże deszcz nas gdzieś w terenie zaskoczy - to normalnie lament! przypłaszcza się brzuchem do ziemi, wygina na boki wygląda jakby ją jakieś siły elektromagnetyczne pogięły :o

Posted

margo001 napisał(a):
No to mamy ten sam problem :evil_lol: myślałam że to mi się taki cudak udał :razz:

no... miło wiedzieć że nie tylko my takie cudaki :lol:

Dzisiaj do nowego domu trafiła mała czarna Kleopatra (przez pomyłkę nazywana przeze mnie Klementynką ;-) ). Bardzo się swoim Państwu spodobała... a sama jako rezolutna dziewczynka też z miejsca poczuła się dobrze, bawiła korkiem od wina na sznureczku i odnalazła miseczki w kuchni...

Natomiast Lunka ma się znacznie lepiej. Oczka lepsze i humor i apetyt dopisują.
A dt kocha coraz bardziej... :shake:

Posted

Wczoraj odbył się wieeelki spacer w licznym gronie ;-)
Poszłyśmy z mama i całą naszą piątką - radochy było co niemiara.
Szarik ma się dobrze - już się go nie mogę spowrotem w domu doczekać - on chyba też, pilnował się mnie i dziewczyn i zawiedziony był że nie wraca z nami... :sad:
Ale jeszcze kilka dni - najdalej w czwartek szwy będą zdjęte i nie będzie ryzyka, że nasz chłopak cos namiesza.
Zdjęcia będą - tylko muszę chwilkę znaleźć na ich wrzucenie.
A wszyscy pięknie pozowali :loveu:

Posted

Wiem wiem - nikt nie pisze ale wszyscy na zdjęcia czekają :razz:

Na pierwszy ogień pójdzie pierwszy model spacerowy.
Bari.
Pies mojej mamy.
Kawał łobuza z niego - on jest psim szefem w tej ekipie i rządzi łapą krótką i stanowczą ;-)
Przygarnięty został ponad 1.5 roku temu. Była "zima stulecia" mrozy w nocy trzydziestostopniowe a on spał porzucony na działkach, pod dyktą zaledwie która go trochę od wiatru chroniła.
Miał wtedy jakie 3-4 lata.
Początkowo sprawiał troche problemów - kłapał na nas zębami przy wyczesywaniu, nie lubił dotykania w okolicach ogona.
Sporo pomogła kastracja - teraz jest domowym lelochem, który śpi na kanapie w salonie :diabloti:
Dobra dość pisania - trzeba Barusia pokazać :loveu:






Posted

A to drugi piesek mojej mamy - Milka.
Milka została przygarnięta 2 lata temu z prywatnego przytuliska p. Wandy Jerzyk. Wtedy mieściło się ono w Sycynie - i działy się tam straszne rzeczy, gdyż sąsiedzi przeciwni p. Wandzie próbowali ją stantąd przegonić wszelkimi sposobami. Kilka psów przypłaciło to życiem... :sad:

Milka w zasadzie powinna mieć na imię przymilka - jest wiecznie niedopieszczona i spragniona kontaktu.
Taka prawdziwa suczka nakolankowa :lol:


Posted

Moi osobiści artyści :evil_lol:

Lalka rozkoszuje sie odrobiną swobody - krótkotrwałej :diabloti:








Szarik jak zawsze spokojnie człapiący:


Zakołnierzona Abisia z szarym znaleźli jakieś super zapaszki :lol:
(z tyłu jest też Lalka ale ją zasłonili skutecznie :evil_lol:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...