PaulinaT Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 margo001 napisał(a):Nooo cudne te pupska :evil_lol: Prawda? :diabloti: Byłam ostatnio u Ciebie w galerii - nie mogę się nadziwić jakie piękne masz szarpeje i jak one luzem biegają i nie spierniczają gdzie pieprz rośnie! :o Gdyby moja tak miała... :placz: To dzisiaj i kawałek pysia byłby na zdjęciu - a tak? :shake: Quote
margo001 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 No nie spierniczają :multi: Margunia to ma taki zapłon że ufff zanim sie do czegos zabierze, zanim zalapie o co chodzi o matko trochę jej schodzi:evil_lol: z niuńkiem troszke inaczej jak już się zorientuje że nie ma Pańcia to nie da się tego opisac :evil_lol: Quote
PaulinaT Posted October 7, 2007 Author Posted October 7, 2007 margo001 napisał(a):No nie spierniczają :multi: Margunia to ma taki zapłon że ufff zanim sie do czegos zabierze, zanim zalapie o co chodzi o matko trochę jej schodzi:evil_lol: z niuńkiem troszke inaczej jak już się zorientuje że nie ma Pańcia to nie da się tego opisac :evil_lol: Za dobrze masz. Dzisiaj aparat zastrajkował - znaczy ja spierniczyłam, i karty nie zabrałam ze ściągacza do kart - i z dzisiejszego spaceru zdjęci ni ma... :niewiem: Quote
margo001 Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 No i żeby to było ostatni raz :mad: Paulina nie spierniczaj więcej :evil_lol: Czekamy na foty :cool3: Quote
furciaczek Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 hehe ciekawie abisia wyglada w tym kolniezu:evil_lol: a tyleczki zgrabne, nawet bardzo zgrabne bym powiedziala:loveu: szkoda ze ja takiego nie mam:evil_lol: Quote
PaulinaT Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 [quote name='margo001']No i żeby to było ostatni raz :mad: Paulina nie spierniczaj więcej :evil_lol: Dobrze nie będę... :oops: [quote name='margo001'] Czekamy na foty :cool3: coś się znajdzie... :smile: [quote name='furciaczek']hehe ciekawie abisia wyglada w tym kolniezu:evil_lol: Jest strasznie biedna - gdzie się nie ruszy to na coś wpada więc woli w ogóle się nie ruszać... :shake: Zresztą - mam jedno zdjęcia - ze spaceru: i jak tu jej nie żałować?? [quote name='furciaczek'] a tyleczki zgrabne, nawet bardzo zgrabne bym powiedziala:loveu: szkoda ze ja takiego nie mam:evil_lol: no ja też bym chciała mieć abisiowe kształty - czyt. pełne w stylu włoskim :evil_lol: pupa jest, cycki są - żyć nie umierać :cool1: Quote
PaulinaT Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 Chciałam Wam kogoś przedstawić. Ma na imię Luna. Luna - Pomyluna ;-) Proszę Państwa to ONA Historia jakich wszędzie pełno. Kotki nie było - i nagle kotka jest. Kotka się ludzi nie boi a wręcz przeciwnie, garnie się do nich. Marznie - więc próbuje dostać się na klatkę schodową - "ludzie" ją przeganiają. Dokarmia ją karmicielka. Karmicielka wierci dziurę w brzuchu supergosi... Dzisiaj supergoga z TZ złapali kicię i przywieźli do wetki mojej gdzie się spotkaliśmy. Ryzyko pewne jest - oczek zdrowych kota nie ma. Ale co można było z nią zrobić? Dostała leki i teraz siedzi. U mnie. W łazience. Bardzo fajna jest kuweta ( z używanym piaskiem... :oops:) - można w niej spać. Jedzenie i picie póki co są be. Ale mruczy... Brzuch wywala... Oczka mruży... I patrzy taka rozanielona, taka zadowolona że wreszcie jest ciepło. Ja to wiadomo. Ja koty uwielbiam. Niech no ona tylko zdrowa będzie - jakoś się dogadają z Halusiem, Kropką i Teodorem. Oczywiście wszyscy mi mówią jaka to ja jestem pomyluna... :shake: A Luna to księżycowe zjawisko. Bajeczna istotka. Oj... ja takiego kota to nie widziałam... Ojojoj. Quote
furciaczek Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Ale zapuchnieta Abisia, biedactwo:-( Sliczna kicia:loveu: jesli dobrze zrozumialam to zostaje u Ciebie na tale tak?:loveu: Quote
PaulinaT Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 Nie nie - póki co nie ma takich decyzji. Ja bym chciała - ale to nie tylko ode mnie zależy. I dużo zależy co to w tych oczkach jest... nie mogę narażać mojego trójkota, rok temu straciłam Migotkę jak przyprowadziłam Kropkę... Kropka zaraziła Migocię i nic nie dało się zrobić... :sad: <*> Quote
PaulinaT Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 No a Abi jest strasznie biedna. Bardzo mi jej żal. Widać, ze to oczko jej przeszkadza, swędzi i pobolewa - a do tego strasznie się foszy w kołnierzu... gdzie nie pójdzie tam o coś zahacza. Ale wg Pani Wetki wszystko jest super, ze się goi, jest tak jak powinno być. No nie ma bata - po liftingu też kobiety za pięknie nie wyglądają... :roll: Quote
furciaczek Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 A jak dlugo jeszcze Abisia bedzie chodzic w tym kolniezu?? Ile czasu potrzeba zeby wszystko wrocilo do normy? mozliwe ze kiedys i nas to czeka:roll: Quote
PaulinaT Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 Jeszcze minimum tydzień, brzeg spojówki goi się stosunkowo długo - szwy najwcześniej zdejmuje się po 10 dniach ale raczej będą to 2 tygodnie. Tak długo jak są szwy Abi musi paradować w kołnierzu. I Szarik musi być u mamy, bo on ma pielęgniarskie zapędy i będzie chciał Absi pomóc... Dzisiaj to oczko wygląda jakby lepiej, opuchlizna pod okiem troszkę zeszła, tylko spojówka nadal mocno spuchnięta. Lunka mnie za to niepokoi - cały czas leży w kuwecie, zbojkotowała budkę i karton wyłożony kocykiem. Taka wygląda chorutka... Mam nadzieję, ze to jednak w większości stres. W nocy dziubnęła troszkę jedzonka. Quote
kinga Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Luna cudna a co na nią pani wet? jak jej sie widziała? Quote
PaulinaT Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 [quote name='kinga']Luna cudna a co na nią pani wet? jak jej sie widziała? Pani Wet mówi, ze opcje są dwie: 1/ mała się podziębiła jak z domu wywalili na zimno - i wtedy podane antybiotyki szybko przywrócą ją do pełni sprawności i urody 2/ to kalciwiroza czyli doopa blada Najważniejsze dwie choroby składające się na zespół kociego kataru, to zakaźne zapalenie jamy nosowej, wywoływane przez herpeswirus kotów typ 1 i kalciwiroza wywoływana przez kalciwirus kotów. Infekcja najczęściej ma przebieg złożony, oprócz dwóch podstawowych schorzeń dołączają zakażenia różnymi bakteriami i zarazkami. Herpeswirus jest stosunkowo nie odporny na czynniki środowiska zewnętrznego, w temperaturze pokojowej ginie po 18 godzinach. Niszczą go zarówno wysoka temperatura jak i wszystkie powszechnie stosowane środki dezynfekcyjne. Natomiast kalciwirus kota jest o wiele bardziej odporny. W środowisku zewnętrznym może przetrwać do 10 dni. O wiele słabiej reaguje na środki dezynfekcyjne. Nosicielami zarazków są koty. Mogą one zarażać do 3 miesięcy od ustąpienia objawów choroby. Mogą też być bezobjawowymi nosicielami przez całe życie. Zdarza się. że kot zaraża okresowo, w wyniku stresu, zmiany właściciela, hodowli. Zarazki znajdują się w wydzielinach z nosa, gardła i worków spojówkowych, a także w kale i moczu. Do zakażenia kocim katarem może dochodzić bezpośrednio: poprzez kichanie i zlizywanie wydzielin, lub pośrednio - poprzez wspólne kuwety, klatki, miski, ręce właścicieli. Na koci katar najczęściej chorują koty mieszkające w większych skupiskach: schroniskach, hodowlach, piwnicach. Zwykle są to kocięta, które właśnie utraciły naturalną odporność, czyli w wieku powyżej 6-12 tygodni. ze strony http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=13&page=1 W sumie w zasadzie wszystkie 3 moje koty miały KK w wersji lekkiej lub bardzo zaawansowanej, ale no cóż - starch tak czy siak. Aha - rodzina ze mną nie gada :p Quote
PaulinaT Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 Lunka najprawdopodobniej pójdzie dzisiaj wieczorem na tymczas do dwóch studentek biologii - supergoga załatwiła :angryy: A ja będę ryczeć w poduszkę. Irracjonalne. Quote
kinga Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 oj, to niedobra ta supergoga :angryy: niedobra...:angryy: Quote
PaulinaT Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 kinga napisał(a):oj, to niedobra ta supergoga :angryy: niedobra...:angryy: Prawda? :placz: Mała nie bardzo chce jeść sucha, nie bardzo puszeczke... ale za to wszamała całą porcję sznycla z indyka :o I miauknęła jak przyniosłam :p I wymruczała brzuszkiem do góry :loveu: ... i jak ja mam ją odwieźć?? :placz: Quote
swan Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 no moment moment to oznacza, że chciałabyś adoptować kotkę na stałe :oops:czy chcesz być domkiem tymczasowym? bo ja się pogubiłam.... Quote
PaulinaT Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 swan napisał(a):no moment moment to oznacza, że chciałabyś adoptować kotkę na stałe :oops:czy chcesz być domkiem tymczasowym? bo ja się pogubiłam.... na stałe :bigcry: Quote
swan Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 no to kochana, daj sobie pomóc rozumiem, że Luna jedzie do studentek, które nie mają innych zwierzaków, które byłyby zagrożone chorobami zakaźnymi?... no a potem wróci do Ciebie :cool3: Quote
swan Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 no to kochana, daj sobie pomóc rozumiem, że Luna jedzie do studentek, które nie mają innych zwierzaków, które byłyby zagrożone chorobami zakaźnymi?... no a potem wróci do Ciebie :cool3: (jeśli przejdziesz przez sito przedadopcyjne :evil_lol:) Quote
PaulinaT Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 swan napisał(a):no to kochana, daj sobie pomóc rozumiem, że Luna jedzie do studentek, które nie mają innych zwierzaków, które byłyby zagrożone chorobami zakaźnymi?... no a potem wróci do Ciebie :cool3: (jeśli przejdziesz przez sito przedadopcyjne :evil_lol:) Tak! Tak! :multi: :multi: :multi: Rodzina przekabacona :multi: (niezwykłe - samodzielna, niezależna i singielka a rodzine przekonywać musi... :hmmmm:)$ [SIZE=2] Teraz muszę jeszcze supergodze przetłumaczyć... :cool1: Bo mi zaraz zrobi sito, ze tylko do domu bez zwierząt i bez małych dzieci... :shake: Luniak zawieziona jest na tymczas - wyleczymy ją, zaszczepimy i - tak planuję - wróci do mnie. A za to dzisiaj widziałam Kleopatrę w pełnej krasie - ta to śmiszna jest. Takie ma futerko dłuższe w pypcie się układające :evil_lol: Tylko na brzegu uszka jeszcze się lokator utrzymał - dobijemy go. Mamy Oridermyl i drugą porcję Strongholdu. A domek się dzisiaj pytał :loveu: Doczekać się nie może :cool3: No i z Szarikiem na spacerze byliśmy całą paczką czipsów, on jak jest u mamy to się 2x pewniejszy siebie robi :diabloti: A taaaaki ważny że szok :diabloti: I on to jest taki trochę dwudomowy - tu mu dobrze i tam dobrze. Fajny jest. Quote
PaulinaT Posted October 10, 2007 Author Posted October 10, 2007 Nie wiem jak u Was - ale tu był dzisiaj przymrozek! :o Całe szczęście że Luna bezpieczna w ciepłym mieszkanku.... Quote
swan Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 u mnie nie było, bo kwiatki domowe, które całe lato wakacjują na tarasie przeżyły..... ale dzisiaj muszę je już koniecznie przenocować w domu :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.