Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To maleństwo zobaczyłam po raz pierwszy 2 tygodnie temu. Dziś zobaczyły ją red i DORKA i porobiły zdjęcia.
Sunia koczuje w okolicy radomskiego dworca od kilku tygodni. Miała cieczkę i prawdopodobnie ktoś pozbył się w ten sposób "kłopotu". Suczka jest maleńka jak jamniczek, wystraszona, nieufna, nie pozwoli do siebie podejść. Dziewczyny dziś ją karmiły. Podejrzewamy, że sunia jest już w ciąży...

Ogrom bezdomności psów w Radomiu jest PORAŻAJĄCY. W ciągu tylko ostatniego tygodnia naliczyłam na moim skrawku osiedla 12 nowych, porzuconych psów-nie liczę swoich 7 podopiecznych... ręce opadają... nie nadążamy już. :-(
Ale suczki są w sytuacji najgorszej, bo są odpowiedzialne nie tylko za siebie, ale również za swoje maluchy... musimy pomóc tej małej. Pomóżcie nam. Schronisko mamy przepełnione, nie ma nawet pół wolnego boksu.:shake:

Razem z suczką koczują 2 psy, również bezdomne, a także trzeci, którego karmiłam tydzień temu, który mieszka na wysepce bezpieczeństwa, między pasami ruchu. Nie mamy już sił...

Oto suńka...




Ogłaszam również konkurs na imię dla suni...

  • Replies 656
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:crazyeye:to aktycznie jakieś zagłębie porzuconych psów!
AniaTygrysizka aż tyle?:crazyeye::placz:
trzeba natychmiast ją skusic jakimś przysmakiem, i sterykę aborcyjną zrobic, Boże, jakiś bazarek może-sama nie wiem:-(
a imię...........może Pinia?:oops:

Posted

Oktawia, Radom-Kielce-Starachowice to "trojkąt bermudzki", w którym porzucane są psiaki w ilościach... hurtowych.
Takich podłych ludzi jak w Radomiu to chyba nie ma nigdzie...stosunek do zwierząt jest tutaj tragiczny. Każdy, kto dokarmia bezdomnego psa jest dla większości radomian przestępcą.
Znajoma z osiedla, która miała 2 ratlerki i która, zawsze myślałam, że kocha zwierzaki, ostatnio mi mówiła, że gdy wyjechała do sanatorium jej syn wywiózł jednego (staruszkę sunię) gdzieś i ona się bardzo cieszy, bo "suka sikała czasami w domu i jej dywan śmierdział" :angryy:
Druga "miłośniczka zwierząt" stwierdziła, że uśpi swoją 3 letnią ONkę, bo ma jakiegoś guzka sutka i może to rak? A ona nie będzie wydawała pieniędzy na badania psa-tak powiedziała...
Sorry za offa ale będziesz miała obraz, Oktawia, jacy ludzie tu mieszkają...dlatego tak dużo jest porzuconych psów, a adopcji jak na lekarstwo.

Pinia-jestem za, śliczne imię. Oktawia, zostałaś chrzestną mamą cudnej suni.

Posted

[quote name='Ania-tygrysiczka']
Oktawia, Radom-Kielce-Starachowice to "trojkąt bermudzki", w którym porzucane są psiaki w ilościach... hurtowych.
Takich podłych ludzi jak w Radomiu to chyba nie ma nigdzie...stosunek do zwierząt jest tutaj tragiczny. Każdy, kto dokarmia bezdomnego psa jest dla większości radomian przestępcą.
Znajoma z osiedla, która miała 2 ratlerki i która, zawsze myślałam, że kocha zwierzaki, ostatnio mi mówiła, że gdy wyjechała do sanatorium jej syn wywiózł jednego (staruszkę sunię) gdzieś i ona się bardzo cieszy, bo "suka sikała czasami w domu i jej dywan śmierdział" :angryy:
Druga "miłośniczka zwierząt" stwierdziła, że uśpi swoją 3 letnią ONkę, bo ma jakiegoś guzka sutka i może to rak? A ona nie będzie wydawała pieniędzy na badania psa-tak powiedziała...
Sorry za offa ale będziesz miała obraz, Oktawia, jacy ludzie tu mieszkają...dlatego tak dużo jest porzuconych psów, a adopcji jak na lekarstwo.
Pinia-jestem za, śliczne imię. Oktawia, zostałaś chrzestną mamą cudnej suni.

:flaming::flaming:
mogę byc matką chrzestną;)

oby się Pinię udało złapac to szybko na sterylkę aborcyjną-porobię jakby co fajne bazarki.

Posted

nie wiem sama lepsze schronisko niż ma byc trykana a potem sterylizacja aborcyjna-bo tak powinno byc-tam chociaż jej auto nie przejedzie-jakie jest najbliższe schronisko? w tej okolicy?

Posted

W Radomiu jest schronisko, tylko, że u nas takie przepełnienie, że ani pół wolnego boksu nie ma. W schronisku grożą jej choroby i zagryzienie przez inne psy.

Posted

Byłam na dworcu późnym wieczorem, Pinia spała na betonie, obok niej duży pies i jeszcze wokół kilku adoratorów. Ona już ich "odgryza" choć są natrętni. Przykre to jest, w dodatku ludzie je przeganiają. Nie wiem co z nią zrobić, ma krótką sierść, a schronisko to ostateczność.

Posted

red napisał(a):

Byłam na dworcu późnym wieczorem, Pinia spała na betonie, obok niej duży pies i jeszcze wokół kilku adoratorów. Ona już ich "odgryza" choć są natrętni. Przykre to jest, w dodatku ludzie je przeganiają. Nie wiem co z nią zrobić, ma krótką sierść, a schronisko to ostateczność.

a nie można jej umieścic teraz w klinice od razu na sterylizację aborcyjną-z pobytem kilkudniowym?

można przcież zbiórkę zrobic na bazarku-i aktywnie tymczasu szukac.....ja mam 4 psy w kawalerce ktoś kto ma większe możliwości....

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...