paros Posted October 13, 2007 Author Posted October 13, 2007 *Gajowa* napisał(a):Czy są nowe wiadomości o stanie zdrowia Lenki? Czy wiadomo kiedy będzie mogła opuscic klinikę ? Lenka czuje się lepiej :lol: widać poprawę. W poniedziałek w południe E.DEREK zabiera Lenkę do Krakowa, gdzie czeka na nią domek tymczasowy. :lol: Quote
*Gajowa* Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Cieszę się , że Lenka czuje się lepiej i jestem pewna, ze pod okiem p.Ewy szybko dojdzie do zdrowia, wypięknieje i znajdzie domek. Czas na ostatecznie rozliczenie : Wpłyneło jeszcze 200 zł od p. Ewy D. Za pobyt Lenki w hoteliku przez 12 dni -wyszło 210 zł za transport/benzynę/ Lenki do kliniki 20 zł Do zwrotu pozostaje kwota 102 zł - proszę o decyzję na jakie konto wysłać pieniądze. Zostało ok. połowy worka karmy + piłeczka Lenki. Mam nadzieję, że bedziemy otrzymywać wiadomości o suńce. Quote
przyjaciel_koni Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Przepraszam, że dopiero teraz piszę, ale tak naprawdę, to wciąż jeszcze nie doszłam do siebie po ostatnich przeżyciach.... Na początek - dziękuję bardzo Gajowej za prezent na Klarnetowy bazarek !!! A teraz o Lence. Od 10 października Lena dostawała środki wzmacniające. W chwili obecnej, jak już Paros napisała, sunia czuje się znacznie lepiej. Wg wyników badań, utrzymywał się stan zapalny, a wizualnie faktycznie sunia była osłabiona. Konieczne były dodatkowe zastrzyki (tabletki mogły mieć zbyt opóźnione działanie w stosunku do potrzeb). Dobrze, że Gajowa była ostrożna. Ja np. obawiałam się krwotoku wewnętrznego, na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Obecnie Lena jest bardziej ożywiona i chętnie opuści boks hotelowy... Dzisiaj nawet były podskoczki do parówki (mam ten zwyczaj, że zawsze zawożę psiakom po kawałku "łapówki"). Lenka niestety musi być w "abażurze" - Gajowa i ja miałyśmy wątpliwości, jak długo wytrzyma, bo to był taki z "odzysku" - o dziwo wciąż się nie rozleciał !!!! Trochę fartuszek już sponiewierany.... Te troczki są tragiczne.... No i podsikiwany tył... Konieczne jest jeszcze powtórzenie badań za kilka dni. Ale ogólnie zdecydowanie widzę różnicę samopoczucia. A wyobrażam sobie jaka będzie radość jutro, gdy zabiorą z tego (nie ma co ukrywać) nie lubianego boksu !!!!!!!! Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, Pani Ewa ogromnie jest zaangażowana w pomoc Lence !!!!! A ja przy tej okazji dziękuję Pani Ewie za wyrozumiałość w stosunku do mnie - naprawdę jestem nadal do niczego...a i z mówieniem mam wciąż problemy... (I jeszcze dodatkowe wyjaśnienie - moje zdanie na temat hoteli typu komercyjnego jest wciąż takie, że są tak naprawdę miejscem dla zdrowych psów.... i też nie dla wszystkich.... Dlatego bardzo się cieszę, że Pani Ewie udało się tak szybko załatwić dom tymczasowy dla Lenki. Ja wciąż nie mam takiego szczęścia w przypadku Klarneta....) Quote
AśkaK Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Uff, no to chyba można już odetchnąć?:multi::lol: Proszę na pożegnanie wymiziać Lenkę mocno! :loveu: Quote
przyjaciel_koni Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Lenka wyjechała z Warszawy zgodnie z planem. Życzę dziewczynce powodzenia i dużo zdrowia !!!!!! Wciąż jeszcze jest chudziutka.... Dom tymczasowy pewnie postawi Lenkę mocno na cztery łapy !!!!!! Quote
paros Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Dziękujemy Przyjaciel_koni,:Rose: która wczoraj osobiście załatwiła wczoraj wszystkie sprawy w klinice związane z przygotowaniem Lenki do dzisiejszej podróży do domku tymczasowego w Krakowie. Dzisiaj Lenka około godz. 18-tej dojechała do domku tymczasowego. :lol: Grzecznie jeździ samochodem, nie ma z nią żadnych problemów. Jest trochę przejęta, bo nowi ludzie, nowe miejsca ale Lenka czuje się z każdym dniem lepiej. Dzisiaj nie musiała już nosić kołnierza :lol: i fartuszek nie był już potrzebny :lol: :multi::multi: Wreszcie można będzie wykąpać Lenkę :lol: Quote
Zmysł Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Super wieści. Jestem szczęsliwy, bo Lenka zapadła mi głęboko w serce Quote
paros Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 Wydaje mnie się, ze Lenkę przerażał ten kołnierz, ale musiała go ponosić. Czekamy na wieści od Lenki :roll: Quote
anouk92 Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Trzymam kciuki za Lenkę teraz będzie już tylko lepiej. Quote
E.DEREK Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Witam wszystkich zainteresowanych losem Lenki. Sunia czuje się dobrze. W podróży nie sprawiała żadnych problemów. Całą drogę z zaciekawieniem obserwowała wszystko. Bardzo jej się podoba w nowym domku. Wieczorem była już całkiem odprężona, zrelaksowana, merdała ogonkiem tak że można ją było wykąpać i wyrażnie suni ulżyło. Niestety kudłaty ogonek musiał zostać potraktowany nożyczkami bo tu już woda i szampon nic nie mogły zdziałać. Je bardzo łapczywie, ale tylko gotowane, suchej karmy nie lubi. Jest skrajnie wychudzona. Wg. mnie waży nie więcej niż dwadzieścia parę kilo. Wieczorem jedziemy do lekarza. Mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej. Quote
Zmysł Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 E.DEREK napisał(a):Witam wszystkich zainteresowanych losem Lenki. Sunia czuje się dobrze. W podróży nie sprawiała żadnych problemów. Całą drogę z zaciekawieniem obserwowała wszystko. Bardzo jej się podoba w nowym domku. Wieczorem była już całkiem odprężona, zrelaksowana, merdała ogonkiem tak że można ją było wykąpać i wyrażnie suni ulżyło. Niestety kudłaty ogonek musiał zostać potraktowany nożyczkami bo tu już woda i szampon nic nie mogły zdziałać. Je bardzo łapczywie, ale tylko gotowane, suchej karmy nie lubi. Jest skrajnie wychudzona. Wg. mnie waży nie więcej niż dwadzieścia parę kilo. Wieczorem jedziemy do lekarza. Mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej. Dzięki za informacje. Czekamy na dalsze wieści:loveu: Quote
*Gajowa* Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Wyobrażam sobie jaka ulgę musiała Lenka poczuć po kąpieli... a ogonka nie dało się wyczesać :shake:. Czekamy na wieści i fotki odnowionej Lenki. Quote
E.DEREK Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Lenka niechętnie opuściła wczoraj DT. Całą krótką podróż do lekarza była niespokojna. Chyba chciała jak najszybciej wrócić do swojego, może pierwszego w życiu, domku. Nowi opiekunowie wspaniale zajęli się sunią. Bardzo dziękuję paniom z fundacji PRO-ANIMALS za udostępnienie tak cudownego domku tymczasowego. Lenka jest spragniona miłości i kontaktu z człowiekiem. Chce się przytulać i rozdaje buziaki. Zdecydowanie woli przebywać w domu z ludżmi niż w ogrodzie. Lekarz zbadał suczkę, zaordynował witaminki i za dwa tygodnie, jak wszystko będzie dobrze, zaczniemy szczepienia. Lenka waży nie całe 30 kilo, tak że ma kilka kilgramów do nadrobienia. Pod koniec tygodnia zrobimy sesję zdjęciową, żeby wszyscy mogli zobaczyć jakie to cudowne suczysko. No i oczywiście trzeba powoli szukać najlepszego domku stałego. Quote
Zmysł Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 E.DEREK napisał(a):Lenka niechętnie opuściła wczoraj DT. Całą krótką podróż do lekarza była niespokojna. Chyba chciała jak najszybciej wrócić do swojego, może pierwszego w życiu, domku. Nowi opiekunowie wspaniale zajęli się sunią. Bardzo dziękuję paniom z fundacji PRO-ANIMALS za udostępnienie tak cudownego domku tymczasowego. Lenka jest spragniona miłości i kontaktu z człowiekiem. Chce się przytulać i rozdaje buziaki. Zdecydowanie woli przebywać w domu z ludżmi niż w ogrodzie. Lekarz zbadał suczkę, zaordynował witaminki i za dwa tygodnie, jak wszystko będzie dobrze, zaczniemy szczepienia. Lenka waży nie całe 30 kilo, tak że ma kilka kilgramów do nadrobienia. Pod koniec tygodnia zrobimy sesję zdjęciową, żeby wszyscy mogli zobaczyć jakie to cudowne suczysko. No i oczywiście trzeba powoli szukać najlepszego domku stałego. Dziękuję:loveu: Quote
anouk92 Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Naprawdę mocno trzymam kciuki za tą sunię - czy ona dalej kłapie szczęką? Quote
przyjaciel_koni Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Dziękujemy za info ! Lenka witaminy dostawała również w W-wie (w zastrzykach). Faktycznie chudzina z niej ..... Oby się szybko odpasła ..... Wracając do kąpieli - chyba nie tylko Lence ulżyło !!!!! Zapaszek był taki sobie.... Quote
E.DEREK Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Bardzo lubię piłeczkę: Inne zabawki też chcę: Quote
E.DEREK Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 A to jest moja piłeczka i moje łóżeczko: Quote
przyjaciel_koni Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Super Lenka się prezentuje !!!! Zupełnie inny psiak !!!!!! I widać, że doskonale się czuje !!!!! Gratuluję Pani Ewo znalezienia Lence wspaniałego tymczasu !!!!! Warszawa kiepsko stoi pod tym względem.... Quote
paros Posted October 21, 2007 Author Posted October 21, 2007 Lenka już spokojniejsza (na pierwszym zdjęciu, w pierwszym poście byla bardzo zrezygnowana), nareszcie ma swoje posłanko i pełny brzuszek :lol: Jest śliczna :lol: Szuka nowego, kochającego domku i swojego człowieka :roll: Quote
*Gajowa* Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 Piękna i zadowolona Lenka... miło się ogląda zdjęcia szczęśliwych psiaków :lol:. Szkoda tylko, że to nie domek ostateczny :placz:. Quote
paros Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 Śliczna dziewczyna niedługo będzie szukać domku :roll: Quote
anouk92 Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Sunia mi9ała farta - jeszcze tylko domek i będzie super!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.