przyjaciel_koni Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Lenka jest bardzo grzeczną sunieczką !!!!!! I śliczną !!!!! Jak się "domyje" i wyczesze będzie prawdziwą pięknością !!!!! (Obecnie wydziela bardzo dyskusyjny zapach....) Szczęką kłapie w pewnych tylko sytuacjach - rozmawiałam z lekarzem - myśli podobnie jak ja, że w stresowych.... Bardzo śmiesznie to brzmi... Doskonale sprawuje się w samochodzie (nawet po jedzeniu....). Nie bardzo podobają jej się schody. Miała opory, ale weszła. To nie będzie w przyszłości problemem. Ciekawe jak by zareagowała na windę.... Wyraźnie sunia lubi ludzi !!!! Trochę ciągnie, ale jest "sterowalna", co dobrze wróży. Pewnie kolczatka w początkowej fazie zda egzamin. Trzeba pamiętać, że to duży i silny pies. Ewentualny Opiekun powinien to brać pod uwagę. Jest pojętna, gdy poświęci się Lenie nieco czasu szybko nauczy się towarzyszenia Człowiekowi. Już po kilku chwilach starała się zrozumieć, co chcę od niej wyegzekwować. Reaguje na inne psiaki, ale nie agresywnie. Raz poburczała, gdy nie podobało jej się szczekanie jakiegoś psa (było je tylko słychać). Tyle mogę powiedzieć o Lence po wczorajszym spotkaniu. Pewnie Gajowa będzie mogła dodać coś na temat zachowań Lenki, ale jeszcze za jakiś czas. cd. za chwilę.... Zastrzyku Lena nawet nie zauważyła. Niestety już teraz zaczyna dobierać się do kubraczka. To wina źle szytych fartuszków. Są zbyt mało wycięte od tyłu i moczą się podczas siusiania. Oczywiście psiaki chcą "uprać" ubranko, moczą dodatkowo, potem zaczyna się odparzać skóra i tak to sobie dalej idzie.... Na dodatek odrywają się troczki.... Założyłyśmy wczoraj Lence "abażur", Gajowa miała po innej suni. Bardzo Lenka była niezadowolona - obawiam się, że szybko się go pozbędzie... Od dzisiaj Lenka bierze antybiotyk w tabletkach. 2 razy dziennie. PO 12-14 dniach od sterylki musi być na wizycie kontrolnej na Godebskiego. I tu ogromna prośba już teraz !!!!!! Prosimy o pomoc w przewozie Lenki !!!!!! To są do wyboru dwa dni: 18 lub 19 października !!!!! W zasadzie cały dzień wchodzi w grę (może być p.poł.) Quote
*Gajowa* Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Abażur ciągle się trzyma ale Lenka zupełnie nie umie w nim się poruszać w zasadzie po wyjściu z kojca stoi z łbem przy ziemi. Postoi trochę i juz chce wracać bidula... ma trudnosci z jedzeniem i piciem muszę pomagać jej trafić mordką do misek. Quote
*Gajowa* Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Przedstawiam pierwsze rozliczenie : Wpłyneło dotychczas 500 zł /paros -100, EwaD.-200, Fausto1- 100, Daga10011 - 100/ Moje dotychczasowe wydatki : Fiprex 24 zł tabletki odrobaczające 24 zł sterylka 300 zł transport/benzyna/ na sterylkę 20 zł łącznie 368 zł a więc pozostaje 132 zł na hotelik . Sterylka łącznie z badaniem krwi i potrzebnymi lekami kosztowała 495,80 zł - reszte tzn 195,80 zł pokrył Zmysł bardzo dziekujemy. Quote
AśkaK Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 W transporcie na wizytę kontrolną chętnie pomogę, niestety znowu na warunkach takich jak ostatnio, czyli zwrot kosztów paliwa.:oops: Quote
*Gajowa* Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Nie jest dobrze :shake: dziś rano zauważyłam zupełnie przypadkowo, że Lenka robi siusiu z krwią... Ona załatwia się na trawce więc nic nie widać ale schyliłam się żeby zobaczyć jak przy sikaniu zachowuje się kubraczek i ujrzałam ciemną strużkę. Od rana dzwonię do paros ale nie odbiera komórki... nie mam telefonow do osób zaangazowanych na wątku i zaraz muszę się wyjść z domu... Quote
elainfo Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 oooookurcze....a jak wyszły jej badania krwii..??bo miała chyba pobierana przy pierwszej wizycie.. moge zadzwonic do wetki znajomej i zapytać.. czego może byc objaw.. czy to moze miec związek ze sterylką?? Quote
paros Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 Zmysł napisał(a):Czy są jakieś nowe wieści? Dzisiaj o 21-ej sunia jedzie do kliniki :-( Trzymajcie kciuki aby wszystko było dobrze.:roll: Quote
AśkaK Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Lenka od godziny jest w hotelu przy lecznicy, niestety dziś wet jej nie obejrzy bo już go nie będzie. Dziewczyny, trzymajcie rękę na pulsie bo ja za grosz nie ufam ani wetowi, ani facetowi który opiekuje się tam psami...:shake: Quote
*Gajowa* Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Lenka pojechała do kliniki punktualnie o 21szej - dziękujemy AśceK za zawiezienie suni. Lenka nie czuje się może bardzo źle ale zaniepokoiła mnie bardzo krew w moczu. Miesiąc temu trafiła do mnie suka z lecznicy po zabiegu i w nocy dostała silnego krwotoku tak, że kojec rano wygladał jak ubojnia w rzeźni. Bałam się powtórki i moze narobiłam za dużo zamieszania... ale cieszę się, ze Lenkę dziś jeszcze zobaczy lekarz. Lenka miała robione badania krwi tuż przed zabiegiem i była bardzo dobre. Trzymam za nią kciuki ... Quote
*Gajowa* Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 AśkaK napisał(a):Lenka od godziny jest w hotelu przy lecznicy, niestety dziś wet jej nie obejrzy bo już go nie będzie. Dziewczyny, trzymajcie rękę na pulsie bo ja za grosz nie ufam ani wetowi, ani facetowi który opiekuje się tam psami...:shake: Ojej to niedobrze, że wet jej dziś nie zobaczył :shake:... Quote
Zmysł Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Martwię się. Mam nadzieję, że jest OK, pierwsze badania krwi były w porządku. Quote
AśkaK Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Kto nadzoruje pobyt Lenki w lecznicy? Jutro będę na Bródnie, mogę ją odwiedzić. Osobiście odradzam ten hotel...to nie jest dobre miejsce dla chorego psa.:shake: Quote
*Gajowa* Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Czy ktos wie jak wypadły badanie Lenki ? Napiszcie coś... bardzo sie martwię... Quote
paros Posted October 10, 2007 Author Posted October 10, 2007 Ja uważam, że dla chorego psa najlepszy byłby domek, chociaż tymczas. Warunki domowe nie ma co porównywać z hotelikiem, kliniką czy boksem. Ale tymczasów brakuje :shake: a psiaki w potrzebie potrzebują dachu nad głową:-( W tym hoteliku, gdzie aktualnie znajduje się Lenka, od kilku miesięcy umieszcza swoje psy Przyjaciel_koni i jej psy są inaczej traktowane.:roll: Stan Lenki jest stabilny, ale sunia jest słaba (wychudzenie, sterylka). Krwotoku wewnetrznego nie ma i nie zauważono wizualnie krwi w moczu. Wykonano szczegółowe badania mi. w kierunku babeszii, jutro ok. 17-tej bedą wyniki :roll: Quote
AśkaK Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Wiem paros, najlepszy byłby domek, to jasne.:oops: Ja się po prostu zaniepokoiłam bo jak z Lenką przyjechałam, to otworzył mi pijany pracownik...no i w boksach było brudno. A Lenka po zabiegu, o zakażenie łatwo... Nie wybrzydzam, sama umieszczałam tam raz sunię ze szczeniakami i było wszystko ok i pewnie jeszcze nie raz skorzystam z usług tego hotelu, bo lepsze to niż schronisko. Niemniej w przypadku Lenki sugerowałabym zmianę lecznicy...ale to pewnie wiąże się z wyższymi kosztami? Quote
paros Posted October 10, 2007 Author Posted October 10, 2007 AśkaK napisał(a):Wiem paros, najlepszy byłby domek, to jasne.:oops: Ja się po prostu zaniepokoiłam bo jak z Lenką przyjechałam, to otworzył mi pijany pracownik...no i w boksach było brudno. A Lenka po zabiegu, o zakażenie łatwo... Nie wybrzydzam, sama umieszczałam tam raz sunię ze szczeniakami i było wszystko ok i pewnie jeszcze nie raz skorzystam z usług tego hotelu, bo lepsze to niż schronisko. Niemniej w przypadku Lenki sugerowałabym zmianę lecznicy...ale to pewnie wiąże się z wyższymi kosztami? Nie wiem co powiedzieć...... :shake: :cool3: Lenka przyjechała tu tylko na badania i kiedy będą wyniki, po ustaleniu dalszego działania, wróci do Gajowej :roll: Quote
*Gajowa* Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Czekamy na wyniki badań i relacje AśkiK z odwiedzin u suni... Quote
paros Posted October 11, 2007 Author Posted October 11, 2007 Z badania krwi wynika, że jest podwyższony poziom leukocytów, co wskazuje na stan zapalny w organizmie. Prawdopodobnie jest wynikiem sterylki i osłabieniem suni. Jeżeli w najbliższych dniach nie będzie wyraźnej poprawy to zostanie zmieniony antybiotyk. W badaniu nie stwierdzono babeszii ale aby mieć 100% pewność badanie w kierunku babeszi powinno być powtórzone za tydzień :roll: Trzymajmy kciuki za zdrówko suni :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Quote
*Gajowa* Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Trzymam z całej siły :thumbs:. Biedna Lenka jak ona tam sobie radzi ? Czy wychodzi na spacerki ? Czy ma ja kto przytulić ? Quote
AśkaK Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Niestety nie udało mi się odwiedzić Leny, utknęłam w półgodzinnym korku i ledwo zdążyłam załatwić swoje sprawy.:shake: Bardzo mi przykro. Czy ktoś Lenkę odwiedza? Quote
paros Posted October 12, 2007 Author Posted October 12, 2007 [quote name='AśkaK']Niestety nie udało mi się odwiedzić Leny, utknęłam w półgodzinnym korku i ledwo zdążyłam załatwić swoje sprawy.:shake: Bardzo mi przykro. Czy ktoś Lenkę odwiedza? Tak :lol: Przyjaciel_koni ma ciężko chorego koteczka i prawie co dzień jest z nim u weta. Odwiedza Lenkę i Klarneta, który jest też w tym hoteliku (przechodzi kurację na spondylozę) i pilnie szuka domu :-(:-(:-( Przyjaciel_koni biega z gorączką i martwi się ciężkim stanem swojego kotka :shake: potrzebna jest pomoc aby odwiedzić psiaki, zawieźć Klarnetowi kolejną porcję gotowanego ryżu i puszki, pójść na spacerek. KTO MOŻE POMÓC?? :modla::modla: Lenka może chodzić tylko na krótkie spacerki, tyle ile sama chce. Quote
*Gajowa* Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Czy są nowe wiadomości o stanie Lenki ? Kiedy będzie mogła opuścić klinikę ? Quote
*Gajowa* Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Czy są nowe wiadomości o stanie zdrowia Lenki? Czy wiadomo kiedy będzie mogła opuscic klinikę ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.