Mysia_ Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 taka z niej sliczna dziewczynka.... :loveu: Quote
Guest Elżbieta481 Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 A tak wyglądała sytuacja po przygarnięciu naszego Gucia: także szczakał kiedy zostawał sam.W tamtym czasie mieliśmy naprawdę niezwykle uciążliwego sąsiada.Groził nawet pozbyciem sie psa.Dochodziło do tego,że wychodząc z psem zawsze szedł bliżej ściany by ewentualne kopnięcie trafiało w nas nie w psa..No,ale do rzeczy: psa przyzwyczajaliśmy w ten sposób,że wychodziliśmy na początku na 5 minut,nawet za drzwi.Przekręcaliśmy klucz i staliśmy przed drzwiami.Najpierw szczekał,ale w miarę przedłużania czasu nieobecności przestawał.Po powrocie zawsze dostawał nagrodę,jakiś ulubiony smakołyk.Pomogło.Tyle,że trzeba czasu. Stopniowo przedłużany czas.Nigdy na początku wielogodzinna nieobecność. Na legowisku jakaś rzecz właściciela,przesiąknieta zapachem opiekuna.Przed wyjściem długi spacer,by psiak się zmęczył.Jest szansa,że porządnie wybiegany będzie spał.Jeśli szczekanie jest na tle nerwowym może Hydroxizina.Po niej także będzie spał. Ela Quote
Witokret Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Ludziki kochane - Pani Grażynka to naprawdę wspaniała osoba i staje na głowie żeby Misiaczka zatrzymać i nauczyć zostawania, ale nie wszystko zawsze da się zastosować :shake: Bardzo chciała nawet wziąc urlop żeby psica się przyzwyczaiła, ale niestety nie dała rady. Misia to pies, który na 100% mieszkał w domu z ogródkiem i mógł wychodzić kiedy tylko chciał. Ona się męczy w mieszkaniu - cały czas pilnuje i drzwi i czeka na kolejny spacerek - nawet jeśli własnie przed chwilą wróciła. Oczywiście poza nocą - wtedy każdy szanujący się pies śpi z włascicielem w łóżku :evil_lol: Pani nie ma możliwości zamykania Misi - mieszkanie to otwarte przestrzenie (ze względu na koty). Plan jest taki - Pani staje na głowie żeby "udomowić" Misię, a my na wszelki wypadek rozglądajmy się za dobrym domem z ogrodem. Quote
Gosiapk Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Niomnik napisał(a):Witam, Wiele nie moge pomoc,ale sluze jedna porada:).Ja rowniez adoptowalam sunie ze schroniska,co baaardzo nie spodobalo sie moim sasiadom.Straszyli mnie wezwaniem Strazy Miejskiej i stwierdzili,ze pies co szczeka,nie bedzie mieszkal w naszej klatce.Nie musze mowic,jak to na mnie podzialalo:mad: Zanim Oni zaczeli dzialac:) ja bylam pierwsza:).Poszlam do Strazy Miejskiej i przedstawilam sytuacje,ze pies jest wziety ze schronu,ze jest mlody,ze mam go odniedawna itd itd,a sasiedzi mnie strasza,ze wezwa Straz:)Otoz Pan ze Strazy Miejskiej podszedl do tego problemu "z sercem".Stwierdzil,ze jezeli ktos mieszka w bloku,to musi sie liczyc z "halasami".a jezeli chce miec swiety spokoj,to musi wybudowac sobie dom.Maz z zona sie pokloci-bedzie glosno,dziecko komus bedzie plakalo-bedzie glosno,ktos wyprawia imieniny-bedzie glosno,ktos robi remont-bedzie glosno:)Pan powiedzial,ze dobrze,ze to ja przyszlam do Nich pierwsza z problemem,a nie czekalam ,az faktycznie zrobia to sasiedzi.Spisal dane,imie psa i zanotowal,ze zglosilam to do Strazy,jako wlasciciel psa.Wiadomo,kazda zmiana warunkow zycia w jakis sposob odbija sie na psie.Musi miec swoj czas na nuczenie sie nowych zasad i regol.Trzymam kciuki,za Sunie i Nowa Pania,zeby wszystko sie ulozylo i obie byly szczesliwe:loveu: Genialne!!! :p Quote
malagos Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 No to sie rozgladamy :cool1: Czasem nie wszystko jest jak w bajce, mimo najszczerszych chęci i goracego serca :cool1: Quote
Pianka Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 malagos napisał(a):No to sie rozgladamy :cool1: Czasem nie wszystko jest jak w bajce, mimo najszczerszych chęci i goracego serca :cool1: To co mam w koncu zrobić z tym tematem? Raz tak, raz tak:shake: Jak ja bardzo bym chciała, żeby Misia została u tej pani.... Quote
Mysia_ Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 faktycznie ciężko zdecydować się jaki dać tu temat :roll: Quote
Sonata78 Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Może traktować obecny dom Misi jako DT z możliwością pozostania na stałe? Opiekun tymczasowy ma przecież pierwszeństwo adopcji a gdyby nie mogła zostać to "mosty nie zostaną spalone..." A sąsiedzi nie mogą sobie podkręcić radia albo telewizji? Mój mąż tak robi...:cool3: Quote
malagos Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Na razie nie zmieniajmy tematu. Moze jakies postepu suczydło zrobi :cool1: Quote
Witokret Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Suczydło spędziło z panią weekend na dziełeczce :lol: Wyszalało się i wybiegało - tylko na żarełko Misiak wracał do domku ;) Za to jak trzeba było zacząć się zbierać do powrotu - pilnowała żeby przypadkiem o niej nie zapomnieli :cool3: Lekarz przepisał Misi Stressnal - może cosik pomoże :razz: Poza tym pani Grażynka mówi, że to wspaniałe suczydło i ma nadzieję, że psina w końcu załapie o co w tym wszystkim chodzi i nie da powodu sąsiadom do marudzenia :lol: Trzymajmy kciuki !!! Quote
malagos Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Jejku, jejku, cale serce i mysli kieruję do Miśki - suczko kochana, doceń wysiłek Pańci i swe wielkie szczęście i nie szczekaj bez sensu! To mówiłam ja, ciocia malagos. Quote
Witokret Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 [quote name='malagos']Jejku, jejku, cale serce i mysli kieruję do Miśki - suczko kochana, doceń wysiłek Pańci i swe wielkie szczęście i nie szczekaj bez sensu! To mówiłam ja, ciocia malagos.[/quote] "Tydzień temu nie mówiłam, bo Misia jeszcze nie dziamała :mad: - łubudubu łubudubu :evil_lol:" Quote
malagos Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Oto mail od Pani Grażynki :loveu: Witam Pani Małgosiu! Wiadomości są dobre. Miśka się powoli przyzwyczaja. Ja natomiast jestem w ciągłym niedospaniu bo zaczęłam wstawać o pół godziny wcześniej o 4.30, żeby odbyć z nią i Cześkiem długi ranny spacer po pobliskiej łące. Przed wyjściem dostaje przepisane przez weta krople stressal i w nagrodę parówkę drobiową a na posłanie moją nocną koszulę i jakoś zostaje i coraz dłużej jest cicho. Wygląda jakby się przyzwyczajała, bo wita mnie po powrocie z pracy radosnym merdaniem ogona i wskakuje już na moje łóżko tak jak cała ferajna, żeby się miziać. W nocy śpi koło łóżka. Je bardzo dobrze, w mieszkaniu absolutnie nie brudzi. W ten weekend też się wybieramy na działkę to sobie swobodnie polata i poleży na trawie, ostatnio była taka szczęśliwa i zwiedzała wszystkie kąty. Wybieram się też do weta, żeby sprawdził czy można coś zrobić z zębami Miśki, które są w opłakanym stanie, pewnie z części trzeba usunąć kamień a część usunąć. Łapę zostawiam póki co w spokoju, masuję ją codziennie i napewno nie sprawia suni bólu bo pozwala ją ruszać. Za jakiś czas może spróbuję ją zoperować, ale to nic pewnego ,mój wet twierdzi , że nie jest to konieczne i nie ma pewności, że przyniesie oczekiwany efekt. Pozdrawiam. Następne wiadomości po wizycie na działce i u weta. Grażyna Quote
lookata Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 no malagos!!! coś pięknego!!! wszystkie kochamy panią Grażynkę!!! A Misia musi być cicho jak siedzi sama, bo stracić tak kochaną Panią przez durne szczekanie to by dopiero była głupota! Wstawać o 4:30! To dopiero jest poświęcenie dla zwierząt :D Quote
Mośka Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Mądra sunia, chyba załapała że to już JEJ człowiek :loveu: Quote
malagos Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Nie zapeszmy...po cichitku liczę na dalszą poprawę :multi: A pani Grażynie należy sie psi Oskar!! Quote
Witokret Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 No proszę jakie wspaniałe wieści :loveu: Misiulec to mądry psiak o! Quote
tanitka Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 tez trzymam kciuki za dobre obyczaje Misi:lol: Quote
Mysia_ Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 ufffff.... Teraz musi byc już tylko lepiej ;) Quote
Alpina Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Moja Sońka bierze Stresnal bo boi się burzy...To bardzo łagodny, ziołowy środek..Pies robi się po nim trochę pewniejszy... Trzymam kciuki za małą. Quote
malagos Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Nic nowego nie słychać. Moze jest dobrze?...:razz: Quote
baffi2 Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Czyli znów szukacie domku dla suni, bo tamta pani już jej nie chce???:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.