Jump to content
Dogomania

Ringo - aż 3 lata w schronisku... mix border collie ma WSPANIAŁY DOM!


Recommended Posts

Posted

nie szczekal, mame obudilo jak walilo cos o fotel a obok fotela spal on...
Ona tego nie widziala, ale mowila, ze slychac bylo jakby calym cialem walil o fotel, takie konwulsje, po kilku godzinach znowu ja obudzil...
To nie byl sen, ze cos mu sie przysnilo i sobie przebieral nogami...

Najgorsze jest to, ze padaczke mozna zdiagnozowac jedynie z opisu ataku przez wlasciciela...

  • Replies 322
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[LEFT]Ponawiam pytanie: Czy coś się wcześniej działo z psiakiem?
Ja bym bardziej pomyślała, że czegoś się wystraszył... W końcu wiadomo, że jest bojaźliwy. Ewo, może ty już po zaprowadzeniu Fałdki na eutanazje z powodu m.in. padaczki jesteś (nie obraź się) 'przewrażliwiona'?
[/LEFT]

Posted

W schronisku nigdy tego nie zauwazylam - a chadzalismy z nim na spacerki. Wszystko bylo w porzadku, bo za tym ze na poczatku zupelnie nie potrafil sie zachowac na smyczy. ;) Czesto robilam tez zdjecia psom z jego wybiegu - zauwazylabym jakiekolwiek objawy padaczkowe. On zawsze lezal zmutno na budzie i z daleka obserwowal co sie dzieje...
W drodze do Warszawy tez wszystko bylo w porzadku - naprawde zadnych oznak. Mnie nigdy sie nie przydazylo w wypadku Ringa cos chocby w typie padaczki.
Mam nadzieje, ze nasze spostrzezenia sa bledne i wszystko jest ok!

Posted

Jakie są układy z rodzicami? Oni są wciąż przekonani że to dt? Jeśli tak, to mają do tego prawo. No cóż... W takim wypadku trzeba będzie na nowo rozpocząć intensywne poszukiwanie domku.

Posted

setka napisał(a):
Jakie są układy z rodzicami? Oni są wciąż przekonani że to dt? Jeśli tak, to mają do tego prawo. No cóż... W takim wypadku trzeba będzie na nowo rozpocząć intensywne poszukiwanie domku.


Przeczytalam caly wątek, uwaznie. Tez tak uwazam, ze psiakowi trzeba domu szukac. Ewusek, to co nam sie wydaje dobre, nie zawsze innych uszczęsliwia, takie decyzje, o adopcji, muszą byc podjete wspólnie:shake:

Pies jest piekny, napewno znajdzie dobry dom ale dla bezpieczenstwa psa, adopcje oglos na nasze stowarzarzyszenie, naszą karte adopcyjna.
Dla dobra psa i nasze spokojne noce, o jego los.

Posted

Bonsai napisał(a):
Ja też jeszcze nie spotkałam się chyba z psem ze schroniska, który nie chodzi na początku krok w krok za nowym właścicielem.


No ja nie wiem jak to jest ale moje psy i koty chodzą za mna krok w krok cale zycie i nie sa ze schroniska. Pies z ulicy zabrany, suka odebrana z pseudohodowli. Zawsze moje psy tak robią. I bylabym zdziwiona jakby nie chodzily, bardzo bym sie dziwila. Tworzymy rodzine wiec jestesmy razem, wszedzie i tyle. Jasne, ze jak wychodze to zostaja w domu same i czekaj az wroce, grzecznie;) Ja juz mam zakodowane w glowie odglos tuptania za mna a jak tuptania nie bylo to sie dziwilam...tak szybko odkrywalam choroby u moich suk:shake: Z tymze np. psy wiedzą(kotom ciezko to wytlumaczyc;)), ze kuchnia to "moje krolestwo" i lubie tam byc sama wiec one najwyzej w progu lezą, jak ja cos robie konkretnego w kuchni;)

Posted

ARKA napisał(a):
Przeczytalam caly wątek, uwaznie. Tez tak uwazam, ze psiakowi trzeba domu szukac. Ewusek, to co nam sie wydaje dobre, nie zawsze innych uszczęsliwia, takie decyzje, o adopcji, muszą byc podjete wspólnie:shake:

Pies jest piekny, napewno znajdzie dobry dom ale dla bezpieczenstwa psa, adopcje oglos na nasze stowarzarzyszenie, naszą karte adopcyjna.
Dla dobra psa i nasze spokojne noce, o jego los.


NIC nie trzeba szukac !
Pies jest u rodzicow i jest mu dobrze, mama robi fochy, bo ojca caly czas nie ma... zreszta ona zawsze robi fochy...
Wczesniej mowilam, ze jak Ringo nie bedzie mieszkal u moich rodzicow bedzie mieszkal u nas...
Z moim mezem ostatnio doszlismy do wniosku, ze dajemy im jeszcze miesiac i podejmiemy decycje, czy zabierzemy im Ringo czy zostanie u nich...

Tak wiec wszystko jest pod kontrola.
Gdybym nie miala planu awaryjnego, napewno nie zdecydowalabym sie na zabranie jakiegokolwiek psa...

Pozdr.
Ewusek

PS. Matka chodzi po osiedlu z Ringiem i sie chwali sasiadkom, ze ma kochanego pieska, takiego jak Polus...
i zrozum tu kobiety...

Posted

Padaczka , jeśli jest to padaczka oczywiście może być na tle nerwowym, pod wpływem bardzo silnego stresu. Ja miałam takie przejścia z moim psem.

Kiedy wyciągnęłam Ringo ze schroniska i był jeden dzień u mnie również nie zauważyłam żadnych znaków, że psiak może być chory na pdaczke.

Posted

a dziekuje coraz lepiej :-)
Ostatnio moja mama poszla na zakupy i nie bylo jej 2 godziny, ja przyjechalam i czekalam na nia z Młodym. razem weszlysmy na gore, ja z nadzieja, ze wszystko ok, a mama z obawa czy czegos sobie nie zrobil...
Cieszyl sie skubany, ze przyszlysmy, ale nie bardzo wiedzial, z kim sie bardziej witac...
wybral mame :-)
potem na chwile do mnie przybiegal i wracal do mamy :-)

Bylismy u rodzicow z mezem 2 dni pozniej po odbior Młodego i Ringus bardzo sie cieszyl. Boi sie dzieci.

Z dobrych wiesci jest to, ze nawet jak sa goscie to idzie do kuchni i kladzie sie na swoje poslanko, juz nie jest tak zestresowany jak na poczatku.
Wszystko idzie w dobrym kierunku i mama sie cieszy, ze moze go zostawic samego :-)

Wczoraj przyjechali do mnie rodzice i dalam im Fripex na pchly i kleszcze, bo cos tam po nim chodzi, dalam im tez tabletki na odrobaczenie, bo chyba ma robaki.

Posted

Muszę jeszcze raz to napisać: Ringus jest sliczny.
Jak widać musiał sie przekonać, że teraz to jest JEGO miejsce. I zmiana przewodnika jednak też była możliwa. SUPER. Dzielny pies i dzielni Twoi rodzice a zwłaszcza mama.

Posted

jejku jaki z pyszczka i wyglądu podobny do Rolfika :crazyeye:, Rolf ma więcej białego i kropek, ale takie samo cudniaste pycho :lol:, jest słodki, jeszcze trochę a mama da się za niego posiekać żywcem:evil_lol:
i widzę, że chłopak dobrze się usadowił, wie czego pilnować ;), a jaki smak w tej fajnej buteleczce?

Posted

Piękny Ringo! Dziękuję za zdjęcia, Ewusek! :loveu:
Bardzo się ciesze, że Ringo coraz bardziej przywyczaja się do swojego nowego domu i nowych właścicieli. Jak przypuszczaliśmy - potrzeba mu było po porostu trochę czasu. :)

Posted

Cytat:
Napisał wiesial
chłopak dobrze się usadowił, wie czego pilnować ;-), a jaki smak w tej fajnej buteleczce?

winogronko :smile:

mniam, mniam, to ja rozumiem, że pilnuje :evil_lol:, smacznego, u mnie stoi z ryżowym :eviltong:

Posted

Bonsai napisał(a):
Wybaczymy. :cool3: W drodze wyjątku - czyt. jesli obiecasz sumienną poprawę. :cool3: ;)

Obiecuję! Tzn. spróbuję... Bo różnie w szkole bywa.. Dzisiaj zostałam wybrana do zrobienia jakiegoś projektu na TI tylko dlatego, że wcześniej skończyłam pisać test niż inni:diabloti:

Posted

Cóż... Jak to ma zwyczaj mawiać jeden z profesorów na SGH "nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu". Więc ja wychodzę z założenia, że nie należy się zbytnio wychylać. :cool3: Ale jak najbardziej rozumiem szkolny ból. ;)
No i wcale nie zbaczamy z tematu. :cool3:
Żeby nie było, że pisuję posty nie na temat: jak tam sprawuje się nasz mix BC? Czy już ostatecznie się uspokoił i nie psoci , gdy jest pozostawiony sam w domku?

Posted

przez weekend moj Grzesiek mieszkal u babci, bo tydzien wczesniej obiecal, ze przyjedzie i bedzie wychodzil z Ringo na spacerki :-)

Odebralismy go w niedziele po 13 i czekal na nas na dworzu z mama i Ringo :-)

Sluchajcie, jak sie Ringus ucieszyl :-) Mam czasami go spuszcza ze smyczy jak idzie z nim na gorke (kilku hektarowa gora, miejsce dla psiarzy).

Ogolnie co dwa dni zostawia go samego w domu na razie na 2-3 godzinki, wraca i poznaje mieszkanie :-)
Chyba sie przyzwyczail, ze nic mu tutaj nie grozi i w czasie kiedy nikogo nie ma to sobie spi :-)

Zrobilam telefonem dwie fotki z naszego spotkania, wlasciwie chodzilo mi o merdajacą kitkę ;-)



Posted

:multi: :multi: :multi:
Czyli jest coraz lepiej! Cieszę się bardzo, wierzyłam, że wszystko będzie dobrze. A kita faktycznie - pięknie merdająca!
Wspaniałą wiadomością jest również spuszczanie ze smyczy - psiak nie ucieka ( a miewał takie zapędy w schronisku), to znaczy, że żyje mu się dobrze i chce tu pozostać juz na zawsze. :) Dziękuję Ewusku Tobie, i podziękuj ode mnie mamie - za cierpliwość, jaką poświęciła psiakowi. Dzięki temu efekty przemiany już widać. :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...