Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przerobilam plakat trochę. Na moim jest tylko jedno zdjęcie na górze i tekst jest większy. No i numery do zrywania pisałam ręcznie (bo nie wiem jak to zrobić <wstyd>), a te z plakatu były nieczytelne.

Kilkanaście plakatów rozwiesiłam. Głownie na Osadzie Jana, ale też przed Halą Targową (niestety tylko na smietniku, bo nie ma innej mozliwosći, ale smietniki są dosyć widoczne), w galerii Inny Śląsk i na przystankach. Jest mi przykro, bo jest zimno, leje (chociaz moze to i lepiej dla Tapi), a nie widzę zadnych ogloszen jej opiekunów:( Jutro porozwieszam kolejne.

TG to małe miasto, mamy b. poczytną gazetę- Gwarek. Ogloszenie tam to koszt kilkunastu złotych. Rozmawialam wlasnie z panią, która tym sposobem odzyskala swojego psa. Mysiu czy możesz zasugerowac tym ludziom, zeby oglosili suczkę. Z dokladnym opisem.

Na plakacie można dopisać mój nr telefonu: 785 132 983

(ten ktory jest, jest do Ciebie Mysiu?)

Posted

Mysiu czy masz kontakt z właścicielami? Czy oni dali jakieś ogłoszenia gdzieś, np. do Gwarka? Powiadomili Straż Miejską? Zasugerowałas im, żeby pojechali do Miedar?


tak myślę, czy możesz mi przekazać ich numer. Wtedy sama zapytam, na jakim etapie poszukiwań są, czy w ogóle szukają - tez w sensie łażenia po mieście, na rowerze itd (bo fajnie by było, gdyby ktoś jeszcze ze mną jezdził)

Mysiu nei chce dublowac działań. Nie wiem kogo poinformowałaś Ty lub właściciele. Cichy kąt to wiem. Miedary? Skontaktowałas się z izraelem? Straż?

ps. miedary poinformowałam mailowo. do strazy miejskiej jutro pojadę i podrzucę plakat no i porozwieszam kolejne plakaty

?

Mysiu pojaw się

Posted

jak tu pusto..

Ma ktoś kontakt z Mysią?

z dobrych wiadomości tyle, ze Tapi zyje i jest mądra. Wraca do miejsca, gdzie się zgubiła, tylko co z tego, skoro prawie nikt jej nie szuka..( a przynajmniej wraca do centrum, bo tam jest widywana, ligonia jest w centrum) i biegnie w górę ul bytomską. Tam biegnie albo po chodniku od strony Osady i skręca w lewo na bobrowniki. Albo biegnie drugą stroną ul Bytomskiej- brak tam chodnika, ale kochana Tapi biegnie poboczem przy plocie działkowym. Nie wierzę, że włazi na to potężne skrzyżowanie- (byłam tam, ale "nic" nie leżało...)dlatego myślę, że zakręca w bok i biegnie do parku (nie wiem jak się nazywa, taki park na przeciwko osady jana). Parkiem może wracać do centrum, albo kierować się w kierunku Bobrownik. W tych miejscach Tapi widywana jest codziennie.

Tzn. ze trzeba objeżdżać i obklejać
- centrum. ul Ligonia, bytomską w górę (koniecznie kontrolować działki na bytomskiej)
-prawa strona ul bytomskiej tzn. strona Osady Jana i ulica na Bobrowniki
-Park na przeciwko Osady Jana


Jeżdziłam dzis 3 godziny i szukałam jej, rozwieszałam plakaty, ale oczywiście ona się przemieszcza i zawsze jest o krok przede mną. Mysiu zgłoś się proszę, powiadom wlascicieli gdzie ją mają szukać.

Oczywiście Tapi może zmienić plany, dlatego pomoc w plakatowaniu innych cześci miasta konieczna!

Posted

Dziewczyny nie wiem czy ma sens, żeby ktoś z Katowic przyjeżdżał, bo suczka jest okropnie przestraszona i ucieka:(

Dzisiaj jeżdzę od 10 (wlasnie do domu wróciłam). 2 godziny temu na legionów wyskoczyła mi nagle pod rower!!! Po prostu Tapi!!!! Weszła na teren firmy- ja weszłam za nią, zawołałam i wyciągnęłam kabanosa. Ona przyszła do mnie- bardzo ostrożnie- jadła, jadła. Nagle wystraszyła się czegoś i zwiała!!! Rozdzielił nas samochód i tyle:( Więcej jej nie widzialam. Pytałam wszystkich, każdy pokazywał inny kierunek- ostatecznie zajechałam do bobrownik, na osadę, do parku, do miasta. Teraz jestem na Osadzie i nie mogę uwierzyć, że ona mi uciekła:(

Dlatego nie wiem- przyjadą dziewczyny z Katowic, a ona i tak nie da się złapać. Uważam, ze Tarnowskie Gory powinny stanąć na głowie i szukać suni. Tak nie może być!!!

Wolontariuszki z TG- sunia biega na legionów, bytomskiej, osadzie jana, znowu legionów, ligonia, bytomska, działki, ul. lipowa i ten park. Wsiadajcie proszę na rowery i szukajcie suni! Ona jest bardzo słabiutka, bardzo zmęczona i bardzo przestraszona. jest ważniejsza niż Gwarki, pochody (także te azylowe). Pomóżcie szukać!

Koniecznie coś aromatycznego do zjedzenia, a potem...juz sama nie wiem. Czekać aż może się uspokoi i oswoi, lub po prostu ryzykować i łapać od razu za kark.

Ona jest bardzo nieufna. Po dwóch kęsach już kombinowała jak się ode mnie oddalić

Jest jeszcze szansa, że będzie dziś spała w bobrownikach (to już na wsi) w gospodarstwie. Dziś właścicielka pewnego gospodarstwa w Bobrownikach opowiadała mi, ze taka mała sunia spała u niej w chlewie razem ze swiniami. Tam spała i jadła, a potem uciekla. Dałam jej mój nr i jesli suczka przyjdzie raz jeszcze zamknie ją i zadzwoni. Ale czy przyjdzie....

Mysiu ona zawsze byla taka nieufna? czy tylko teraz, bo na zdjęciach wygląda na radosną. Tak myslę, ze przydałby się ktos od Was ze schroniska, komu ona ufa albo przynajmniej ubranie takiej osoby tzn. to jest sugestia pani mazur

Posted

no okropny! Ja po prostu umarłam z radości jak ją zobaczyłam. Ona jest taka drobniutka i malutka. Inna niż na zdjęciu. I nie mogę uwierzyć ze mi uciekła. tak zwiewała, że na zakrętach nie wyrabiała biedaczka:( Myślę, ze powinnam byla ją złapac za kark od razu. ech

Wysyłam pw do dziewczyn z TG z prośba o pomoc. Mam nadzieję, że będzie nas większa grupa. Wtedy mamy szanse zapędzić ją w jakiś róg i zmęczyć przede wszystkim

Wysłałam na razie do

San Jagodowa

OlaLola

Szachrajka14

znacie jeszcze kogoś z TG?

Posted

nie ma Tapi:(

ale jutro kolejna szansa. Trzymajcie kciuki.

ps. straszne, ze ją prawie miałam i nie złapałam. Straszne. Ale naprawdę robiłam co mogłam i jakieś tam doświadczenie mam

Posted

Dziewczyny, Tapi mnie dobrze zna, przychodziła na spacerach na moje wołanie... Zawsze rano witała mnie radosnymi podskokami i szczekaniem, wiadomo, że w obcym miejscu jest ciut inaczej, ale może się uda... Tak jakoś przekombinuję swój cały dzień , że pojadę do TG... Tylko potrzebuję pomocy, bo ja tam nigdy w życiu nie byłam.

Posted

Charly napisał(a):
nie ma Tapi:(

ale jutro kolejna szansa. Trzymajcie kciuki.

ps. straszne, ze ją prawie miałam i nie złapałam. Straszne. Ale naprawdę robiłam co mogłam i jakieś tam doświadczenie mam


Kochana Charly! Tapi jest zwinna, szybka, malutka i bardzo wystraszona...
Bardzo trudno będzie Ją złapać. :(
Czy Ona ma na sobie przynajmniej obróżkę?

Posted

Ja nie mobilna, nie pomogę w tamtym rejonie i nie mam z kim młodego zostawić.
W czwartek byłam na Lipowej, mijałam Legionów. Nie widziałam żadnych ogłoszeń. Suni też.

W niedzielę wieczorem będą na Gwarkach pokazy ogni, mam nadzieję, że suka się nie wystraszy. Lepiej, żeby dało radę złapać ją dzisiaj.

Posted

dorobella napisał(a):
Ja nie mobilna, nie pomogę w tamtym rejonie i nie mam z kim młodego zostawić.
W czwartek byłam na Lipowej, mijałam Legionów. Nie widziałam żadnych ogłoszeń. Suni też.

W niedzielę wieczorem będą na Gwarkach pokazy ogni, mam nadzieję, że suka się nie wystraszy. Lepiej, żeby dało radę złapać ją dzisiaj.


wróciłam z rannego poszukiwania. Nie ma Tapi, ale ludzie ją widzieli. Zaraz będzie Mysia z Zabrza i Monika z Katowic (kochane) ibędziemy szukać dalej

Niestety ludzie zrywają plakaty, albo zrywają, zeby miec zdjęcie przy sobie. Jeśli masz taką mozliwość wydrukuj proszę i rozwieś tam, gdzie ich nie ma, a gdzie uważasz, że byc powinny. (Ja drukowałam w bibliotece, 75 sztuk, jeszcze kilka mam, ale rozdaję je ludziom mieszkającym w domach przy rondzie)

wielkie dzięki w imieniu Tapi

Posted

Mysia_ napisał(a):
Dziewczyny, Tapi mnie dobrze zna, przychodziła na spacerach na moje wołanie... Zawsze rano witała mnie radosnymi podskokami i szczekaniem, wiadomo, że w obcym miejscu jest ciut inaczej, ale może się uda... Tak jakoś przekombinuję swój cały dzień , że pojadę do TG... Tylko potrzebuję pomocy, bo ja tam nigdy w życiu nie byłam.


Ja myślę Mysiu, że do Ciebie podejdzie. W koncu do mnie podeszła, ale potem się wystraszyła. Skoro Ci ufa, to powinno się udać

(chociaż pamiętam kiedys w schronisku własciciele psa odbierali go z kwarantanny (zgubił się). Pies byl w takim stresie, ze ich nie poznał. Juz na rękach swojego opiekuna rzucał się, piszczał i gryzł. strasznie biedne te zwierzęta)

zaraz spotykam się Mysią. Trzymajcie kciuki i życzcie nam powodzenia:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...