Rudzia-Bianca Posted October 29, 2009 Author Posted October 29, 2009 Stresujący dziś dzień mieliśmy :( Bianie urósł w okolicy żeber jakiś guzek , myślałam że może to od uderzenia bo kiedyś fajtłapa nie zmieściła się w drzwiach , ale to dziadostwo nie znika . Pojechałyśmy do weta , tam akcja ratowania suni której nie wiadomo co jest . Wetka stwierdziła ze to raczej nie wirusowe, ale nie wiadomo bo w ostatnim czasie nie udało się uratowac 4 młodych psów, objawy najpierw jak od gardła a później jak zatrucie . Na pytanie czy to zaraźliwe -dowiedziałam się że nie wiadomo - a ja pół godziny z Bianą tam czekałam , mam nadzieję że to żaden syf zaraźliwy :shake: A z guzkiem nie dowiedziałam się nic, nie wiadomo co to jest , wetka stwierdziła że to jest miejsce gdzie u psów czesto wychodzą takie jakby własnie guzki, zrosty które później znikaja mamy obserować , żadnych badań nie zleciła a ja mam nerwa bo nie wiem co robić :shake: a nie nawidzę słów obserwować nie wiadomo co to jest :oops: A no i gardło oczywiście znowu całe czerwone [quote name='betel']Jaki piękny portret:crazyeye: Pozdrówka[/QUOTE] Piękny, piękny -zdolna nasza Tania :loveu: Quote
Od-Nowa Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 Rudziu a ten guzek w tkance jest? tzn jak rękę przyłożysz i pogłaskasz prawo lewo to przesuwa się razem ze skórą?? przeważnie tak jest,że zalecają obserwację. Jak rośnie - ciachać jak nic się nie dzieje zostawić. Tajga miała taki guzek i to dość duży bo ok 2 cm. po jakimś czasie wchłonął się i go nie ma. takie rzeczy rzeczywiście częste niestety :shake: trzymam kciuki!! proszę mnie tu nie zawstydzać :lol: Quote
Rudzia-Bianca Posted October 30, 2009 Author Posted October 30, 2009 Dawno nie miałam wielkiego psa na głowie , no to już mam wystarczy wyjść do sklepu i wraca się z takim cudem . Na szczęście Ciotka Frotka :loveu: uwolniła Bianę od stresu przebywania znowu z wielkopsem na jednej posesji i zabrała sunię , ale co dalej ? i jej wątek Bernardynka MYŚLENICE /KRAKÓW znaleziona pod centrum handlowym - Dogomania Forum Jutro porozwieszam ogłoszenia o jej znalezieniu, może komuś uciekła , jeżeli nie znajdziemy właściciela to będę błagac o pomoc :oops: Póki co szukamy tymczasoego imienia i proszę o rozreklamowanie wątku . Wstyd się przyznać ale nie wiedziałam że benie takie wielkie są :oops: OdNowka co do guzka to wygląda na tkankowego , właśnie tak się przesuwa, ale mam wrażenie że jest również połączony z żebrem , nie wiem jak to opisać . Mam nadzieję że Bianie tez to paskudztwo zniknie, ale straszliwie się denerwuję :shake: Obserwujemy i szukamy jeszcze weta do konsultacji . Quote
betel Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Nie szukaj chorób,:mad: będzie dobrze, bo musi być , a ten bernardyn wygląda na zadbanego, może sie zgubił????? Daj ogłoszenie do prasy. Trzymajcie się . Buziaki:loveu: Quote
Rudzia-Bianca Posted November 1, 2009 Author Posted November 1, 2009 [quote name='betel']Nie szukaj chorób,:mad: będzie dobrze, bo musi być , a ten bernardyn wygląda na zadbanego, może sie zgubił????? Daj ogłoszenie do prasy. Trzymajcie się . Buziaki:loveu:[/QUOTE] Wiem Betelku, ale to silniejsze ode mnie i mam jakieś zaburzenia w postrzeganiu rzeczywistości jeśli chodzi o Bianę , już kiedyś to pisałam normalnie rozsądna ze mnie kobita i daleko mi od siania paniki i doszukiwania się we wszystkim drugiego dna, ale jeśli chodzi o Bianę to coś mi odbija i nie potrafię myśleć normalnie :mad::oops: A benia Jura znalazła swoich właścicieli i już grzeje doopsko w domku chyba że znowu zwiała :mad: Quote
anciaahk Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Dobre wieści, dobre. Co do guzika to nie umiem pomóc, ale trzymam kciuki by nie było to nic poważnego:). Quote
*zaba* Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Tez mysle, ze to sie wchlonie. Suczka, ktora kiedys mialam tez miala takiego guzka i to nawet dluuugi czas, i jakos tak nagle stwierdzilismy, ze go nie ma... Bedzie dobrze, zobaczysz! Quote
Rudzia-Bianca Posted November 2, 2009 Author Posted November 2, 2009 Biana całą noc wymiotowała co pół godziny jak z zegarkiem w ręce :( Porobiliśmy badania, na szczęście nie wygląda na tego wirusa o którym pisałam :shake: ale i tak bida z niej straszna . Prawdopodobnie kolejne zapalenie krtani z wymiotami . Znowu antybiotyk, znowu tabletki, zastrzyki , kłucie łapek :shake: Tak mi żal tej mojej bidy trzymają się jej te choróbska straszliwie Obie jesteśmy wykończone , nie spałyśmy całą noc , psisko odsypia stresy Quote
Od-Nowa Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 jak nie urok to.... a jakiś naturalnych leków nie próbowałaś? antybiotyki co chwilę to przecież masakra... trzymam kciuki za zdrówko... Quote
Rudzia-Bianca Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 [quote name='deer_1987']Zdrowka!!![/QUOTE] [quote name='betel']Oj, bidulka, zdrowia życzę[/QUOTE] Dzięki:loveu: Na szczęście już nie ma wymiotów, wygląda na smutną i zmęczoną ale ma apetyt więc chyba nie jest tak źle no i merda ogonkiem , cała noc przespana . Czekamy na wyniki badań, dziś powinna być morfologia i rozmaz . Znacie preparat ZYLEXIS stosowaliście kiedyś ? Biana ma obniżoną odporność , musimy ją wzmocnić i są dwie propozycje albo właśnie ten Zylexis ( 2 iniekcje w odstępie 24 godzin ) , albo Scanomune . Scanomune na razie dostała na 5 dni , później mamy się zastanowić no i jak zwykle nie wiem co lepsze . Quote
Od-Nowa Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 znam zylexis, stosowałam u jednego z tymczasików. to taka "bomba odpornościowa" stawia na nogi umarlaka (przepraszam za porównanie :cool1: ) ale na prawdę tak działa. Quote
Rudzia-Bianca Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 [quote name='Od-Nowa']jak nie urok to.... a jakiś naturalnych leków nie próbowałaś? antybiotyki co chwilę to przecież masakra... trzymam kciuki za zdrówko...[/QUOTE] Taniu próbowałyśmy, niestety nie pomaga nic . Zawsze i tak kończy się na antybiotyku i pogorszeniu stanu . W czwartek jak byłyśmy u tej nieszczęsnej wetki, to już wtedy Biana miała czerwone gardło ale właśnie próbowałyśmy syropkiem , rutinoscorbinem żeby nie podawać antybiotyku -no i mamy efekt :( Póki nie podniesiemy jej odporności niestety musimy chyba od razu walić antybiotyki żeby nie rozwijało się dalej jakieś paskudztwo . Teraz jeśli wszystko pójdzie ok , to wchodzimy z jakimś preparatem immunostymulującym , bo jeżówka ( echinacea ) niewiele pomaga niestety . Na szczęście na razie wymioty się uspokoiły, bo powiem szczerze ten wirus czy inne cuś o czym mówiła wetka w czwartek przeraził mnie :shake: Do tego ja też jestem rozłożona całkiem jakieś zatrucie :shake: Quote
Rudzia-Bianca Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 [quote name='Od-Nowa']znam zylexis, stosowałam u jednego z tymczasików. to taka "bomba odpornościowa" stawia na nogi umarlaka (przepraszam za porównanie :cool1: ) ale na prawdę tak działa.[/QUOTE] Muszę jeszcze poczytać o tym . Wetka szczególnie nie namawiała, zaproponowała , ale to chyba trzeba było podać jak najwcześniej w trakcie choróbska . Quote
Od-Nowa Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 u mnie wet też nigdy tego sam nie zaleca bo cena jest porażająca. na pierwszy ogień rzucają - scanomune. dopiero jak klient drąży temat okazuje się,że jest cudowny zylexis cena zastrzyku 40-50 zł. w przypadkach gdy nie ma czasu - zbawienny... strasznie smutno jak pies choruje. cały świat choruje też... Quote
Rudzia-Bianca Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 [quote name='Od-Nowa']u mnie wet też nigdy tego sam nie zaleca bo cena jest porażająca. na pierwszy ogień rzucają - scanomune. dopiero jak klient drąży temat okazuje się,że jest cudowny zylexis cena zastrzyku 40-50 zł. w przypadkach gdy nie ma czasu - zbawienny... strasznie smutno jak pies choruje. cały świat choruje też... No tak , cena spora ale to tylko 2 zastrzyki a scanomune kilkanaście tabletek, więc w sumie wychodzi na to samo . Ja o tym zylexisie nie słyszałam , wetka sama proponowała ale nie nalegała w znaczeniu że to o niebo lepsze od scanomune . Najważniejsze jest żeby długoterminowo podnieść Bianie odporność, a nie tylko jednorazowo na czas choróbska :shake: strasznie smutno jak pies choruje. cały świat choruje też strasznie , masz rację Taniu i ta bezsilność i złość na siebie że jednak się wetem nie zostało choć miało takie plany i teraz trzeba się zdać na innych :shake: Quote
eria Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Bianca znów chora :-(:-(:-( Trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie i wreszcie długotrwałe... Quote
Rudzia-Bianca Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 [quote name='eria']Bianca znów chora :-(:-(:-( Trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie i wreszcie długotrwałe...[/QUOTE] Dzięki Aniu, niestety straszna z niej chorowitka ale nie poddajemy się . Quote
*zaba* Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Zdrowka Wam dziewczyny zycze!! No niech juz sobie precz ida te chorobska :mad: Quote
Rudzia-Bianca Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 1. Ręcznie robiony album ślubny - serdecznie zapraszam na bazarek dla psów z Kielc :loveu: Ręcznie robiony album ślubny - na Kielce do 16.11 zapraszam :smile: - Dogomania Forum 2. Przyjaciel psiarza - czyścik z IKEA na transport Rudki do wymarzonego domku . Czyścik IKEA 4 szt. ekspres na transport Rudzinki do DOMU do 6 listopada ZAPRASZAMY __________________ Quote
Rudzia-Bianca Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 [quote name='*zaba*']Zdrowka Wam dziewczyny zycze!! No niech juz sobie precz ida te chorobska :mad:[/QUOTE] Zabciu nawet nie wyobrażasz sobie jak już marzymy o tym żeby Biana była długo zdrowa ... Quote
Bonsai Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Biedna Biana, ja i Piegusek ślemy całuski dla niej, by wyzdrowiała ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.