Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Stresujący dziś dzień mieliśmy :(
Bianie urósł w okolicy żeber jakiś guzek , myślałam że może to od uderzenia bo kiedyś fajtłapa nie zmieściła się w drzwiach , ale to dziadostwo nie znika .
Pojechałyśmy do weta , tam akcja ratowania suni której nie wiadomo co jest . Wetka stwierdziła ze to raczej nie wirusowe, ale nie wiadomo bo w ostatnim czasie nie udało się uratowac 4 młodych psów, objawy najpierw jak od gardła a później jak zatrucie .

Na pytanie czy to zaraźliwe -dowiedziałam się że nie wiadomo - a ja pół godziny z Bianą tam czekałam , mam nadzieję że to żaden syf zaraźliwy :shake:

A z guzkiem nie dowiedziałam się nic, nie wiadomo co to jest , wetka stwierdziła że to jest miejsce gdzie u psów czesto wychodzą takie jakby własnie guzki, zrosty które później znikaja mamy obserować , żadnych badań nie zleciła a ja mam nerwa bo nie wiem co robić :shake: a nie nawidzę słów obserwować nie wiadomo co to jest :oops:

A no i gardło oczywiście znowu całe czerwone




[quote name='betel']Jaki piękny portret:crazyeye: Pozdrówka[/QUOTE]


Piękny, piękny -zdolna nasza Tania :loveu:

Posted

Rudziu a ten guzek w tkance jest? tzn jak rękę przyłożysz i pogłaskasz prawo lewo to przesuwa się razem ze skórą??

przeważnie tak jest,że zalecają obserwację. Jak rośnie - ciachać jak nic się nie dzieje zostawić.
Tajga miała taki guzek i to dość duży bo ok 2 cm. po jakimś czasie wchłonął się i go nie ma.

takie rzeczy rzeczywiście częste niestety :shake:
trzymam kciuki!!

proszę mnie tu nie zawstydzać :lol:

Posted

Dawno nie miałam wielkiego psa na głowie , no to już mam wystarczy wyjść do sklepu i wraca się z takim cudem . Na szczęście Ciotka Frotka :loveu: uwolniła Bianę od stresu przebywania znowu z wielkopsem na jednej posesji i zabrała sunię , ale co dalej ?











i jej wątek
Bernardynka MYŚLENICE /KRAKÓW znaleziona pod centrum handlowym - Dogomania Forum


Jutro porozwieszam ogłoszenia o jej znalezieniu, może komuś uciekła , jeżeli nie znajdziemy właściciela to będę błagac o pomoc :oops:

Póki co szukamy tymczasoego imienia i proszę o rozreklamowanie wątku .




Wstyd się przyznać ale nie wiedziałam że benie takie wielkie są :oops:




OdNowka co do guzka to wygląda na tkankowego , właśnie tak się przesuwa, ale mam wrażenie że jest również połączony z żebrem , nie wiem jak to opisać . Mam nadzieję że Bianie tez to paskudztwo zniknie, ale straszliwie się denerwuję :shake:
Obserwujemy i szukamy jeszcze weta do konsultacji .

Posted

Nie szukaj chorób,:mad: będzie dobrze, bo musi być , a ten bernardyn wygląda na zadbanego, może sie zgubił????? Daj ogłoszenie do prasy. Trzymajcie się . Buziaki:loveu:

Posted

[quote name='betel']Nie szukaj chorób,:mad: będzie dobrze, bo musi być , a ten bernardyn wygląda na zadbanego, może sie zgubił????? Daj ogłoszenie do prasy. Trzymajcie się . Buziaki:loveu:[/QUOTE]


Wiem Betelku, ale to silniejsze ode mnie i mam jakieś zaburzenia w postrzeganiu rzeczywistości jeśli chodzi o Bianę , już kiedyś to pisałam normalnie rozsądna ze mnie kobita i daleko mi od siania paniki i doszukiwania się we wszystkim drugiego dna, ale jeśli chodzi o Bianę to coś mi odbija i nie potrafię myśleć normalnie :mad::oops:



A benia Jura znalazła swoich właścicieli i już grzeje doopsko w domku chyba że znowu zwiała :mad:

Posted

Tez mysle, ze to sie wchlonie. Suczka, ktora kiedys mialam tez miala takiego guzka i to nawet dluuugi czas, i jakos tak nagle stwierdzilismy, ze go nie ma...

Bedzie dobrze, zobaczysz!

Posted

Biana całą noc wymiotowała co pół godziny jak z zegarkiem w ręce :(
Porobiliśmy badania, na szczęście nie wygląda na tego wirusa o którym pisałam :shake: ale i tak bida z niej straszna .
Prawdopodobnie kolejne zapalenie krtani z wymiotami . Znowu antybiotyk, znowu tabletki, zastrzyki , kłucie łapek :shake:
Tak mi żal tej mojej bidy trzymają się jej te choróbska straszliwie
Obie jesteśmy wykończone , nie spałyśmy całą noc , psisko odsypia stresy




Posted

[quote name='deer_1987']Zdrowka!!![/QUOTE]



[quote name='betel']Oj, bidulka, zdrowia życzę[/QUOTE]

Dzięki:loveu:

Na szczęście już nie ma wymiotów, wygląda na smutną i zmęczoną ale ma apetyt więc chyba nie jest tak źle no i merda ogonkiem , cała noc przespana .
Czekamy na wyniki badań, dziś powinna być morfologia i rozmaz .

Znacie preparat ZYLEXIS stosowaliście kiedyś ?
Biana ma obniżoną odporność , musimy ją wzmocnić i są dwie propozycje albo właśnie ten Zylexis ( 2 iniekcje w odstępie 24 godzin ) , albo Scanomune .
Scanomune na razie dostała na 5 dni , później mamy się zastanowić no i jak zwykle nie wiem co lepsze .

Posted

znam zylexis, stosowałam u jednego z tymczasików.
to taka "bomba odpornościowa" stawia na nogi umarlaka (przepraszam za porównanie :cool1: ) ale na prawdę tak działa.

Posted

[quote name='Od-Nowa']jak nie urok to....

a jakiś naturalnych leków nie próbowałaś? antybiotyki co chwilę to przecież masakra...

trzymam kciuki za zdrówko...[/QUOTE]

Taniu próbowałyśmy, niestety nie pomaga nic .
Zawsze i tak kończy się na antybiotyku i pogorszeniu stanu .
W czwartek jak byłyśmy u tej nieszczęsnej wetki, to już wtedy Biana miała czerwone gardło ale właśnie próbowałyśmy syropkiem , rutinoscorbinem żeby nie podawać antybiotyku -no i mamy efekt :(

Póki nie podniesiemy jej odporności niestety musimy chyba od razu walić antybiotyki żeby nie rozwijało się dalej jakieś paskudztwo .

Teraz jeśli wszystko pójdzie ok , to wchodzimy z jakimś preparatem immunostymulującym , bo jeżówka ( echinacea ) niewiele pomaga niestety .

Na szczęście na razie wymioty się uspokoiły, bo powiem szczerze ten wirus czy inne cuś o czym mówiła wetka w czwartek przeraził mnie :shake:


Do tego ja też jestem rozłożona całkiem jakieś zatrucie :shake:

Posted

[quote name='Od-Nowa']znam zylexis, stosowałam u jednego z tymczasików.
to taka "bomba odpornościowa" stawia na nogi umarlaka (przepraszam za porównanie :cool1: ) ale na prawdę tak działa.[/QUOTE]


Muszę jeszcze poczytać o tym . Wetka szczególnie nie namawiała, zaproponowała , ale to chyba trzeba było podać jak najwcześniej w trakcie choróbska .

Posted

u mnie wet też nigdy tego sam nie zaleca bo cena jest porażająca.
na pierwszy ogień rzucają - scanomune. dopiero jak klient drąży temat okazuje się,że jest cudowny zylexis cena zastrzyku 40-50 zł.
w przypadkach gdy nie ma czasu - zbawienny...

strasznie smutno jak pies choruje. cały świat choruje też...

Posted

[quote name='Od-Nowa']u mnie wet też nigdy tego sam nie zaleca bo cena jest porażająca.
na pierwszy ogień rzucają - scanomune. dopiero jak klient drąży temat okazuje się,że jest cudowny zylexis cena zastrzyku 40-50 zł.
w przypadkach gdy nie ma czasu - zbawienny...

strasznie smutno jak pies choruje. cały świat choruje też...

No tak , cena spora ale to tylko 2 zastrzyki a scanomune kilkanaście tabletek, więc w sumie wychodzi na to samo .
Ja o tym zylexisie nie słyszałam , wetka sama proponowała ale nie nalegała w znaczeniu że to o niebo lepsze od scanomune .

Najważniejsze jest żeby długoterminowo podnieść Bianie odporność, a nie tylko jednorazowo na czas choróbska :shake:

strasznie smutno jak pies choruje. cały świat choruje też

strasznie , masz rację Taniu i ta bezsilność i złość na siebie że jednak się wetem nie zostało choć miało takie plany i teraz trzeba się zdać na innych :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...