eria Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 ale się u Was dzieje :roll: Najważniejsze że Sara już po zabiegu i czuje się lepiej (bo czuje prawda?) ;) A w ogóle śliczna jest - taka sznupiasta trochę :loveu: Quote
Rudzia-Bianca Posted August 10, 2009 Author Posted August 10, 2009 [quote name='anciaahk']Cudna sunieczka. Niestety właśnie przez taką jakby to nazwać "ciemnotę" niektórych wetów są takie problemy, Nie wiem, może kiedyś tego na studiach nie uczono. Mi nikt nie powiedział, że sterylka może być lekarstwem. Najważniejsze, że sunia ma to za sobą, teraz będzie tylko lepiej Dużo zdrówka dla obu panienek. No właśnie przerażające jest podejście niektórych wetów :shake: a niestety 7 lat temu nie miałam internetu i dogo żeby kłócić się z wetem :shake: Sarcia ma się lepiej, zaprła się dziś pod gabinetem jak osioł i za nic nie chciała wejść czyli siły ma ;) A z Bianą w przyszłym tygodniu musimy iść powtórzyć biochemię , mała ma nadal utrzymujący się dziwny kaszel , który niestety kojarzy się mi z kaszlem przy chorym serduchu tak miał Wauzik :shake: więc jeszcze musimy ekg i rtg klatki zrobić :( [quote name='eria']ale się u Was dzieje :roll: Najważniejsze że Sara już po zabiegu i czuje się lepiej (bo czuje prawda?) ;) A w ogóle śliczna jest - taka sznupiasta trochę :loveu: Bo to sznupek zarośnięty bezpapierowy ;) A co się u nas dzieje nie wiem Aniu , trochę się boję bo Biana zachowuje się dziwnie :shake: Sarcia ma apetyt, nie ma temperatury dziś dostała jeszcze przeciwbólowy zastrzyk bo jednak pocięta jest bardzo więc po co ma się męczyć , ale ogólnie to trzyma się nienajgorzej . Obiecane zdjęcia Bianeczki w pieleszach :) czy musisz mi ten aparat w oczyska wkładać ??? idzie zima łapki zarastają ;) Quote
anciaahk Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 Oj, oby kaszel nie był tym, o czym myślisz, ale lepiej to wcześniej sprawdzić. O tym, że kaszel może oznaczać chore serduszko też niestety dowiedziałam się za późno, zbyt późno. A wiesz, że właśnie wczoraj oglądałam łapki Karmelka i tak się dziwiłam, jak mu te opuszki sierścią porastają :), kochane rude kudłaczki. Mizianka dla obu pościelowych panienek. Quote
eria Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 tylko nie serduszko...... Biana najlepiej wygląda w łóżeczku :loveu: w ogóle jej stamtąd nie wypuszczaj:evil_lol: Quote
ewelinka_m Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 nieustająco ściskam kciuki..za obie dziewczynki! :loveu: mam nadzieję, że kaszel wcale nie okaże się taki groźny :mad: pościelowa Bianka przecudna Quote
*zaba* Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 Musi byc dobrze i z Sarunia i z Bianeczka!!!!! Bianulka w pieleszach slodziutka!!:loveu: Quote
Rudzia-Bianca Posted August 17, 2009 Author Posted August 17, 2009 Niestety jest źle :( Guzy Sary wszystkie złośliwe, jedziemy zaraz do weta , nie bardzo wiadomo jak leczyć :( Ja żeby odetchnąć od tego wszystkiego pojechałam na 2 dni do Pragi, tam dowiedziałam się o wynikach Sarci a do tego Biana w domu urządziła jak mnie nie było strajk głodowy i wpadła w histerię , nie pozwoliła się nikomu dotknąć , nie wychodziła prawie do ogródka a jak już wyszła to nie chciała wejść . Pomału sił mi zaczyna brakować do tego wszystkiego :shake: Quote
anciaahk Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Ojej to niedobre informacje. Jeśli one były złośliwe, to czy to oznacza że są lub mogą być przerzuty? Czy guzy zostały mimo wszystko usunięte? Trzymajcie się dziewczyny, nie dajcie się choróbsku. Quote
Rudzia-Bianca Posted August 17, 2009 Author Posted August 17, 2009 anciaahk napisał(a):Ojej to niedobre informacje. Jeśli one były złośliwe, to czy to oznacza że są lub mogą być przerzuty? Czy guzy zostały mimo wszystko usunięte? Trzymajcie się dziewczyny, nie dajcie się choróbsku. Guzy zostały usunięte, tkanka wokół wszystkich guzów czysta bez komórek nowotworowych . Dwa rodzaje nowotworów -gruczolakorak i nowotwór pochądzący ze skóry . Oba dające przerzuty , ale na razie nie było żadnych badań w tym kierunku . Miała Sarka robione rtg klatki piersiowej przed operacją , jest tam jakiś cień , badanie do powtórzenia nie wiadomo co to jest . Rokowania ostrożne ( co do licha to znaczy nie wiem ) Mamy poczekać jeszcze ok. 2 tyg. żeby Sarka doszła do siebie po zabiegu . Później czekają ją badania bo proponowana chemia jest zagrożeniem dla serca , jeśli wszystko będzie ok z serduchem wtedy zostanie podjęta decyzja czy podajemy chemię czy nie . Nie mamy pojęcia co robić :shake: Quote
*zaba* Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 No to nieciekawie macie :shake: Trzeba miec nadzieje,ze przerzutow nie bedzie i tego sie trzymajmy. Quote
ewelinka_m Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 oj..ależ wieści :-( kurde, ze też zawsze musi się spieprzyć :mad: bardzo mocno ściskam kciuki,żeby nie było przerzutów! a jak okaże się,że ich nie ma wtedy też weci zalecają chemie? trzymajcie sie :buzi: Quote
anciaahk Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Rzeczywiście okrutne decyzje. Trzymam kciuki, by jednak ponowione wyniki były lepsze. Miziamy obie dziewczyny. Quote
Od-Nowa Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 trzymam kciuki by jednak pojawiła się jakaś szansa na leczenie. skuteczna Quote
Rudzia-Bianca Posted August 27, 2009 Author Posted August 27, 2009 Dzisiaj Bianeczka pokazała charakterek , u weta musieliśmy założyć pannie kaganiec bo skończyła się jej cierpliowść dla igły -efekt skłute dwie łapki do głupiego badania krwi . Wyniki całkiem całkiem dobre, mamy skontrolować jeszcze mocz bo kreatynina i azot podniesione, ale myślę że to wynik tego że Biana bardzo mało pije. Guz na ogonku nie wiadomo czym jest, nie zdecydowałam się na nakłucie go bo boję się , muszę się jeszczez nad tym zastanowić na spokojnie , na pewno nie jest to krwiak jak mówił inny wet , tylko co ? Co do Sarki też mamy straszny mętlik w głowie , nie wiemy co robić, kończą się pomału dni dane jej na dojście do siebie po zabiegu i będzimy musieli zdecydować czy podajemy chemię czy nie :( Plusów i minusów mniej więcej tyle samo :( Na szczęście suczydło jest w świetnej formie po zabiegu, bawi się jak szczeniak , wszystko pięknie się goi , choć połatana jest w 4 miejscach i wygląda śmiesznie z ogolonymi plackami :) Zaczęła jej już odrastać sierść w miejscach gdzie zaczęła łysieć czyli na szczęście wynika że był to skutek zaburzeń hormonalnych ze strony jajników ( miała duże cysty ) . A na koniec nowina - zagorzały przeciwnik psów , znajomy mojego taty jakiś czas temu dał się namówić żonie na psa - na początku było a fe pies ( zresztą zawsze tak reagował na psy u nas w domu ) a teraz śpią w jednym łóżku ech ta psia miłość :loveu: Pozdrawiamy Wszystkich :lol: Quote
anciaahk Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Trzymam kciuki za Bianusię. A jak wyszły u Sary badania serca? Były już robione? Quote
*zaba* Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 Brawo Bianusia!! Dzielna dziewczynka,a ze zeby pokazala..,no coz,kazdemu kiedys cierpliwosc sie konczy. A jak z Sarusia?? A co do sasiada.Moj TZ tez mowil,ze pies na kanapie to NAPEWNO lezec nie bedzie.A jaki jest final - wiesz.:evil_lol: Quote
Rudzia-Bianca Posted August 29, 2009 Author Posted August 29, 2009 anciaahk napisał(a):Trzymam kciuki za Bianusię. A jak wyszły u Sary badania serca? Były już robione? Pobieżne badania serducha Sara miała robione przed zabiegiem, ale to było tylko rtg i osłuchanie , wtedy stwierdzili że jest ok . Dokładniejszych badań jeszcze nie miała robionych , mamy poczekać zeby doszła do siebie po zabiegu bo jednak mocno była pocięta , wprawdzie na szczęście goi się jak na psie :cool3: ale poczekamy jeszcze trochę no i musimy jakąś decyzjępodjąć . *zaba* napisał(a):Brawo Bianusia!! Dzielna dziewczynka,a ze zeby pokazala..,no coz,kazdemu kiedys cierpliwosc sie konczy. A jak z Sarusia?? A co do sasiada.Moj TZ tez mowil,ze pies na kanapie to NAPEWNO lezec nie bedzie.A jaki jest final - wiesz.:evil_lol: O tak cierpliwość Biany , która do tej pory wszystkie zabiegi znosiła z miną anielską i jej oczęta mówiły ok róbcie co chcecie , skończyła się , śmiesznie było zobaczyć ją w takiej akcji :evil_lol: A co do psów kanapowych oby wszyscy w ten sposób zdania zmieniali :loveu: A Sarcia ma się bardzo dobrze , biega skacze żarłok z niej jeszcze większy niż była , rozpieszczona przez ten zabieg zrobiła się okropnie, jak coś jej nie pasuje kładzie się i skuczy -0 patrzcie jaki jestem biedny pocięty piesek trzeba mi dać coś do jedzenia to złagodzi mój ból :mad: cwaniara jedna . Quote
anciaahk Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Tak czy inaczej miziamy Sarę. Bianusia już zdrowa?? Quote
Rudzia-Bianca Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 anciaahk napisał(a):Tak czy inaczej miziamy Sarę. Bianusia już zdrowa?? Dzięki , Sarcia wymiziana :) A Bianula wygląda na zdrową :) dla odmiany ja nie mogę stanąć na prawą nogę - zupełnie bez przyczyny nikt nie wie od czego , już nie zaklnę ale jak nie urok to .... ale mam jakieś zdjęcia Bianuli postaram się powalczyć z kompem :razz: Quote
anciaahk Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Cóż, może tym razem Pańcię pomiziamy :):).?? Wszystkim dziewczynom dużo zdrówka :). Quote
Rudzia-Bianca Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 Hehehe :) Anciaahk to chyba już jakiś urok zły na nas rzucony żeby tak stale coś się nam przytrafiało, ale jak to mówią po złyum zawsze przychodzi dobre więc mam nadzieję że jak już stanę na nogi :cool3: to będzie tylko lepiej . Bianulinek śliczny :) w pieleszach w ogródku Quote
anciaahk Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 To podmiana, to Karmelek mój, nie Biana :). Quote
ewelinka_m Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 i taką właśnie uśmiechniętą ją uwielbiam! http://img27.imageshack.us/img27/4952/sierpie2009043.jpg :p trzymam kciuki żeby wreszcie te nieszczęścia się od was odczepiły :mad: Quote
Rudzia-Bianca Posted September 2, 2009 Author Posted September 2, 2009 [quote name='anciaahk']To podmiana, to Karmelek mój, nie Biana :). Żadna to podmiana , gwarantuję że to Biana ;) [quote name='ewelinka_m']i taką właśnie uśmiechniętą ją uwielbiam! http://img27.imageshack.us/img27/4952/sierpie2009043.jpg :p trzymam kciuki żeby wreszcie te nieszczęścia się od was odczepiły :mad: Nie dziękujemy , ale już mamy dość więc kciuki się przydadzą:buzi: a Bianę uśmiechniętą też najbardziej lubię :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.