eria Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 to tak jak Foxi - zastanawiałam sie kiedyś czy ona szczekać w ogóle potrafi :cool1: od czasu jak się Kreon pojawił - szczeka nadmiernie:cool1: Quote
Od-Nowa Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 :lol: Lirka czasmi szczeka na kręcących się ludzi na piętrze. A ,że sąsiad obok pędzi hulaszczy tryb życia, wraca często o 4, 2, 6 w nocy to Lira drze jape. No i ostatnio mnie zbudziła znów a ja na to: "Liro szanuj głos! Nie wrzeszcz" i w kime :diabloti::diabloti::diabloti: zwariowałam...... ale chyba się zdziwiła bo poszła pod łóżko spać :lol: Quote
betel Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Moje psy na szczęście śpią w nocy . Za to Brysia, jakiś czas temu, mało mnie o atak serca nie przyprawiła. Nie miałam pojęcia, że jest pod moim wyrkiem, a jakoś nam sie oddechy zgrały . Z tym że mój brzmiał przez to dziwnie chrapliwie. Już myślałam, że coś mi się stało. Oddycham -chrapanie, wstrzymuję oddech - cisza. Wreszcie mnie olśliło . Zawołałam : "Bryłcia" i po chwili spod łóżka wypełzło zaspane rude paskudztwo:evil_lol:. Buziaki dla Was:loveu: Quote
Rudzia-Bianca Posted March 2, 2008 Author Posted March 2, 2008 eria napisał(a):to tak jak Foxi - zastanawiałam sie kiedyś czy ona szczekać w ogóle potrafi :cool1: od czasu jak się Kreon pojawił - szczeka nadmiernie:cool1: Eria ona tylko dyskutuje z Kreonem :) Od-Nowa napisał(a)::lol: Lirka czasmi szczeka na kręcących się ludzi na piętrze. A ,że sąsiad obok pędzi hulaszczy tryb życia, wraca często o 4, 2, 6 w nocy to Lira drze jape. No i ostatnio mnie zbudziła znów a ja na to: "Liro szanuj głos! Nie wrzeszcz" i w kime :diabloti::diabloti::diabloti: zwariowałam...... ale chyba się zdziwiła bo poszła pod łóżko spać :lol: dobre, ale moja to ma w nosie szanowanie głosu dopiero sie go uczy używać o różnych porach i jest chyba z tego powodu przeszczęśliwa :evil_lol: betel napisał(a):Moje psy na szczęście śpią w nocy . Za to Brysia, jakiś czas temu, mało mnie o atak serca nie przyprawiła. Nie miałam pojęcia, że jest pod moim wyrkiem, a jakoś nam sie oddechy zgrały . Z tym że mój brzmiał przez to dziwnie chrapliwie. Już myślałam, że coś mi się stało. Oddycham -chrapanie, wstrzymuję oddech - cisza. Wreszcie mnie olśliło . Zawołałam : "Bryłcia" i po chwili spod łóżka wypełzło zaspane rude paskudztwo:evil_lol:. Buziaki dla Was:loveu: i jak tu nie kochać tych małych małp :) też buziaki dla Was :) we wtorek ściągamy szwy :multi:o ile będzie co ściągać bo małpa jedna dziś wyżarła jednego :mad: PS Nadal ma apetyt :multi::multi: Quote
betel Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Pilnie potrzebny tymczas dla małej suni 8 mięsiecy - łacze ostatni baner w moim podpisie:-( Quote
Rudzia-Bianca Posted March 3, 2008 Author Posted March 3, 2008 No i już po wszystkim :) szwy sobie poszły w siną dal :) :multi: Musiałyśmy to zrobić dziś bo Biana już dostawała szału w kubraczku a ja wróciłam już do pracy i nie miał jej kto pilnować, dziś po powrocie do domu zastałam splątanego tasiemkami psa :( :diabloti: Na szczęście podobno wszystko ładnie się zagoiło, choć na moje oko nie wygląda to ładnie ale ja wetem nie jestem . Niestety jest też zła wiadomość - Bianca znowu ma zapalenie gardła i powiększonego węzła chłonnego :( ja już nie wiem co robić :( i wetka też nie . Na razie nie dajemy antybiotyku, mam spróbować syropem i tantum verdep :( a jak nie pomoże to kolejny antybiotyk buuu Bardzo martwi mnie ten powiekszony węzeł chłonny:( ech a miało byc tak pięknie . Betel kochana nie mogę dac tymczasu maleńkiej , niestety :( piekna jest i marze od rugim psie ale póki mieszkam z rodzicami nic pewnie z tego nie będzie :( Quote
Eruane Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 Czy Bianca miała robione badania krwi itd odnośnie tego węzła? No i czy pytałaś wetkę o metodę sterylki? Przy osłabieniu po sterylce mógł znów się rozwinąć stan zapalny, sunia powinna dostać coś przeciwzapalnego, żeby zdusić to w zarodku, niekoniecznie antybiotyk, ale może zastrzyjk przeciwzapalny o przedłużonym działaniu chociaż. Quote
betel Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 A może trzeba jej pobrać wymaz z gardziołka , może tam ma jakieś paciorkowce i czy inne świństwo. Antybiotyki , to nie najlepsze rozwiązanie doswiadczyłam tego na sobie. Pewnie przydałoby się coś na zwiększenie odporności - jakiś preparat , szczepionka ???:razz: Quote
Od-Nowa Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 tableteczki scanomune albo super ale drogi zastrzyk hmmm nazwy znowu nie pamiętam może Eurane podpowie? mój tymczas przedostatni miał te zastrzyki. ok 40 zł za 1 ale podobno to najlepsze co jest. tableteczki tańsze bo można na sztuki kupić. Quote
Eruane Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 Wymaz to chyba dobry pomysł. Szczepionka wchodzi w grę, gdy organizm jest wyleczony. Antybiotyk czasem jest konieczny niestety. Ale, żeby go zastosować dobrze byłoby wiedzieć, jaki, na co ma działać. Stąd wymaz, badanie krwi to może dobre wyjście. Czym objawia się to zapalenie gardła? Bo może trzeba zrobić prześwietlenie, czy budowa układu oddechowego jest ok. Mój Kazik ma na przykład po pogryzieniu zmiażdżoną krtań i ciągle ma stany zapalne z tym związane przez zrosty i charakterystyczną budowę krtani. Na pewno ,jeśli coś się ponawia, konieczne są dokładne badania, żeby nie dawać leków w ciemno, bo leki czasem też mogą zaszkodzić. Quote
Rudzia-Bianca Posted March 4, 2008 Author Posted March 4, 2008 [quote name='Eruane']Czy Bianca miała robione badania krwi itd odnośnie tego węzła? No i czy pytałaś wetkę o metodę sterylki? Przy osłabieniu po sterylce mógł znów się rozwinąć stan zapalny, sunia powinna dostać coś przeciwzapalnego, żeby zdusić to w zarodku, niekoniecznie antybiotyk, ale może zastrzyjk przeciwzapalny o przedłużonym działaniu chociaż. Biana miala badanie krwi robione w czerwcu 2007 , miała wtedy tak samo powiększony węzeł i stan zapalny gardła - morfologia i biochemia wyszły wtedy bardzo dobrze . Później miala powtarzane badania krwi ( równiez morfologia i biochemia ) w sierpniu 2007 ( jak urządziła strajk głodowy ) i też wszystko było ok- ale wtedy nie miała żadnego stanu zapalnego . Sterylka była robiona metoda małego cięcia , nie haczykową . [quote name='betel']A może trzeba jej pobrać wymaz z gardziołka , może tam ma jakieś paciorkowce i czy inne świństwo. Antybiotyki , to nie najlepsze rozwiązanie doswiadczyłam tego na sobie. Pewnie przydałoby się coś na zwiększenie odporności - jakiś preparat , szczepionka ???:razz: [quote name='Od-Nowa']tableteczki scanomune albo super ale drogi zastrzyk hmmm nazwy znowu nie pamiętam może Eurane podpowie? mój tymczas przedostatni miał te zastrzyki. ok 40 zł za 1 ale podobno to najlepsze co jest. tableteczki tańsze bo można na sztuki kupić. Betel, OdNowa , Bianca dostawała już scanomune. Nie dostawała zastrzyków na podniesienie odporności, a teraz mam spróbować podawać jej wyciąg z jeżówki ( Echinacee ) i rutinoscorbin i okazać się za 2-3 dni . [quote name='magda_drakkar']Oj bidula z tej Bianeczki:shake: bidula :( [quote name='Eruane']Wymaz to chyba dobry pomysł. Szczepionka wchodzi w grę, gdy organizm jest wyleczony. Antybiotyk czasem jest konieczny niestety. Ale, żeby go zastosować dobrze byłoby wiedzieć, jaki, na co ma działać. Stąd wymaz, badanie krwi to może dobre wyjście. Czym objawia się to zapalenie gardła? Bo może trzeba zrobić prześwietlenie, czy budowa układu oddechowego jest ok. Mój Kazik ma na przykład po pogryzieniu zmiażdżoną krtań i ciągle ma stany zapalne z tym związane przez zrosty i charakterystyczną budowę krtani. Na pewno ,jeśli coś się ponawia, konieczne są dokładne badania, żeby nie dawać leków w ciemno, bo leki czasem też mogą zaszkodzić. Eruane, Biana ma powiększonego węzła chłonnego i mocno zaczerwienioną błonę jamy ustnej , a ja poznaję że coś jest nie tak po zapachu z pyszczka . Teraz po 2 dniach psikania w gardło tantumem już nie ma tego zapachu i zniknęło zaczerwienienie , niestety nie potrafię sama ocenić czy węzeł się pomniejszył . Bianca nie ma żadnych innych objawów choroby, ma apetyt, jest wesoła , pozwala dotykać gardło , nie skuczy nie popiskuje , okaz zdrowia , nie kaszle nie kicha nie ma wycieku z noska , nawet nie ma wycieku z oczu z którym się kilka miesięcy niemogliśmy uporać. Dlatego na razie nie dostała żadnych leków oprócz echinacee , rutinoscorbinu i tantum . Quote
Eruane Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 W takim wypadku, zrobiłabym wymaz z gardła. Może badanie na posiew. Jeśli czujesz zapach inny, to coś nie gra i koniecznie trzeba zobaczyć, co w tym gardle się pojawia. Co do sterylki, to powiem Ci szczerze, że pierwszy raz słyszę. Przy metodzie hakowej jest tak małe cięcie, ale nie słyszałam o tak małym cięciu przy innych metodach. Póki co weci, których spytałam o to, też się zdziwili, dlatego spytam jeszcze kilka osób na wszelki wypadek, które się na tym znają. Quote
Rudzia-Bianca Posted March 4, 2008 Author Posted March 4, 2008 Eruane napisał(a):W takim wypadku, zrobiłabym wymaz z gardła. Może badanie na posiew. Jeśli czujesz zapach inny, to coś nie gra i koniecznie trzeba zobaczyć, co w tym gardle się pojawia. Co do sterylki, to powiem Ci szczerze, że pierwszy raz słyszę. Przy metodzie hakowej jest tak małe cięcie, ale nie słyszałam o tak małym cięciu przy innych metodach. Póki co weci, których spytałam o to, też się zdziwili, dlatego spytam jeszcze kilka osób na wszelki wypadek, które się na tym znają. Eruane zaczynam się denerwować, czyżbyś sugerowała że weci nie przeprowadzili sterylizacji czy że coś zrobili źle ? Wetka stwierdziła że zawsze tak robią bo mniejsze powikłania im mniejsza rana co jest logiczne , stwierdziła również że może ten 1 cm to trochę przesadziła w prognozach , ale że mogłabyc trochę mniejsza ranka niż te 3,5 cm . Trochę mnie już zestersowałaś . Oglądałam Bianie dziś gardło, jest normalnego koloru , bez brzydkiego zapachu . Przypomniałam sobie że przecież Biana miała na zebach kamień, wprawdzie niewielki i tylko na 2 ząbkach ale to również mogło indukować stan zapalny w jamie ustnej . Jesli się to nie uspokoi to wymaz będzie konieczny . Quote
betel Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Nie tragizuj , będzie OK. :razz:Jesli pies jest w dobrej kondycji ogólnej nic się nie dzieje, a może ona jest po prostu alergikiem , zaczerwienie i stany zapalne gardła bardzo czesto towarzyszą alergii. A jeśli chodzi o jeżówkę , to dobry lek na odporność, choć mnie osobiscie bardzo pomogła Biostymina - naturalny wyciąg z aloesu w ampułkach ( do picia) w cenie około 12 złotych. Może warto zapytać weta , czy ona nadaje się dla psów. I jeszcze jedno roztrzasanie sprawy sterylki jest bez sensu, jeśli sunia dobrze ja zniosła , to znaczy ,że wszystko jest OK, nie można stale się zamartwiać. ;) Ps. Tantum Verde to jednak chemia, może zamiast tego dałoby się stosować Tymsol to herbapolowski lek na bazie tymianku- wypróbowany też na mnie - bardzo skuteczny. Nie wiem czy podane przeze mnie leki można stosować u psów, mnie w podobnym przypadku zapisała je bardzo dobra laryngolożka. TRZYMAJCIE SIĘ . BUZIAKI:loveu: Quote
Rudzia-Bianca Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 betel napisał(a):Nie tragizuj , będzie OK. :razz:Jesli pies jest w dobrej kondycji ogólnej nic się nie dzieje, a może ona jest po prostu alergikiem , zaczerwienie i stany zapalne gardła bardzo czesto towarzyszą alergii. A jeśli chodzi o jeżówkę , to dobry lek na odporność, choć mnie osobiscie bardzo pomogła Biostymina - naturalny wyciąg z aloesu w ampułkach ( do picia) w cenie około 12 złotych. Może warto zapytać weta , czy ona nadaje się dla psów. I jeszcze jedno roztrzasanie sprawy sterylki jest bez sensu, jeśli sunia dobrze ja zniosła , to znaczy ,że wszystko jest OK, nie można stale się zamartwiać. ;) Ps. Tantum Verde to jednak chemia, może zamiast tego dałoby się stosować Tymsol to herbapolowski lek na bazie tymianku- wypróbowany też na mnie - bardzo skuteczny. Nie wiem czy podane przeze mnie leki można stosować u psów, mnie w podobnym przypadku zapisała je bardzo dobra laryngolożka. TRZYMAJCIE SIĘ . BUZIAKI:loveu: Bianca szaleje z radości - u nas zima , spadł śnieg więc pies oszalał :) Humor ma super, z gardziołka nie śmierdzi , brzusio coraz ładniejszy :) Betel masz rację z alergią, to też bierzemy pod uwage bo Biana podejrzewana jest o alergię . Wczoraj zauważyłam że znowu się drapie więc moze to rzeczywiście alergia . Dzieki za podpowiedzi , na razie zostaniemy przy jezówce- nie będe mieszać , ale dopytam o Tymosol. Już nie siejemy paniki :evil_lol: Pozdrawiamy wszystkich dwunogich i ich czterołapych :) Quote
Rudzia-Bianca Posted March 7, 2008 Author Posted March 7, 2008 Rudzia-Bianca napisał(a):cały dzień bez dogo wrrrrr Biana dziś odstawiła numer - na spacerze zrobiła koopola pełnego krwi , nabłonka i nie wiem czego jeszcze :( więc znowu ( już bez paniki :razz:- kłamię oczywiście ) do weta . Rtg-nie wykazało na szczęście ciał obcych w jamie brzusznej ( bo ten parszywiec w odkurzacz sie zmienił ) . W koopalu jaja uncinaria stenocephala :( znowu , tym razem zastrzyk borgal 24% :( no i czeka nas potrójne odrobaczanie . A przy okazji pobrany wymaz z gardła - jutro wstępne wyniki . czy ktoś wie czy ten tęgoryjec przełazi na człowieka ? pozdrawiamy no to cytuję sama siebie bo poszło sobie gdzieś w środek galerii :( Dziś znowu koopal z krwią :( jutro znowu zastrzyk :( , czekamy na wyniki posiewu . Cos rośnie w pożywkach antybiogramu , oporne na kilka antybiotyków :( mam nadzieję że jeśli wyrośnie jakiś paskud to chociaż wrażliwy na coś . Wiecie coś o tym tęgoryjcu ? czy przełazi to na człowieka ? pozdrawiamy Quote
eria Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 kurcze ale ona ma organizm wrażliwy. strasznie chorowita sunia :-( Quote
Rudzia-Bianca Posted March 7, 2008 Author Posted March 7, 2008 :( strasznie się martwię o to moje maleństwo :( ale licze że jak pozbedzimy sie obcych to w końcu będzie spokój i psina zapomni o wetach :( a ten zastrzyk co nas czeka jest okropny, Biana dzielnie znosi kłucie ale wczoraj aż chciała sobie skórę wygryźć po tym zastrzyku :( biedne moje suczydło, a ja jeszcze muszę jutro iśc do pracy :( Quote
Eruane Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Najważniejsze, że wiesz już, co się dzieje!!! Dlatego też byłam za wymazem - z doświadczenia wiem, że to niestety czasem konieczne. Teraz się nie martw na zapas, sterylka ją osłabiła, dała możliwość rozwinięcia się świństwom, które w organiźmie Bianci zasiedziały się już zbyt długo. Nie wiem, jak jest z zarażeniem robalami takowymi - mam do czynienia z takimi sytuacjami przy innych niż psy mocno zarobaczonych zwierzętach i po prostu zawsze potem daję kał do badania na wszelki wypadek. Robale bardzo osłabiają organizm zwierzęcia i może stąd większość problemów. Pomyśl, że teraz przynajmniej będzie wiadomo ,czym leczyć, sytuacja będzie pewniejsza. Bądź dzielna! Quote
Od-Nowa Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 poradzić nic nie umiem.. ale będę podtrzymywać na duchu Quote
Rudzia-Bianca Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 Dziękujemy za podtrzymanie na duchu panikującej panci :) dziś już po zastrzyku, w poniedziałek odrobaczanie - advocatem . Czekamy jeszcze na posiew bo póki co nie bardzo wiadomo co i jak , ale jest obcy jest wrażliwy na kilka antybiotyków więc już mu damy radę :) Jeszcze pobraliśmy zeskrobiny ze skóry bo się Biana zadrapuje - i mikroskopowo ok, czyli pewnie alergia . tyle na szybko bo uciekam do pracy , pozdrawiamy Cioteczki i ich czwrołapych miziamy za uszkami :) Quote
anetta Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Jej, Bianka, nie rób tego pani , nie choruj :shake: Dobrze że zdjęcie szwów za wami:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.