Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

egradska napisał(a):
zgłaszam się na polecenie węgielkowej:lol: załóżcie oneczce wątek, skarpeta wspomoże chociaż finansowo bidusię. Miała szczęście, że ją Rudzia wyparzyła i zabrała


Dziękuję pięknie :) Watek oczywiście założę - zresztą taki był plan ...

Posted

egradska napisał(a):
zgłaszam się na polecenie węgielkowej:lol: załóżcie oneczce wątek, skarpeta wspomoże chociaż finansowo bidusię. Miała szczęście, że ją Rudzia wyparzyła i zabrała
Kocham Cię Ewcia:)

Posted

*zaba* napisał(a):
Matulu, jaka ona piekna! I NIKT jej nie szuka?? niewiarygodne.


No dla mnie też niewiarygodne :(
Jak można psa wychować, dbać o niego bo zadbana a potem tak ot wyrzucić albo nawet jak nie wyrzucić to jak ucieknie zapomnieć ...
Zaraz zakładam jej wątek .

Posted

Paolina napisał(a):
Wow jaki misiak:loveu: Na pewno długo miejsca u Ciebie nie zagrzeje;)

I całe szczęście, bo bym nie oddała.:evil_lol: Dwa dni była i wykopałam do domciu:loveu:Chodząca słodycz.:p

Ale macie fajnie Rudziu.:lol:

  • 2 weeks later...
Posted (edited)

Slicznot byl. Bianeczka chyba troszke bardziej taka... kobieca jest.... To mowisz, ze mozna pokochac....

Edited by *zaba*
Posted

*zaba* napisał(a):
Slicznot byl. Bianeczka chyba troszke bardziej taka... kobieca jest.... To mowisz, ze mozna pokochac....


Żabciu nie tylko można ale trzeba właśnie dlatego że się kochało i kocha , nie można odmówić jakiemuś biedakowi kawałka serducha bo ono w psich sprawach jakieś takie strasznie pojemne jest.
Za Wauzikiem tęsknię każdego dnia ale też każdego dnia dziękuję za moje BB bez których to wszystko byłoby jeszcze trudniejsze.

Posted

anetta napisał(a):
A to ta pięknota nie była ciachnięta? Siostra nie chciała zabrać tej małej wredoty ze sobą? :evil_lol:

:([']


Niestety nie była, Happy była jej kotem a siostra nie pozwoliła jej sterylizować z powodu swoich różnych idiotycznych przekonań. Kilka dni temu jasno przedstawiłam sprawę albo bierze Happy ze sobą albo zrzeka się jej .
Ja nie mogę od lat patrzeć jak ta bidna kicia się męczy, stale ma rujki praktycznie co miesiąc, więc od razu jak tylko została moim kotem zafunduję jej piękną bliznę na brzuszku .
Jutro rano jeszcze ma mieć robione badania , czy na pewno wszystko jest z nią ok , bo kocica ma 8 lat i jak tylko wyniki pozwolą ok. 11.00 proszę zaciskać kciuki za tą złośnicę moją .


I potrzymajcie też kciuki za Sarunię TZ - jest coraz gorzej niestety i o raz pierwszy dziś zaczęliśmy już myśleć o ostatecznej decyzji :( Jeszcze w piątek dostała dodatkowe leki i czekamy czy jakaś poprawa będzie , na razie niestety nie widać :(

Posted

No i jesteśmy już w domu po sterylce, kicia kiepsko się czuje , wymiotuje jest sparaliżowana założonym fartuszkiem bo to mała histeryczka jest . Macica i jajniki w strasznym stanie były :( Masakra jakaś , można to było zrobić 7 lat temu i kot miałby święty spokój już dawno :(
Kicia jest strasznie zła ,jak mnie widzi to od razu furczy , w gabinecie też cyrk odstawiła pogryzła panią dr .

A Sarunia dzisiaj jakby lepiej chodzi , może podziałały te leki tak cichutko liczymy , że jeszcze jej pomogą .

Posted

U Figi wet zdiagnozował zespół Cushinga, jakby było mało wszystkiego. I pocieszył Dorotę ,że dobrze ,że jestem w Holandii ,bo w Polsce wycofali lek, już dwa lata temu:shake::shake:
Trzymaj się Rudzia.

Posted

mariusz pp napisał(a):
U Figi wet zdiagnozował zespół Cushinga, jakby było mało wszystkiego. I pocieszył Dorotę ,że dobrze ,że jestem w Holandii ,bo w Polsce wycofali lek, już dwa lata temu:shake::shake:
Trzymaj się Rudzia.


O matko, też się trzymajcie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...