Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ewatonieja napisał(a):
moja teściowa widziała sobowtóra Rutki, czy wasze psiaki tez maja sobowtóry? a ja kurcze myślałam,że Ruta taka oryginalna :) ciekawe jak z Bianką :)


W Myślenicach nie widziałyśmy ani Biany ani Bazyla :) Ale Wauzik miał swoją sobowtórkę , której tez już nie ma :(

Posted

eria napisał(a):
https://lh4.googleusercontent.com/_oHuqh2PJuJM/TZOc5485nUI/AAAAAAAAFtg/KJmF3h71Rr0/P1390799.JPG
ale Bazylek ślicznie wyrósł ! :)
Ale zupełnie go nie poznałam jednocześnie, jakoś tak wyobrażałam go sobie inaczej jako dorosłego hihihi


Hehe Bazyla wygląda jak taki duży szczenior nadal, ma taki wyraz pysia że wszyscy myślą że ma kilka miesięcy -0 i tak też się zachowuje :)


Potrzebuję pomocy bo nie wiem jak postępować z moją Bianeczką ...

Biana od początku ustawiła sobie Bazyla i zdominowała go , ale ostatnio jest coraz bardziej do niego agresywna, kłapie pyskiem, nic mu oczywiście nie robi ale chodzi i burczy na biedaka cały czas, ustawia go , Bazyl się jej boi do tego stopnia że w jej obecności nie podchodzi do miski .
A do tego Biana wyskoczyła z warczeniem do mojej mamy , gdy ta nie pozwoliła jej czegoś zrobić -taka się z niej dzielna Bianca zrobiła ;-) niby nic wielkiego na razie się nie dzieje ale chciałabym w odpowiednim czasie zareagować a nie mam kogo się doradzić jak postępować z Bianą która tyle biedna przeszła żeby nie odbiło się to znowu na jej zachowaniu ale żeby też nagle nie zrobiła się z niej agresorka bo powiem szczerze nie wiem co robić.
Biana od niedawna dopiero jest w mairę normalnym psem, pamiętacie jaka była biedna, wszystkiego się bała, jakie miała problemy zjedzeniem no ze wszystkim.
Fakt rozpuściłam ją okrutnie przez to jaka była żeby z tego wyszła, w dużej mierze takie jej zachowanie wynika z zazdrości .
Jak tylko zainteresuję się na chwilę Bazylem Bianca robi wszystko żeby zająć się nią , do tego stopnia że nagle potrafi wskoczyć na kolana żeby tylko zwrócić na siebie uwagę .

Macie jakieś pomysły ?

Posted

ewatonieja napisał(a):
może rozpraszanie uwagi zabawką? trzeba by popytać ciotek, co mają doświadczenie w szkoleniu, behawiorystyce może
dosia.wil
?


Bianca generalnie boi się zabawek :( Czasem czymś się pobawi ale musi do tego sama podejść , sama zdecydować że akurat teraz chce się bawić i że akurat tej zabawki się nie boi . Wyjątkiem są patyki ale tylko na spacerze ...
Jak nie ma dnia na zabawki to mogę machać jej pod nosem, rzucać patyczki, wymyślać cuda na kiju a ona nic .co najwyżej schowa się w ciemny kąt.
Dzięki za namiary , napiszę jutro do dosia.will

  • 2 weeks later...
Posted

A ja rozumiem problem. Mój Piegusek też był taki wycofany, biedny, a ja tylko stawałam na głowie, by podbudować jego pewność siebie. I udało się, ale teraz z kolei muszę pilnować, by się już bardziej nie rozhulał. ;)

Pierwsza zasada przy dwóch psach - spacery wręcz do otarcia łap. Długie, bardzo długie - każdy wspólny spacer wzmacnia więzi między psami, działają wspólnie, wspólnie węszą, spacerują. Stają się wtedy stadem, każdy nowy napotkany pies jest obcy i wspólnie kontrolowany, wyraźnie zaznacza się granica my - on. Ogólnie, niech robią coś razem. Pewnie niewiele masz na to czasu, ale teraz jest ładna pogoda, to postaraj sie wygospodarowywać na spacery z nimi jak najwięcej czasu. Myślę, że to podstawa, a szczegóły - chyba ciężko będzie podpowiedzieć, gdy nie widzi się konkretnych zachowań.

Posted

Bonsai napisał(a):
A ja rozumiem problem. Mój Piegusek też był taki wycofany, biedny, a ja tylko stawałam na głowie, by podbudować jego pewność siebie. I udało się, ale teraz z kolei muszę pilnować, by się już bardziej nie rozhulał. ;)

Pierwsza zasada przy dwóch psach - spacery wręcz do otarcia łap. Długie, bardzo długie - każdy wspólny spacer wzmacnia więzi między psami, działają wspólnie, wspólnie węszą, spacerują. Stają się wtedy stadem, każdy nowy napotkany pies jest obcy i wspólnie kontrolowany, wyraźnie zaznacza się granica my - on. Ogólnie, niech robią coś razem. Pewnie niewiele masz na to czasu, ale teraz jest ładna pogoda, to postaraj sie wygospodarowywać na spacery z nimi jak najwięcej czasu. Myślę, że to podstawa, a szczegóły - chyba ciężko będzie podpowiedzieć, gdy nie widzi się konkretnych zachowań.


Spacery są codziennie, fakt że nie takie interesujące jak dawniej bo wszędzie mamy remonty popowodziowe i nie mamy gdzie wychodzić z psami żeby je swobodnie puścić . Chodzą na długich taśmach żeby chociaż trochę swobody miały albo mykamy po chodnikach - w ramach treningu socjalizacyjnego Bianki ( odkąd jest Bazyl mogę z nią między ludzi iść ;) )

Dzięki Bonsai :)

A jeszcze pytanie, jak przygotowć psy na pojawienie się w domu dziecka ? Siostra właśnie urodziła , na razie mieszkają poza Myślenicami ale na lato chcą przyjechać . Bianca boi się dzieci i wózków , Bazyl chciałby zalizać wszystko co się rusza z miłości chociaż warknąć też potrafi na dzieciaki nie wiem dlaczego .
Generalnie z dziećmi nie miały kontaktów żadnych można powiedzieć, tylko na spacerach a to i tak ostrożne . Siostra ma mi przysłać ubranka malucha żeby zapoznały się z zapachem, wiem że na czas przyjścia dziecka do domu najlepiej wyjść z psami i wejść jak już dziecko będzie ale macie jakieś rady jak się na to przygotować, jak z nimi ćwiczyć ?

Posted

Wyjście i zastanie dziecka na miejscu raczej nie ma większego znaczenia. Grunt to dać im spokojnie obwąchać malca. Pewnie powąchają i odejdą, co najwyżej zainteresują się, gdy zapłacze - to naturalne, nie należy wtedy psa odganiać, wręcz przeciwnie - pies ma uczestniczyć w czynnościach związanych z dzieckiem, nie może być odsunięty na te chwile na bok. Obecność dziecka ma się dobrze kojarzyć, jest dziecko - psom się dobrze dzieje. Są głaskane, w centrum uwagi, jakieś smakołyki etc. Gdy dziecka nie ma - nuda. Oczywiście nie można przesadzić w żadną stronę, gdy pies za bardzo ekscytuje się na widok dziecka, to trzeba popracować nad wyciszeniem jego emocji. To wszystko po prostu zależy od konkretnego psa. Myślę, że nie będzie większym problemem, gdy siostra przyjedzie z noworodkiem. Ważne, by w całym chaosie wokół dziecka nie zapominać o psach. Dopiero w przyszłości mogą się pojawić przeszkody, zwłaszcza, gdy psy będą widywać dziecko jedynie od czasu do czasu. Raczkujące albo chodzące, potem biegające dziecko może stresować psa, zwłaszcza, gdy pies nie widuje je na co dzień. Ogólnie - wszystko zależy od konkretnego psa i od konkretnego dziecka, ale zawsze trzeba pilnować, by psy czuły się komfortowo i nie pozostawiać psów i dzieci sam na sam. ;)
Może to Ci się jeszcze przyda: http://www.pies.pl/p_index.php?strona=strona&kat=328&od=&id_a=1211
Poza tym do czasu przyjazdu siostry popracowałabym bardziej nad relacjami Bianca - Bazyl. Gdy nie mają pomiędzy sobą poustawiane, będą bardziej drażliwi.

Posted

Bonsai napisał(a):
Wyjście i zastanie dziecka na miejscu raczej nie ma większego znaczenia. Grunt to dać im spokojnie obwąchać malca. Pewnie powąchają i odejdą, co najwyżej zainteresują się, gdy zapłacze - to naturalne, nie należy wtedy psa odganiać, wręcz przeciwnie - pies ma uczestniczyć w czynnościach związanych z dzieckiem, nie może być odsunięty na te chwile na bok. Obecność dziecka ma się dobrze kojarzyć, jest dziecko - psom się dobrze dzieje. Są głaskane, w centrum uwagi, jakieś smakołyki etc. Gdy dziecka nie ma - nuda. Oczywiście nie można przesadzić w żadną stronę, gdy pies za bardzo ekscytuje się na widok dziecka, to trzeba popracować nad wyciszeniem jego emocji. To wszystko po prostu zależy od konkretnego psa. Myślę, że nie będzie większym problemem, gdy siostra przyjedzie z noworodkiem. Ważne, by w całym chaosie wokół dziecka nie zapominać o psach. Dopiero w przyszłości mogą się pojawić przeszkody, zwłaszcza, gdy psy będą widywać dziecko jedynie od czasu do czasu. Raczkujące albo chodzące, potem biegające dziecko może stresować psa, zwłaszcza, gdy pies nie widuje je na co dzień. Ogólnie - wszystko zależy od konkretnego psa i od konkretnego dziecka, ale zawsze trzeba pilnować, by psy czuły się komfortowo i nie pozostawiać psów i dzieci sam na sam. ;)
Może to Ci się jeszcze przyda: http://www.pies.pl/p_index.php?strona=strona&kat=328&od=&id_a=1211
Poza tym do czasu przyjazdu siostry popracowałabym bardziej nad relacjami Bianca - Bazyl. Gdy nie mają pomiędzy sobą poustawiane, będą bardziej drażliwi.


Dzięki :) :):):)

Posted

Moje dwa dzielne pomagiery ;)
zapraszają razem ze mną na bazarek kartkowy
na którym wyjątkową kartkę dla Mamy można kupić -
wyjątkową bo dochód przeznaczony zostanie na ratowanie psa - konkretnie Giny z wieloma zdrowotnymi problemami .






http://www.dogomania.pl/threads/207081-%C5%BBeby-Gina-mog%C5%82a-%C5%BCy%C4%87-wr%C4%99cz-Mamie-kartk%C4%99-na-DZIE%C5%83-MATKI-do-12.05-godz.-23.00?p=16803686#post16803686

Posted

[quote name='anciaahk']Przyjemnie patrzeć, jak na pysku Biany maluje się taka radość. Jęzor wywalony ze szczęścia:).[/QUOTE]

Straszne to dla mnie szczęście że udało się Bianę na radosnego psiaka wychować - ale moja zasługa w tym nie jest tak wielka jak Bazylka to dzięki niemu Bianca stała się prawdziwym prawie ;) normalnym psem :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...