Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękujemy za życzenia :)
Bianeczce ogonek goi się ładnie, na szczęście nie interesuje się nim , jest jeszcze 3 dni na antybiotyku i za kilka dni myślę że 30/31 ściągamy szwy i mam nadzieję że już tylko będziemy się śmiac z potworniaka - bo tak się to własnie nazywa co Bianula miała .

Posted

Biedna Bianusia, mój Karmel jest strasznie czuły na punkcie ogona więc nie umiem sobie wyobrazić, jakbym miała go przytrzymać do zdjęcia szwów czy opatrunku.
Machamy ogonkiem!

Posted

Zapraszam na bazarek z którego część dochodu zostanie przeznaczona na psy z Dymin obecnie znajdujące się w Krakowie :smile: a część na sterylizację Kory .

Już za kilkanaście dni Święto naszych kochanych Babć i Dziadków

Zapraszam w związku z tym na bazarek z prezentami dla Nich
wykonanymi własnoręcznie przeze mnie ,

http://www.dogomania.pl/threads/199684-Dla-Babci-i-Dziadka-i-nie-tylko-do-13.01-na-sterylizacj%C4%99-Kory-i-psy-z-Dymin-w-Kraku















Posted

eria napisał(a):
Ja tu widzę,że Bianeczka miała ogonkowy problem !! Dobrze ,że już wszystko się goi !


Hej Aniu, no już właściwie zapomnieliśmy o tym :)
Tylko ta dziwna fryzurka ogonowa nam o tym przypomina ;)
Zdjęć nie będzie oszpeconego ogonka - obiecałam to Bianie ;)

  • 2 weeks later...
Posted

Przyszłam do siebie też trochę odkurzyć ;)
Obiecuję na wiosnę poprawę ze zdjęciami Łobuzów mych , na razie czasu an nic nie mam , zdrowie mi się sypie, pracy tyle że nie wiem w co ręce włożyć - czeka mnie maraton do 13 lutego bez wolnego dnia nie wyobrażam sobie nawet tego .

Bazyle mają się dobrze, broją jak szczeniaki, są cudowne i kochane i codziennie nie mogę się nadziwić jak my mogliśmy żyć bez dwóch psów :)
Radości dzięki nim mamy tyle że nikomu z domu wychodzić się nie chce każdy od razu pędzi do zwierzaków po przyjściu do domu, a one odstawiają takie tańce wygibańce z radości że od razu człowiekowi chce się żyć .
W niedzielę mamy plan sprawdzić jak wyglądają po odbudowie po powodziowej nasze tereny spacerowe może jakieś fotki będą ;)
Bo na razie mykamy ulicami na spacery bez aparatu ...

No to nie nudzę już ;)

Posted

hej Marudo :-)
przecież wiesz gdzie mnie znaleźć ;-)
co do poniższego cytatu:

są cudowne i kochane i codziennie nie mogę się nadziwić jak my mogliśmy żyć bez dwóch psów

to mam nadzieję,że Twój Tato też tak myśli :-))) przecież ile to było wymyślania powodów na nie ;-)

w zdrowiu się trzymajcie i zdjęcia poproszę!!

Posted

Od-Nowa napisał(a):
hej Marudo :-)
przecież wiesz gdzie mnie znaleźć ;-)
co do poniższego cytatu:

to mam nadzieję,że Twój Tato też tak myśli :-))) przecież ile to było wymyślania powodów na nie ;-)

w zdrowiu się trzymajcie i zdjęcia poproszę!!


Ło mateńko żem się zlękła , myślałam żem ducha zobaczyła ;) :eviltong:

W tajemnicy i po cichu powiem tak ;) tata wraca z pracy i zamiast witać się najpierw z żoną która 4 lata w Irlandii mieszkała i stęskniona wróciła pędzi witać się z psami:evil_lol:
rano zresztą to samo :diabloti:
A zwariował już całkiem na ich punkcie ( mogę pisać bo na dogo nie zagląda :cool3:) tym bardziej, że może nie w takich podskokach radości i czułości jak Bazyl ale Bianeczka też pędzi się z nim witać i na kolana mu już wyskakuje :loveu::multi::multi:
a jak oświadczyłam niedawno że najwyższa pora żeby ich stare dziecko z domu się wyprowadziło to mnie z dziką rozkoszą się pozbędą ale bez psów obu :mad::mad::mad:
No i muszę dalej z nimi mieszkać :evil_lol:

Posted

oj, biednas Ty, biedna! Co Ci to przyszlo, za serce dobre, za nerwy zszargane, bez psow chca Cie puscic!! Nie daj sie! No chcial, niechcial, mieszkac razem musicie :D

A tak swoja droga, to fajnie, ze tak sie poukladalo. Pamietam jak Tata byl caly na NIE. Super, ze Bianulka taka otwarta sie robi. Mizanka dla BB :)

Posted

Kolejny psi dramat :(
Zadzwoniły nasze panie dr żeby pomóc szukać domu , przyszła klienta z przerażoną , ok. 6 miesięczną sunią , którą znalazła w niedzielę w te mrozy w rowie koło Myśłenic na wsi . Maleńka przemarznięta, przerażona nie może na stałe zostać u pani bo dwaj psi rezydenci nie tolerują jej .
Zadzwoniłam żeby dowiedzieć się o szczegóły i co się okazało - ta pani to właścicielka Jury bernardynki którą im kiedyś do hoteliku w Krakowie wyekspediowałam jak znalazłam wielkopsa kolo centrum handlowego ;) No i właśnie ta Jura chce pożreć maleńką .
Do czasu znalezienia domu postarają się ją izolować ale może to być trudne jak pani wróci do pracy - na razie ma urlop .

Jutro prawdopodobnie pojadę zrobić zdjęcia malutkiej .
Jest śliczna czarna podpalana , kudłata .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...