Eruane Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Rudzia-Bianca napisał(a):Z tatą wypracowali układ - tata jej nie dotyka ona przed nim nie ucieka i nie warczy na niego , a nawet wchodzi do domu z ogródka jak ją zawoła - zobaczymy jak długo . O to właśnie chodziło!!! :multi: Nie nastawiaj siępesymistycznie. Z psem tak jest, że czasem znów cofa się wszystko do punktu wyjścia, ale zaraz potem wraca do normy. nie stresuj się na zapas. To duże osiągnięcie. Narazie trzeba w tym dość długo wytrwać, a potem Bianca może sama nawet zbliży się do taty.Najważniejsze, że tata postępuję z suczka właściwie. To, żę woła ją na dwór to też bardzo dobre ćwiczenie. Powodzenia! I gratulacje! :razz: Quote
Rudzia-Bianca Posted November 17, 2007 Author Posted November 17, 2007 Eruane , dziękuję Ci bardzo za wszystkie dobre rady , bardzo nam one pomagają . Ciesze się że nie stchórzyłam i nie zrezygnowałam z wyjazdu , bo nie dość ze poradzili sobie beze mnie ( ach to przekonanie ze jest sie niezastąpionym :)) to jeszcze wyszło to Biance na dobre :) Suńka znowu szalała dziś w śniegu i przy całej mojej nienawiści do zimy widząc jaka Biana jest szczęśliwa, chyba przestanę marudzić na śnieg- po raz pierwszy od 30 lat :):diabloti: no i spacerowe foty ; :crazyeye: Quote
eria Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 http://img407.imageshack.us/img407/3339/bianca054un3.jpg jejku ale tu przepiękne radosne, wesołe zimowe fotki :loveu: aż mi się pychol zaśmiał :loveu::loveu::lol: Quote
JIM Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Widze, ze w prawie kazdej galerii juz snieg. Ja tez nie lubie, ale takie zimowe fotki zawsze bardzo mi sie podobaja. Bianca jest taka slodka. Wyglada jak szalona wiewiora :) Pozdrawiamy jeszcze z niezasypanego Pozniania;) Quote
Rudzia-Bianca Posted November 17, 2007 Author Posted November 17, 2007 hehehe dokładnie jak piszesz Julix- Biana na śniegu zachowuje się jak super szalona wiewióra :) teraz ma chyba atak depresji , bo leży smutna bardzo , nie wiem co się jej stało :( ale rano biegała jak szalona , Quote
Eruane Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Jakbym tak szalała na śniegu cały ranek, to pewnie potem też musiałabym przeleżeć parę godzin. :p Quote
Kati Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Wyszalała się za wszystkie czasy to teraz odpoczywa. :) Swietne fotki. Quote
Czoko Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Przeczytałam dokładniejszy opis Twoich wrażeń ze spotkania z Bianką po powrocie do domu i bardzo się ucieszyłam! Ślicznie wygląda Bianka szalejąca w śniegu. Pozdrawiam serdecznie Quote
Czoko Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Nareszcie mi zadziałał komputer i nie wyrzuciło mnie z systemu ale nie widzę zadnych nowości. Właśnie zobaczyłam jakie ludzie mają problemy - natknęłam sie na całkiem nowy watek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8931023#post8931023 i będę śledziła co ktoś tam doradzi.... cóż do pewnego stopnia to są i nasze problemy, z którymi nauczyliśmy sie żyć. Pozdrawiam serdecznie Ewa Quote
Od-Nowa Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 przepiękne nowe zdjęcia :loveu: bardzo miło zobaczyć taką radość;) Quote
Rudzia-Bianca Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 :multi::multi:dogo działa , no nareszcie bo już myślałam że po galerii . Bianca smutna bo śnieg znika ;) a tak na poważniej to 19 listopada minęło pół roku odkąd jest u mnie , było świętowanie, Biana dostała śmierdziela w postaci suszonego płucka ( nigdy więcej - feee)- pannicy oczywiście się podobało , zamówiłam jej ceramiczną miskę ale jeszcze nie doszła do nas więc będzie moze prezent mikołajkowy . Od wczoraj Bianca dostaje claritinę na to jej okropne drapanie :( a w sobotę idziemy do weta bo nie zmniejsza się jej ten powiększony gruczoł mlekowy :( mam smarować altacetem w żelu do soboty jak nie zniknie to mam ją pokazać wetowi - już się denerwuję . Ale Bianie humor na szczęście dopisuje , je , bawi się , biega , szaleje z kotem ( uprawiają tzw wzajemne " mordobicie ") , no i niestety znowu warczy na tatę :( zresztą rozwarczała się na dobre, ale tylko wtedy gdy się boi - na ostatnim spacerze spotkałyśmy wielkiego goldena , który koniecznie chciał sie z Bianką bawić, ale Biana strasznie się go bała , gdy nie chciał od nas odejść to moja suńka wzięła sprawę w swoje " łapy " a raczej zęby , nawarczała naszczekała pokazała kły i wielki sobie poszedł . Najgorsze jest to że jego własciciel widział co się dzieje, że nas jego pies nie chce zostawić w sokoju i zupełnie na to nie reagował wrrrrrr. Pozdrawiam serdecznie wszystkich naszych gości :) i ich zwierzaki . Quote
Rudzia-Bianca Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 na taką miskę czekamy :) Quote
Czoko Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Dziękuję Eruane że sie właczyłaś w sprawę tamtej suczki właściwie pisałam poprzedniego posta z myślą ze go zauważysz . My ćwiczymy "łapa" "cofnij" i inne zabawy, na cieczkę nadal czekamy. Trzymam kciuki za Biankę bo widzę że ma jakiś problem. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie Ewa Quote
betel Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Cześć Dziewczyny, przepraszam, że dawno się nie odzywałam , ale byłam naprawdę zagoniona. Twoja szalona wiewiórka bardzo mi sie podoba szczególniena tej fotce: http://img86.imageshack.us/img86/6117/p1120250zp6.jpg. A psimi humorami tak bardzo się nie przejmuj, nasza Inula też smutna , może to wpływ pogody;). Buziaczki dla Was:loveu: Quote
Eruane Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Moja Itusia też jakaś smutna. :roll: Oczywiście z racji, że to schroowany pies mimo młodego wieku, przebadałam ją dokładnie, obejrzałam brzuszek, cy nie twardy itd. Ale wydaje sie ok, więc może faktycznie teraz pogoda tak na psy działa. Rudzia-Bianca, a odkąd sunia zaczęła warczeć na tatę ponownie? Czy to ma coś wspołnego z tym wydarzeniem z psem? Moja znerwicowana tak ma, że jeśli zdarzy się coś, co ją bardzo mocno zestresuje, potem chodzi po domu i warczyn ,czasem wygląda na to, że na ścianę nawet. ;) Po prostu trzeba wtedy nie reagować i przeczekać, bo to nic groźnego, to tak, jakby wyrzucała z siebie nagromadzony stres. Druga sunia ostatnio brykając wpadła za łóżko. Stres był tak wielki, że jak ją wydłubałam zza łóżka, położyła sięi warczała na wszystko dookoła. :lol: Jeśli warczenie zaczęło narastać wraz z Twoim prowrotem, musisz przeanalizować, co je może powodwać. Może jednak ona pilnuje w jakimś sensie Ciebie, Twojego łóżka, a tatę uważa za zagrożenie, więc Twój powrót nasilił takie reakcje. Namów tatę na wspólny spacer i niech on prowadza sunię na smyczy. Może wtedy do niej mówić spokojny głosem, ale nie musi na nią patrzeć. W wyniku tego następuje akceptacja danej osoby jako należacej do stada i zanikają rakcje agresywne i lękowe. Pomyśl o tym. Takie cwiczenia warto powtrzać. Pies zwykle uznaje za swoją nie osobę, która go karmi, ale która z nim wychodzi na spacery i ćwiczy z nim komendy. Quote
Eruane Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 :diabloti: Moja Kala zaczęła warczeć na mojego ojca. Warczy na niego już kolejny dzień, jakby go o coś objeżdżała. :cool3: No to będzie ubaw. ;) Widać musiał ją mocno czymś zdenerwować, a ona jest pamietliwa do znudzenia. Jak więc widzicie, więcej takich warczących psiaków chodzi po świecie. :razz: Mojego ojca Kala uważa za takie ostatnie ogniwko w hierarchii domowej. To odnośnie opinii, że psy słuchają bardziej mężczyzn. :cool3: ;) Quote
Rudzia-Bianca Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 Hej hej wszystkim , zaczynamy od dobrej wiadomości - usłyszałam od wetki ze jestem panikarą :oops: i że Biana ma zdrowe gruczoły , że są powiększone ewidentnie po cieczce , nie ma żadnego stanu zapalnego ani tym bardziej guza ufff ufff fff strasznie się denerwowałam . Nie miałam jak Wam napisać tej super nowiny w sobotę bo pracowałam w weekend i jeszcze Babcię odwiedzałam . Dla mojego świętego spokoju Biana dostała zastrzyk zmniejszający obrzęki i właściwie dziś ma już normalne cycuchy :):) troszkę jeszcze powiększone ale juz widzę że ładnie jej to schodzi . No a i humor psu się dziś ewidentnie poprawił - śnieg zaczął padać to durnota się cieszy . Betel super że się pokazałaś bo bałam się że coś się z Wami stało . Zaraz pędzę do Was sprawdzić czy są nowe fotki czterołapych :) Eruane - Biana chyba rzeczywiście traktuje Tatę jako zagrożenie dla mnie, zaczęła warczeć na niego bez związku z zdarzeniem z psem ( o tym szybko zapomniała jak tylko psisko się oddaliło to ona odzyskała chęć do zabawy ) Warczała na Tatę jak wszedł do mnie do pokoju . Niestety ze względu na naszą prace , mijamy się z Tatą często i jest problem zeby zgrać wspólne spacery :( ale będziemy próbowali . Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za wszystkie rady . Pozdrawiam Quote
Eruane Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Koniecznie zrób wszytsko, żeby tacie przydzielić jakieś obowiązki jeśli chodzi o Bianę. U mnie właśnie to snatowi problem. Z jednej strony Kala sie boi ojca, bo kiedyś ogóline była dizkawa, mężczyzn się bała. Potem jak się przekonała do niego, stwierdziła, że on nie należy do stada. Jest dla psów mało ważny - dużo pracuje, nie ma go w domu, pojawia się wieczorem, nie karmi psów, nie wychodzi z nimi, nie bawi się z nimi i nagle ma ochotę zająć to miejsce, w którym kala uwielbia się wylegiwać i to już jest wkurzające. Jest jak gość ,który w domu pojawia siezbyt często i zbyt blisko przechodzi obok kochanych pań. W związku z cyzm oczywiście czasem trzeba interweniować, a on oczywiście się poddaje. Czasem nie zwraca uwagi, wtedy cieżka sprawa, z czasem trzeba odpuścić, ale bywa tez , że dochodzi do groźniejszych sytuacji, które juz na szczęście opanowaliśmy. W mojej obecności żadna suka nie zareaguje agresją, zerkają tylko na mnie, co teraz. Ale jeśli mne nie ma, wtedy różnie może być. Kiedys ojciec pochylił sie nad śpiącą mamą i Kala skoczyła na nią, zasłoniła ją sobą i pokazała mu cały garnitur zębów. Dlatego pracuję nad ojcem. Biana zbyt się boi, żeby odstawić taki numer, ale trzeba nad nią popracować i tatą przede wszystkim. :p Quote
Rudzia-Bianca Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 Eruane , Biana myśę ze gdyby została zagoniona w kąt przez Tatę to mogłaby również wyciąć taki numer ( tak sądze po jej zachowaniu z wielkim psem ) Tata chce się z nią bawić, pogłaskać , nakarmić - to co może zrobić w domu bo ze spacerami jak pisałam jest problem , ale to małe tchórzysko nie pozwala. Jak Tata postawi miskę to ona z niej nie będzie jadła, jak już je a Tata przyjdzie do kuchni to Biana przestaje jeść , jak chce ją pogłaskać to ucieka, jak ją woła to ucieka , jak przyjdzie do mnie do pokoju i próbuje pogłaskać Biankę na łóżku to ona warczy . Musimy koniecznie zgrać jakoś te spacery , chyba będziemy o północy maszerować ;) bo rzeczywiście Bianca na spacerach jest zupełnie innym psem - zadowolona, wyluzowana , szczęśliwa zwłaszcza odkąd pozwalam jej biegać ( oczywiście ze smyczką ) "luzem ". Biana na pewno nie zajmie miejsca Taty , bo za bardzo się boi , tu masz rację- nie wiejdzie na jego fotel , ale gdyby chciał ją w jakimś kącie pogłaskać to pewnie pokazałaby zęby :( i dokładnie jak piszesz trochę traktuje go jak gościa który śmie zbliżać się do jej kochanej pani . ALe gdy mnie nie było przez tydzień to podobno ani raz na Tatę nie warczała. Quote
Eruane Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 A widzisz - czyli wiadomo, o co chodzi. :p Chodźcie razem na spacery - to łączy w stado. Niech tata trzyma smycz. Ale żadnego głaskania w takiej sytuacji, jak wcześniej pisałam. Stresuje ją tylko. Lepiej niech ją igoruje i pokaże, że jest ważny i ma ją gdzieś. Jak warczy na tatę w Twojej obecności, pokaż jej swoje niezadowolenie, również ją zignoruj, odejdź od niej, idź gdzieś z tatą. Musicie zrobić małe przemeblowanie w głowie Biany. :p Quote
Czoko Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Jestem u Was, jestem codziennie! Cieszę się ze wyjaśniła się sprawa ze zdrowiem Bianki! My na szczęście nie mamy chociaż jednego problemu - z domownikami. Tylko teściowa pozostała dla niej osobą obcą ale mieszkamy oddzielnie. Jak długo trwała cieczka Bianki - ja w piątek wieczorem zauważyłam pierwszą kropelkę. Pozdrawiam serdecznie Ewa Quote
DuDziaczek Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 no to teraz czekamy na fotki :razz: Quote
Pimpek Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 http://img86.imageshack.us/img86/9051/p1120321hy1.jpg Ale szaleństwa !:loveu: Przepraszam za długą nieobecność i mówię dobranoc :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.