Bonsai Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 Biedna Biana. Piegus ostatnio miał problemy z wydalaniem moczu - od razu zebrałam pojemniczek do badania i jak na szpilkach czekałam na wyniki, które okazały się wzorcowe... Wyszłam na panikarę, bo psu zdarzyło się to zaledwie dwa razy, ale jak widziałam się męczy to... :( W moczu nic nie wyszło, ale dostałam skierowanie na USG gdyby to się jeszcze przytrafiało. Póki co, nie powtórzyło się to. Ale jeśli na USG nic by nie wyszło, to prawdopodobnie to coś neurologicznego... A może pomyśl o jakimś masażu relaksacyjnym dla Biany, albo ogólnie o jakiś zajęciach odstresowujących? Węszenie (np. szukanie smakołyków pochowanych w pokoju), TTouch (masaż). Quote
Rudzia-Bianca Posted October 26, 2011 Author Posted October 26, 2011 Bonsai napisał(a):Biedna Biana. Piegus ostatnio miał problemy z wydalaniem moczu - od razu zebrałam pojemniczek do badania i jak na szpilkach czekałam na wyniki, które okazały się wzorcowe... Wyszłam na panikarę, bo psu zdarzyło się to zaledwie dwa razy, ale jak widziałam się męczy to... :( W moczu nic nie wyszło, ale dostałam skierowanie na USG gdyby to się jeszcze przytrafiało. Póki co, nie powtórzyło się to. Ale jeśli na USG nic by nie wyszło, to prawdopodobnie to coś neurologicznego... A może pomyśl o jakimś masażu relaksacyjnym dla Biany, albo ogólnie o jakiś zajęciach odstresowujących? Węszenie (np. szukanie smakołyków pochowanych w pokoju), TTouch (masaż). U nas nic takiego nie ma :( uroki mieszkania na prowincji :( u nas nawet szkółki dla psów nie ma :( Smaczki to ją interesują tylko podane do pysia , szukanie jej nie rusza ( Bazyl uwielbia ona nie ma na to ochoty) a taki masaż to można samemu zrobić ? Wprawdzie ja ją stale dotykam , głaszczę , miziam bo ona tego potrzebuje , przychodzi i się przytula ale nie wiem czy to jest to samo . Moje wetki na poczatku ( zresztą nie tylko one wszyscy weci w Myślenicach ) patrzyli na mnie jak na panikarę , ale teraz dziewczyny wiedzą ze znam Bianę jak mało kto inny swojego psa i momentalnie wychwytuję jej nienaturalne zachowania i wiedzą że jak przyjeżdżam to coś się dzieje , nawet jeśli nie wiemy co . Zobaczymy jutro co wyjdzie z badań . Quote
Bonsai Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 Hmm... o TTouch jest w kilku ostatnich numerach "Mojego Psa", trochę tu http://psiesprawy.pl/viewtopic.php?f=83&t=1490 (musisz się zarejestrować), trochę też w książce "Mój pies się nie boi". Można absolutnie robić go samemu. :) A węszenie... Nawet rozrzucona na podłodze parówka jej nie ruszy? Trzymam kciuki za wyniki. Quote
Rudzia-Bianca Posted October 26, 2011 Author Posted October 26, 2011 [quote name='Bonsai']Hmm... o TTouch jest w kilku ostatnich numerach "Mojego Psa", trochę tu http://psiesprawy.pl/viewtopic.php?f=83&t=1490 (musisz się zarejestrować), trochę też w książce "Mój pies się nie boi". Można absolutnie robić go samemu. :) A węszenie... Nawet rozrzucona na podłodze parówka jej nie ruszy? Trzymam kciuki za wyniki. Poczytam , dzięki :) A parówka na podłodze tak , to chętnie zjemy ale schowana - to już żadna atrakcja . Quote
Bonsai Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 Rudzia-Bianca napisał(a):Poczytam , dzięki :) A parówka na podłodze tak , to chętnie zjemy ale schowana - to już żadna atrakcja . To może trzeba małymi , maleńkimi krokami. Najpierw zamykasz psa w pokoju obok, rozrzucasz smakołyki w ilościach duuużych na samym środku pokoju i mówisz 'szukaj'. Potem gdzieś kawałek dalej, ale zawsze w widocznym miejscu. I tam dostosować tempo do psa. ;) Quote
Rudzia-Bianca Posted October 26, 2011 Author Posted October 26, 2011 Bonsai napisał(a):To może trzeba małymi , maleńkimi krokami. Najpierw zamykasz psa w pokoju obok, rozrzucasz smakołyki w ilościach duuużych na samym środku pokoju i mówisz 'szukaj'. Potem gdzieś kawałek dalej, ale zawsze w widocznym miejscu. I tam dostosować tempo do psa. ;) Biana jest specyficznym psem, pewne rzeczy jej nie pasują i nic jej do tego nie przekona , cudem jest to ż eona chce jeść , je smaczki i czasem pobawi się czymś . To nie jest niestety normalny pies . Próbowaliśmy szukania , bo Bazyl uwielbia tą zabawę i po całym domu nieraz szuka smaczków ale Bianula ma to gdzieś , jak coś pysznego jest na wierzchu to zje , ale jak już jest schowane to ją to nie interesuje . Ale coś musimy dla niej wymyślić . Quote
Rudzia-Bianca Posted October 27, 2011 Author Posted October 27, 2011 I wszystko chyba jasne . Przez noc Biane do rana w uchu zrobiło się czarno , potworna wydzielina w paskudnym brązowo czarnym kolorze. Nie ma w niej grzybów, świerzba , nieliczne bakterie, choć nie wykluczone ż e to jednak świerzbowiec bo wydzielina charakterystyczna dla tego parszywca . No i zgadzało by się bo okres wylęgania dorosłych osobników to ok. 3 tygodnie , więc mniej więcej tyle co Bianula dziwacznie się zachowywała . Mogło ją coś już denerwować w uchu , pewnie coś pobolewało ale nie na tyle żebym była w stanie skojarzyć to z uchem . Ucho pięknie zafioletowane , Biana ma modne pasemka w kolorze różu ;) Dostałyśmy maść i leczymy się :) Morfologia i biochemia w porządku :) jak zwykle tylko za dużo czerwonych krwinek . Ale żeby nie było wesoło to po sprawdzeniu w domu uszu Bazyla i Happy okazało się że kocica też ma jakieś wydzieliny , no więc powrót do weta a z koteckiem to już nie tak łatwo ;) niewiele brakowało a Bazyleo musiałby już zawsze kartki lepić sam ;) No ale daliśmy radę pazurom kotecka :) Nie wiem tylko jak ja będę jej maść podawała :evil_lol: Bonsai poczytałam w nocy o TTouch tu http://www.beagle24.pl/art.php?art=196 bo niestety na tamtym forum za dużo wymagają do zalogowania się zwykłego posiadacza kundelków ;) No i powiem tak - masowałam w nocy łapeczki Bianie i Bazylkowi i wybitnie im się to podobało :) No i mamy już teraz niemal kompletny oddział szpitalny w domu ... Quote
Bonsai Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 Jestem pod wrażeniem jak dobrze znasz Bianę. :) Mała może być dumna, że ma taką panią. I pod taką opieką na pewno szybciutko wróci do zdrowia - czego życzę ja, Piegus i ... Buddy. :eviltong: I koteczce oczywiście też, choć chłopaki to z kotami tylko się ganiają. ;) Quote
Rudzia-Bianca Posted October 27, 2011 Author Posted October 27, 2011 Bonsai napisał(a):Jestem pod wrażeniem jak dobrze znasz Bianę. :) Mała może być dumna, że ma taką panią. I pod taką opieką na pewno szybciutko wróci do zdrowia - czego życzę ja, Piegus i ... Buddy. :eviltong: I koteczce oczywiście też, choć chłopaki to z kotami tylko się ganiają. ;) No nie da się ukryć że znam swoje psisko :) Bazyla już nie tak bardzo , on jest normalny, jemu nie musiałam się nigdy aż tak dokładnie przyglądać, natomiast Biana przez to wszystko co mi zafundowała ;) jest pod moją baczną stałą obserwacją - permanentna inwigilacja :evil_lol: Dobrze że już wiemy co i oby teraz szybko się tego pozbyć ... A Buddy to Foksik ? Muszę do Was zaglądnąć :) :oops: Dzięki za info o masażu - nie wiem czy uda mi się to robić profesjonalnie choćby w jakimś procencie , ale będziemy próbować - bardzo się to psiakom spodobało i mnie też :) zwłaszcza że ja uwielbiam psie łapeczki :) Quote
savahna Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 Czytałam zaległości i mi umknęło chorowanko zwierzyńca....:roll: To widzę Rudzia,że Ty specjalizację z biancologii zrobiłas.;) Pewnie kocina dziadostwo przywlekła jesli jest wychodzaca... Zdróweczka wszystkim.....:loveu: Quote
Rudzia-Bianca Posted October 28, 2011 Author Posted October 28, 2011 savahna napisał(a):Czytałam zaległości i mi umknęło chorowanko zwierzyńca....:roll: To widzę Rudzia,że Ty specjalizację z biancologii zrobiłas.;) Pewnie kocina dziadostwo przywlekła jesli jest wychodzaca... Zdróweczka wszystkim.....:loveu: Nie , Happy to domowy kotecek , czasem na balkon wyjdzie i bardzo rzadko do ogródka na sznurku ;) Quote
savahna Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 Rudzia-Bianca napisał(a):do ogródka na sznurku ;) Powinno byc tak:"...na sznurku:diabloti: " Nie no żartuję oczywiście.;) Ja swojej jednej zakładałam szczeniecą obróżkę i też sznureczek...Muszę na wiosnę szelki kocie kupić...Bo wprawdzie ma malutki kojec,zeby mogła na dworze posiedziec, ale spacerki po ogródku wskazane....:p Quote
Rudzia-Bianca Posted October 28, 2011 Author Posted October 28, 2011 Happy ma szelki :) na obróżce by się na pewno powiesiła bo to wariatka :) Quote
weszka Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 Biedna Bianca ale dobrze, że sprawa już jasna i wiadomo co i czym leczyć. Kocica też biedna. No i ty z całym cyrkiem. Trzymajcie się w tym lazarecie ;) Quote
Rudzia-Bianca Posted October 28, 2011 Author Posted October 28, 2011 weszka napisał(a):Biedna Bianca ale dobrze, że sprawa już jasna i wiadomo co i czym leczyć. Kocica też biedna. No i ty z całym cyrkiem. Trzymajcie się w tym lazarecie ;) Dzięki weszko :) Mam już sznupki , może dziś ruszę z produkcją ;) Quote
Rudzia-Bianca Posted October 28, 2011 Author Posted October 28, 2011 [FONT="][FONT=Book Antiqua]SZTUĆCE GERLACH klik [/FONT][/FONT] [FONT="][FONT=Book Antiqua] MISZ MASZ DLA KIELC KILK[/FONT][/FONT] [FONT="][FONT=Book Antiqua]M[/FONT][FONT="]IKOŁAJOWO [/FONT][/FONT] dodałam nowe bileciki [FONT="][FONT=Book Antiqua]PSIE CHRZCINY - ZOSTAŃ CHRZESTNYM [/FONT] [/FONT] [FONT=Book Antiqua]PAPIEROWY SKLEPIK RUDZI ZAPRASZA KLIK[/FONT] Quote
Rudzia-Bianca Posted October 29, 2011 Author Posted October 29, 2011 Dziś Bazyl poszedł po raz pierwszy sam na sam z moim tatą na spacer , ależ obaj byli szczęśliwi :) Bianeczki im nie dałam , my odbyłyśmy babski spacerek :) Quote
dii Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Bianeczka z domkiem lepiej nie mogła trafić :iloveyou: Dużo zdrówka całej Twojej ferajnie Małgosiu :calus: oby ten efekt domina z choróbstwem zadziałał też w drugą stronę :thumbs: a jak wyzdrowieją to jakieś foto tu się chyba pojawi ;) Gorąco pozdrawiam :kiss_2: Quote
Rudzia-Bianca Posted October 30, 2011 Author Posted October 30, 2011 dii napisał(a):Bianeczka z domkiem lepiej nie mogła trafić :iloveyou: Dużo zdrówka całej Twojej ferajnie Małgosiu :calus: oby ten efekt domina z choróbstwem zadziałał też w drugą stronę :thumbs: a jak wyzdrowieją to jakieś foto tu się chyba pojawi ;) Gorąco pozdrawiam :kiss_2: Cześć dii :) Jak Twoje psiska ? Mają już swój wątek ? A ja nie wiem co się stało i kto na nas zły urok jakiś rzucił :( -0 Bazyleo od rana wymiotuje żółtą pianą :( ale taką jakby ktoś żółtej farbki mu dał ... Dostał hepatil i leży . Quote
dii Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Czasami wymioty ( takie żółcią) u moich psów towarzyszą stanom zapalnym np. gardła , ucha itp. U nas SZeki miesiąc temu miał operację , dusił się, nie mógł spać ( i my też :( ) ropa leciała z nosa . Po kolejnych antybiotykach , sterydach , badaniach serca , prześwietleniu płuc ,które nic niepokojącego nie wykazały , zdecydowaliśmy się na operację usunięcia nadziąślaków i zrobienia porządku z jamą ustną . Okazało się dodatkowo, że miał wielką cystę w przegrodzie nosowej z której zciągnięto dwie strzykawki ropy :angryy: Teraz chłopak jest jak nowy bez tych okropnych nadziąślaków i po liftingu jamy ustnej :loveu: Ogólnie : mąż reperuje swój portfel po leczeniu psiula :eviltong: a między Sarą i SZekusiem miłość kwitnie :buzi: Niestety czasu ciągle brak i nie założyłam galerii psiakom :oops: Quote
Rudzia-Bianca Posted October 30, 2011 Author Posted October 30, 2011 dii napisał(a):Czasami wymioty ( takie żółcią) u moich psów towarzyszą stanom zapalnym np. gardła , ucha itp. U nas SZeki miesiąc temu miał operację , dusił się, nie mógł spać ( i my też :( ) ropa leciała z nosa . Po kolejnych antybiotykach , sterydach , badaniach serca , prześwietleniu płuc ,które nic niepokojącego nie wykazały , zdecydowaliśmy się na operację usunięcia nadziąślaków i zrobienia porządku z jamą ustną . Okazało się dodatkowo, że miał wielką cystę w przegrodzie nosowej z której zciągnięto dwie strzykawki ropy :angryy: Teraz chłopak jest jak nowy bez tych okropnych nadziąślaków i po liftingu jamy ustnej :loveu: Ogólnie : mąż reperuje swój portfel po leczeniu psiula :eviltong: a między Sarą i SZekusiem miłość kwitnie :buzi: Niestety czasu ciągle brak i nie założyłam galerii psiakom :oops: Miziaki dla biedulka Szekusia , ciesze się ze wszystko już ok . Dobrze ze się psiska polubiły :) Pooglądałam zdjęcia na Picassie - superowe te Wasze boksie są :) Quote
dii Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Rudzia-Bianca napisał(a):Miziaki dla biedulka Szekusia , ciesze się ze wszystko już ok . Dobrze ze się psiska polubiły :) Pooglądałam zdjęcia na Picassie - superowe te Wasze boksie są :) Dziękujemy serdecznie za miłe słowa :iloveyou: i także przesyłamy mizianki Twoim chorowitkom, oby jak najszybciej wyzdrowiały :calus: Quote
mariusz pp Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Rudzia i jak psiaki? Dopiero teraz doczytałem, coś się ostatnio spóżniam Quote
anetta Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Ja nie mogę, masz szpital w domu non stop, współczuje. Głaski dla zwierzaków. Quote
Rudzia-Bianca Posted November 1, 2011 Author Posted November 1, 2011 mariusz pp napisał(a):Rudzia i jak psiaki? Dopiero teraz doczytałem, coś się ostatnio spóżniam A dzięki , zdrowieją chyba bo broją coraz bardziej :) Biana oraz częściej zachowuje się jak ona :) Czyli to chyba było od bolących uszków . A Happy też chyba lepiej, uszyska ładne różowiutkie ale jeszcze zakrapiamy :) anetta napisał(a):Ja nie mogę, masz szpital w domu non stop, współczuje. Głaski dla zwierzaków. Hej anetta :) nie tak stale już na szczęście, no ale zwierzaki trafiły mi się wyjątkowe pod każdym względem ;) chorowania również . Wymiziane :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.