Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Wszystko się zmieniło 11 maja 2007r. o godz. 9.30 odszedł ode mnie po 15 latach bycia ze mną mój ukochany lisek Wauzik. I tego samego dnia chyba jako znak od mojego Wauzikaa , ze dobrze zrobiłam, że pozwoliłam mu odejść, że to nagroda za to że nie byłam egoistką i nie pozwoliłam mu bardzo cierpieć - znalazłam na forum oddam psa Rudzię - mała , rudą przerażoną kulkę . Dwa dni burzy myśli i telefon do opiekunki Rudzi , kilka telefonów z dziwnymi pytaniami, wątpliwościami , strachem no i po kilku dniach decyzja - nie mogę jej zostawić , ona już zawojowała moje serducho i musi być moja .
Rudzia przed przyjazdem do nowego domku została ukąpana i tak wyglądała :


a 19 maja 2007 r. około południa w słoneczną sobote przyjechała pod opieką cudownych opiekunów z Kielc prosto do mojego domu maleńka , kudłata , ruda i przerażona sunia .cdn



11 lutego 2010 r. nastąpił cud - do Bianki dołączył Leny :multi: który za kilka dni został przechrzczony na Bazyla ;)






Edited by Rudzia-Bianca
Posted (edited)

od rana nerwowe krzątanie się po domu , ostatnie zakupy dla maleńkiej i spoglądaniena telefon , który nareszcie zadzwonił, są , jeszcze kilka minut i Rudzia będzie u mnie . Jest , przyjechała , śpiąca królewna, ponieważ dzikus z niej straszny dostała maleńka środek uspokajający na drogę no i zasnęla snem twardym na .....
dwa dni .
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5552212#post5552212
Czym doprowadzała mnie do rozpaczy , a nasza wet do zlości bo ciągle dzwoniłam do niej ze psina nadal spi, czy to normalne, a może jednak by przyjechała ją zobaczyć, a serduszko strasznie szybko bije , a oddycha jak maratończyk po biegu itp itd
Tak upłynęły nam piersze dwa dni razem
psina w legowisku ja na łózku z telefonem obok jakby nie daj Bóg coś się złego działo .
Po dwóch dniach wielka radosć :multi: psina( ochrzczona w trakcie snu Biancą ) obudziła się i od razu uciekła w najmniejszy kąt w pokoju [IMG]http://img162.imageshack.us/img162/4273/bianca018tl2.jpg" class="ipsImage" alt="">

cdn

Edited by Rudzia-Bianca
Posted

Bianca po tym jak się obudziła bardzo długo nie wiedziała , nie przyjmowała do wiadomości że człowiek to nie wróg, że miska słuzy do jedzenia a to co na misce należy do niej i może zjeść w spokoju , że każdy szmer nie jest spiskiem na jej młodziutkie psie życie , że chcemy żeby była szcześliwym pieskiem . Tu opisuje cześć naszych problemów http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=73765

A teraz pora na zdjęcia mojej kochanej Biany która zawojowała moje serducho i zajęła każda wolną minute :) :loveu:

pierwsze wyjście do nowego ogródka:crazyeye:

Posted

No to się udało małemu rudzielcowi. Bianca dobrze trafiła, pewnie Twoim wyborem kierował nie tylko ślepy traf, ale i twój ukochany psiak , ktory odszedł za Tęczowy Most. Patrzy dziś na Was z góry i cieszy się ,że nie jesteś sama. Ja też starciłam swoją ukochaną sunię i podobnie jak Ty wypatrzyłam w necie Inkę. Inka jest zupełnie niepodobna do Mikułki, ale dziwna rzecz z czasem nabiera wielu zachowań takich jak tamta. A kiedy zakładałam jej wątek na Dogo nie mogłam się zalogować dopóki nie użyłam słowa związanego z Mikułką. Wierze , może to śmieszne, ze ona zaakceptował nasz wybór. Życzę Wam powodzenia:loveu: .

Ps. Twoja Bianca jest troszkę podobna do mojej drugiej suni 6- letniej Bryłki.

Posted

rzeczywiście moze to śmieszne , ale ja swięcie wierzę że to mój Wauzik znalazł dla mnie tą piękną sunię , nigdy wcześniej nie otworzyła mi sie przypadkowo inna strona niż chciałam .
Myślę że Biana jest znakiem od Wauzika że dobrze zrobiłam pozwalając mu odejść , może sobie tylko wmawiam takie rzeczy ale dzięki temu łatwiej mi pogodzić się z tym że nie ma go już ze mną :( :(:( ;( choćby dlatego że ta mała :diabloti: zabiera mi cały czas i nie mam nawet sił i czasu myśleć za dużo .

A tak wyglądal mój Wauziczek na kilka dni przed tym jak mnie opuścil na zawsze
już ledwo chodził bidulek :(
takie smutne oczka
jako dorosły pies nie był podobny do Bianki ale jao szczeniaki wyglądali bardzo podobnie. Niestety nie mam zdjeć Wauzika jak był malutki :-(
takiego go mam cały czas w głowie mój kochany Wauzul uśmiechał się do samego końca :iloveyou:

Posted

... Ooo a co to za piękna ruda dama???

Gdyby nie Saga w zyciu bym się nie zorientowała, że to jedna z kieleckich bid...
Przepiękna srystokratyczna minka. Widać, że Bianca jest szczęśliwa :loveu:

Posted

Masz rację zajęcie się innym psiakiem bardzo pomaga i choć po odejściu Mikci ( która miała zaledwie 10 rok) w domu był jeszcze Bryłcia smutek był ogromny. Dopiero pojawienie się Inki i problemy związane z przystosowaniem jej do nowych dla niej warunków, pochłonęły całą naszą uwagę. Od odejścia Mikuli mija powoli 5 miesiąc, teraz jest łatwiej ,bo Mikcia jest w naszych sercach ciepłym promyczkiem , o którym zawsze będziemy pamiętać , ale odszedł ból związany z jej pożegnaniem. Przestaliśmy też porównywać Inkę i Mikułę, bo podświadomie robiliśmy to , mając jakby poczatkowo troszkę ukrytego głęboko żalu, że Incia zachowuje się Inaczej. Dziś wiemy, że każda z nich jest całkiem inna i potrafimy odzielić je od siebie i kochac Inkę z całą jej odmiennością. Choć faktycznie z czasem ,chyba za pośrednictwem Bryłki, która chowała się razem z Miką, Inka nabiera niektórych nawyków zupełnie takich jak Mikcia.

Pozdrowienia od całej naszej Rodzinki razem z Inulą i Bri- bri :loveu:

Posted

Fiona - no tak minki to ona ma arystokratyczne, ale czy jest szczęśliwa tego nie wiem ;( bo panna strasznie humorzasta i lękliwa i tak rzadko wygląda na szczęśliwą chociaż bardzo się staramy żeby taka była i mamy nadzieję że kiedyś tak będzie :)
Biana jest cudownym kochanym pieskiem :loveu: nie wyobrażam sobie już życia bez niej ale potrzeba jej jeszcze duuuużo czasu zeby można było powiedzieć ze jest normalna .
Potrafi kilka dni ze stresu nic niejeść i udawadnia wszystkim że to nie jest prawda że pies przy pełnych miskach jedzenia nie może się zagłodzić :( może - kilka tygodni temu wylądowaliśmy u weta na kroplówkach bo panna 4 dni nie jadla i słaniała się z głodu na łapkach - mając w każdym kącie domu miskę z jedzeniem . I tak jest stale mała radostka i kilka problemów .Ale i tak kocham ją straszliwie :loveu:

Posted

tak sobie myślę że gdyby nie pojawiła się w moim życiu Bianca to zwariowałabym z rozpaczy , Wauzik był ze mną przez połowe mojego życia , był moim przyjacielem, skarbkiem , pocieszycielem , rozweselaczem . Był zupełnie inny niż Bianca , wesoły , radosny, krnąbrny i uparty, żarłok nie z tej ziemi , odważny , dominant całą gębą :) Biana jest zupełnym jego przeciwnieństwem we wszystkim - nasz wet się śmieje że nawet w tym że Wauzi u niej zachowywał się tak że aż wstyd to opisywać ( żadna baba nie będzie mnie kłuła, opatrywała , w uchu grzebała itp bo kły pójda :evil_lol: w ruch ) a Biana - na wszystkie zabiegi reaguje minką - skoro musicie to róbcie ze mną co chcecie ja wam przeszkadzać nie będę .

Pozdrawiamy całą Psią rodzinkę :)

Posted

Ale historia :))))
Bianca na pewno jest Ci wdzięczna że ją przygarnęłaś :loveu::loveu::loveu:
Jest śliczna :loveu::loveu::loveu:

I jaką ma koleżanke trikolorke :loveu::loveu::loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...