Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Podejmuje się wymyślenia imienia z całą odpowiedzialnośćią ;) jeszcze nie dostałam odpowiedzi, jeśli nie dostane do jutra to zadzwonie do Asi i zapytam osobiście ;). Na tymczasie mógłbybyć u mnie az do momętu znalezienia nowego domku.

  • Replies 108
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mam świerze wieści...malentas jest w ciut lepszym stanie....je, nie ...nie je on w............przepraszam...:oops:
warunki ma dobre..pojechało do niego pyszne żarełko...such RC i saszetki Animondy dla kociat i saszetki Hillsa...

jest strasznie brudny...co do oczek to narazie nic nie wiemy..są bardzo zapadniete ..może ich nie odzyskac ale może w jakims stopniu widzieć..czas pokaże ....
ważne że je...je i mruczy i tuli się ....
ma fajne futerko ..takie gęste ,grube no śliczny jest:p

bardzo ważne jest aby ktos się nim interesował....jedzonka dostał na 3dni....chyba że wcześniej opchnie:lol:

Posted

Koty mają kilka żyć......Ale byłby szok, gdyby się okazało, że jednak coś tam z tych oczu będzie.......Nadzieja jest matką głupich, ale ja nie jestem zbyt mądra:p

Posted

Hej dziewczyny, tu Aśka od transportu.;)
Niestety nie wiem na 100% czy i kiedy jadę do Bielska, wypowiedzielismy najem mieszkania. Prawdopodobnie jeszcze raz we wrzesniu pojade, ale dopiero po 20-tym. Kociaczka zabiore ofkors!:p
Mieszkam na powislu i moge wpadac do niego codziennie jesli towarzystwo niedoswiadczonej w obsludze kotow moze sie na cos maluchowi przydac.;)

Posted

Aska byloby super- tak mysle- zeby ktos go poglaskał troszke, pobawil sie. Na jedzeniu kocim nie znam sie nic a nic, ale moze gotowanego kurczaka troszke zawiezc? on ma nr 12/09. ciekawe, ile czasu jeszcze moze tam byc.

Posted

O jennny jasne, że warto pobyć z małym. Gotowany kurczak jak najbardziej. Z karm to najlepsza jest animonda, wersja dla smarkaczy.Można mu też mleczko takie dla kotków kupić. Dopilnować odpchlenia i odrobaczenia........bo to niby w tych lecznicach zawsze obiecują zrobić, ale jak im się na ręce nie patrzy.....
A poza tym, to oczka to pewnie warto czymś przemywać, i też tego pewnie odpowiednio często nie robią....

Posted

To jutro pójdę!:loveu:
Tylko ja się na kociach zupełnie nie znam...:oops:Zaniosę mu mięcho gotowane z ryżem i mafefką, pogłaskam (o ile się odważę :evil_lol:, nie umiem czytać kociej mowy ciała więc zawsze mam pietra, że mnie drapnie:oops:), pogadam.

Posted

Eee tam ja jak miałam moje tymczasowe kociaki - takie na strzykawce, to dopiero się bałam......że się zakrztuszą, że za mało, że za dużo.......ze źle.
Niemowlak to pikuś w porównaniu z kociakami:-)
Ale jak czlowiek musi, to się szybko uczy

Posted

wczoraj u małego była genowefa z miau...zawiozla mu jedzonko..niestety nie mogła nawet zobaczyc kocinki pani z recepcji była na nie...:mad:
prawdopodobnie oczek nie będzie:-(
kocinek je z wielkim apetytem..napewno chetnie pomiziałby się z człowiekiem ..ale czy sie uda? Ania nie miała problemu ...zalezy na kogo sie tam trafi..
powodzenia życze i czekam na wiadomosc..
oczywiście mizianko odemnie prosze kocince zaserwować...:p

Posted

Ja się wybieram dziś pod wieczór, tak po 20-ej, wtedy jest mniejszy ruch i może dzięki temu mnie wpuszczą. A na kogo kociak jest w lecznicy zapisany? Może jak się powołam to będą bardziej przychylni? Znają mnie tu z wizyt z psiakami ale czy wpuszczą... Mięcho się gotuje.:p

Szkoda ślepek, strasznie szkoda!:placz:

Posted

Helloł, zaraz wychodzę, na kogo mogę się powołać w lecznicy? Nie chciałabym iść na marne... Swoją drogą rozumiem że weci mają dużo pracy, ale nie powinni odmawiać odwiedzin.:diabloti:

Posted

Byłam w lecznicy, niestety do kocia mnie nie wpuścili. "Bo to szpitalik zakaźny, a poza tym jak się przychodzi to reszta kociaków się denerwuje bo też chcą dostać jeść i głaskanie". Nie wiadomo jak długo jeszcze mały ma zostać w lecznicy. Kto jest jego prawnym opiekunem?

Posted

Kociak ma zostać jeszcze ok. półtora tygodnia...ładnie radzi sobie z omijaniem miseczki z woda..to już duzy sukces..na swoim terenie czuje się niezle...
nadal brudny i troszke byle jaki ale tam leczą to nie salon pięknosci........
wczoraj była Ania ,znów zawiozła mu jedzonko..je duzo..trzeba mu takiego zapachowego ..to go węch zwabia..je 4 razy dziennie ..acha z suchym nadal nie radzi sobie dobrze...

Posted

A czy to konieczne jest żeby on w tym szpitalu siedział?:oops:
Ja mam średnie zaufanie do tej lecznicy:roll:...no i wiadomo, rekonwalescencja w domu przebiega zawsze szybciej niż w samotności w lecznicowej klatce.

Posted

AśkaK napisał(a):
A czy to konieczne jest żeby on w tym szpitalu siedział?:oops:
Ja mam średnie zaufanie do tej lecznicy:roll:...no i wiadomo, rekonwalescencja w domu przebiega zawsze szybciej niż w samotności w lecznicowej klatce.


Nic dodać, nic ująć..........święte słowa

Posted

kotek nie musiałby być w lecznicy ale nikt nie dał mu tymczasu...

co by nie powiedzieć ma ciepło,pełna miche,jest leczony,alternatywą był dwór(czyli śmierć powolna) ew. uśpienie...żyje dzięki temu że przyjeli go do lecznicy...i jestem im ogromnie za to wdzięczna...

Posted

Nikt nie krytykuje Twojej decyzji, czasem to jedyne wyjście.
Ja tylko pytam czy koniecznie być tam musi.............kroplówki, częste zabiegi itp?
Czy też np. mógłby wylądować na tymczasie....albo w ogóle pojechać do Herspri. Ja wysyłam w sobotę psa do Cieszyna.........dlatego pytam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...