Małgoś J. Posted May 31, 2004 Posted May 31, 2004 A mój pies niestety ma pamiątke po kleszcu ..która utrzymuje sie juz4 tydzień.Przybrała postac podskórnego ziarna groszku i wg.pani wet.samo sie wchłonie ..pozyjemy,zobaczymy..na razie nie wiem co o tym myslec...a moze to cos innego? Quote
argo Posted June 1, 2004 Posted June 1, 2004 Czekaj, bo mnie zgubiłeś... Czego skąd nie pamiętam? :hmmmm: Chyba ZARTUJESZ? :oops: :roll: CIEBIE i z Tobą nie można się ZGUBIĆ :roll: 'chyba' ? :P :wink: Quote
Evelina Posted June 1, 2004 Posted June 1, 2004 Czekaj, bo mnie zgubiłeś... Czego skąd nie pamiętam? :hmmmm: Chyba ZARTUJESZ? :oops: :roll: CIEBIE i z Tobą nie można się ZGUBIĆ :roll: 'chyba' ? :P :wink:gdy kleszczy wokol pelno :roll: Quote
Drache Posted June 1, 2004 Posted June 1, 2004 Odkad mam Plastra, stosowalam frontline, ale ostatnio znajdowalam coraz wiecej opitych kleszczy, wiec postanowilam poradzic sie weta, co dalej i spytac o adventix. Moj wet dopiero od niedawna ma w swoim gabinecie ten specyfik, wiec powiedzial, ze nie moze mi zagwarantowac sukcesu i ze nie poleca zmiany, jesli frontline sie sprawdzal. Jesli jednak mam jakies watpliwosci, to mozna sprobowac czegos nowego (czyli czegos, czego jeszcze na moim psie nie stosowalam). Ja nie wierze w 100% zadnemu z tych preparatow, ale odpukac odkad zakroplilam Plastra adventixem, znalazlam na nim w przeciagu miesiaca tylko jednego kleszcza. Nie wiem czy slepa jestem, czy kleszczy mniej, czy moze po prostu akurat na moim psie to dziala lepiej niz frontline. Quote
Gosiek Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 Wygrzebuję temat z czeluści. Co się dzieje ze skórą w miejscu z którego został wyciągnięty kleszcz? Czy to miejsce powinno np ropieć lub się zaczerwienić, czy też może nic sie nie powinno dziać? Gosia Quote
Flaire Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 Co się dzieje ze skórą w miejscu z którego został wyciągnięty kleszcz? Czy to miejsce powinno np ropieć lub się zaczerwienić, czy też może nic sie nie powinno dziać? Z reguły zostaje takie malutkie zgrubienie, jakby grudka, może być zaczerwienione. Z czasem znika. Jeżeli kawałek kleszcza został w psie (tzw. "głowa"), to może trochę ropieć - to reakcja organizmu na obce ciało. Można przemywać czymkolwiek przemywasz inne ranki, albo zostawić - z czasem, "głowa" zostanie wydalona i ranka się zgoi. Quote
Gosiek Posted July 22, 2004 Posted July 22, 2004 wielkie dzięki Flaire za info. Axel jest moim pierwszym pieskiem a wczoraj pierwszy raz w życiu widziałam wbitego kleszcza ! Na Ciebie zawsze można liczyć :thumbs: :ylsuper: pozdrawiam serdecznie Gosia Quote
Flaire Posted July 22, 2004 Posted July 22, 2004 Gosiek, to jeszcze dodam, że teraz powinnaś uważać na objawy choróbsk odkleszczowych, szczególnie babesziozy, kóra potrafi zabić psa w przeciągu kilku dni. Objawy babesziozy to brak apetytu, apatia, gorączka - wszystkie te objawy teraz łatwo wziąć za objawy upałów, tak że uważaj! No i mam nadzieję, że używasz środków przeciwkleszczowych... Być może warto się zastanowić, czy wystarczające. Oczywiście żadne środki nie są na 100% skuteczne, ale na pewno lepsze, niż nic. Quote
Gosiek Posted July 22, 2004 Posted July 22, 2004 Używam Frontline spot-on. O choróbskach wiem. Axelek zachowuje sie absolutnie normalnie, biega i szaleje jak zawsze. Mam nadzieję, ze wszystko będzie OK. Ale nie wiedziałam czy są jakieś ślady po wyciągnięciu kleszczydła. Na yoraskach opisałam dlaczego i jakiego kleszcza Axel "złapał" Ogólnie nie bywamy tam, gdzie te wstręciuchy urzędują. :wink: Axel biega głównie po ogrodzie :lol: :lol: pozdrawiam Gosia Quote
klara796 Posted July 22, 2004 Posted July 22, 2004 Będę z moim goldkiem w lesie nad jeziorem. Pies jest zafrontlajtowany i wet polecił na czas pobytu w lesie jeszcze obroże Preventic. Znając mojego psa, będzie on co chwila siedział w wodzie. Czy wówczas zdejmować mu obrożę i zakładać gdy pies wyschnie, czy pozwolić mu w niej pływać? Quote
Flaire Posted July 22, 2004 Posted July 22, 2004 Wg literatury Preventica, obroża jest odporna na wodę, ale w jakim stopniu, to trudno stwierdzić... Quote
argo Posted July 23, 2004 Posted July 23, 2004 Myślę, że obroża nie traci swoich właściwości ale ... istota jej działania polega na tym, że wydobywa sie z z niej środek trujący - w postaci pudru - działający na kleszcze. Czy 'zmoczona' obroża wydziela go tyle samo co sucha? :confused: Producent tego nie podaje. :-? Logicznie myśląc, środka p.kleszczowego będzie mniej na sierści. No a kąpiel psiura ZMYJE z niego środek p.kleszczowy. Więc? :hmmmm: :hmmmm: Quote
ingridr Posted July 28, 2004 Posted July 28, 2004 Moi kochani! Do kiedy mogę się jeszcze spodziewać takiego zmasowanego ataku kleszczy :evil: ??? Czy we wrześniu te obrzydliwe robactwa dają sobie spokój, czy mam sobie nie robić nadzieji??? Quote
Flaire Posted July 28, 2004 Posted July 28, 2004 Moi kochani!Do kiedy mogę się jeszcze spodziewać takiego zmasowanego ataku kleszczy :evil: ??? Czy we wrześniu te obrzydliwe robactwa dają sobie spokój, czy mam sobie nie robić nadzieji??? ingridr, nie chcę Cię martwić, ale z tego co czytałam i co potwierdził mój wet, najgorzej jest na wiosnę i na jesieni. Teraz jest stosunkowo spokojnie - przynajmniej jeśli chodzi o zakażenia babesziozą. Quote
ingridr Posted July 28, 2004 Posted July 28, 2004 nie, no teraz to mnie załamałaś - myślałam, że jak będzie troszkę chłodniej w połowie wrześnie to te małe świństwa zasypiają sobie na zime :D Quote
nice_girl Posted July 28, 2004 Posted July 28, 2004 Dzisiaj zauważyłam u Klio to paskudztwo.Kleszcze był mało opity i w związku z tym mam pytanie.Kiedy najwcześniej ona go mogła złapać?Możliwe jes , ze żeruje na niej juz od niedzieli, kiedy byłyśmy w lesie?W ogóle to się spieszyłam i źle wyciągnęłam tego kleszcza - została główka. :( No, ale myśle, ze szybko jej to wyropieje. :roll: Quote
ingridr Posted July 28, 2004 Posted July 28, 2004 Chyba, że to był kleszcz anorektyk :lol: :lol: :lol: Ale tak na serio, to kiedyś u mojej Pysi kleszcz (po rannym spacerku) wieczorkiem wyglądał już całkiem konkretnie (jak paznokieć w małym palcu u ręki), a przy wyciąganiu to całkiem mocno machał łapkami :evil: Quote
nice_girl Posted July 28, 2004 Posted July 28, 2004 Tez mi sie zdaje, że musiała go złapac dzisiaj albo wczoraj.Jest to dla mnie o tyle dziwne, ponieważ byłysmy na spacerze tylko na smyczy, na osiedlu ze względu na fatalną pogodę :roll: Quote
ingridr Posted July 28, 2004 Posted July 28, 2004 Kiedys sobie siedzę w McDonaldzie na dworze (wokól pełno choinek) a tam po stole sobie kleszcz popiernicza....także kleszcz mogła dostać wszędzie :lol: :lol: (zapytaj psiaka czy nie był na cheesburgerze w Macu :lol: :lol: :lol: ) Quote
Runa Posted July 28, 2004 Posted July 28, 2004 Ingridr na cheesburgerze? Raczej na podwójnych wieprzmacu :wink: Quote
asher Posted September 13, 2004 Posted September 13, 2004 podnosze, bo po miego grzyba zakładać nowy temat... na początek refleksja :lol: Preventic przepisywaliby częściej, gdyby nie był tak bardzo toksyczny i ... smaczny. Leczyli kilka przypadków zatrucia psów Preventiciem, jak również słyszeli o przypadku zatrucia człowieka :o :o :o zeżarł??? matko... a teraz do rzeczy, oświećcie mnie - Sabina jest zakroplona Expotem, ale mimo to wczepione kleszcze czasem znajduję. z waszych wypowiedzi wynika, że powinien odpaśc w ciągu 24 h i w tym czasie ryzyko zakażenia jest niewielkie. lepiej więc takiego kleszcza zostawić i obserwować, czy sam odpadnie, czy może lepiej jednak go usunąć od razu? saoją drogą zastanawia mnie jak to sie dzieje, że mojej psicy sie te paskudy czepiają, a mnie jakos nie, choc łaże tam, gdzie ona i nawet po trawach się czasem razem tarzamy... nie żebym chciała, oczywiście :lol: Quote
Flaire Posted September 13, 2004 Posted September 13, 2004 podnosze, bo po miego grzyba zakładać nowy temat...na początek refleksja :lol: Preventic przepisywaliby częściej, gdyby nie był tak bardzo toksyczny i ... smaczny. Leczyli kilka przypadków zatrucia psów Preventiciem, jak również słyszeli o przypadku zatrucia człowieka :o :o :o zeżarł??? matko... To było dziecko i tak, zjadło. :evil: Sabina jest zakroplona Expotem, ale mimo to wczepione kleszcze czasem znajduję. z waszych wypowiedzi wynika, że powinien odpaśc w ciągu 24 h i w tym czasie ryzyko zakażenia jest niewielkie. lepiej więc takiego kleszcza zostawić i obserwować, czy sam odpadnie, czy może lepiej jednak go usunąć od razu? Usuwać jak tylko zauważysz. Nie wiem jak z Exspotem, ale na stronach Frontline raczej mówią o tym, że kleszcze odpadną po najwyżej 48 godzinach, nie 24. Niestety to jest dostatecznie długo, żeby pies się zaraził. Niemniej ja używam Frontline od lat, przebywam z psem w zakleszczonych miejscach i, jak narazie, żadnego wbitego kleszcza jeszcze nigdy nie znalazłam (ODPUKAC!!!). Więc na Twoim miejscu, ja bym się zastanowiła nad spróbowaniem innych środków lub kombinacji środków. Jeden zakażony kleszcz wystarczy, żeby pies bardzo ciężko zachorował, więc z tym nie ma żartów. Quote
maw Posted September 13, 2004 Posted September 13, 2004 Flaire a używasz Frontline do zakrapniania czy takiego w spraiu? m Quote
Flaire Posted September 13, 2004 Posted September 13, 2004 Flaire a używasz Frontline do zakrapniania czy takiego w spraiu?Do zakraplania. Do tego w speju jestem nieprzekonana, bo aplikacja wydaje mi się zbyt trudna (zależnie od tego, który pojemniczek kupiłaś i wagi psa, aplikowanie według instrukcji może wymagać nawet kilkuset "pstryknięć"). Quote
asher Posted September 13, 2004 Posted September 13, 2004 Flaire, niestety zakroplilam Sabine Expotem tydzien temu, wiec przez najblizsze trzy zmiana chyba odpada? jutro za to nabede jej obroze. pech chcial, ze jestem w radomiu do przyszlego tygodnia, a nie chce z tym zwlekac, wiec trzeba bedzie isc do przypadkowej lecznicy :-? udam sie do tej od swiatlej pani doktor od szczepionek :D brrr, przyznam sie wam, ze az mnie otrzasa, kiedy mam sie zajac kleszczem. ja sie ich po prostu... panicznie boje. jak i pajakow... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.